Bogusik Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Dobrze ze trzyma sie tego zakladu...oby tylko sie z tamtad nie wyniosla...bo wtedy katastrofa! Quote
zuzlikowa Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='Poker']Dzięki za info, martwię się okrutnie. Zmyślna z niej bestyjka.Może jakiemuś pracownikowi zayfa i da się złapać. Oby.[/QUOTE] Zmyślna i szybka... a widać ten teren jej bardzo odpowiada... ale wszystko być może Quote
Poker Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 zaglądam, pewnie dopóki budrysek nie wróci , nie będzie żadnej wiadomości. Quote
ostatniaszansa Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Drogie koleżanki, Koledzy telefonowal do mnie facet zainteresowany adopcja szczeniaka suczki w typie Onka( lub podhalana ) my mamy, ale samczyka. Państwo mają już dorosłą sunie rezydentkę podhalankę , gdybyście mieli taka sunie maila do Pana podam na pw. Nie wchodzi w grę sunia dorosła. Nie wdawałam sie juz w szczegóły co do sterylki itp. Ewa Quote
Poker Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Spytaj się może na wszelki wypadek misieek.Ona ciągle ma pełno bidul na stanie. Quote
zuzlikowa Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Jutro jadę do BUDRYSEK do Żywca i bedziemy próbowały znaleźć Małą. Z informacji dzisiejszych- nadal krąży w okolicach ciepłowni i pobliskiego gospodarstwa. Niestety BUDRYSEK nie udało sie jej dzisiaj zobaczyć...potwierdzili pracownicy(ochroniarze) i w tym gospodarstwie(taka niby ubojnia, masarnia )... Trzymajcie kciuki by się udało!Będzie kilka osób, więc może... Quote
Soema Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Jutro po pracy jadę kupić latarkę i do Żywca.. trzymajcie kciuki, niech sobie mnie przypomni.. niech w ogóle będzie.. Dziękuję za życzenia :) Quote
Bogusik Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Trzymam kciuki!!!Oby tylko udalo sie jutro zlapac mala... Quote
Poker Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Kochane jesteście. Mocno trzymamy razem z mężem kciuki za Was i za małą mendę. Ona jest już trochę nasza. Quote
Soema Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Poker']Kochane jesteście. Mocno trzymamy razem z mężem kciuki za Was i za małą mendę. Ona jest już trochę nasza.[/QUOTE] Oby była gdzieś w okolicy.. kończę pracę o 19 i zaraz po wyjedziemy. Pojedziemy drugą trasą, mam nadzieję, że tym razem bez niespodzianek. Mój Przydupasek...... :shake: Trzeba założyć jej wątek i przenieść stąd posty. U nas znowu parwo w przytulisku, zachorowała mała ruda sunia, szczenior. Ale już mamy nadzieję, że co złe to za nią.. Mamy też szczeniaka po wypadku, spory ma z 7-8 miesięcy. Lewa przednia łapa bezwładna. Cud, że w ogóle przeżył, bo nijak nie rokował. Quote
Poker Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Założę jej watek jak już dotrze do nas. Trzymam kciuki.Może pozna głos soemy i da się złapać. Jedziecie z Sandomierza czy Krakowa? Quote
zuzlikowa Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Wróciłam coś po szóstej... niestety nie widziałyśmy nigdzie suni.:-( Jedzenie nie ruszone(rozmokłe, bo nocą deszcz był)... wymieniłyśmy... rozpytywanie, przeczesywanie, nawoływanie nie przyniosło żadnego rezultatu- nie widziałyśmy Małej... wypytywani ludzie także nie potwierdzali by ją widzieli... ochroniarze twierdzili, że nie widzieli jej już od wczoraj wieczorem. Szukałyśmy do ok.15/16... BUDRYSEK dostała pilny telefon. Teraz jest najprawdopodobniej już w drodze do dziadka. Quote
zuzlikowa Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Soema']Oby była gdzieś w okolicy.. kończę pracę o 19 i zaraz po wyjedziemy. Pojedziemy drugą trasą, mam nadzieję, że tym razem bez niespodzianek. Mój Przydupasek...... :shake: Soema także najprawdopodobniej w drodze... Troche sie martwię,że będą tam chodzili po ciemku... Prawdę powiedziawszy, jeśli Mała się zaszyje i nie zareaguje na Soemy głos... ale nie kończę, bo najbardziej przykre jest bezowocne szukanie :(... mam ogromną nadzieję, że na głos "swojej Pańci" zareaguje, że pozna!!! Trzymajcie mocno kciuki za to... Bardzo mocno!... tam jest gdzie się zaszyć, jeśli jeszcze jest na miejscu :(... Quote
Poker Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Cały czas zaglądam , wzdycham, przeżywam i nie tracę nadziei.zuzlikowa, dzięki ,ze byłaś na tam. Gdzie ta małpka mogła się schować? Może przelazła na teren masarni ? Czy soemę wpuszczą na teren elektrociepłowni ? Martwię się. Quote
zuzlikowa Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Poker']Cały czas zaglądam , wzdycham, przeżywam i nie tracę nadziei.zuzlikowa, dzięki ,ze byłaś na tam. Gdzie ta małpka mogła się schować? Może przelazła na teren masarni ? Czy soemę wpuszczą na teren elektrociepłowni ? Martwię się.[/QUOTE] Ochroniarze zmieniają się... jeden z wieczornych potwierdził, że wczoraj wieczorem widział Małą- biegła w stronę pobliskich bloków. Soema została o tym poinformowana. Jeszcze jest w drodze, a ochroniarze na nią czekają. Oby się jej udało trafić na Małą. W masarni jej dzisiaj do popołudnia, nie było. BUDRYSEK jest w ok. Poznania. Nie wiem jak długo nie będzie mogła wrócić. Znajomi w Żywcu są poinformowani co mają robić, kontakt z ochroniarzami i pracownikami jest na bieżąco, pobliski weterynarz też jest poinformowany i zaopiekuje się sunią jeśli uda się komuś ją z łapać. Quote
Poker Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 To biedna BUDRYSEK dostaje w kość. Ale i tak dzielna.Wszystko przewidziała, dograła.Tylko żeby ta mała gadzina dała się pojmać. Quote
zuzlikowa Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Poker']To biedna BUDRYSEK dostaje w kość. Ale i tak dzielna.Wszystko przewidziała, dograła.Tylko żeby ta mała gadzina dała się pojmać.[/QUOTE] Soema teraz dojechała...zaczynamy trzymanie kciuków za Malutką- niech będzie blisko i pozna głos Soemy...niech przybiegnie. Quote
Poker Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 jak teraz nie złapie, to biedna soema będzie wracać? Trzymam kciuki z całych sił.Mój mąż też bardzo przeżywa. Quote
Bogusik Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Scenariusz jak z jakiegos filmu...a to nie film tylko jakas niesamowita rzeczywistosc...dziewczyny!-podziwiam,wspolczuje i wierze,ze wkoncu uda sie zlapac Nafi!I trzymam te cholerne kciuki...z taka wlasnie nadzieja... Quote
Becia66 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='Poker']Zaglądam co kilka minut z nadzieją.[/QUOTE] ja też, nic nie piszę bo co tu pisać, przykra sytuacja i bardzo stresująca. Mam nadzieję tylko, że się dobrze skończy. Quote
zuzlikowa Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 I ja czekam na wieści... na razie nic nie wiem. Ostatniego smsa miałam, że Soema dojechała, a dzwonić nie chcę, bo boję sie na co trafię. Czekam... ależ sytuacja stresująca. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.