Kago Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 pewnie warto, tyle, że jak sama wiesz z adopcjami jest niewesoło, więc wolę psa nie dac niż ryzykować, że tak jak tu po pół roku pies do mnie wróci nawet jeśli właściciel zapisem się przejmie i tę połowę zapłaci. Tym bardziej , że po prostu i zwyczajnie brakuje miejsc, w które można takiego delikwenta wysłać. Co chwila pojawia się jakiś hotel czy dt - kanał, gdzie psy traktowane są gorzej niż śmieci To jest jakiś obłęd , jeśli nasze społeczeństwo choć trochę nie zmądrzeje - a mam raczej spore co do tego wątpliwości - to będzie wiecznie walka z wiatrakami. Wczoraj wyjeżdżając z biura mało nie rozjechałam szczennej suki labka. Zaczęłam szybkie poszukiwania, bo zapyziała, zaniedbana to pewnie urodziła gdzieś pod płotem... o ja goopia Sunia należy do rodziców koleżanki mojego syna i tak radośnie co rok rodzi sobie kundelki!!!!wybieram się do nich nie będzie to miła rozmowa... Quote
obraczus87 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 W moich umowach od dłuższego czasu jest taki zapis. Jeszcze z niego na szczescie nie musiałam korzystac. Ale wiem, że kilka osób które zapożyczyło sobie ten punkt ode mnie - dziękowały mi. Dziewczyny miały dwa zwroty z adopcji - dzięki wpisowi Ds pokrył koszty transportu do hotelu oraz oplacil pierwszy miesiac pobytu (zgodnie z umową). Uważam, że jak ktoś ma wywalić psa do lasu to i tak to zrobi. A jak jest wpis w umowe to przynajmniej można wymagać czegoś. A tak to co?? Ludzie mają w nosie. A jak komuś na psie zależało, ale musiał oddac z powaznych powodów - powinien sie do nich dostosować. Quote
mala_czarna Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 I trzeba koniecznie zmienic tytuł wątku: zwrot z adopcji, brak pieniędzy na hotel. To wszystko zaczyna się robić bardziej niż dobijające. Quote
Kago Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Jesli ktos ma w sobie odrobinę przyzwoitości to sam wpadnie na to żeby się do utrzymania psa w hotelu dorzucić... Quote
Vasco Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Niestety, na przyzwoitość niczyją bym za bardzo nie liczyła.... Gdzie Skinny jest obecnie? Quote
mala_czarna Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Kago napisał(a):w Garwolinie Kur**, jak to psu można zrąbać psychikę. Z domu do kojca. Najpierw towarzystwo ludzi, dzieci, wszystko cacy, a teraz nagle pies podszczypuje, skacze, przeskakuje przez płot, ucieka. Quote
obraczus87 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 mala_czarna napisał(a):Kur**, jak to psu można zrąbać psychikę. Z domu do kojca. Najpierw towarzystwo ludzi, dzieci, wszystko cacy, a teraz nagle pies podszczypuje, skacze, przeskakuje przez płot, ucieka. Nie zapominajmy, że juz raz Skinni mial domek przeciez :( Quote
Kago Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Z domu do kojca to on już wcześniej rzeczywiście przerobił. Teraz było w budy w ogrodzie do kojca. Wył i szczekał podobno w pół nocy... biedol, że też czasem się taki pieprzony niefart przyczepi... Quote
Vasco Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Do kojca, to on może i przywyknie, ale obecności ludzi - w końcu miał całą rodzinę - długo pewnie będzie się dopominał.... Quote
Gdarin Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Jeśli ten pies nie ma już domu, to trzeba to opisać wyraźnie w pierwszej wiadomości i przenieść cały wątek do odp. działu (Psy do adopcji). Quote
asiaf1 Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 Proszę o konto do wpłat na hotel. MOże te osoby, które go kiedyś wspierały też będą chciały pomóc ?Czy już wiedzą co się stało? Quote
AGA35 Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 nasza katarzynka była wczoraj u skinniego w hotelu !! Pies okropnie znosi siedzenie w kojcu , wróciło biegnie za ogonem i wycie :-( Quote
Vasco Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Biedny Skinny.... nie powiem, co bym jego byłej właścicielce zrobiła... Quote
Kago Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Jeszcze nie mam fot, które robiłyśmy z Asią podczas wizyty, ale wierzcie mi , obraz nędzy i rozpaczy... Skinny nie jest już taki wychudzony, ale ten obłęd w oczach jaki on ma kiedy jest w kojcu - dramat. Na spacerze wracał do normy, ale w kojcu... jazgot, ganianie własnego byłego ogona...totalna porażka Quote
asiaf1 Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 wplaciam obiecane 50 pln. Czy on akceptuje inne psy? moe w towarzystwie byloby mu latwiej? Quote
Kago Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Wielkie dzięki w imieniu Skinniego:) Z sukami jest OK, samców nie lubimy niestety...:( Quote
AGA35 Posted April 23, 2011 Author Posted April 23, 2011 [FONT=Century Gothic]Niechaj święta Wielkiej Nocy, będą pełne Boskiej mocy. Aby zdrówko dopisało, i jajeczko smakowało od SKINNIEGO dla wszytkich cioteczek :-)[/FONT] [FONT=Century Gothic][/FONT] Quote
AGA35 Posted May 4, 2011 Author Posted May 4, 2011 i przypomnę cioteczkom kochanym pychol naszego bumeranga :-) Quote
migama Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 Skinny jestem i ja. czy konto jest aktualnie takie jak wczesniej ???? Skinny trzymaj sie ! narazie deklaruje 5 zl :( ale jak sie uda dozucac bede wiecej :) Quote
AGA35 Posted May 4, 2011 Author Posted May 4, 2011 konto te same :-) bardzo dziękuje , każda złotówka jest w chwili obecnej na wagę złota dla skiniego bo startuje z pustym kontem :-( Quote
milka74 Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Skinny, chłopie załamka totalna z Tobą, pustak jestem ale coś pomyślę ..."farciarzu":shake: Quote
anett Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Zaznaczam, piękny chłopak... Jaki jest plan działania? Quote
Kago Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Plan działania, to bardzo mocno powiedziane w jego wypadku. Nie może się już przydarzyć nieudana adopcja, lepiej później niż znowu nietrafiona. Teraz Asia trochę go oswaja, natomiast koncentrujemy się na jak najlepszej adopcji przez duże "A". Skinni w domu, w warunkach ja i mój człowiek zachowuje się extra. Jego "mankamentem" jest ogromna potrzeba kontaktu z człowiekiem. On musi mieć kogoś kto poświęci mu sporo czasu: spacery, zabawa - to jest jeszcze mentalnie psie dziecko w tych kwestiach. Na pewno nie nadaje się do cichego przeleżenia całego dnia na posłaniu. MUSI mieć dużo ruchu i zainteresowania. Nie wiemy do końca z czego wynikają jego ucieczki, ale najprawdopodobniej z nudów i braku zainteresowania ze strony człowieka. W ostatnim domu "szczypał" dzieci - kilkunastoletnich chłopców...robił tak ze mną na spacerach na początku naszej znajomości żeby dostać ciasteczko, ale ustaliliśmy, że w taki sposób się mnie nie zaczepia i było OK. Szukamy domu, może być z suczką, bo Skinni za facetami nie przepada, ale na spacerach nie rzuca się jak szalony, za to sąsiada z kojca obok potrafi dziabnąć przez siatkę i wtedy nie patrzy sunia czy pies. Dlatego kojec docelowo odpada, ale buda w ogrodzie może być byle były też spacery i zabawa Quote
anett Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Kago a planujecie jeszcze konsultacje behawiorystyczne lub psychologiczne? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.