Marlena:) Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Marta ,dziękuję za kontakt do Pana Mirka :) Wstrzymajcie się proszę z allegro, najpóźniej jutro rano dam znać jak wypadła wizyta przedadopcyjna. Quote
de_sade Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 a gdzie ta wizyta ?? gdzie Nelka by miała mieszkać ?? kurcze śledzę ale nie wiem o co chodzi :) Quote
filodendron Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Marlena:) napisał(a):Powiem, jak się uda ;) tajnos przez agentos :D Dobrze, dobrze - to czasem przynosi szczęście. Szczęścia Neleczko! Quote
Energy Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Bardzo mocno zaciskam kciuki za super dom dla małej:lol: Quote
basiek8 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Oby się udało, kibicuję psiuni i mam nadzieję że będzie domek. Quote
Luzia Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 A ja coś wiem, a ja coś wiem, ale nie wiem czy mogę powiedzieć :lol: Quote
Marlena:) Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Hehe nie możesz :P Nelka zamieszkała w Pruszkowie! :) Z cudownym starszym małżeństwem. Narazie oswaja się z nową sytuacją, za kilka dni się zobaczymy :) Quote
de_sade Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 SSSSSSSUUUUUUUUUUUUUPPPPPPPPERRRRRR :) a zdjecia ????? chcemy zdjecia :) Quote
winter7 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Byłam dzisiaj na innym wątku i zobaczyłam banerek "pokochaj..." GENIALNY!!! I przyniósł szczęście. :Cool!: C U D O W N I E ! ! ! ! ! Quote
Isadora7 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Super i miejmy nadzieję że tak zostanie Quote
Marlena:) Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Wieści od Pana Mirka: troche popiskiwala, ale w parku miala fajne zapachy, usadzila kupe jak stodola, nasikala i teraz jest rozlozona w łóżku, z parku chetnie wracała do domu, troche jeszcze nieufna, lecz glaskac mozna :) Quote
Tola Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 :multi::multi: Wspaniale:loveu: Chciałabym cos wiecej wiedziec:cool3: Jak Nela w nowym domu? :modla:Piszcie dziewczyny - proszę Quote
Jo37 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Bardzo się cieszę. Czekam tylko na wiadomości z nowego domu. Quote
Tola Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 Mam podejrzenia, kto dał domek naszej Neli, ale muszę sie jeszcze dopytac i dopiero napiszę:cool3: Quote
filodendron Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Wspaniała wiadomość - trzymaj się, Nelka! Quote
Marlena:) Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Nela wita wszystkie ciocie, Dzień dobry paniom, Miło mi poinformować, że Nela się dobrze adoptuje. Obecnie to ja jestem ten uprzywilejowany. Chociaż żona ją karmi, ale jak tylko siadam na fotel to do mnie biegnie i pakuje się na kolana. Wieczorem nawet polizała mnie po twarzy. Trochę popiskiwała. Szczególnie po wyjściu pani Marleny biegała tropami, wąchała. Żeby ją złapać do założenia szelek musimy we dwójkę, bo ucieka pod stół. Jednak wieczorem w parku usadziła bardzo dużą kupkę, nasikała. Myślałem, że rano już nie będzie jej się chciało, ale powtórzyła wszystko. Rano była w parku tylko z żoną, aż na górkę. Je bardzo chętnie. Obawiałem się jedynie, że nie pije, ale rano zjadła płatki owsiane z żurawnią, mleczkiem, mięskiem, gotowane na maśle, z dodatkiem specjalnego oleju lnianego „Bungalowy”, tak jak babcia. Teraz dostała krupnik z mięskiem i dodatkiem żółtka. W między czasie są trochę ciasteczka już kupione dla piesków. Łapek takich preparowanych i gryzaczków jeszcze nie chce. Jest za bardzo nerwowa. Myślę, że za jakieś trzy dni uspokoi się. Z tym, że kiedy jest z nami ogarnia, nie ruszamy się, ogarnia ją błogi spokój. Widać to na zdjęciach z dziś (daty można odczytać z pliku). Wydaje się, że najbardziej lubi kiedy jesteśmy razem. Pani Marta pyta kiedy zapadła decyzja. Ja to od początku kiedy ta psinę zobaczyłem zastanawiałem się nad adopcją. Przedwczoraj wszystko w Internecie pokazałem żonie, zdjęcia, opisy i również żona pomyślała, że fajnie by było mieć znowu pieska. Koleżanka z Milanówka też nas zachęcała. -O właśnie wiadomość z dołu (jestem na górze przy komputerze), że piesek zjadł łapkę, w sklepie dla zwierząt była mowa że to mały piesek, to chyba nie zaszkodzi?- W nas, w naszych umysłach cały czas jest sunia która prawie 15 lat była z nami. Wiadomo, nigdy jej nie zapomnimy, ale i nie porównujemy. Ja mam nadzieję, że patrzy i również się cieszy, że taki biedny piesek będzie miał domek. Szkoda że tak krótko pieski żyją. Tym bardziej powinny mieć życie wesołe. Mam nadzieję, że będzie się zdrowo chować. Bo w tamtym roku bardzo dużo czasu spędzałem u weterynarza, często wiele godzin siedziałem z sunią z kroplówkami. Widziałem jak okropnie pieski, często młode chorują. Właściwie dla nas najtrudniejsza decyzja to było nie samo przyjęcie pieska, ale myśl, że kiedyś jest to rozstanie. My to przeżyliśmy i cały czas okropnie przeżywamy. Dlatego trzeba iść do przodu. Nelusia jest moim czwartym pieskiem. Zony drugim, a właściwie to trzecim, bo kiedy się ożeniłem miałem wyżła gładkowłosego, który żonę bez problemu zaakceptował. Panią Marlenę już zapraszałem. Pani Marto, gdyby pani chciała pobawić się z Nelką, serdecznie zapraszam. Wysyłam trochę zdjęć. W tym mailu z wczoraj, w następnym dzisiejsze. Oczywiście mogą panie te zdjęcia, teksty publikować na forach. W tej chwili żona wyszła z Nelką do parku. Ja tu piszę, już sama założyła jej szelki. Chciałem jeszcze dodać, że Nela wszystko rozumie co się mówi. Jest to bardzo mądra sunieczka. Serdecznie pozdrawiam. Wojciech W(...) P.S.O znowu było duże kupsko :) Zdjęcia z wczoraj (podczas adopcji): Quote
Marlena:) Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Dodam jeszcze, że do nas przychodzi pielęgniarka z hospicjum. Mamy zatem specjalne środki na rany, do dezynfekcji. Żona dwa razy dziennie obmywa psince ranke i spryskuje takim aerozolem do gojenia, bo zauważyła, że na jednym szwie jest trochę zaczerwienione. No i oczywiście podkłada gazę. Na pewno do poniedziałku wygoi się i będziemy zdejmować szwy. Ta pielęgniarka też mogła by zdjąć, bo to jest specjalna pielęgniarka, która robi różne szpitalne czynności. Jednak ja wolę podjechać do weterynarza żeby obejrzał psiulkę i ustalić terminy szczepień. Wolę nie ryzykować chorób. Obecnie Nela z lewego noska ma trochę jakby katar, może to wynikać ze zdenerwowania. Chciałbym też sprawdzić temperaturę. Teraz nie chcę stresować. Nela jest dość ciepła, ale to też indywidualna sprawa. Dobrze jednak wiedzieć dla danego pieska jaka jest prawidłowa temperatura. Moja tamta sunia miała dość niską, bo 37.8. Lekarz za prawidłowa przyjmuje do 38.5 (zdaje się). I jeszcze jedna sprawa. Od wczesnej wiosny trzeba będzie bardzo uważać na kleszcze. Są takie obroże Bayera. Nawet mam jeszcze dość dobrą. Jest to jednak dożo chemii. Zobaczymy co lekarz doradzi. Dziękujemy za tego miłego pieseczka. Quote
Isadora7 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Gratuluje wspaniałego psa. A Nelce Swoich Właścicieli. A ja dzisiaj odebrałam z druku kalendarze nelkowe i powiem ze są ładniejsze niż się spodziewałam. Jeżeli Państwo nie byli na liście tych co brali drukowane to prosze dac znać Marlenie i ja podam przez nią dla Was. Czekam jeszcze na kalendarze Szansy (niektórzy wpłacali na drukowane i Szansy i Nelki) i zrobię wysyłke do tych co zamawiali wydruki. Quote
Energy Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Strasznie się cieszę, że ta cudna sunieczka ma taki domek:multi::multi::multi: Nelka maleńka bądź szczęśliwa:loveu::loveu::loveu: Quote
Tola Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 Ja dodam jeszcze od siebie, ze P. Mirosław jako jeden z pierwszych wpłacił na Nelę; napisał wtedy do mnie o swojej suni, która była z nimi 15 lat i do której Nela jest bardzo podobna. Wymienialiđmy maile. P. Mirosław pieknie i czule pisał o swojej zmarłej suni; tak sobie wtedy zamarzyłam, ze chciałabym, zeby Nela zameiszkała z taką rodziną. Niesmiało napisałam, ze ich sunia, jak patrzy z góry, byłaby na pewno szcześliwa, ze jej miseczka i posłanko nie jest puste... Jakiez było moje zaskozcenei, jak wczoraj wyczytałam, ze jakis p. Mirosław adoptował Nelę. Na poczatku pomyslałam, ze to chyba zbieg okolicznosci, zadzwoniłam do Marleny. No a potem okazało się, ze to to ten sam p. Mirosław z Pruszkowa, którego wymarzyłam sobie na własciciela Neli.:loveu: :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Panie Miroslawie - dziękujemy Żonie i Panu za Nelę:loveu: Zmieniam tytul:multi: Nikt chyba nie ma wątpliwosci, ze Nela ma cudowna Rodzinę:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.