Jump to content
Dogomania

Likwidacja przytuliska w Sandomierzu - DT, DS na cito! BARDZO PROSIMY O POMOC!


Recommended Posts

Posted

Przepraszam, ale ostatnie dni mam... ehh. Dziś popołudniu z powodów rodzinnych muszę jechać do Sandomierza, na tempo wszystko w Krk załatwiam żeby wyjechać.. Moje życie ostatnio to sen wariata :) w przyszłym tygodniu pojadę do Żywca, może już w poniedziałek. Przenocuje tam i będę czekała na tego Gamonia. Uda się na pewno.

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Poker napisał(a):
Kompletna cisza tu. A ja ciągle myślę o niej.


Ja tez tu zagladam i mysle ze wiele cioteczek...a ta cisza pewnie oznacza,ze mala nadal sie blaka...ech!

Posted

Poker napisał(a):
Budrysek jest na różnych wątkach ,ale coś nie może tu trafić.


hmmm odpisalam na oba pw...mogla Pani przekopiowac to tutaj

mam zaleglosci i po kolei uzupelniam watki...takie to dziwne?

Nafi pojawia sie i znika :(

Posted

napisałam powyższy post zanim napisałam PW. Poza tym nie kopiuję nie moich PW.
Nie jest dziwne ,że ma Pani zaległości.Rozumiem.
Natomiast przekopiuję moje PW, bo nie chce mi się jeszcze raz pisać.
Nie wiem co mam robić , bo 3 lub 4 września wybieram się na 12 dniowy urlop.Liczyłam na to ,ze sunia przez te 3 tygodnie się zaaklimatyzuje u nas i zostanie z naszymi psami pod okiem opiekunki.A teraz nie wiem jak to będzie wyglądało. Martwię się. nie wiadomo kiedy da się złapać.


Budrysek odpowiedziała mi ,że przetrzyma ją i przywiezie po urlopie.

Posted

Poker napisał(a):
Milczenie mówi za siebie.Sunia pewnie nie dala się złapać.


po tym co uslyszalam na swoj temat od osob nie zwiazanych z Nafi, a ktore obgaduja za plecami nawet nie chche mi sie tu zagladac!
nie zycze sobie takic wulgarnych tekstow pod moim adresem bo ja nikogo nie obrazam!

to co sie stalo to nieszczesliwy wypadek, ktory rownie dobrze mogl zdarzyc sie u Poker...teraz juz wiemy na co trzeba uwazac
na pewno nie przezywacie tego tak jak ja!
jestem tam codziennie kilka razy, laze wszedzie jak glupia, z kazdym dniem mam wiekszego dola
a tu paniusie co g... robia beda mnie obrazaly! nie znasz mnie to nie wypowadaj sie na moj temat!
bo ja tez moge zaczac "gadac"...i zeby bylo jasne wiem kim sa te osoby...

Posted

Założę Nafi w wolnej chwili osobny watek, bo tu się zrobił totalny bałagan.
Jesteśmy umówione na 4 w nocy z Budryskiem będziemy tam siedziały cały ranek, na 11 muszę wrócić do Krakowa do pracy.

Posted

anetek100 napisał(a):
kurcze dziewczyny jedyne co Wam mogę w chwili obecnej pomoc, to0 wirtualnie przekazac więcej sil i powodzenia...ściskam:)

Trzymaj kciuki, żeby Nafi przyszła na stołówkę jutro rano....


a na Wiśniowej dzieje się mnóstwo, psy po wypadkach, sporo szczeniaków i wszystkie w nowych domach na szczęście.
Husky Luna w nowym domu u naszego wolontariusza :) Elbo w domu, Sofia w domu. Uf. Za to mamy 4 nowe psy i kilkanaście zgłoszeń o kolejnych, ale nie mamy miejsca odpowiedniego..
w weekend dwie spore interwencje, póki co z ostrzeżeniami, bez odbioru zwierząt. Wojna z miastem trwa, przepychanki medialne też...

Posted

Lucyna napisał(a):
Ja też trzymam kciuki - 4 rano :crazyeye: oby przyszła na śniadanko :-(
Dobrze, że są jakieś wieści, bo też się martwiłam ... :oops:

Wieczorami jej nie ma.. ostatnio byłam i nic... jedzenie znika rano. NA 11 muszę być w pracy, nie ma mowy o dniu wolnym. Więc może uda się mi przespać teraz i jadę w nocy, posiedzimy do 9 i ja wracam prosto do pracy.. już się przyzwyczajam, że ostatnio moje życie to sen wariata ;)

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
po tym co uslyszalam na swoj temat od osob nie zwiazanych z Nafi, a ktore obgaduja za plecami nawet nie chche mi sie tu zagladac!
nie zycze sobie takic wulgarnych tekstow pod moim adresem bo ja nikogo nie obrazam!

to co sie stalo to nieszczesliwy wypadek, ktory rownie dobrze mogl zdarzyc sie u Poker...teraz juz wiemy na co trzeba uwazac
na pewno nie przezywacie tego tak jak ja!
jestem tam codziennie kilka razy, laze wszedzie jak glupia, z kazdym dniem mam wiekszego dola
a tu paniusie co g... robia beda mnie obrazaly! nie znasz mnie to nie wypowadaj sie na moj temat!
bo ja tez moge zaczac "gadac"...i zeby bylo jasne wiem kim sa te osoby...


no jak mnie wywolalas to odpowiem, bo nie nalezé do falszywców (soemo), które za plecami tylko doope obrabiajá - ja wszystko to mogé powiedziec glosno- co myslé o tej sytuacji i o innych tez- jak mnie zapytajá, wiéc to nie jest obrabianie kogos za plecami, bo ja tego nie mówié w zadnym sekrecie i mogé to powiedziec zainteresowanym.

tak, powiedzialam soemie, ze jestes nieodpowiedzialna i to podtrzymujé. tak, soema zrobila "babé" i "emilii na zlosc", bo cichcem pojechala z Nafi do Zywca, stamtád miala trafic do Wroclawia do Poker- wiedzác dobrze ze organizujé transport dla Ziutka do tego samego miejsca -do Wroclawia, ale mi takiej grzecznosci juz nie zrobila, choc ja nigdy nie wyslalabym Ziutka nie zapytawszy o Nafi, wiéc liczylam ze transport bédzie láczony (soema bywala na wátku Ziutka i wierzé ze doskonale wiedziala ze organizujemy transport, trwalo to troché czasu i nie spieszylismy sié, bo jeszcze byla mozliwosc doláczenia psa od mysza2, wiéc nie bylo paniki z czasem). wiéc kto tu dziala za plecami i cichcem "zrobil mnie na 450zl" które wydalam na samotná taxi Ziutka do Wrocka? Soema wydala 200zl ale cos jej sié i tak przedrozylo z tymi podrózami na lapanké a psa szkoda.

no, a paniusiá co g.. robié to akurat nie jestem, blád masz, niedoinformowalas sié budrysku.

Posted

emilia2280 napisał(a):
no jak mnie wywalalas to odpowiem, bo nie nalezé do falszywców (soemo), które za plecami tylko doope obrabiajá - ja wszystko to mogé powiedziec glosno- co myslé o tej sytuacji i o innych tez- jak mnie zapytajá, wiéc to nie jest obrabianie kogos za plecami, bo ja tego nie mówié w zadnym sekrecie i mogé to powiedziec zainteresowanym.

tak, powiedzialam soemie, ze jestes nieodpowiedzialna i to podtrzymujé. tak, soema zrobila "babé" i "emilii na zlosc", bo cichcem pojechala z Nafi do Zywca, stamtád miala trafic do Wroclawia do Poker- wiedzác dobrze ze organizujé transport dla Ziutka do tego samego miejsca -do Wroclawia, ale mi takiej grzecznosci juz nie zrobila, choc ja nigdy nie wyslalabym Ziutka nie zapytawszy o Nafi, wiéc liczylam ze transport bédzie láczony (soema bywala na wátku Ziutka i wierzé ze doskonale wiedziala ze organizujemy transport, trwalo to troché czasu i nie spieszylismy sié, bo jeszcze byla mozliwosc doláczenia psa od mysza2, wiéc nie bylo paniki z czasem). wiéc kto tu dziala za plecami i cichcem "zrobil mnie na 450zl" które wydalam na samotná taxi Ziutka do Wrocka? Soema wydala 200zl ale cos jej sié i tak przedrozylo z tymi podrózami na lapanké a psa szkoda.

no, a paniusiá co g.. robié to akurat nie jestem, blád masz, niedoinformowalas sié budrysku.


no Cioteczko akurat nie o Ciebie mi chodzilo....ale tez Cie pozdrawiam!

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
no Cioteczko akurat nie o Ciebie mi chodzilo....ale tez Cie pozdrawiam!


no nie szkodzi, tak czy inaczej- pasuje idealnie, wiéc jak najbardziej moze zostac a nikt przynajmniej nie bédzie mial okazji, zeby mi powiedziec za ja cos "za plecami", bo akurat to jest cos czego nie robié- wolé akurat otwarcie powiedziec.

a prawda zawsze jest lepsza niz syk za plecami.

Posted

[quote name='emilia2280']no nie szkodzi, tak czy inaczej- pasuje idealnie, wiéc jak najbardziej moze zostac a nikt przynajmniej nie bédzie mial okazji, zeby mi powiedziec za ja cos "za plecami", bo akurat to jest cos czego nie robié- wolé akurat otwarcie powiedziec.

a prawda zawsze jest lepsza niz syk za plecami.

ale jak widac robilas to....

Posted

Dajcie sobie spokój ;) to był wypadek, każdemu się zdarza. Za plecami nie było nic robione, z Basią rozmawiałam o transporcie, bo ona go organizowała i odrazu zadzwoniłam jak wyszła opcja z Budryskiem i tym że sama mogę ją zabrać bo mi najbardziej ufa.

Posted

Nie róbcie awantury tutaj. Najgorsze są niedomówienia.
Budrysku, jeżeli już mówisz A to powiedz B,ale najlepiej na PW .
Pewnie ,że każdemu może się zdarzyć taka sytuacja. Mój mąż też gonił Lady w kapciach po osiedlu , która zwiała przez otwartą bramę garażową, bo nie sprawdził czy jest zamknięta. Mało zawału nie dostał.
Wiadomo ,że chcemy jak najlepiej dla psów. Więc zużywajmy energię na konstruktywne działania.
Trzymam bardzo mocno kciuki za udaną łapankę.

Posted

[quote name='Soema']Założę Nafi w wolnej chwili osobny watek, bo tu się zrobił totalny bałagan.
Jesteśmy umówione na 4 w nocy z Budryskiem będziemy tam siedziały cały ranek, na 11 muszę wrócić do Krakowa do pracy.

Myślę, że to dobry pomysł z odrębnym wątkiem dla Nafi...zbyt dużo się dzieje u Małej i zdominowała wątek Sandomierza...

BUDRYSKU, Soemo... powodzenia jutro rano! Niech Mała w końcu już nie zmyka!Niech da sobie pomóc!

A swoją drogą... jak to się czasami sprawdza powiedzenie: Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Tylko dlaczego nie chodzi o Nafi, a o jakieś inne, nie mające z obecną sytuacją Nafi nic wspólnego, ustalenia?
I tak łatwo wydawać osądy..."nieodpowiedzialna":shake:...
Cóż, myślałam, że nie ma ludzi nie omylnych, nie ma omnibusów, ale jednak ciągle ich na dogo spotykam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...