Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 423
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety, sekcji nie było, ponieważ toksykologię robią jedynie w Puławach i podobno są to gigantyczne koszty. W ZHW mogą badac przy sekcji tylko obecność pierwiastków, a za kazdy płaci się osobno 50 zł. Po konsultacji z Klaudią doszłysmy do wniosku, nie ma sensu wydawać tylu pieniędzy, skoro nie da się jednoznacznie okreslić przyczyny śmierci i nie da się nikomu udowodnić celowego otrucia. Klaudia z kolei konsultowala się ze swoja p. doktor, bo nie bardzo wiedziałyśmy co robic w tej sytuacji, a Andrzej czekał z Reksiem na decyzję.

Powiedział, że Reksio wyglądał strasznie. Oczy miał całe krwistoczerwone, z pysia wydostawała sie też krwawa wydzielina. Całe szczęście, że nie musiałam tego oglądać, bo nie potrafie się i tak pozbierać.

Divia_gg zrobiła mi bazarek na dług Reksia.
Bardzo proszę, jesli ktoś może, żeby też coś wystawić, czy dorzucić grosik. Szczerze mówiac, musiałam pozyczyć pieniądze, żeby zapłacić za wczorajszą akcję ratowania.
Jak Andrzej wróci do domu, to wstawię kartę choroby z zapłacona kwotą, bo miał ja ze soba, zeby pokazac w ZHW.

Posted

Jaaga nie mam pojęcia co napisać:( To wszystko jest takie straszne. A co do bazarku na długi to poszukam czegoś może też się nada. Co za zwyrodnialcy żyją na tym świecie:angryy:

Posted

Bardzo wszystkim dziękuję.

Czy mogę komuś podesłać niepomniejszoną kartę Reksia na maila? Nie potrafię wstawiac zdjęć, które powiększają się po kliknięciu, a karta jest formatu A4, na dwie kartki.

W sumie zapłaciłam za Reksia 304,99 zł i nie mam osobnego rachunku, tylko własnie wydrukowane na karcie wizyty.

Myslałam, że konto będzie podawać Mikoada, ale w takim razie podam swoje na PW.

Nie wchodziłam tu wczesniej, bo naprawdę nie potrafię się po tym wszystkim pobierać.

Przedwczoraj na sieni znalazłam 5 martwych myszy, co jest o tyle dziwne, ze nie widziałam żadnej przez chyba pół roku, a tu naraz tyle. Nie wiem, czy mogły też coś zjeść? Siedzę w domu i obsewuję wszystkie psy. Jeszcze trochę, a wpadnę w jakąś paranoję.

Posted

O matko i córko! To jakaś większa "akcja" z tym truciem! Obserwuj pilnie, bo jeśli (odpukać!!!!!!) coś byłoby nie tak, trzeba reagować natychmiast. Co za podły świat!!!!!

Posted

kurczę, cholera! wchodziłam na watek w przekonaniu, ze kryzys zażegnany.....
:-( :-(. biedny chłopaczek.
jaaga, zwykłe plastikowe kagańce dla psiaków. zadowoone nie będą, ale przynajmniej zywe.
kamerki internetowe na teren? bo to wygląda faktycznie na wiekszy plan.


bardzo mi przykro, bardzo.

Posted

Jak ja miałabym przed spacerem kagańce zakładać tylu psom? To nierealne, zresztą część moich waży poniżej 2 kg, a jeszcze są mopsy, dla których nikt nie wymyślił kagańca. Jakoś musimy sobie radzić. Wychodzimy tylko przed dom, dobrze że śniegu tyle nasypało.
Najbardziej zależałoby mi na Nesce, żeby mogła gdzieś trafić, bo ona wiecznie z nosem przy ziemi chodzi.

Klaudia właśnie nie zmieniła jeszcze tytułu i każdy chyba tak reaguje, jak doczyta, co się stało.

Otrzymałam od Javeny 20 zł, ślicznie dziękuję. Czyli zostało 284,99 +81 zł za badania kwi Muszki, która była razem z Reksiem.

Może ktoś jeszcze zrobi jakiś bazarek, żebym mogła oddać pieniądze?

Posted

Jaaga proszę o nr konta. Tylko 20 zł mogę przelać, ale może ziarnko do ziarnka ....
Tak mi strasznie przykro. To jakaś plaga z tymi trutkami, niedawno Bjuta pisała że ratowała z tego swojego psa.

Posted

Mysza2, dziękuję, już wyślę konto.
Właśnie jakoś ostatnio ciągle się słyszy o trutkach. Może zimą gryzonie bardziej wchodzą do domów i ludzie wykładają? U nas dozorczyni wie, ze nie wolno wykladać, bo są zwierzęta, ale gdzie indziej administracji to nie obchodzi.

Posted

Jaaga napisał(a):
Niestety, sekcji nie było, ponieważ toksykologię robią jedynie w Puławach i podobno są to gigantyczne koszty. W ZHW mogą badac przy sekcji tylko obecność pierwiastków, a za kazdy płaci się osobno 50 zł. Po konsultacji z Klaudią doszłysmy do wniosku, nie ma sensu wydawać tylu pieniędzy, skoro nie da się jednoznacznie okreslić przyczyny śmierci i nie da się nikomu udowodnić celowego otrucia. Klaudia z kolei konsultowala się ze swoja p. doktor, bo nie bardzo wiedziałyśmy co robic w tej sytuacji, a Andrzej czekał z Reksiem na decyzję.

Powiedział, że Reksio wyglądał strasznie. Oczy miał całe krwistoczerwone, z pysia wydostawała sie też krwawa wydzielina. Całe szczęście, że nie musiałam tego oglądać, bo nie potrafie się i tak pozbierać.

Divia_gg zrobiła mi bazarek na dług Reksia.
Bardzo proszę, jesli ktoś może, żeby też coś wystawić, czy dorzucić grosik. Szczerze mówiac, musiałam pozyczyć pieniądze, żeby zapłacić za wczorajszą akcję ratowania.
Jak Andrzej wróci do domu, to wstawię kartę choroby z zapłacona kwotą, bo miał ja ze soba, zeby pokazac w ZHW.

Coś mi się przypomniało. Czy takich objawów nie daje otrucie zwykłą trutką na szczury? Te krwistoczerwone oczy i krwawa wydzielina - o ile się orientuje trutka na szczury powoduje właśnie krwotok wewnętrzny, pękanie naczyń krwionośnych i takie różne. Pamiętacie czarnego labradora tego niewidomego pana? Pokazywali go w Uwagach na TVN. On też miał takie napuchnięte, przekrwione gałki oczne. Może warto przeprowadzić sekcję chociaż pod tym kontem?
Jaaga już pisałam na PW, ale nie wiem czy moje PW dochodzą - podaj mi nr konta, wpłacę chociaż dyszkę.

Posted

Jaaga proszę o nr konta. Choć niewielkim groszem wspomogę. Każdy z nas może być w sytuacji Jaagi, kazdego z naszych poodpiecznych może spotkać los Reksia :-( Wyobrażam sobie jak ta biedna psina cierpiała. W tym nieszczęściu miał szczęście . On miał Was, opiekę do ostatnich chwil to jedyne choć marne pocieszenie. Ewa

Posted

Właśnie to jest takie złe, że nie da się zazwyczaj udowodnić.

Reksio najpierw nie miał typowych dla szczurzej trutki objawów, bo tylko raz zwymiotował, nie miał drastycznej anemii, tylko objawy neurologiczne. Jedynie badanie wątroby i jej obraz na USG sugerowały truciznę, bo zabrakło skali pomiaru, w takim była stanie. Dopiero w szpitaliku chlusnął krwią, a oczy i wydzielinę miał krwiste, jak go Andrzej odbieral, czyli pewnie stało się to przed śmiercią. Moja otruta yorka się meczyła, ale Reksio tylko był osowiały. Ani razu nie pisnąl, nie stęknął. Nawet śmierć ponoć była spokojna, bo nie miał kontaktu z otoczeniem. Tylko leżał. Dobrze, że tyle cierpienia chociaż było mu oszczędzone.
Reksio może tak szybko odszedł, bo tydzień wczesniej miał kastrację, wiec narkozę, antybiotyk. wątroba pewnie była bardziej obciążona tym wszystkim.

Posted

[quote name='Jaaga']Otrzymałam kolejne wpłaty od:
Mysza2 20 zł
Ania i Porto 30 zł. Bardzo dziękuję.
Dług: 234,99+81(badania krwi Muszki) zł=315,99 zł

Jaaga czy Muszka to Twoj psiak czy tymczasowicz?? Bo czegos tu nie rozumiem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...