Jump to content
Dogomania

Wierna *ŻABKA* od kwietnia mieszka pod balkonem przy Fr.Nullo-MA DOM!!!Pozostał DŁUG!


Recommended Posts

Posted

miałam w sierpniu sunię na DT , która leżała nie ruszała się w domu wcale. Półtora dnia nie sikała, dopiero polekach u weta. Na spacer była wynoszona na rękach.
A teraz - wkleję potem zdjęcia to zobaczycie.......................Ale ma domek z drugą sunią, która ją wszystkiego uczyła.
Tak się cieszę że Żabcia zdrowa

  • Replies 793
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cieszę się, ze Żabci nic nie jest :multi:

Nie wiem czy wiecie, ale ja też się będę wpraszać na wycieczkę do hoteliku :evil_lol: Także jeszcze jedno miejsce wolne dla mnie zostawcie :evil_lol::eviltong:

A może za niedługo sama suńkę odwiedzę BUSEM, bo muszę jechać do Lednicy na poadopcyjną :cool3:

Posted

Wcale się nie dziwię, że ciężko Ci było Wojtuś Ją zostawiać.

Ona ma w sobie coś niesamowitego...te oczy...


Mam wiadomość od p. Wandy - ta sąsiadka chciałaby adoptować Żabkę.
Mam Jej numer telefonu, powiedziałam, ze skontaktujemy się za jakiś czas, jak już Żabka dojdzie do siebie, bo teraz powrót w to miejsce groziłby ucieczką, a poza tym jest zbyt przerażona, żeby już iść do adopcji i musi mieć sterylizację.

Posted

Śledziłam wątek prawie od początku - Kraków ro tak blisko mojej rodzinnej miejscowości :P Cieszę się, że się udało... jeśli trzeba wspomogę groszem, ale dopiero w połowie przyszłego miesiąca :/

Posted

Jejkuuuu jak ja sie zdziwilam...Zabka to nie pies a .....maly szczurek:evil_lol::loveu:ona jest malenka. Myslalam,ze sie posikam ze smiechu jak weszlam do budynku i obszczekalo mnie takie male chyba z 5-6 kg cudo:loveu:cudasna jest!!
Potem polozyla sie i wygladala na bardzo smutna,ale weszlysmy wycalowalysmy i juz miala takie odruchy jakby lekkie radosci:)bedzie dobrze!!

Posted

oo to ja się dzisiaj nawet słabych odruchów radości po Niej nie spodziewałam :)
super

A ja też jak już Ją zobaczyłam taką skuloną, leżącą to wydała mi się maleńka
Jakoś wcześniej miałam wrażenie, że jest większa
Ona ma chyba tylko te łapki długie, a ciałko malusie


Karusiu - a jak stoi Żabka finansowo?
Ta Pani nadal chce opłacic hotelik?
A co z wizytą u weterynarza i kosztami?

o jaki ma kocyk w lokomotywki śliczny :)

A jak to wygląda - Ona nie jest w zewnętrznym boksie? bo na zdjęciach wygląda na jakieś pomieszczenie

Posted

Zabenka jest w budynku ocieplanym. Najpierw plan byl taki,ze bedzie w zewnetrznym kojcu,bo i tak mieszkala na polu,ale okazalo sie ze jest miejsce i poprosilam by grzala pupke;)

Z finansami mala lezy na razie;)Pani Monika wie,ze ja mamy . Jutro podesle Jej watek i zapytam jak to bedzie.Czeka nas sporo wydatkow,od szczepien i sterylki po hotel.
Z tego wszystkiego zapomnialam zapytac Wojtusia jak nas podliczyl dzis weterynarz....

Posted

O no to super, będzie Jej cieplutko - uff w ostatniej chwili się udało, coś znowu śniegiem i mrozami straszą

Postaramy się coś pomóc finansowo

Posted

Dopiero teraz przeczytałam, że Żabka już nie mieszka pod balkonem:-)
Bardzo się cieszę, że Żabka czekała na Fizię:-)
Powodzenia!!
Oby Chanelce się tak udało, tylko szybciej....

Posted

Jak dzisiaj przechodziłam koło pustej budy Żabki i tego Jej balkonu to muszę przyznać, że uśmiech nie chciał mi zejść z twarzy :)
Piękny widok :)

A te zdjęcia na kocyku to już prawie takie, na jakie czekałam :)
Jeszcze tylko bym chciała, żeby ten kocyk był już taki własny, domowy - ale i takich zdjęć się doczekamy

Posted

Tak jak napisała Kenny - fajnie się zrobiło na wątku Żabki!
Mam nadzieję, że Malutka szybko zaufa...no i że dom sąsiadów Pani Wandy okaże się tym jej, prawdziwym i wymarzonym.

Posted

Krusiap pisła, że żabka już miała "lekkie odruchy radości".
Poddaję pod Waszą rozwagę: czy dom
- ludzi, którzy TAKIEJ psiny nie potrafili oswoić przez pięć miesięcy mając ją pod tzw. "bokiem" -
nadaje się dla takiego WYJĄTKOWEGO stworzonka.

Posted

Myślę, że teraz najważniejsze jest,żeby żabka doszła do siebie.

Nad adopcją będzie się trzeba poźniej zastanowić.

Tylko tak, jak pisałam wcześniej - moim zdaniem to nie jest tak, że Ona była nieoswojona. Ona się bardzo cieszyła, machała ogonem, towarzyszyła tym ludziom.
Może za daleko posunę się w swoich wyobrażanieach - ale jak dla mnie to wyglądało tak, jakby Żabka po prostu nie chciała zostać złapana, jakby chciała tam zostać i czekać na tego swojego człowieka, który Ją porzucił.

Myślę, że gdyby ten dom był brany pod uwagę i tak trzeba go sprawdzić.
Ale tak z góry odrzucać tez nie wydaje mi się dobrym pomysłem, bo wiadomo, jak jest ciężko z adopcjami.
Może okazałoby się, że to naprawdę fajny, ciepły, odpowiedzialny dom.

Poza tym myślę, że byłoby bardzo dobrze zapytać o radę jakiegoś behawiorysty czy powrót w to miejsce będzie dobry dla Żabki.
Czy właśnie lepiej, żeby mieszkała w znanym sobie środowisku
Czy może lepiej, żeby zmieniła całkiem środowisko i może to pozwoliłoby jej zapomnieć

Posted

karusiap napisał(a):
Jejkuuuu jak ja sie zdziwilam...Zabka to nie pies a .....maly szczurek:evil_lol::loveu:ona jest malenka. Myslalam,ze sie posikam ze smiechu jak weszlam do budynku i obszczekalo mnie takie male chyba z 5-6 kg cudo:loveu:cudasna jest!!
Potem polozyla sie i wygladala na bardzo smutna,ale weszlysmy wycalowalysmy i juz miala takie odruchy jakby lekkie radosci:)bedzie dobrze!!

Super jak się cieszę :multi:
Też tak myślę, że Żabka juz niedługo będzie radosną Sunią:):)

Z wrażenia że mam Żabkę zapomniałem o świecie i nie zapytałem w lecznicy ile za wizytę, jest Karusia zapisana na Ciebie i ta wizyta też:loveu:

Przy oglądaniu ząbków - wydaje mi się że na tylnych ma trochę kamienia,
jak będzie Wet w hoteliku to poproś proszę jeszcze o dokładne popatrzenie na zęby.

A szeleczki przyniesione przez Fizię są super, na razie były wyregulowane na ścisk, można będzie trochę poluzować pod brzuszkiem jak Żabka sie zaklimatyzuje;)

Fizia :loveu: a ciężko było ją zostawić bo jak podjechaliśmy pod hotelik i otworzyłem drzwi to Żabka dalej pieknie sobie leżała na kocyku i trzeba było znowu na rączki:)

Posted

Jeszcze się księżniczka przyzwyczai i już tak będzie chciała być zawsze noszona :)

A nie mówił przypadkiem weterynarz ile Ona ma mniej więcej lat?

Posted

Zabka zabki przednie i kly ma bardzo ladne,tak 2-letnie,z tylu jest troche gorzej wiec mysle,ze moze miec 3-4 lata. Spytam weta jeszcze;)
Rozmawialam z p.Tomkiem, Zabula szczekala podczas porannych spacerkow na inne psy.Ja prosilam by na razie nie brac jej na spacer:oops:troche sie balam. Ale zadzwonie po poludniu i jesli nadal sie nie wysiusiala to chyba poprosze o wyniesienie jej na trawke,jak myslicie?

Jedzonka tez nie zjadla i jelsi nadal nie zje poprosze by sprobowac dac jej gotowane lub puszke....
Mysle,ze nie jest zle bo jest dosc aktywna jak widzi krecacych sie ludzi;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...