Klaudus__ Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Stan Reksia nie jest dobry... Kochani trzeba zbierać na leczenie, napewno będzie to spory wydatek... Quote
mikoada Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 [quote name='Klaudus__']Stan Reksia nie jest dobry... Kochani trzeba zbierać na leczenie, napewno będzie to spory wydatek... Dokładnie i również trzeba mocno trzymać kciuki żeby Reksio z tego wyszedł, nie jest dobrze :( Quote
Jaaga Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Reksio prawdopodobnie zjadł truciznę. Zadzwoniłam do naszej p. doktor. Powiedziała, ze tak działają fosfoorganiki. Andrzej skojarzył miejsce, gdzie Reksio biegał z Muszką i szukał czegoś w śniegu. Poszli teraz razem z moją mamą, zeby zobaczyc, co to i ewentualnie zabrać do zbadania. Niestety, i tak nie będę w stanie udowodnić, kto to zrobił. Te substancje moga być w róznej postac. Ponoć nawet jedzenie mozna nimi nasączyć. Muszka mi teraz wymiotowała sliną. teraz z nią też trzeba jechac na badania. Najgorsze, że przeciez dzieci również wychodza na spacery i bawią się na sniegu. trzeba byc bezmózgiem bez uczuc, żeby zrobić coś takiego. Mam rzeczy na bazarek, tylko muszę obfocić i poproszę Divię_gg, zeby zrobiła bazarek. Andrzej za wizytę na dyzurze zapłacił 287 zł, a to początek. W karcie ma zapisane, że rokowania ostrozne. Quote
mikoada Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Nawet nie powiem jakie słowa mi się cisną na język, tego nie mógł zrobić człowiek bo ludzie takich rzeczy nie robią...a te koszta to nawet nie chcę wiedzieć jakie będą :( oby tylko Reksio przeżył... Quote
Jaaga Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Znaleźli. Wygląda to jak płatki kukurydziane, tylko o połowę mniejsze. Andrzej zawozi to do ZHW na toksykologię. Quote
Klaudus__ Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Jak Muszka? Stan się pogarsza? Może jak będziemy wiedzieć co - będzie można skutecznie pomóc... Reksiu walcz - proszę walcz :bigcry: Quote
Nutusia Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Zwyrodnialcy, no!!!!! Podrzucili tę truciznę Tobie do ogrodu, Jaaga?... Ręce z majtkami opadają po prostu :( Reksinku, trzymaj się chłopaczku, i Ty Muszko też! Co będziecie wystawiać na bazarku - może uda mi się coś dorzucić?... Tylko tak mogę pomóc, niestety :( Quote
Avilia Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Reksiu kochany,boże...Jak tak można?!Walcz maleńki;( Quote
Jaaga Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Jest bardzo źle. Zwymiotował kwią, a raczej chlusnął czarną, krwistą mazią. Dzwonił lekarz. Mają mu dać jeszcze jedna kroplówkę, a jesli będzie gorzej, poddać eutanazji, bo cierpi. Była policja. Quote
lika1771 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Debil............Reksiu trzymaj sie psiaczku walcz malenki Quote
mikoada Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Ja mam już najgorsze myśli niestety :( taki młody i radosny psiak, dlaczego...:placz: Quote
Jaaga Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Znowu dzwonilam do kliniki. Leży bez zmian. Dostał Ranigast i przeciwkrwotoczną cyklonaminę. Mam dzwonić porzed godz. 14. Teraz już nie jest wykluczona trutka na szczury, ale nie ma charakterystycznej silnej anemii. Leczą więc objawowo, a nie przyczynowo, nie znając przyczyny. Quote
mikoada Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Biedny jako on musi bardzo cierpieć :( Jaaga co powiedziała policja?? Quote
Javena Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Boże,tylko nie to.Wysłałam zdjecia Reksia mojej siostrze. Oni kiedyś mieli jamnika. Po jego odejsciu ,chcieli jakiegoś ,ale niestety ,śmierć córki,potem ciezka choroba meza,,choroba córki drugiej.Wtym roku w maju odszedł mąz.Zdawało sie ,że siostra od zmysłów odejdzie.Cos zaczeła pobakiwac o piesku ,wiec tak niesmiało podrzucam jej jakies biedy. Quote
Jaaga Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Policja nie powedziała nic szczególnego. Potrzebują dowodów. Dzwonił Andrzej, że toksykologii w ZHW nie robią, a jesli nawet to byłyby ogromne koszty, bo w takiej próbce są tysiące substancji. Doradzono mu tak, że gdyby pies umarł, to trzeba zrobić w ZHW sekcję i wtedy jest łatwo stwierdzić przyczynę. Muszka ma wyniki w porządku. Andrzej był z nią w tej samej klinice i podobno Reksio próbował sie podnosić. Juz nie wymiotował. Lekarz powiedział, że te wymioty, to bło coś okropnego. Oby tylko przeżył. Quote
Jaaga Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Znowu dzwoniłam. już bedą mieć mnie dość, ale trudno. Nie jest gorzej. Dalej nie wymiotował, czyli jest dobrze. Zawsze to pocieszenie, że nie pogarsza się stan. Teraz zrobię zdjęcia rzeczom na bazarek, bo naprawdę nie wiem, skąd wezmę tyle kasy na leczenie. Nie wiadomo, czy go dadzą na noc do domu. Andrzej dopłacił za leki 17 zł. Już cieszyłam sie,że ten okropny rok wreszcie się kończy, a tu taki koszmar. Najważniejsze, żeby tylko przeżył. Nutusia, na bazarek wystawiam rzeczy z RC i kilka nietrafionych prezentów. jakbys coś mogła dorzucić, to byłoby super. Quote
mikoada Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Walcz malutki!!! Obyś z tego wyszedł.... Czy mógłby ktoś jeszcze zrobic bazarek??? Quote
Nutusia Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Jaaga, zostaw miejsce na dodatkowe zdjęcia i wyślij mi link do bazarku na PW. Przepatrzę co mam obfocone i wyślę Ci foty (tylko podaj mi adres mailowy na PW). Jak to mówią nadzieja umiera ostatnia, więc wciąż wierzę, że Reksiowi się uda. Jeden cud już się w jego życiu zdarzył, więc jest namacalny dowód , że cuda się zdarzają. Oby chodziły parami!!!!! Quote
yoko100 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Reksiu kochany badz silny:( ludzie sa okropni Quote
yoko100 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 przesle cos Reksiowi tylko konto bym prosila, oby wszystko bylo dobrze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.