joaaa Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 No własnie, trochę się martwię. Rambuś jest chudziutki, taki sucharek się zrobił, mało je i prawie cały czas śpi. Staram się mu trochę ćwiczyć łapki, ale lewą stronę ma całkiem sztywną. Zrobiła mu się znowu odleżyna na łapce, ale na szczęście szybko udało się ją zlikwidować granuflexem. Kupiłam mu znowu pastę, bo lepiej się sprawdza niż plastry. Na szczęście wcale nie ma objawów sercowych, czasami tylko trochę dyszy, ale żadnego kaszlu. Daję mu teraz puszki RID Trovetu, których 11 przysłała Asia z FB. Puszki mu lepiej smakują, ale są niestety, strasznie drogie, więc jak się skończą to chyba nie kupię mu więcej, bo musi być kasa na kolejną wizytę u kardiologa. Muszę wszystko pouzupełniać i podliczyć, przepraszam, że tak z tym zwlekam, ale mam jakiś chorobowy psi okres. Mam nadzieję, że razem z wiosną będzie już lepiej. Martwię się.... Quote
Ingrid44 Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 Dziekujemy za relacje joaaa. My rowniez sie martwimy bo Rambus juz dlugo tak lezy :( Quote
joaaa Posted May 3, 2013 Posted May 3, 2013 Rambuś od wczoraj nie chce nic jeść, trochę pije, ale głównie daję mu strzykawką. Jutro będzie wet. Nie wiem co dalej... Quote
__Lara Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 joaaa napisał(a):Rambuś od wczoraj nie chce nic jeść, trochę pije, ale głównie daję mu strzykawką. Jutro będzie wet. Nie wiem co dalej... :( Rambusiu, trzymaj się. Quote
UBOCZE Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Bardzo szkoda psiaka. Wszyscy na wątku do niego się bardzo przywiązali. Ale takiej opieki do końca życia mógłby mu pozazdrościć niejeden psi staruszek... Quote
joaaa Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Rambuś odszedł dzisiaj wieczorem, ok.22. Bardzo spokojnie i szybko. Powiedziałam mu, ze był Dobrym Pieskiem i żeby czekał na mnie razem z innymi... Quote
dangos19 Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Tak mi przykro, byłam na wątku Rambusia od samego początku. Bądź szczęśliwy na zielonych łąkach, tam gdzie nie ma bólu i przemocy. Quote
Mysia_ Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 Nasz kochany Rambuś :-( Do końca miał przy sobie kogoś kogo kochał - Joasię, umarł w znajomym mu miejscu, miał najcudowniejsza opiekę pod słońcem, a teraz przekroczył Tęczowy Most, za którym nie ma już bólu, za którym wyprostował swoje biedne schorowane łapki i może biegać jak szczeniaczek. Joasiu dziękuję Ci za wszystko co dla niego zrobiłaś. Trzymaj się tam jakoś! Rambuś pierwszy raz do schroniska trafił w 2007 roku, a już wtedy musiał mieć przeszło 10 latek... Quote
Syla Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 UBOCZE napisał(a):Bardzo szkoda psiaka. Wszyscy na wątku do niego się bardzo przywiązali. Ale takiej opieki do końca życia mógłby mu pozazdrościć niejeden psi staruszek... Nie tylko psi, ale też ten ludzki.Zgłoszę się do Joasi, bo ona młodsza, ode mnie a ja u niej będę szczęśliwa.Jeszcze ma mnie pochować pod kwitnącym drzewkiem, typu magnolia, wiśnia czy bez....do wyboru.hihihi Żarty żartami, ale Rambuś już nie chodził ponad rok czasu i opiekę miał niesamowitą.Jestem pełna podziwu dla Joasi i kłaniam się do nóżek, w podzięce za Rambusia.Kocham Cię Joasiu i jestem Ci bardzo wdzięczna, za staruszka. Quote
Ingrid44 Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Tak mi smutno ze nie ma juz Rambusia:(. DZiekuje Joasi za tak tak cudowna opieke nad staruszkiem. Quote
joanka40 Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Ogromne wyrazy szacunku, za opiekę nad Rambusiem. Quote
__Lara Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 Rambusiu, wypoczywaj za Tęczowym Mostem, kiedyś się zobaczymy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.