Jump to content
Dogomania

Elka_Ka

Members
  • Content Count

    1,066
  • Joined

  • Last visited

4 Followers

About Elka_Ka

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Skarżysko - Kam.
  1. Wysłałam dziś odrobinę kaski dla Oskara. Postaram się za jakiś czas znowu coś podesłać
  2. Hej! Wróciłam z niebytu a tu od razu mocne uderzenie :shake: W tym kraju nie ma szans na zmiany na lepsze. Czemu mrs.ka nie chce już prowadzić wątku?
  3. W związku z tym że z przyczyn techniczno - ekonomicznych dawno mnie nie było na dogo mam pytanie: czy ŚTOZ jest już OPP? Można przekazywać 1%?
  4. Elka_Ka

    Nowa Ustawa. WALCZYMY Z PSEUDOHODOWCAMI !!!

    [quote name=':**']zgłoś naruszenie. Powinno byc po prawej stronie[/QUOTE] No tak właśnie zrobiłam wczoraj i chała ogłoszenie jest dalej :shake:
  5. Witam Serdecznie i zapraszam na bazarek!

    Bazarek ze świątecznymi kartkami.

    Święta tuż tuż spraw radość bliskiej osobie!

    A tym samym pomóż biednym zwierzętom!

    http://www.dogomania.pl/threads/216679-KARTKI-ŚWIĄTECZNE-odsłona-pierwsza...-Oryginalne-Kolorowe-Cudne!-Do-07.11-godz-20

    Pozdrawiam

    Agnieszka

  6. [quote name='Zuzka2']Sorry Elka_Ka,ale powiem Ci,że o Wrzosowej mam jak najgorsze zdanie-musiałaś mieć farta,że coś tam porządnie zdiagnozowali,bo u mojego kota zakasowali za czyszczenie uszu,a przetarli wacikiem dosłownie brzeg-nie zauważyli sypiącego się świerzbowca z uszu,co zauważyłby każdy;wiek określili pi razy drzwi z dokładnością do miesiąca u kota 10tygodniowego:cool3:No i najgorsza rzecz-2kocice po sterylce się otwarły w 6dobie-w ostatnim momencie zostały uratowane. W Kielcach to chyba tylko p.Pierzakowa,p.Steinhoff i weci z Kaczmarka są godni zaufania (wg mnie;-))[/QUOTE] To nie był mój jamnior tylko sąsiada i działo się to już parę dobrych lat temu. Wtedy słyszałam z wielu źródeł dużo dobrego o tej lecznicy i o Kwiecińskim. Z tego co słyszałam pomógł wielu psom na których inni weci postawili lachę. Złazili się do niego z całego województwa. No ale widocznie teraz jadą już tylko na opinii sprzed lat i olewają sobie wszystko, bo jesteś kolejną osobą, która ma złe zdanie na ich temat. Skarżysko to już kompletna porażka pod względem weterynarzy i lekarzy i ogólnie wszystkiego :roll: aż strach mieć jakiegoś zwierzaka.
  7. [quote name='katarzyna1988']Z kicią byłam u pana Tuśnio- Przychodnia weterynaryjna Minus -ul. Podjazdowa 17. Kicia ma się coraz lepiej, dziś byłam z nią ponownie, wyczyszczono jej uszy po raz kolejny, brr do tej pory wszystko po mnie łazi:) dostała coś na pchły, takie coś co się wylewa na kark i chyba jeszcze penycilinę. Za dwa dni mam się ponownie zgłosić na zastrzyk. Kicia już zaczęła brykać, poluje na sznureczek i goni swój ogonek. Jak dziś zobaczyła swoje odbicie w lustrze to się wystraszyła i najeżyła:) Prawdopodobnie jest to PANI kicia, ale jeszcze nie ma pewności, pan wet z małżonką (chyba) mieli odmienne zdanie:) Ma około od 1,5 miesiąca do 2. Niebawem zrobię zdjęcia to wstawię. Pozdrawiam:)[/QUOTE] No i miałam rację z tymi przeczuciami :razz: chociaż nie do końca. Tego weta kiedyś chwalili a teraz wręcz przeciwnie :shake: Cieszę się, że kotek dochodzi do siebie ale mimo wszystko proponuję zmianę weta. Idź z nim jeszcze na tę ostatnią umówioną wizytę (jeśli kotek ma się lepiej to widocznie jakimś cudem trafił w leki :roll:) a potem skonsultuj się innym wetem. Tylko przypadkiem nie z Cichoniem, bo zedrze z Ciebie skórę i Cię oleje. A taki z niego wet jak ze mnie baletnica. Proponuję Czerwińskiego albo Michnowskiego, reszta się nie liczy. I jeśli zdecydujesz się zostawić u siebie kotka to sterylkę też rób u jednego z tych dwóch wetów, reszta się nie liczy :evil_lol:
  8. Ło matko jedyna! :crazyeye: To tak wygląda po 10 dniach od sterylki???!!! Ten facet powinien być pozbawiony prawa do wykonywania zawodu :angryy: Może jego najmłodsze dziecko robi te operacje? Przecież to powinien być rutynowy zabieg, z zamkniętymi oczami powinien to robić! No masakra aż mi ciarki przeszły :mdleje: :angryy::angryy: Nie jestem specjalistą i cięcie u mojej psicy też wydawało mi się spore ale było równe i nie takie popaprane - okropne. Jak ten facet może być wetem??? :crazyeye: Na grabarza to by się może nadawał, co też nie jest pewne. Te zdjęcia powinny wisieć na drzwiach jego lecznicy ku przestrodze nieświadomym. Dla porównania brzusio mojej psicy 4 dnia po sterylce - widać strupek bo trochę krewki było przy szwach: [IMG][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/12/47411800.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/8739/47411800.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/IMG] 7 dnia: [IMG][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/847/79626173.jpg/][IMG]http://img847.imageshack.us/img847/2590/79626173.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/IMG] 10 dnia miała zdjęte szwy, i miesiąc po: [IMG][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/221/23536037.jpg/][IMG]http://img221.imageshack.us/img221/907/23536037.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL][/IMG]
  9. A co to jest IgG? Chyba zacznę grać :mdleje:
  10. Czy to znaczy że mohery już zrezygnowały z mordowania Cię za te króliki i za mieszanie w "świętym" miejscu? :evil_lol: Śliczne puchatki :loveu:
  11. [quote name='Majaa']Ależ zwróciłam uwagę na tą Dużą literę ! A jak myślisz per gamonie, czy tez Gamonie? Bo mam mały dylemacik ;)[/QUOTE] Nie, no oczywiście Gamonie :lol: Należy również wykazać się kulturą i znajomością rzeczy :evil_lol: Ale jazdy tam macie, masakra :roll:
  12. Oj niedobry Pan. Psina się przygotowywała starannie do wyjazdu, nawet sobie perfumy śliczne znalazła, a Pan wszystko popsuł i wykąpał ją w jakimś śmierdzącym szamponie :evil_lol:
  13. A to dziś też podniosę Oskarka :sweetCyb: Ale tu tłok :crazyeye: Nie pchajcie się tak :diabloti:
  14. A czemu znowu taka dziwna konfiguracja - odłowienie psa przez weta z Suchedniowa? Zawsze myślałam, że Starachowice są bliżej Brodów :hmmmm: Znowu rąsia rąsie tak jak z umową z RC?
  15. [quote name='megi345']osoby które jeździły tam konno gdzieś w 2008 roku mówiły mi też, że kiedys było tam inaczej, teraz facetowi zależy tylko na zysku, konie jeździły po kilka godzin dziennie w 35 stopniowym upale w niedopasowanym sprzęcie i z ranami na grzbiecie od przeciążenia i niedopasowania siodła. jednak mimo wszystko liczę, że zastanę tu pozytywną opinie, że jednak cos się tam zmieniło.. w co wątpie, no ale "warto mieć nadzieje" ... Cieszę się. Mimo że już tam nie jeżdzę konno, wolałabym sobie już bardziej nie grabić, bo i tak nie jestem tam mile widziana z powodu, że mam inną hierarchie wartości niż państwo M. ;-) Już się tam tyle o sobie nasłuchałam co to byłam "najeżdzana" przez właściciela do moich koleżanek. No ale.. to pozostawmy bez komentarza.[/QUOTE] Czytam sobie i oczom nie wierzę:crazyeye: To ludzie widzieli rany na końskich grzbietach i jeździli na nich???:crazyeye::crazyeye: dla własnej chorej przyjemności??:crazyeye::crazyeye: Czy nikt nie próbował przywiązać dziada sznurkiem za jaja do konia i klepnąć go w zadek żeby sobie pobrykał po krzakach?:mad::angryy: Nie mogę pojąć jak ludzie widząc taki syf, kiłę i mogiłę mogą chcieć korzystać z takich przybytków:shake:
×