Jump to content
Dogomania

Likwidacja przytuliska w Sandomierzu - DT, DS na cito! BARDZO PROSIMY O POMOC!


Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Poker']Dzięki za info, martwię się okrutnie. Zmyślna z niej bestyjka.Może jakiemuś pracownikowi zayfa i da się złapać. Oby.[/QUOTE]

Zmyślna i szybka... a widać ten teren jej bardzo odpowiada... ale wszystko być może

Posted

Drogie koleżanki, Koledzy telefonowal do mnie facet zainteresowany adopcja szczeniaka suczki w typie Onka( lub podhalana ) my mamy, ale samczyka. Państwo mają już dorosłą sunie rezydentkę podhalankę , gdybyście mieli taka sunie maila do Pana podam na pw. Nie wchodzi w grę sunia dorosła. Nie wdawałam sie juz w szczegóły co do sterylki itp. Ewa

Posted

Jutro jadę do BUDRYSEK do Żywca i bedziemy próbowały znaleźć Małą.
Z informacji dzisiejszych- nadal krąży w okolicach ciepłowni i pobliskiego gospodarstwa. Niestety BUDRYSEK nie udało sie jej dzisiaj zobaczyć...potwierdzili pracownicy(ochroniarze) i w tym gospodarstwie(taka niby ubojnia, masarnia )...

Trzymajcie kciuki by się udało!Będzie kilka osób, więc może...

Posted

[quote name='Poker']Kochane jesteście.
Mocno trzymamy razem z mężem kciuki za Was i za małą mendę. Ona jest już trochę nasza.[/QUOTE]
Oby była gdzieś w okolicy.. kończę pracę o 19 i zaraz po wyjedziemy. Pojedziemy drugą trasą, mam nadzieję, że tym razem bez niespodzianek.
Mój Przydupasek...... :shake:


Trzeba założyć jej wątek i przenieść stąd posty.
U nas znowu parwo w przytulisku, zachorowała mała ruda sunia, szczenior. Ale już mamy nadzieję, że co złe to za nią..
Mamy też szczeniaka po wypadku, spory ma z 7-8 miesięcy. Lewa przednia łapa bezwładna. Cud, że w ogóle przeżył, bo nijak nie rokował.

Posted

Założę jej watek jak już dotrze do nas. Trzymam kciuki.Może pozna głos soemy i da się złapać.
Jedziecie z Sandomierza czy Krakowa?

Posted

Wróciłam coś po szóstej... niestety nie widziałyśmy nigdzie suni.:-(
Jedzenie nie ruszone(rozmokłe, bo nocą deszcz był)... wymieniłyśmy... rozpytywanie, przeczesywanie, nawoływanie nie przyniosło żadnego rezultatu- nie widziałyśmy Małej... wypytywani ludzie także nie potwierdzali by ją widzieli... ochroniarze twierdzili, że nie widzieli jej już od wczoraj wieczorem.
Szukałyśmy do ok.15/16... BUDRYSEK dostała pilny telefon. Teraz jest najprawdopodobniej już w drodze do dziadka.

Posted

[quote name='Soema']Oby była gdzieś w okolicy.. kończę pracę o 19 i zaraz po wyjedziemy. Pojedziemy drugą trasą, mam nadzieję, że tym razem bez niespodzianek.
Mój Przydupasek...... :shake:




Soema także najprawdopodobniej w drodze... Troche sie martwię,że będą tam chodzili po ciemku... Prawdę powiedziawszy, jeśli Mała się zaszyje i nie zareaguje na Soemy głos... ale nie kończę, bo najbardziej przykre jest bezowocne szukanie :(... mam ogromną nadzieję, że na głos "swojej Pańci" zareaguje, że pozna!!!

Trzymajcie mocno kciuki za to... Bardzo mocno!... tam jest gdzie się zaszyć, jeśli jeszcze jest na miejscu :(...

Posted

Cały czas zaglądam , wzdycham, przeżywam i nie tracę nadziei.zuzlikowa, dzięki ,ze byłaś na tam.
Gdzie ta małpka mogła się schować? Może przelazła na teren masarni ? Czy soemę wpuszczą na teren elektrociepłowni ? Martwię się.

Posted

[quote name='Poker']Cały czas zaglądam , wzdycham, przeżywam i nie tracę nadziei.zuzlikowa, dzięki ,ze byłaś na tam.
Gdzie ta małpka mogła się schować? Może przelazła na teren masarni ? Czy soemę wpuszczą na teren elektrociepłowni ? Martwię się.[/QUOTE]

Ochroniarze zmieniają się... jeden z wieczornych potwierdził, że wczoraj wieczorem widział Małą- biegła w stronę pobliskich bloków.
Soema została o tym poinformowana. Jeszcze jest w drodze, a ochroniarze na nią czekają.
Oby się jej udało trafić na Małą.

W masarni jej dzisiaj do popołudnia, nie było.

BUDRYSEK jest w ok. Poznania. Nie wiem jak długo nie będzie mogła wrócić.
Znajomi w Żywcu są poinformowani co mają robić, kontakt z ochroniarzami i pracownikami jest na bieżąco, pobliski weterynarz też jest poinformowany i zaopiekuje się sunią jeśli uda się komuś ją z łapać.

Posted

[quote name='Poker']To biedna BUDRYSEK dostaje w kość. Ale i tak dzielna.Wszystko przewidziała, dograła.Tylko żeby ta mała gadzina dała się pojmać.[/QUOTE]

Soema teraz dojechała...zaczynamy trzymanie kciuków za Malutką- niech będzie blisko i pozna głos Soemy...niech przybiegnie.

Posted

Scenariusz jak z jakiegos filmu...a to nie film tylko jakas niesamowita rzeczywistosc...dziewczyny!-podziwiam,wspolczuje i wierze,ze wkoncu uda sie zlapac Nafi!I trzymam te cholerne kciuki...z taka wlasnie nadzieja...

Posted

[quote name='Poker']Zaglądam co kilka minut z nadzieją.[/QUOTE]

ja też, nic nie piszę bo co tu pisać, przykra sytuacja i bardzo stresująca. Mam nadzieję tylko, że się dobrze skończy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...