Ingrid44 Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Ogromnie sie ciesze ze Rambus dojechal . Teraz chlopak odmlodnieje :) :) :) Quote
ilon_n Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Słuchajcie, wszystko się udało, mimo pewnych perturbacji .. korki przed Włocławkiem sprawiły, że Beatka straciła sporo czasu na dojazd do Bydgoszczy, przez to w pośpiechu skręciła w Toruniu przed mostem a nie za mostem ..szukałyśmy się przez tel i udało mi się przejąć Dziadziusia na czas .. Beata na szczęście dotarła do szpitala i udało się zrobić badania!!! ufff .. martwiłam się bardzo czy zdąży .. Muszę przyznać, że jazda samochodem z Dziadziusiem to wielki komfort .. siedział grzecznie i tylko kiwał się jak piesek z główką na sprężynce .. ustawił się mordką do nawiewu i wchłaniał wiaterek z klimy :) Ale faktycznie strasznie z Niego futerko wyłazi .. ale dieta u Arktyki i czesanko na pewno sprawią, że wszystko się unormuje .. Dziadzius jest wielce przyjaznym i otwartym na kontakty psiakiem, właściwie to nie zauważyłam, żeby sprawiło Mu róznicę z kim akurat teraz zostaje .. jest tak samo szczęśliwy z głaskania przez te czy inne ręce i tak samo wdzięcznie kładzie mordkę na rękach :) Super psiak! A to kilka fotek z mojego auta oraz z pierwszego kontaktu z nowymi spacerowymi trawniczkami Rambusia u Arktyki :) Witamy Rambusiu w grodzie Kopernika ;) a jak mówi znana lokalna piosenka "Kto w Toruniu mieszka wesoło się śmieje, je toruński piernik, dobrze mu się dzieje .. " Quote
Mysia_ Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 Bardzo się ciesze, że Dzadziuś już na miejscu ;) :multi: Arktyko, zwróć jutro u weta uwagę na jego jąderka, bo wczoraj przy kąpaniu zauważyłam, że są nieładne :roll: Mam nadzieje, że wszystko będzie OK. ;) Quote
Ewanka Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Dziadziuś super ... chyba już można zmienić tytuł ;) Quote
Arktyka Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Faktycznie Mysia, te jaderka sa nieciekawe...choc pani wetka maca dobrze;) wiec na pewno by zauwazyla,ale dzieki:) Mnie tez nie pokoja jego oczka-sa takie dziwne i zaropiale.... ponadto nie wiem czy nasza radosc ,ze nie ma depresji nie byla przedwczesna..:-( dlaczego..: ...jak pisalam pierwszego posta o tym ze Rambo sie polozyl kolo mnie i spal tak praktycznie drzemal do teraz. O 20:00 sama go obudzilam ...bo juz nie wytrzymalam....(wiem jedza ze mnie:diabloti:) i wyciagnelam go na spacerek. Zauwazylam tez, ze jak spal to nie reagowal na zadne bodzce typu chalas,wchodzenie do domu itd. Albo nie slyszy...albo ten sen i brak reakcji na bodzce to depresja....albo chlopak byl padniety, zreszta nie wiem juz sama, moze wiekowe pieski tak maja...:razz: , bede go obserwowac bacznie...i jutro skonsultuje to z wetka,zreszta popadam chyba w jakas paranoje na jego punkcie;) bo jak tak dlugo spal to co chwile zagladalam czy oddycha.... W kazdym badz razie po spacerku Dziadzius sie ozywil, lazi za mna krok w krok hihi:lol: dostalam nawet calusa :)zamerdal ogonkiem pozostawiac pek klaczkow,a teraz zabral sie za miche z karma, to dobry znak jak ma apetyt. Daje mu karme dla psow aktywnych bo on taki chudzielec...mam nadzieje ze na tej karmie nabierze troszke masy:) Dziadzius chyba faktycznie zapomnial co to domek....:-( bo mimo ,ze wrocil niedawno ze spacerku, to wlasnie po zjedzeniu karmy zrobil siusiu zaznaczajac rog przedpokoju...hmm ....dziewczyny wybaczcie ale ciagle sie myle i zamiast na niego mowic Rambo to mowie Dropsik...nie wiem dlaczego , wiec jak sie przeinacze w postach to wybaczcie mi prosze:evil_lol: Oki zmykam na kolacje :) Buziaki dla wszystkich cioteczek od Rambusia:) Quote
katii Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Jak on slicznie wygladał w tym aucie taki dostojny ;). Arktyka ja mysle , ze on poprostu byl padniety i zmeczony .Po pierwsze od wczoraj przechodzi z rak do rak , kąpanie , czesanie pozniej podróż zrobilo swoje no i dzis od rana w aucie wiec pewnie ten sen (przynajmniej mam taka nadzieje) to jest spowodowany tylko zmęczeniem .Jak jutro cos wyjdzie u weterynarza to daj zaraz znac. A na dobranoc ucaluj go ode mnie ;) Quote
Mysia_ Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 Artyko, Dziadziuś (Rambuś0 jest faktycznie trochę przygłuchy :oops: ale trzeba mu wybaczyć ze względu na wiek :eviltong::eviltong: Co do sikania to mam nadzieje, że to tylko takie początki i nie będzie się to więcej razy powtarzać.... Quote
mikoada Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Pewnie chłopak chciał zaznaczyć teren. Jakiś czas temu miałam na DT jamniora, który robił dokładnie to samo, ale tylko pierwszy dzień musiał wszystko poznaczyć, kupiłam nawet odstraszacz może i to podziałało bo później miałam spokój :) Quote
Arktyka Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Mnie sie jednak wydaje ,ze Dziadzius zapomnial... kolo 22:00 zauwazylam ze zaczyna sie krecic i weszyc:mad: szybko go wzielam pod pache i myk na spacerek:cool3: Dziadzius zrobil koopke i siusku,nawet zaczol niczym rasowy samiec zasypywac tylnymi nozkami ziemie ...a co!!Musze poprostu Dziadziusia przypilnowac niczym szczeniorka z tym zalatwianiem w domu:cool3: Troszke sie zastanawialam czy karma dla psow aktywnych nie przeczysci Dziadziusia ,ale na szczescie obylo sie bez rewolucji... Jak widzi Dziadzius tylko smycz to sie zaraz ozywia:lol: Na spacerku kita w gorze i dokladnie wszystko obwachuje ,zwlaszcza slady pozostawione po panienkach:loveu: Dalekie spacerki raczej nie dla Dziadziusia ,gdyz co jakis czas sie potyka...:shake: i nawet slimaki nas wyprzedzaja:-o Faktycznie jest przygluchy....ale jak mu sie klasnie nad glowa to sie zaciekawiony rozglada:roll: Z podawaniem tabletek nie ma najmniejszego problemu, kawalutek "patetki":evil_lol: i tabletka znika. Wydaje mi sie ,ze rowniez zle ocenilam sytuacje ze spaniem i depresja.....Dziadzius chyba poprostu nie nalezy do tych "nachalnych" i w chwilach gdy "ludz" jest zajety grzecznie spi, a ze gluchy to nie slyszy ,ze "juz ludz"niezajetyl Teraz caly czas asystuje syna (bo moje dziecko jada pozne kolacje)i liczy Dziadzius ze cos mu tam skapnie:evil_lol: pewnie jak usiadziemy w bezruchu znowu sie grzecznie polozy i przysnie;) Aha Ilo_n byla ciekawa ile Dziadzius ma wpisanych latek....ale w ksiazeczce nic nie bylo:shake:, znalazlam za to na zaswiadczeniu o zaczipowaniu date 01.1997,wiec niby ma 13 latek,wiez az tak bardzo stary jeszcze nie jest, bo "kurdupelki" naleza do tych dlugowiecznych:) Rambus to naprawde kochany spokojny psiaczek,dla takich ludziow co cenia spokoj....(syn jak wrocil do domu to nawet nie wiedzial,ze mamy psa...myslal ze jeszcze nie dojechal) ...lozeczek raczej nie zna....bo wogole nie probuje sie do nich pchac:-(, wiec musze nad tym popracowac;):diabloti: Przez sen Dziadzius nawet poszczekuje....pewnie gdzies mu tam te koty cioteczki Beaty smigaja...;) Tak sie nawet zastanawiam czy od sasiada nie pozyczac kota na pare godzin dziennie albo w wekkendy by Dziadziusia rozruszac hihihi:eviltong:;) Quote
Mysia_ Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 ten wiek to jest wpisany tak po prostu, żeby był, bo ile ma lat to możemy się tylko domyślać ;) Arktyka strasznie cieszą mnie te Twoje nowinki co u Dziadziusia słychać :) Quote
Atomowka Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Proszę o nr konta Rambusia bo nie wpłaciłam deklaracji a toć przecież nie mogę Dziadziusia bez pieniędzy zostawić. Bardzo się cieszę, że Dziadziuś już w domku u Ciebie jest. Dziś miał tyle wrażeń, że i kooopa i siusiu na dywanie musi mu być wybaczone. A na zdjęciach wygląda cudnie:loveu: od razu widać, że ktoś przy nim "majstrował" czyt kąpał:cool3: Quote
Ingrid44 Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Arktyka, Pieknie Dziekujemy za relacje o Rambusiu. Tak ladnie o nim piszesz ze az cieplo sie robi na sercu. Quote
ilon_n Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 zaglądam przed snem :) miło poczytać o Dziadziusiu, wkrótce znów się zobaczymy :) dobrej nocy wszystkim!! Quote
_Goldenek2 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 A ja z samego rana zaglądam do naszego dziadzia.... Dzięki Arktyko, że tak dokładnie nam opisujesz....to tak jakbysmy były u Ciebie :) Quote
Akrum Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Arktyko, slicznie piszesz o Rambusiu, usiałam się z niektórych zdań, szczególnie jak napisałaś, że śliamki są szybsze na spacerze :) dziękujemy Ci bardzo za relacje i jak zwykle oczekujemy ich nadal :) ale... Rambuś ty szczęściarzu :) taki fajowski dt Ci się trafił :) Quote
Arktyka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Dzien Dobry wszystkim cioteczka:) Dziekuje ze doceniacie moje relacje.... ;) Pierwsza nocka juz za nami....Dziadzius przespal ja praktycznie tak jak sie polozyl w jednym miejscu i jednej pozycji, boziu nie wiedzialam jeszcze tak spokojnego psa. Spal sobie przy moim lozku na dywaniku, natomiast poslanko ktore mu przygotowalam doslownie metr dalej olewa....on spi tak blisko czlowieka jak tylko moze , nie zalezy mu na wygodach tylko na bliskosci .Dziadzius raczej nigdy nie mial poslanka..swojego miejsca:( W nocy zdarzylo sie Dziadziusiowi zrobic siusku, tym razem jego ofiara padla szafka w kuchni...ucieszylam sie bardzo!!;) bo oczami wyobrazni juz widzialam rano ta koope gdzies blisko lozka...... i niezbyt piekny zapach budzacy mnie z rana :( Jak tylko Dziadzius zobaczyl,ze otworzylam oczy , zaczol sie strasznie cieszyc, pomrukiwac , machac ogonkiem i wogole byl caly hepi...!! Ja mialam nadzieje ,ze za nim ruszymy na spacerek bede mogla przejsc przez swoj poranny rytual czyli herbatka i papieros, a potem kawusia i papieros ;)bo cenie dobre odzywianie;)) ale nic z tego.... Ten maly diabelek...nie dal mi najmniejszych szans...zaczol sie ocierac jak kot..., "biegac";)-hihi... w strone drzwi wyjsciowych , ba...nawet chyba mnie slyszal bo reagowal na to co mowie....wydawal rozne "psie" dzwieki o, ktore Go nawet nie posadzalam.. ,podejrzewam nawet ze Rambus slyszy kiedy jest to mu na lape... ;) ;) ,wiec nie bylo innego wyjscia jak tylko w "biegu" sie ubierac, nawet nie pamietam czy z tego wszystkiego sie "uczesalam" wychodzac z Dziadziusiem na spacerek...na szczescie nie mijalismy rano zadnych ludziow hihi... ale wszystkie te niedogodnosci sie oplacily!! Dziadzius zrobil siusiu i koopke na dworku. Te dzisiejsze sygnalizowanie potrzeb przez Dziadziunia bardzo pozytywnie mnie zaskoczylo...jest wiec nadzieja ,ze Dziadzius przypomni sobie zasady dobrego wychowania ;) tak sie tylko zastanawiam kto tu kogo "wychowuje" hmm....;) Postanowilam Dziadziusiowi troszke dopomoc w tym przypomnieniu zasad, zaopatrze sie w wedlinke pokrojona w kosteczki i za kazde siusku i koopki na dworku , bede mu od razu dawac kosteczki kielbasy do pycha...mysle ,ze Dziadzius w mig zalapie gdzie mu sie oplaca...bardziej hmm...lac(to moj niecny plan):diabloti: Ok. dopije druga kawusie i bedziemy z Dziadziuniem "pakowac" sie do wetki. Jak tylko wroce to zdam relacje! PS> Akrum- z tymi slimakami to prawda;) nic nie przesadzilam...:) Quote
_Goldenek2 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='Arktyka'] PS> Akrum- z tymi slimakami to prawda;) nic nie przesadzilam...:)[/QUOTE] A gdzie ma się chłopak spieszyć????? :evil_lol:. Wolny spacerek to dobry spacerek na stare kosteczki Dziadka :razz: Quote
paulinken Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Rambusiu, ale masz cudnie! :loveu: Bardzo się cieszę! A co do ślimaków to wierzę, bo mój piętnastolatek też ma takie super tempo ;) I też nie dosłyszy i reaguje tylko na klaskanie ;) Quote
Akrum Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 ym,...to szukamy dla Rambusia domku dla ludzi, którzy nie lubią spacerować daleko i szybko :) czyli "flegmatyków" ;) Quote
_Goldenek2 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Rambuś to cudowny towarzysz dla starszej, niezbyt aktywnej osoby, która poświęci mu dużo zainteresowania..... Quote
Syla Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Arktyko te Twoje relacje....to rewelacja.Wczoraj dowiedziałam się o śmierci "mojego" dziadeczka, dla którego byłam tylko wirtualną opiekunką, ale czułam i dalej czuję się tak, jakby odszedł, piesek, którego znałam.Dzisiaj, po pracy, zrobię przelew.Dzięki za PW.Jak 11 miesięcy temu trafił do mnie mój ukochany dziadzio Lejek, to przez miesiąc robił tam gdzie stał, a nawet pod siebie.Wychodzenie za każdym razem , jak tylko się budził przyniosło efekty.Mój Lele, to jednak był i jest w gorszym stanie niż Rambuś,bo jest ślepy i głuchy jak pień, a jednak przypomniał sobie co to domek.U Rambusia to będzie kwestia dni.Cieszę się, że trafił do Ciebie, piszesz o nim tak pięknie.Bardzo Ci dziękuję, za opiekę i za wszystko co dla niego robisz.Jeszcze mam babuleńkę, ale adoptując ją, wiedziałam ,że ona robi tylko w domku i sprzątam bez gderania.Pozdrawiam. Quote
Arktyka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Jestesmy juz po przegladzie technicznym Dziadziunia:) -Mysia-jaderka Dziadziusia sa jak najbardziej w dobrym stanie,nic sie nie dzieje, a wyglad ich hmm...no coz Dziadzius juz "ogierkiem " nie jest, ma swoj wiek , a Dziadki takie...obwisle malo zwarte klejnoty maja;)HIhi. -Jesli chodzi o oczka Dziadziunia....prawe oczko mialo kiedys uraz i niestety nikt tego nie leczyl:shake: Powstala na rogowce blizna ,naczynia krwionosne wrastaja wlasnie w rogowke , stad ta ropka i dziwny wyglad oka...Wetka zapisala mu kropelki "Tobradex lub Tobrodex" sory ciezko rozczytac recepte , dzisiaj mu wykupie, bo nie chcialam w ten upal zostawiac go w samochodzie... Dawkowanie 3x dziennie po 1 kropelce (jest to antybiotyk ze sterydami) tani lek, ,choc wetka sugerowala ,ze jak chlopak znajdzie rodzinke to powinien dostawac inny lek ...no i drozszy , bo mala "tubeczka" tego leku kosztuje okolo 100zl...:-( Nie leczenie tego nie musze chyba mowic czym sie skonczy... -Jesli chodzi o serduszko, to osluchowo oczywiscie wybadala wade zastawki serca... zdziwila sie bardzo dawka Dziadunia, jest zbyt duza....byc moze z tad Dziadeczka ospalosc i apatia. Ponadto stwierdzila ,ze jeszcze nie spotkala sie z przypadkiem by dawac psu tak duza dawke...jedynie bardzo sporadyczne przypadki... W kazdym badz razie zmienila mu dawke: na pol tabletki na noc i obserwacje jak sie Dziadzius bedzie zachowywal, czy bedzie zwawszy , no i koniecznie obserwowac sen -czy czasem nie chrapie...i czy nie jest oslabiony:-( -nastepna sprawa to stan uzebienia i dziasel... Dziadzius ma bardzo duzy kamien i co za tym idzie mocny stan zapalny dziasel, az dziw ,ze on wogole je ta sucha karme... zasugerowala ,ze konieczne bedzie poddanie Dziadziunia oczyszczeniu kamienia... ale dopiero az Dziadzius sie troche zadomowi, oswoji no i nie bedzie juz upalow, bo sercowcy bardzo zle znosza narkoze w upaly. Jedzonko-ma dostawac tylko namaczana karme, ja probowalam tak wczoraj zrobic, ale Dziadzius nawet do niej nie podszedl...wiec chyba zmienie mu diete na ten gotowany ryz z miechem i warzywkami:razz: -nastepna rzecz, koniecznie trzeba Dziadziusiowi zrobic ogolne badanie krwi z wymazem , a takze zbadac hormony tarczycy...istnieje duza mozliwosc ,ze Dziadziusia ospalosc,nawet depresja moga byc spowodowane niedoczynnoscia tarczycy... a najlepiej jak bysmy zbadali Dziadka od a-do z czyli: -ogolne badanie krwi z wymazem -hormony tarczycy (to jest badanie razem z cholesterolem) -sprawdzic tez funkcjonowanie watraby -a takze nerek Wtedy mialybysmy pelny obraz stanu zdrowia Dziadziunia. Koszt wszystkich badan wyniosl by okolo 55 zl, moze jeszcze udalo by sie wcisnac w ta cene glukoze... Decyzja oczywiscie nalezy do Was. -jesli macie mozliwosc dowiedziec sie jakie antydepresanty dostawal Dziadzius, dawkowanie i przez jak dlugi okres , to bylo by to bardzo przydatne!! -sprawa siusiania i nie tylko....hmm Dziadzius nie sika gdzie popadnie czyli na srodku podlogi, a obsikuje tylko wszelkie rogi typu sciany, szafki, a nawet kolumne syna:evil_lol:( na szczescie syn nie widzial;)) byc moze Dziadzius znaczy teren bo...poprzedni tymczasowicz to tez pies:eviltong: i go wyczuwa:mad: Mam go dokladnie obserwowac w jakich sytuacjach mu sie to zdarza....czy bezposrednio po posilku itd (byc moze Dziadzius juz nie wytrzymuje i wymaga czestszych spacerkow) w ostatecznosci jesli sprawa sie nie unormuja wetka zasugerowala by posluzyc sie spreyem jakims "antyurynem" czy cos podobnego:eviltong: i nie czekac az szafka sie od sikow rozpadnie;):evil_lol: Po wizycie u wetki wyciagnelam Dziadziunia na krotki spacer...nie byl zbyt szczesliwy bo upal paskudny...ale swoje wszystkie potrzeby zalatwil na dworku:lol: Spacerek byl malodystansowy ,ale Dziadziusiowi zajelo to i tak pol godzinki:crazyeye: W drodze powrotnej nie mialam juz sumienia go meczyc schodami by wdrapal sie w koncu na te 3 pietro i wnioslam jego "szlachetna aczkolwiek koscista pupcie) do gory. Aha zwazylam Dziadziunia , wazy 11, 7 kg. Za tydzien czeka nas nastepna wizytka juz kontrolna, wiec do tego czasu ustalcie cioteczki co i jak robimy z Dziadziusiem. Boziu ,ale sie napisalam...:lol:mam nadzieje ,ze nie dostane za tak dlugi watek jakiegos bana;) Pozdrawiam moderatora;):eviltong: Przy okazji , jesli zdecydujecie sie na te oczyszczenie kamienia , to trzeba tez koniecznie skrocic paznokietki...dlugasne sa.... bo jak Dziadus lazi po mieszkaniu to mam wrazenie ,ze mi pazurkami podwaza panele...:eviltong::eviltong: Quote
Syla Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Sama dużo gadam i lubię takie osoby.Ban za gadanie....to pobożne życzenie.:evil_lol: Myślę i jestem za zrobieniem wszystkich koniecznych badań.Najwyżej zrobimy bazarek, albo inaczej, ale kasę się uzbiera.Niech inne osoby się ustosunkują. Quote
Akrum Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 nie wiem, jak Rambuś stoi z finansami, ale moim zdaniem powinien mieć zrobione wszystkie badania, które wymieniłaś - w końcu to dla jego dobra. Dobrze, że wetka go już zobaczyła - to oczko, mam nadzieję, że dzięki tym kropelkom choć troszkę mu się poprawi, nie będzie łzawić i ropek nie będzie już. 11 kg? ja myślałam po zdjęciach, że on jest ździebko większy i cięższy - jednak foto zmienia :razz: no coz Dziadzius juz "ogierkiem " nie jest, ma swoj wiek , a Dziadki takie...obwisle malo zwarte klejnoty maja;-)HIhi. ten tekst mnie powalił :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
_Goldenek2 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Myślę, że naszym obowiązkiem jest stosować się do zaleceń weta.... Nie sztuka wyciągnąć psa ze schronu, sztuką jest mu zapewnić lepsze życie. Jak się wyciąga staruszka - to trzeba mieć świadomość, że zapewne to pies z wieloma schorzeniami... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.