Atomowka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Ja też uważam, że badanie trzeba zrobić. Kto zajmuje sie finansami Dziadka? Z tego co pamietam ma on chyba jakąś nadwyżkę budżetową. Ketunia zapłaciła za 1 miesiąc DT 300 zł a za DT płacimy 250 wiec tu mamy już 50 dych wolnych. Quote
paulinken Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='Arktyka'] -Jesli chodzi o serduszko, to osluchowo oczywiscie wybadala wade zastawki serca... zdziwila sie bardzo dawka Dziadunia, jest zbyt duza....byc moze z tad Dziadeczka ospalosc i apatia. Ponadto stwierdzila ,ze jeszcze nie spotkala sie z przypadkiem by dawac psu tak duza dawke...jedynie bardzo sporadyczne przypadki... W kazdym badz razie zmienila mu dawke: na pol tabletki na noc[/QUOTE] Jaki lek dostaje Rambuś, bo nie doczytałam? [quote name='Arktyka'] -nastepna sprawa to stan uzebienia i dziasel... Dziadzius ma bardzo duzy kamien i co za tym idzie mocny stan zapalny dziasel, az dziw ,ze on wogole je ta sucha karme... zasugerowala ,ze konieczne bedzie poddanie Dziadziunia oczyszczeniu kamienia... ale dopiero az Dziadzius sie troche zadomowi, oswoji no i nie bedzie juz upalow, bo sercowcy bardzo zle znosza narkoze w upaly. [/QUOTE] Mój Junior 2 lata temu miał zęby czyszczone z kamienia, czyli miał wtedy 13 lat :cool3: Nie wiem, gdzie chodzicie do weta, ale w Bydgoszczy na Bełzy przyjmuje dr Słodki, psi kardiolog, i przed zabiegiem wykrył u Juniora wadę serca. Zapisał jednak Enarenal na ustabilizowanie pracy serca i po miesiącu Jr miał zrobiony zabieg usuwania kamienia normalnie pod narkozą dożylną. Bo można jeszcze w takim przypadku myśleć o narkozie wziewnej. Wtedy rurka z usypiającym gazem jest wprowadzona do tchawicy i w każdej chwili można ją wyjąć. Mniejsze więc ryzyko, że pies już się nie obudzi. Tylko że to tylko teoria. Bo jak pytałam o ten rodzaj narkozy, to jedyna lecznica jaka ją wykonuje w Bydgoszczy to Kora, a Kory nie lubię (nie obrażając nikogo). Na Bełzy mi za to powiedziano, że ta wziewna to niby lepsza, ale z drugiej strony dużo większe doświadczenie wety mają z dożylną. I jak się zna kondycję psa to można mu idealnie dobrać dożylną. Poza tym, żeby zastosować tą wziewną, to i tak psu trzeba dać głupiego jasia, bo na żywca nie da się przecież intubować. Tak więc przyszłość Rambusiowych ząbków ;) zależy od decyzji lekarza. Jeśli uzna, że ryzyko jest niewielkie, i że staruszkowy organizm wytrzyma narkozę, to myślę, że warto robić, bo po pierwsze zęby zniszczone przeszkadzają mu w jedzeniu, po drugie zbierają się bakterie i wpływają na wszystko: serce, nerki, wątrobę... Quote
Arktyka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Duperelek dostaje Enarenal 10mg, a jesli chodzi o oplaty za dt to 240z/mcl:lol: , 8zl/doba:cool3: , no chyba zemiesiac ma 31 dni to 248zl;)Musicie dokladnie porozmawiac z ksiegowa;)-Syla , ile Dziadus ma na koncie, bo ja sie nie orientuje...:eviltong: Syla bardzo Ci wspolczuje z powodu Twojego podopiecznego....:( :( Quote
Mysia_ Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 Co do dawki enarenalu to Dziadziuś dostaje 5 mg enarenalu dwa razy dziennie i nie wydaje mi się, żeby to była duża dawka, bo taką właściwie dostają prawie wszystkie nasze psiaki z chorymi serduszkami, a nie były badane przez jednego weta. Co do oczka to faktycznie ma tam jakieś stare zmiany, możliwe, że ten Pan niezauważył niepokojących objawów, bo też w końcu ledwo ze sobą dawał radę :-( Jeśli serduszko Dziadunia na to pozwoli to bedziemy myśleć o czyszczeniu tych ząbków, bo też na pewno nie jest to dla niego nic przyjemnego. Cieszę się, że jąderka są OK. :) Myślę, że koniecznie trzeba Dziadziusia dokładnie przebadać ;) Quote
Ewanka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Ale fajny DT ma Dziadzius Rambuś vel Dropsik ;) Czekamy na dalsze relacje i ... fotki :) ... a badania, chyba trzeba zrobić wszytkie jakie zaleca wetka. Quote
Arktyka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Mysia-Dziadzius przyjechal do mnie opakowaniem leku Enarenal 10mg, dozowanym 2 razy dziennie po pol czyli razem wychodzi 10mg Sprawdzalam w ksiazeczce, ma tez te sama dawke czyli w/w lek 10mg. Ja sie na tym nie znam, napisalam tylko to co powiedziala wetka , nikogo w zaden sposob nie chcialam urazic:lol: Quote
Syla Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Więc tak.W dniu dzisiejszym wpłat nie było, jeszcze sprawdzę koło 20stej.Rambeczek ma na koncie 705 zł wszystkich wpływów.120 kosztował transport a 264 zł zaraz przeleję Arktyce.Zostaje 321 zł.Kurcze sprawdzajcie mnie na pierwszej w rozliczeniach, bo z matmy miałam tylko dochę. Quote
Mysia_ Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 Arktyka, ja wcale nie czułam się urażona ;) Tylko piszę, że własnie taką dawkę z reguły dostają nasze psiaki z chorymi serduchami, Dziadka badała Pani kardiolog, więc nie wydaje mi się, żeby się pomyliła, chociaz pewnie niektórzy weci różnią się poglądami ;) Quote
Arktyka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Mysia zgadzam sie z Toba co lekarz to opinia, przezylam sama to na sobie:cool3: Jesli Chcecie moge jeszcze jutro skonsultowac ta zalecona dawke leku z innym wetem telefonicznie(tylko nie wiem czy tak bez obadania Dropsika lekarz sie wypowie) Dzisiaj uchwycilam Dziadziusia na goracym uczynku jak probowal po popoludniowej drzemce osikac mi rog fotala...:mad:powstrzymalam go w ostatniej chwili jak juz chcial uniesc noge do wiadomych celow,nagle Dziadzius dla "niepoznaki" przypomnial sobie ,ze jednak trzeba zachowac pozory i zasygnalizowac ze chce wyjsc na dwor(wrecz darl pycho w nieboglosy):evil_lol:, wiec znowu w biegu sie ubieralam:razz: ,Dziadzia pod pache (bo nie bylo czasu by schodzil ze schodkow) i na spacerek:lol: Pogoda znacznie korzystniejsza sie zrobila dla "duperelka" bo nie ma juz upalu ,a nawet slonce sie schowalo i zaczelo popadywac -kapusniaczek;) Dziadzius byl bardzo z tej aury zadowolony, zaliczyl na poczatek swoje ulubione drzewko pod blokiem , po czym dziarsko spacerowalismy. Dziadziusiowi nawet pycho sie usmiechalo i idac merdal zadowolony ogonkiem(smiesznie wyglada jak tak idzie):lol: zatrzymujac sie na dluzej przy zapaszkach pozostawionych przez psie damy:loveu: Akrum-dzisiaj finiszowalismy na spacerku w wyscigu ze slimakami;) Z tego pospiechu zapomnialam dzisiaj zabrac na spacerek wedlinki w kosteczkach by dawac nagrode Dziadziusiowi za zalatwianie potrzeb na dworku:shake: Oczywiscie koopy nie zrobi:placz:, zostawil ja pewnie na "pozniej" w Jego ulubionym miejscu czyli moim pokoju dzienno-nocnym:diabloti: wiec mam Go na oku oj mam!:angryy:wedlinka gotowa czeka w kieszeni....;) Aha dzisiaj zostawilam Dziadziunia samego w domku na pol godziny....nie slyszalam zadnych jekow i skomlen ,ze zostal sam:lol: tylko nie jestem pewna czy wogole zauwazyl ,ze mnie nie ma...;) Dzisiaj postaram sie porobic zdjecia moim aparacikiem i cos na forum wstawic(niestety telefonicznym), wiec za jakosc tych zdjec nie biore zadnej odpowiedzialnosci:evil_lol: Sorki musze przerwac bo dziadzius cos kombineje...:diabloti: Quote
katii Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Wysłałam przed chwila Dziadziusiowi 40 zł w koncu to moj "synek";) Arktyka zrób mu te badania Quote
Mysia_ Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 opowieści Arktyki niby o tym, że Dziadziuś sika i kupka w domu, a i tak przy tym jakies radosne, miło się czyta... aż do momentu jak sobie przypominam, że sikanie przerabiałam z moim Shogunem przez jakiś czas jak zabrałam go ze schroniska, też znaczył w domu.... i nie było to wcale nic radosnego :shake::mad: Także Dziadziuś staraj się jednak zaznaczać swoje tereny na dworze ;) Co do enarenalu to wydaje mi się, że raczej wet bez zbadania psiakanie będzie chciał się wypowiedzieć. Arktyka i co Dziadziuś kombinował? :evil_lol: ale z niego szczęściarz, że ma taką wirtualną mamusię jak katii :loveu: http://www.psitulmnie.pl/galeria.php?pid=2174 :cool3: Quote
Arktyka Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 No myslalam ,ze kombinuje koope;), ale jednak nie....choc i tak poszlismy na spacerek:) Ze spacerku Dziadus zainteresowal sie "artystycznym nieladem" mojego synusia i wygrzebal gdzies zza hmm....wersalki.....uzyta chusteczke higieniczna:angryy::mad: Dobral sie do niej Dziadus cala geba!:diabloti:, broniac sie z wszystkich sil bym mu jej nie zabrala...troche ja obskubal za nim mu ja zabralam ....ale chlopak nie mial w starciu ze mna zadnych szans:evil_lol: Po czym poszedl znowu sie polozyc....dzisiaj kurdupelka uswiadamialam jaka jest roznica miedzy lezeniem na dywanie a kanapa;) Owszem troszke posiedzial ,ale chyba mu sie nie spodobalo zbytnio...:-( bo po chwili zszedl....a juz myslalam ze uda mi sie go "troszke" rozbestwic:diabloti:, zeby przyszli wlasciciele wiedzieli,ze maja kanapowca!;):evil_lol: Musze sie tez na Dziadziunia troszke poskarzyc...zeby nie bylo Wam za wesolo...;) Dziadzius to "francuski piesek", karmy namaczanej nie uznaje...dzisiaj przy kolacji usiadl patrzac na mnie tym swoim wycwiczonym wzrokiem ;)typu podziel sie posilkiem z psem..:-(, no wiec chwycil mnie za serce i dalam mu kawaleczek bulki z.......twarozkiem ,a on popatrzyl na mnie takim jakims dziwnym wzrokiem,wygladal na bardzo zdegustowanego psa:roll:... bulki nawet nie powachal.....odwrocil sie i polozyl:oops: Ja nie wiem co On dostawal w tym schronisku...(podobno w schroniskach marnie daja jesc...;)) ale jak dla mnie ,jest to bardzo podejrzana sprawa:evil_lol: Z ostatniej chwili....Dziadziusiowi udalo sie dopiac swego.....:diabloti: obsikal mi wlasnie rozek fotelika:mad: I powiedzcie teraz kto tu kogo robi w bambuko:crazyeye: Chyba jutro podjade do wetki po ten spray , ale nie wiem czy czasem nie bede musiala kupic hurtowej ilosci bo jedna butelka moze nie wystarczyc;):evil_lol: Chcialam wstawic zdjecia Dropsika, udalo mi sie Go uchwycic nawet w "ciekawych" pozach ,ale za chiny nie moge przerzucic zdjec z komorki na komp , ba nawet zdjecia nie chca sie otworzyc...:shake: wiec sorki do wszystkich zawiedzionych cioteczek oczekujacych na foto dzisiaj...:-( Jutro postaram sie porobic zdjecia z syna komorki,bo dzisiaj to juz troszke pozno jest...:razz: Rambus mowi dobranoc cioteczka:lol: Quote
Mysia_ Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 Dobranoc Arktyko i Rambusiu - Dziadziusiu ;) W schronisku Dziadziuś jadał gotowane mięsko z kaszą, a w ostatnim czasie (tak z dwa tygodnie) z ryżem... nawet jadł ;) Chociaż w jego boksie zawsze trochę zostawało... Quote
Arktyka Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Dzisiaj cioteczki napewno sie uciesza;),bo musze pochwalic Dziadunia! spotkala mnie baaardzo mila niespodzianka ,ze strony Dziadziusia:lol: Wstalam rano , obszukalam cale mieszkanko no i nic nie znalazlam..zadnych kaluzek, podlanych naroznikow ani koop...:multi: Za to Dziadus dzisiaj wrocil ze spacerku jakis taki w "skowronkach" rozgadal sie troche....,bylam zdziwiona ,ze Dziadus potrafi tak szczekac:razz: Pogadalismy sobie tak przy porannej kawie, oczywiscie nie moglam Dziadusiowi nie byc dluzna...i szczerzylam na niego zeby:eviltong:;) co Dziadunia jeszcze bardziej nakrecalo hihihi:evil_lol: Wczoraj tez pierwszy raz polozyl sie w koncu na swoim poslanku i smacznie spal:cool3: Z Dziadziunia robi sie coraz bardziej domowy piesio:razz: Jesli chodzi o te badania, to rozumiem ,ze mam zgode cioteczek...:lol: W takim razie na nastepnej wizycie u wetki "wyssamy" z Dziadunia troszke krwi i zobaczymy w jakiej formie jest Dziadus i co mu dolega:razz: Mysiu- czy masz mozliwosc dowiedziec sie jakie dostawal Dziadus antydepresanty i jak dlugo... Quote
paulinken Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Jeszcze co do tego Enarenalu: mój jamnior dostaje raz dziennie pół tabletki 5mg, czyli 2,5mg ;) A waży jakieś 9 kg. Myślę, że wet musi ustalić dawkę dla każdego psa indywidualnie. Quote
Asia_Klero Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Oj potrafi wystarczy mu kota pokazac to tak szczeka że nie uwierzysz;) Quote
Syla Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [quote name='katii']Wysłałam przed chwila Dziadziusiowi 40 zł w koncu to moj "synek";) Arktyka zrób mu te badania[/QUOTE] Przyszło od Ciebie, katii 40 zł :loveu: Bardzo dziękujemy !!! Napisz mi tylko czy to jednorazowa wpłata, bo tak na razie wpiszę, gdyby nie, to zmienię. Quote
katii Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 narazie jednorazowa bo chce mu czesciej cos wysylac ;) Quote
Arktyka Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/306/a80317c6ac532713med.jpg[/IMG][/URL] Quote
Arktyka Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/311/9f0781f86dc2d5abmed.jpg[/IMG][/URL] Quote
Arktyka Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/311/7d3552a3ec633df0med.jpg[/IMG][/URL] Quote
Arktyka Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 I jeszcze jedno... :) Sorki ,ze takie malo urozmaicone , ale robione na "szybko" [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/310/b72832e1d1305907med.jpg[/IMG][/URL] Quote
Arktyka Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Aha , moj dywan to nie moher, ale nabral takiego wygladu dzieki klaczkom Dziadusia;) Dziadusia dzisiaj porzadnie znowu wyczesalam:), klaczkow cala masa, Dziadzius wrecz uwielbia czesanko,stoi cierpliwie zwlaszcza gdy mu sie wyczesuje "dupencje" ;) na wyczesywany ogonek tez nie reaguje:) Gorzej jest natomiast z kropelkami do oczu....broni sie z wszystkich sil,wiec musialam uzyc podstepu;) Zakradam sie gdy spi i mu zakraplam na szybcika oczka. Dziadzius dzisiaj ma zdecydowanie lepszy dzien od rana:) zrobil sie jakis zwawszy na spacerkach ,dzisiaj poznal kolezanke jamniczke, niestety panienka nie chciala sie bawic, bo jest bardzo wstydliwa jak to okreslila jej pani;) i potrzebuje wiecej czasu:) W domku Dziadus tez sie zrobil ruchliwszy , nie poszedl tak jak zwykle spac po spacerku tylko wzielo mu sie na mizianko....i drapanko po kosciastym kuperku...;) Jak przestawalam to zaraz zaczynal sie ocierac jak kot o moje nogi , pomrukiwac ,wiec nie bylo rady trzeba bylo chlopaka dopiescic.;);)Nawet dzisiaj schody pokonywal kurdupelek bez przystankow co pol pietro) Zdecydowanie tez polepszyly sie reakcje Dziadunia i reagowanie na otoczenie. Przedtem wogole nie reagowal gdy przechodzilam kolo niego , dzisiaj natomiast otwiera oczeta:) i raczej bardziej jest na "czuwaniu" niz spaniu:) Nie wiem czy jest to zasluga ,ze kurdupelek znalaz sie w domu ...czy tez przez ta zmniejszona dawke leku- raczej przychylam sie ku temu drugiemu. strasznie tez Dziadus linieje jak juz zauwazyly dziewczyny,mam nadzieje ze jest to raczej zwiazane z sezonowym linieniem...a nie np. niedoczynnoscia tarczycy jak podejrzewa wetka... W niedziele chce Dziadunia wykapac...jego porteczki, ogonek i lapkizamiast byc biale sa koloru...hmm ze tak tookresle "moczowego":( Quote
Atomowka Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Dziaduś jest świetny i cudowny a Twoje opowieści Arktyko wywołują uśmiech na mojej twarzy. Syla poszła wpłata ode mnie na Dziadziusia jutro powinna byc Quote
Arktyka Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Asia_Klero, musze Ci uwierzyc na slowo:evil_lol:;), bo sasiad nie jest skory wypozyczyc kota bym mogla sie przekonac...hihihi:evil_lol: Ciesze sie Atomowka ,ze doceniasz moje relacje:lol:;) Pozdrawiam wszystkie cioteczki ,ktore przyczynily sie i nadal wspieraja Duperelka by mu umozliwic szczesliwa i godna starosc:roll: Dobrej nocki zycze dla cioteczek i miziaki dla waszych milusinskich odemnie i Duperelka:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.