Soema Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Byliśmy 2 godziny na terenie elektrociepłowni, a potem po osiedlach.. Jak zaczepiałam ludzi to mówili, że widzieli ale dzień wcześniej. Wróciliśmy w środku nocy, bo dziś znowu do pracy. Ale jak ją ktoś zobaczy to pojadę wieczorem znowu. Najgorsze, że pracuję 11-19 i nie ma mowy o dniu wolnym. Do żywca ok. 100km, 1,5godziny jazdy więc optymistycznie jestem po 21, a wczoraj byliśmy później. Gdyby było wiadomo chociaż gdzie mniej więcej jest to bym ją i spod ziemi wyrwała.. mojego przydupasa cudnego :( Aga wszystkiego dopilnowała.. mam nadzieję, że ją ktoś namierzy i da znowu znać. Eh. Quote
zuzlikowa Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Mała najwyraźniej nie trzyma się jednego miejsca... jest w okolicy, ale to bardzo szerokie pojęcie, a szkrab mały, ruchliwy... z informacji wynika, że do tej pory podeszła bliżej tylko do jednego ochroniarza w ciepłowni, ale nie na tyle by dać się złapać:shake:. Na najmniejsze zainteresowanie sobą, natychmiast pierzcha... Wczoraj usiłowałyśmy choć zlokalizować jedno miejsce gdzie częściej ją było widać... tak konkretniej- nie udało się. Widywana była w bardzo różnych miejscach i rejonach tej okolicy, i wszędzie przemykała. Zupełnie nie daje się ustalić gdzie przesypia noce- choć nieco bliżej umiejscowić. Czy jest takie jedno miejsce? Dziś trudno odpowiedzieć. Biedna Mała... tak bardzo liczyłam, że usłyszy głos Soemy i przybiegnie. Quote
Soema Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Gdy będzie wiadomo, gdzie jest ja tam znowu pojadę i ją złapię. Ona nie podejdzie na otwartej przestrzeni ot tak. Miałam nadzieję, że po prostu ją namierzymy, a potem wszystko w moich rękach i jej zaufaniu do mnie. Mam nadzieję, że wróci w swoje miejsce. Ona biega pod balkon i blok, skąd uciekła.. ona wbrew pozorom trzyma się tego co zna... a że pora późna masa ludzi chodzi z psami na spacer, to się schowała.. Quote
Poker Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Ojej, weszłam tu z zapartym tchem. Trudna sytuacja. Żeby ta małą wiedziała jak się ludzie dla niej poświęcają. Może skupić się tylko na okolicy balkonu i bloku z którego uciekła i zasadzić się tylko tutaj na nią, bo szukając ją po całym terenie , to jest zabawa w kotka i myszkę. Wy tu , a ona tam i odwrotnie. Soema , wydzwaniałam dziś rano wielokrotnie do Ciebie,ale pewnie byłaś w trasie. Quote
Soema Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Poker napisał(a):Ojej, weszłam tu z zapartym tchem. Trudna sytuacja. Żeby ta małą wiedziała jak się ludzie dla niej poświęcają. Może skupić się tylko na okolicy balkonu i bloku z którego uciekła i zasadzić się tylko tutaj na nią, bo szukając ją po całym terenie , to jest zabawa w kotka i myszkę. Wy tu , a ona tam i odwrotnie. Soema , wydzwaniałam dziś rano wielokrotnie do Ciebie,ale pewnie byłaś w trasie. Przepraszam, nie miałam telefonu. Ochroniarze wiedzą że mają od razu dać znać jak ją zobaczą znów. Najgorsze, że w ten weekend ja znowu muszę jechac i nie mogę w sobotę przyjechać do Żywca.. moje życie ma ostatnio za duże tempo :shake: Quote
zuzlikowa Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Poker napisał(a):Ojej, weszłam tu z zapartym tchem. Trudna sytuacja. Żeby ta małą wiedziała jak się ludzie dla niej poświęcają. Może skupić się tylko na okolicy balkonu i bloku z którego uciekła i zasadzić się tylko tutaj na nią, bo szukając ją po całym terenie , to jest zabawa w kotka i myszkę. Wy tu , a ona tam i odwrotnie. Soema , wydzwaniałam dziś rano wielokrotnie do Ciebie,ale pewnie byłaś w trasie. ...być może... z tego co wiem, BUDRYSEK i tę ewentualność sprawdzała. Nie wyszło nam to wczoraj, więc nie mogę się jednoznacznie wypowiedzieć. W ciagu dnia jednak "inni" ludzie chodzą po osiedlu... wieczorem, nocą więcej psiarzy. Quote
Bogusik Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 No wlasnie...mala nadal wedruje...moze dzisiaj sie uda?Ciagle zagladam z nadzieja,ze sie udalo... Quote
Dzika_Figa Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Czytam po cichu o suni z nadzieją, że się znajdzie... Quote
Bogusik Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Ja tez czekam...a emocje siegaja juz zenitu! Quote
Soema Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Mala pojawia się z samego rana.. tak mówili ochroniarze .. Quote
Poker Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 czyli jest jakaś nadzieja ,że można się na nią zasadzić w tym miejscu i złapać. Oby. Quote
Anula Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Poker napisał(a):czyli jest jakaś nadzieja ,że można się na nią zasadzić w tym miejscu i złapać. Oby. Tylko kto to zrobi -Aga na wyjeździe. Quote
Soema Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Poker napisał(a):Chyba biedna Soema wybiera się znowu . Wybieram się, jak będzie namierzona... bo niestety nie stać mnie na jeżdżenie w ciemno. Poza tym ja od 11 codziennie pracuję :( dziś pół dnia w domu, bo zasłabłam w pracy, dostałam z nadmiaru wrażeń skrętu czegoś tam i mnie moment rozłożyło.. więc leżę w łóżku i się nie ruszam. :shake: zobaczę jak będzie jutro... to od nas 100km w jedną stronę 1,5godz jazdy i jak kończę o 19 to tam już ciemno jak dojadę.. eh :( Quote
Poker Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Najważniejsze jest Twoje zdrowie . Bo co nam z chorej Soemy :eviltong: Zdaje sobie sprawę z tego ,że sytuacja jest trudna.Czy Budrysek ma szansę wrócić w najbliższych dniach? Wiadomo ,ze przed rokiem szkolnym powinna wrócić ,ale to jeszcze kawał czasu. Dołożę się do paliwa. Ile Ci idzie na dojazd? Natomiast z tym namierzeniem to jestem pesymistką. Bo co to właściwie oznacza? że sunia ma usiąść i czekać w jednym miejscu? Przecież ona stale będzie się przemieszczać ,a podobno są informacje ,że jest widywana na terenie elektrociepłowni i rano w okolicy balkonu , z którego zeskoczyła. Może ona śpi pod tym balkonem?? Może jakbyś dała radę ,( oczywiście jak się wykurujesz) to lepiej raniutko podjechać i się zaczaić.Albo jak masz gdzie , to przenocować w Żywcu ,żeby rano się zaczaić i jeszcze zdążyć do pracy. Ten ostatni wariant chyba jest najbardziej sensowny. EHH, tak sobie spekuluję. Quote
Soema Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Na pewno nie śpi pod balkonem. ostatnio byłam tam dwie godziny i we wszelkie dziury zaglądałam.. Na pewno trzeba będzie tak zrobić. A jeśli chodzi o namierzenie, to np. gdzie sypia.. Może ktoś zobaczy że gdzieś włazi.. ona potrzebuje swojego azylu.. eh. Na razie nie mam siły myśleć. Miałam jechać dziś i nocować w jakimś motelu, ale nie mam siły. Może jutro się uda. z wieści przytuliskowych - Elbo ma dom. Za to mamy dwa nowe szczeniaki i psa po zmarłym właścicielu.. Quote
zuzlikowa Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Soema napisał(a):Na pewno nie śpi pod balkonem. ostatnio byłam tam dwie godziny i we wszelkie dziury zaglądałam.. Na pewno trzeba będzie tak zrobić. A jeśli chodzi o namierzenie, to np. gdzie sypia.. Może ktoś zobaczy że gdzieś włazi.. ona potrzebuje swojego azylu.. eh. Na razie nie mam siły myśleć. Miałam jechać dziś i nocować w jakimś motelu, ale nie mam siły. Może jutro się uda. Nie ma potwierdzeń bieżących , by Mała bywała pod blokiem i balkonem, a na pewno tam nie śpi... raczej są informacje od pracowników ciepłowni, że widują ją wcześnie rano(5/6) jak idą do pracy na terenie ciepłowni właśnie. Ustalenia jednak, gdzie jest na terenie ciepłowni, nawet pracownicy się nie podejmują- może być w bardzo wielu miejscach. Zbyt wiele tam zakamarków i możliwości do ukrycia się dla takiej malizny :( Jedzenie w jakiejś części jest zjadane... ale kiedy, trudno ustalić. Codziennie dokładana jest nowa porcja. Poker napisał(a):(...) Zdaje sobie sprawę z tego ,że sytuacja jest trudna.Czy Budrysek ma szansę wrócić w najbliższych dniach? Wiadomo ,ze przed rokiem szkolnym powinna wrócić ,ale to jeszcze kawał czasu. Dołożę się do paliwa. Ile Ci idzie na dojazd? Natomiast z tym namierzeniem to jestem pesymistką. Bo co to właściwie oznacza? że sunia ma usiąść i czekać w jednym miejscu? Przecież ona stale będzie się przemieszczać ,a podobno są informacje ,że jest widywana na terenie elektrociepłowni i rano w okolicy balkonu , z którego zeskoczyła. Może ona śpi pod tym balkonem?? Może jakbyś dała radę ,( oczywiście jak się wykurujesz) to lepiej raniutko podjechać i się zaczaić.Albo jak masz gdzie , to przenocować w Żywcu ,żeby rano się zaczaić i jeszcze zdążyć do pracy. Ten ostatni wariant chyba jest najbardziej sensowny. EHH, tak sobie spekuluję. Co do namierzenia Małej, tzn. konkretnego ustalenia gdzie sypia i chroni się, także jestem już pesymistką... zbyt wiele miejsc gdzie się ukryć może, i strach przed ludźmi zbyt wielki, a chyba i jedzenie ma na bieżąco( i dobrze, bo trzyma się ciepłowni, a nie biega po całym mieście w poszukiwaniu jedzenia), więc nie ma powodu do kontaktu z ludźmi... Myślę,że najlepszą metodą byłaby propozycja Poker...by Soema była w ciepłowni wcześnie rano, ok. 5-ej i zaczekała na Małą. ... nie da tu nic łapanie przez obcych...ani BUDRYSEK, ani pracowników- sunia na pewno nie podejdzie. A czy uda się ją ustrzelić z palmera? Może, ale osobie wprawnej i umiejącej trafiać do małych obiektów w ruchu, bo nie uwierzę, że do obcych podejdzie na tyle blisko, by ktoś nie wprawny mógł ją ustrzelić. Daje nam Mała w kość. Kiedy BUDRYSEK wróci, niestety nie wie dziś nawet ona sama... Quote
Bogusik Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 No tak...wiadomosci nadal bardzo przygnebiajace... Quote
Poker Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Cały czas myślę o niej. Soema się nie odzywa, nie wiem jak z jej zdrowiem.Usiłuję się dodzwonić ,ale nici z tego. Może mam zły numer. Przydałoby się więcej osób do łapania ,żeby ją naganiały w stronę Soemy, jak na polowaniu, brrrrr. Quote
Bogusik Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Mysle,ze trzeba bardzo ostroznie podejmowac jakies decyzje...bo jak mala poczuje jakies zagrozenie to moze sie wyniesc z tego miejsca...a wtedy to juz nie wiem... Quote
zuzlikowa Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Dostałam przed momentem smsa od BUDRYSEK- "Małej nie było na zakładzie, ale przed chwilą wróciła. Dzwoniła ochrona". Myślę,że Bogusik ma rację... źle byłoby gdyby zniknęła z ciepłowni- tam ma gdzie się schować i schronić nie tylko przed ludźmi. Dzisiaj znowu nawałnice przechodzą u mnie, to i w Żywcu będą także, a nie wiem jak Mała reaguje na grzmoty i błyski. Dobrze, że wraca do ciepłowni. Quote
Poker Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Ona jednak jest widoczna czyli biega po odkrytym terenie. Pewnie ,że dobre jest to ,że wraca.Byle ją przed zimą złapać Tylko jak to zrobić. Może ludzie z ochrony zauważą gdzie ona najczęściej biega.Może by stworzyć taką jakby mapę jej szlaków. Martwię się też ,że ona zdziczeje. Quote
Bogusik Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Poker napisał(a):Ona jednak jest widoczna czyli biega po odkrytym terenie. Pewnie ,że dobre jest to ,że wraca.Byle ją przed zimą złapać Tylko jak to zrobić. Może ludzie z ochrony zauważą gdzie ona najczęściej biega.Może by stworzyć taką jakby mapę jej szlaków. Martwię się też ,że ona zdziczeje. Podzielam tez Twoje obawy.Wiem,ze sie martwisz bo przeciez Nafi miala byc u Ciebie juz dawno...a teraz...jedna wielka niewiadoma.Jednak mysle,ze diewczyny zrobily i robia nadal wszystko by mala zlapac...ja tez wchodze na ten watek kilka razy dziennie z nadzieja,ze wreszcie beda te dobre wiadomosci i wierze,ze wlasnie tak bedzie...! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.