Becia66 Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Skinni miał szczęście bo tyle teraz zaginionych na dogo że strach i to jeszcze w te mrozy....:shake: Quote
bela51 Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Zajrzyjcie prosze do innego pieknego ONka tez bez ogona jak Skinni [url]http://www.dogomania.pl/threads/197972-Zniszczony-DON-GOTYK-w-schroie-ju%C5%BC-straci%C5%82-ogon-czy-starci-%C5%BCycie-potrz.cud-BDT[/url] Quote
AGA35 Posted January 10, 2011 Author Posted January 10, 2011 [FONT=Times New Roman]Uprzejmie donoszę, że Friko waży 35 kg i weterynarz w dniu dzisiejszym powiedział, że jest w górnej granicy normy.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Muszę przestać go tak dobrze karmić, bo niebawem będę musiała go odchudzać :-))))[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ogromnie się cieszę, oczywiście karmiłam go dwa razy dziennie, a teraz dostanie jedzenie tylko raz.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Jest zwariowany, znajomi któzy nas odwiedzają mówią, że on wygląda jakby był na permanentnym radosnym haju.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Cały czas całym sobą okazuje radość.[/FONT] [FONT=Times New Roman] Pozdrawiam[/FONT] [FONT=Times New Roman]Agnieszka[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT][FONT=Palatino Linotype] [/FONT] Quote
milka74 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Moja kochana farciarska morda:iloveyou: Quote
obraczus87 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 LILUtosi napisał(a):Karm dwa razy tylko mniej. Dokładnie tak. Karmiac raz dziennie, psiak moze byc po jakims czasie glodny... Quote
Kago Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Niestety , szczęście nie trwało długo...Wczoraj Skinni został odebrany od "wyłapywacza", po ucieczce, a dzisiaj dostałam takiego maila Kasiu, Friko cały i zdrowy jest u nas. Kupiłam mu nową obrożę, smycz i posmarowałam go frontlinem. Przez ten okres jak go nie było (4 dni) Rodzina mi się zbuntowała. Ja teraz pracuję od 7:00 do 20:00. Praktycznie nie ma mnie w domu. Męża również. Dzieci wracają do domu i nie mogą wejść bo Friko na nich skacze. Podgryza nawet boleśnie. Teściowa odmówiła pomocy i ja nie mam wyjścia i muszę go oddać. Mam zapasy jedzenia. Proszę mi podać adres gdzie go przywieźć. Chciałabym to zrobić jeszcze dzisiaj, bo jutro wyjeżdżamy i nikt nie chce mi pomóc i go karmić podczas naszej nieobecności. Ja też go trzymam uwiązanego, bo przeskakuje płot. Czekam na informację. pozdrawiam Agnieszka Quote
asiaf1 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Co zamierzacie dalej?Gdzie on biedny teraz trafi? Quote
Kago Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Od jutra Skinni może zamieszkać w hotelu pod Garwolinem, 300,- + karma. Kto może w jakikolwiek sposób pomóc nich się odezwie, bo to już jest jakaś totalna porażka. Będę negocjować z obecną właścicielką żeby chociaż się dorzuciła do hotelu, ale raczej czarno to widzę... to nie będzie pewnie kwestia miesiąca czy dwóch... nienawidzę świata momentami Quote
bela51 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Nie uwierzylam własnym oczom jak przeczytalam tytuł. A mialo byc tak wspaniale... Quote
Vasco Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 qrde..... najlepiej niech pies zniknie w 3 sekundy...............co za ludzie! Sorry, ale nie mogę inaczej. Deklaruję na Skinniego 10 pln m-c. Quote
AGA35 Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 ja zostawiam to bez komentarza :-( WYĆ SIE CHCE Quote
Kinia1984 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 ludzie sa jednak bardzo nieodpowiedzialni....:( Quote
Kago Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Pani zawiozła wczoraj Skinniego "z całą karmą, którą dla niego kupiła". Kajała się strasznie, że jest jej ciężko, ale rodzina odmówiła współpracy 2 nastolatkowie, mąż który całymi dniami pracuje i ona zresztą teraz też jest w pracy od rana do wieczora. Skinni przeskakiwał przez płot, bo przy samym płocie była usypana sterta drewna kominkowego... mój pies też by przeskoczył Skinni szczypał dzieci, jestem pewna, że zachęcając do zajęcia się nim, bo to młody pies i zwyczajnie się nudził. A najgorsze (!) że szczypał najmłodszego członka rodziny - 3letniego i tego nie mogła zdzierżyć babcia, która pomaga. Nie wiem czy było ultimatum ja albo pies, ale dla mnie to dowód ABSOLUTNY, że przy okazji wizyt adopcyjnych cała familia ma stanąć i jednym głosem powiedzieć - tak chcemy. W przeciwnym razie ode mnie nikt już psa nie dostanie. Jak dla mnie dosyć tego dobrego. Za łatwo ludziom przychodzi mieć i nie mieć pieska! Bym zapomniała, wielkie dzięki za deklaracje, będą nam bardzo potrzebne, wziąwszy pod uwagę wysyp szczeniaków... Quote
mala_czarna Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Kago, a może warto jednak (no widać, że chyba tak), robić zapis w umowach adopcyjnych, że w razie powrotu psa z adopcji, z przyczyn takich to a takich, właściciel zobowiązany jest do pokrycia połowy kosztów utrzymania psa w hotelu? No wiem, że to pewnie nic nie da, ale niech chociaż tumany wiedzą czego się mogą spodziewać :( Quote
furciaczek Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 mala_czarna napisał(a):Kago, a może warto jednak (no widać, że chyba tak), robić zapis w umowach adopcyjnych, że w razie powrotu psa z adopcji, z przyczyn takich to a takich, właściciel zobowiązany jest do pokrycia połowy kosztów utrzymania psa w hotelu? No wiem, że to pewnie nic nie da, ale niech chociaż tumany wiedzą czego się mogą spodziewać :( Ja bym sie obawiala tego ze zamiast poinformowac osoby wydajace psa do adopcji, odstawia go do schronu albo wywala w lesie...ludzie niestety sa niereformowalni i zadne zapisy w umowie ich nie powstrzymaja w razie cos. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.