Jump to content
Dogomania

Likwidacja przytuliska w Sandomierzu - DT, DS na cito! BARDZO PROSIMY O POMOC!


Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Ja też zaglądam z niecierpliwością i czekam na wiadomości.Dziewczyny chyba jeszcze czekają aż przyjdzie do jedzenia.Szczerze mówiąc podziwiam je za poświęcenie i wytrwałość no i trzymam kciuki -może się uda tym razem złapać małą.

Posted

Poker napisał(a):
cisza :-( czyli nadal małą jest sprytniejsza od człowieka.


...i ja czekam na wiadomości.
Nie dzwonię, bo akurat mogę trafić w niewłasciwy moment.

Dalej mocno trzymam...

Posted

cały czas myślimy z mężem. Pierwsze jego pytanie po obudzeniu się czy wiem co z małą.
Sama nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji, która jest okropnie nieprzyjemna.Po pierwsze poczucie odpowiedzialności za żywe stworzenie, po drugie zaburzone życie i po trzecie ta niewiadoma jak i kiedy się skończy.
Żeby się udało !!

Posted

Nafi nie bylo rano, po 12 godz dzwonil kierownik cieplowni i mowil, ze jedzonko ktore dal pol godz wczesniej zniknelo
zostawia Malej suchego RC i frankfuterki i zawsze jest to zjedzone, ale nie widział Jej

dzwoniła tez Pani do ktorej przyplatal sie podobny piesek do ogrodu
widziala zdjecie Nafi i twierdzi, ze podobny tylko nie jest pewna co do plci, jak wroci do domu to sprawdzi
piesek pojawia sie u Niej kilka razy dziennie, przychodzi do Jej Benia i kota ale jest płochliwy, nie pozwoli sie zlapac i ma obrozkę, czyli opis podobny do Nafi...czekam na tel od Niej a wieczorem i tak tam podjade

Posted

Dzięki za informacje. A daleko jest ten dom od miejsca gdzie ona biegała dotychczas?
Fajni są pracownicy ciepłowni ,że pomagają i nie straszą suni.
Trzymam kciuki,żeby to była ona i się dała złapać. Może tej pani udałoby się jakoś Nafi zaciągnąć do pomieszczenia razem z psem?

Posted

ehhhhhhhh, szkoda słów.
Niestety, muszę podjąć jakąś decyzję.Jeżeli po powrocie z mojego urlopu sunia nie będzie odłowiona, wezmę inną bigę do DT. I tak 3 tygodnie w plecy.

Posted

wadercia napisał(a):
Soemo dostalam e-miala w sprawie Crazy czy wciaz jest w schronisku? Pani sie nad nia zastanawia, ale nie wie czy to wciaz aktualne.

Crazy już w domu od dawna, było info na wątku. Fajny dom ma z trójką dzieci :)
Poker napisał(a):
ehhhhhhhh, szkoda słów.
Niestety, muszę podjąć jakąś decyzję.Jeżeli po powrocie z mojego urlopu sunia nie będzie odłowiona, wezmę inną bigę do DT. I tak 3 tygodnie w plecy.

Domyślam się... nie ma żadnych wieści.Czekam na jakikolwiek znak, że się pojawiła...

Posted

Soema napisał(a):
Crazy już w domu od dawna, było info na wątku. Fajny dom ma z trójką dzieci :)

Domyślam się... nie ma żadnych wieści.Czekam na jakikolwiek znak, że się pojawiła...

A jak taki znak będzie to co? Przefruniesz na skrzydłach?
Budrysek miała jakiś sygnał, pani nie zadzwoniła.Może Budrysek była tam.Ja bym się przeszła trasą od ciepłowni do tej pani.
Nie wiem w ilu miejscach zostawiane jest jedzenie dla niej. Moze trzeba tylko w 2. miejscach zostawiać, może się przyzwyczai i wtedy łatwiej będzie ją upolować.

Posted

Poker napisał(a):
A jak taki znak będzie to co? Przefruniesz na skrzydłach?
Budrysek miała jakiś sygnał, pani nie zadzwoniła.Może Budrysek była tam.Ja bym się przeszła trasą od ciepłowni do tej pani.
Nie wiem w ilu miejscach zostawiane jest jedzenie dla niej. Moze trzeba tylko w 2. miejscach zostawiać, może się przyzwyczai i wtedy łatwiej będzie ją upolować.

Po co ta ironia?
Nie wiadomo ile osób jej zostawia jedzenie. Okazuje się, że je nie tylko przy ciepłowni. A jak przestanie się jej tam zostawiać to i tam przestanie przychodzić. Ja widzę, że łatwo się ocenia i doradza na odległośc. Sytuacja jest beznadziejna, bo Nafi jest inteligentna, zawsze była. Środek na uśpienie to zagrożenie, jak większość innych rzeczy. Staramy się z Agnieszką jak możemy, u kobiety nie było jej od wczoraj.. ma dzwonić jak pies przyjdzie do jej bernardyna.
Poker dziękuję za chęć pomocy, ale to dużo czasu już, jeśli ją znajdziemy to pójdzie do DT do mnie lub Agi, nie chcę odbierać szansy innemu psu. Strasznie mi przykro, taka szansa.. :(

Posted

Prośba do cioteczek z Sandomierza !!!!!!!!
Wczoraj cioteczka Roszpunka prosiła mnie o pomoc ......Podobno na giełdzie w Sandomierzu koczują porzucone szczeniaki ........są dokarmiane przez osoby tam sprzedające ( rolników) Kochane czy znacie kogoś kto mógłby to sprawdzić ????
Przesłałam już wiadomość na PW do Soema ...ale może jeszcze ktoś mógłby to sprawdzić ?
Szczeniaczki są podobno 3 ....porzucone na giełdzie przebywają tam cały czas ....dokarmiane przez rolników ....jeden śmiały wychodzi i nosi jedzenie reszcie ...pozostałe dwa są wystraszone i się boją :(

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Prośba do cioteczek z Sandomierza !!!!!!!!
Wczoraj cioteczka Roszpunka prosiła mnie o pomoc ......Podobno na giełdzie w Sandomierzu koczują porzucone szczeniaki ........są dokarmiane przez osoby tam sprzedające ( rolników) Kochane czy znacie kogoś kto mógłby to sprawdzić ????
Przesłałam już wiadomość na PW do Soema ...ale może jeszcze ktoś mógłby to sprawdzić ?
Szczeniaczki są podobno 3 ....porzucone na giełdzie przebywają tam cały czas ....dokarmiane przez rolników ....jeden śmiały wychodzi i nosi jedzenie reszcie ...pozostałe dwa są wystraszone i się boją :(

Już pisałam do Roszpunki. Nie mieliśmy takiego zgłoszenia, a mamy tam osobę, która zna wszystkie psy na giełdzie. Jak je namierzymy, to zabierzemy do nas.

Posted

Soema napisał(a):
Już pisałam do Roszpunki. Nie mieliśmy takiego zgłoszenia, a mamy tam osobę, która zna wszystkie psy na giełdzie. Jak je namierzymy, to zabierzemy do nas.


Roszpunka bez dostępu do internetu do wieczora ....wieczorem na pewno będzie to napisze coś więcej ...bardzo Ci dziękuję :*

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Roszpunka bez dostępu do internetu do wieczora ....wieczorem na pewno będzie to napisze coś więcej ...bardzo Ci dziękuję :*

660 78 13 87 niech się do mnie odezwie. To ktoś pojedzie i sprawdzi.

Posted

Soema napisał(a):
Po co ta ironia?
Nie wiadomo ile osób jej zostawia jedzenie. Okazuje się, że je nie tylko przy ciepłowni. A jak przestanie się jej tam zostawiać to i tam przestanie przychodzić. Ja widzę, że łatwo się ocenia i doradza na odległośc. Sytuacja jest beznadziejna, bo Nafi jest inteligentna, zawsze była. Środek na uśpienie to zagrożenie, jak większość innych rzeczy. Staramy się z Agnieszką jak możemy, u kobiety nie było jej od wczoraj.. ma dzwonić jak pies przyjdzie do jej bernardyna.
Poker dziękuję za chęć pomocy, ale to dużo czasu już, jeśli ją znajdziemy to pójdzie do DT do mnie lub Agi, nie chcę odbierać szansy innemu psu. Strasznie mi przykro, taka szansa.. :(

to nie ironia tylko pytanie zmuszające do zastanowienia się.
Wiem ,że sytuacja ciężka i wiem ,że się łatwo pisze. Jeżeli wrócę z urlopu i będziecie ją miały , to nadal jestem chętna do wzięcia jej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...