Soema Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Przepraszam, ale ostatnie dni mam... ehh. Dziś popołudniu z powodów rodzinnych muszę jechać do Sandomierza, na tempo wszystko w Krk załatwiam żeby wyjechać.. Moje życie ostatnio to sen wariata :) w przyszłym tygodniu pojadę do Żywca, może już w poniedziałek. Przenocuje tam i będę czekała na tego Gamonia. Uda się na pewno. Quote
Poker Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Takie jest życie , niestety. Gdyby było wszystko jak chcemy , to nie trzeba by było łapać suni. Quote
AgusiaP Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Sunieczka dalej jest w okolicy widoczna tylko nie da się złapac? Quote
Poker Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Kompletna cisza tu. A ja ciągle myślę o niej. Quote
Bogusik Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Poker napisał(a):Kompletna cisza tu. A ja ciągle myślę o niej. Ja tez tu zagladam i mysle ze wiele cioteczek...a ta cisza pewnie oznacza,ze mala nadal sie blaka...ech! Quote
Poker Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Budrysek jest na różnych wątkach ,ale coś nie może tu trafić. Quote
BUDRYSEK Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Poker napisał(a):Budrysek jest na różnych wątkach ,ale coś nie może tu trafić. hmmm odpisalam na oba pw...mogla Pani przekopiowac to tutaj mam zaleglosci i po kolei uzupelniam watki...takie to dziwne? Nafi pojawia sie i znika :( Quote
Poker Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 napisałam powyższy post zanim napisałam PW. Poza tym nie kopiuję nie moich PW. Nie jest dziwne ,że ma Pani zaległości.Rozumiem. Natomiast przekopiuję moje PW, bo nie chce mi się jeszcze raz pisać. Nie wiem co mam robić , bo 3 lub 4 września wybieram się na 12 dniowy urlop.Liczyłam na to ,ze sunia przez te 3 tygodnie się zaaklimatyzuje u nas i zostanie z naszymi psami pod okiem opiekunki.A teraz nie wiem jak to będzie wyglądało. Martwię się. nie wiadomo kiedy da się złapać. Budrysek odpowiedziała mi ,że przetrzyma ją i przywiezie po urlopie. Quote
Poker Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 I co się dzieje z sunią? Soema dała radę dojechać? Quote
Poker Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Milczenie mówi za siebie.Sunia pewnie nie dala się złapać. Quote
BUDRYSEK Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Poker napisał(a):Milczenie mówi za siebie.Sunia pewnie nie dala się złapać. po tym co uslyszalam na swoj temat od osob nie zwiazanych z Nafi, a ktore obgaduja za plecami nawet nie chche mi sie tu zagladac! nie zycze sobie takic wulgarnych tekstow pod moim adresem bo ja nikogo nie obrazam! to co sie stalo to nieszczesliwy wypadek, ktory rownie dobrze mogl zdarzyc sie u Poker...teraz juz wiemy na co trzeba uwazac na pewno nie przezywacie tego tak jak ja! jestem tam codziennie kilka razy, laze wszedzie jak glupia, z kazdym dniem mam wiekszego dola a tu paniusie co g... robia beda mnie obrazaly! nie znasz mnie to nie wypowadaj sie na moj temat! bo ja tez moge zaczac "gadac"...i zeby bylo jasne wiem kim sa te osoby... Quote
Soema Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Założę Nafi w wolnej chwili osobny watek, bo tu się zrobił totalny bałagan. Jesteśmy umówione na 4 w nocy z Budryskiem będziemy tam siedziały cały ranek, na 11 muszę wrócić do Krakowa do pracy. Quote
anetek100 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 kurcze dziewczyny jedyne co Wam mogę w chwili obecnej pomoc, to0 wirtualnie przekazac więcej sil i powodzenia...ściskam:) Quote
Soema Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 anetek100 napisał(a):kurcze dziewczyny jedyne co Wam mogę w chwili obecnej pomoc, to0 wirtualnie przekazac więcej sil i powodzenia...ściskam:) Trzymaj kciuki, żeby Nafi przyszła na stołówkę jutro rano.... a na Wiśniowej dzieje się mnóstwo, psy po wypadkach, sporo szczeniaków i wszystkie w nowych domach na szczęście. Husky Luna w nowym domu u naszego wolontariusza :) Elbo w domu, Sofia w domu. Uf. Za to mamy 4 nowe psy i kilkanaście zgłoszeń o kolejnych, ale nie mamy miejsca odpowiedniego.. w weekend dwie spore interwencje, póki co z ostrzeżeniami, bez odbioru zwierząt. Wojna z miastem trwa, przepychanki medialne też... Quote
Lucyna Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Ja też trzymam kciuki - 4 rano :crazyeye: oby przyszła na śniadanko :-( Dobrze, że są jakieś wieści, bo też się martwiłam ... :oops: Quote
Soema Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Lucyna napisał(a):Ja też trzymam kciuki - 4 rano :crazyeye: oby przyszła na śniadanko :-( Dobrze, że są jakieś wieści, bo też się martwiłam ... :oops: Wieczorami jej nie ma.. ostatnio byłam i nic... jedzenie znika rano. NA 11 muszę być w pracy, nie ma mowy o dniu wolnym. Więc może uda się mi przespać teraz i jadę w nocy, posiedzimy do 9 i ja wracam prosto do pracy.. już się przyzwyczajam, że ostatnio moje życie to sen wariata ;) Quote
emilia2280 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 BUDRYSEK napisał(a):po tym co uslyszalam na swoj temat od osob nie zwiazanych z Nafi, a ktore obgaduja za plecami nawet nie chche mi sie tu zagladac! nie zycze sobie takic wulgarnych tekstow pod moim adresem bo ja nikogo nie obrazam! to co sie stalo to nieszczesliwy wypadek, ktory rownie dobrze mogl zdarzyc sie u Poker...teraz juz wiemy na co trzeba uwazac na pewno nie przezywacie tego tak jak ja! jestem tam codziennie kilka razy, laze wszedzie jak glupia, z kazdym dniem mam wiekszego dola a tu paniusie co g... robia beda mnie obrazaly! nie znasz mnie to nie wypowadaj sie na moj temat! bo ja tez moge zaczac "gadac"...i zeby bylo jasne wiem kim sa te osoby... no jak mnie wywolalas to odpowiem, bo nie nalezé do falszywców (soemo), które za plecami tylko doope obrabiajá - ja wszystko to mogé powiedziec glosno- co myslé o tej sytuacji i o innych tez- jak mnie zapytajá, wiéc to nie jest obrabianie kogos za plecami, bo ja tego nie mówié w zadnym sekrecie i mogé to powiedziec zainteresowanym. tak, powiedzialam soemie, ze jestes nieodpowiedzialna i to podtrzymujé. tak, soema zrobila "babé" i "emilii na zlosc", bo cichcem pojechala z Nafi do Zywca, stamtád miala trafic do Wroclawia do Poker- wiedzác dobrze ze organizujé transport dla Ziutka do tego samego miejsca -do Wroclawia, ale mi takiej grzecznosci juz nie zrobila, choc ja nigdy nie wyslalabym Ziutka nie zapytawszy o Nafi, wiéc liczylam ze transport bédzie láczony (soema bywala na wátku Ziutka i wierzé ze doskonale wiedziala ze organizujemy transport, trwalo to troché czasu i nie spieszylismy sié, bo jeszcze byla mozliwosc doláczenia psa od mysza2, wiéc nie bylo paniki z czasem). wiéc kto tu dziala za plecami i cichcem "zrobil mnie na 450zl" które wydalam na samotná taxi Ziutka do Wrocka? Soema wydala 200zl ale cos jej sié i tak przedrozylo z tymi podrózami na lapanké a psa szkoda. no, a paniusiá co g.. robié to akurat nie jestem, blád masz, niedoinformowalas sié budrysku. Quote
BUDRYSEK Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 emilia2280 napisał(a):no jak mnie wywalalas to odpowiem, bo nie nalezé do falszywców (soemo), które za plecami tylko doope obrabiajá - ja wszystko to mogé powiedziec glosno- co myslé o tej sytuacji i o innych tez- jak mnie zapytajá, wiéc to nie jest obrabianie kogos za plecami, bo ja tego nie mówié w zadnym sekrecie i mogé to powiedziec zainteresowanym. tak, powiedzialam soemie, ze jestes nieodpowiedzialna i to podtrzymujé. tak, soema zrobila "babé" i "emilii na zlosc", bo cichcem pojechala z Nafi do Zywca, stamtád miala trafic do Wroclawia do Poker- wiedzác dobrze ze organizujé transport dla Ziutka do tego samego miejsca -do Wroclawia, ale mi takiej grzecznosci juz nie zrobila, choc ja nigdy nie wyslalabym Ziutka nie zapytawszy o Nafi, wiéc liczylam ze transport bédzie láczony (soema bywala na wátku Ziutka i wierzé ze doskonale wiedziala ze organizujemy transport, trwalo to troché czasu i nie spieszylismy sié, bo jeszcze byla mozliwosc doláczenia psa od mysza2, wiéc nie bylo paniki z czasem). wiéc kto tu dziala za plecami i cichcem "zrobil mnie na 450zl" które wydalam na samotná taxi Ziutka do Wrocka? Soema wydala 200zl ale cos jej sié i tak przedrozylo z tymi podrózami na lapanké a psa szkoda. no, a paniusiá co g.. robié to akurat nie jestem, blád masz, niedoinformowalas sié budrysku. no Cioteczko akurat nie o Ciebie mi chodzilo....ale tez Cie pozdrawiam! Quote
emilia2280 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 BUDRYSEK napisał(a):no Cioteczko akurat nie o Ciebie mi chodzilo....ale tez Cie pozdrawiam! no nie szkodzi, tak czy inaczej- pasuje idealnie, wiéc jak najbardziej moze zostac a nikt przynajmniej nie bédzie mial okazji, zeby mi powiedziec za ja cos "za plecami", bo akurat to jest cos czego nie robié- wolé akurat otwarcie powiedziec. a prawda zawsze jest lepsza niz syk za plecami. Quote
BUDRYSEK Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 [quote name='emilia2280']no nie szkodzi, tak czy inaczej- pasuje idealnie, wiéc jak najbardziej moze zostac a nikt przynajmniej nie bédzie mial okazji, zeby mi powiedziec za ja cos "za plecami", bo akurat to jest cos czego nie robié- wolé akurat otwarcie powiedziec. a prawda zawsze jest lepsza niz syk za plecami. ale jak widac robilas to.... Quote
Soema Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Dajcie sobie spokój ;) to był wypadek, każdemu się zdarza. Za plecami nie było nic robione, z Basią rozmawiałam o transporcie, bo ona go organizowała i odrazu zadzwoniłam jak wyszła opcja z Budryskiem i tym że sama mogę ją zabrać bo mi najbardziej ufa. Quote
emilia2280 Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 nieprawda, Basia nie wiedziala nic o transporcie. nie wiem czemu jej to w usta wkladasz. Quote
Poker Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Nie róbcie awantury tutaj. Najgorsze są niedomówienia. Budrysku, jeżeli już mówisz A to powiedz B,ale najlepiej na PW . Pewnie ,że każdemu może się zdarzyć taka sytuacja. Mój mąż też gonił Lady w kapciach po osiedlu , która zwiała przez otwartą bramę garażową, bo nie sprawdził czy jest zamknięta. Mało zawału nie dostał. Wiadomo ,że chcemy jak najlepiej dla psów. Więc zużywajmy energię na konstruktywne działania. Trzymam bardzo mocno kciuki za udaną łapankę. Quote
zuzlikowa Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 [quote name='Soema']Założę Nafi w wolnej chwili osobny watek, bo tu się zrobił totalny bałagan. Jesteśmy umówione na 4 w nocy z Budryskiem będziemy tam siedziały cały ranek, na 11 muszę wrócić do Krakowa do pracy. Myślę, że to dobry pomysł z odrębnym wątkiem dla Nafi...zbyt dużo się dzieje u Małej i zdominowała wątek Sandomierza... BUDRYSKU, Soemo... powodzenia jutro rano! Niech Mała w końcu już nie zmyka!Niech da sobie pomóc! A swoją drogą... jak to się czasami sprawdza powiedzenie: Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Tylko dlaczego nie chodzi o Nafi, a o jakieś inne, nie mające z obecną sytuacją Nafi nic wspólnego, ustalenia? I tak łatwo wydawać osądy..."nieodpowiedzialna":shake:... Cóż, myślałam, że nie ma ludzi nie omylnych, nie ma omnibusów, ale jednak ciągle ich na dogo spotykam. Quote
Bogusik Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Ja tez dolanczam sie zdo trzymania kciukow!Zycze powodzenia w zlapaniu Nafi!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.