Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

lilo napisał(a):
zgłaszam się do podnoszenia ... narazie tyle mogę


Zapraszamy zapraszamy, bo mala nam ginie.

Akrum napisał(a):
zgłosiłam małą do Skarpety - będziemy czekać na rozważenie sprawy szanownej komisji ;)
a wiecie może ile ona ma lat?

Czekamy. Ja wieczorem najpozniej zglosze ja do kundelkowej skarbonki. A co do wieku to chyba nic nie wiadomo...Narazie wielka niewiadomo, jak to w "naszym" schronie.

  • Replies 394
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Odpowiedź ze Skarpety Talcott:

Przeczytałam wątek suni Kali i też uważam, że jest ona w pilnej potrzebie, ale nie wygląda na przekroczone 8 lat. Przychylam się do wniosku Agusizet żeby o pomoc dla suni zwrócić się do Kundelkowej Skarbonki. I nie chodzi o jakąś spychologię, tylko fakt, że Skarpeta Talcott ma pomagać przede wszystkim staruszkom. Przy na razie bardzo ograniczonych środkach włąsnych musimy zabezpieczyć pieniądze przede wszystkim na pilną pomoc staruszkom.

Posted

Cuda nie cuda trza napisac;) A co do Talkowej oczywiscie wyjasnienie jak najbardziej logiczne bynajmniej dla mnie. Chyba ze sie okaze ze sunia starsza, choc oby nie;)

Posted

Jestem w pracy ale jeśli nic wielkiego się nie wydarzy i wyjdę po ludzku o 22 ;) to jest już przygotowany album wyjątkowy ;) na potrzeby bazarku m.in dla Kali no i oczywiście w miarę możliwości będą tam inne karteczki i papierowe wytworki moich i moich psów łapków ;)

Posted

andzia69 napisał(a):
Kala bezpieczna u Petry.Teoretycznie szczepienia ma...Ma ok. 4 lat - tyle się EwaB dowiedziała.


yhym szczepienia...już widzę te ich szczepienia w schronie... :roll:

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Jestem w pracy ale jeśli nic wielkiego się nie wydarzy i wyjdę po ludzku o 22 ;) to jest już przygotowany album wyjątkowy ;)


O, to juz sobie wyobrażam, jakie to cudo będzie:lol:. Dzięki Rudzia-Bianca:loveu::loveu:.

Ciesze się,że malutka juz bezpieczna, bo do końca nie było wiadomo, czy nie wywiną jakiegos numeru i jej nie wydadzą.

Posted

Ufff cudownie że psinka bezpieczna :)

erka napisał(a):
O, to juz sobie wyobrażam, jakie to cudo będzie:lol:. Dzięki Rudzia-Bianca:loveu::loveu:.

Ciesze się,że malutka juz bezpieczna, bo do końca nie było wiadomo, czy nie wywiną jakiegos numeru i jej nie wydadzą.


Nieskromnie powiem znaczy się napiszę :) że dla mnie to bomba ;) myślę że Dogomaniakom się bardzo spodoba :)

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Ufff cudownie że psinka bezpieczna :)



Nieskromnie powiem znaczy się napiszę :) że dla mnie to bomba ;) myślę że Dogomaniakom się bardzo spodoba :)


Cudem własnie udało mi się napisać wiadomość, bo od wczoraj nie potrafię, kursor nie działa.
Pięknie dziękuję w imieniu Kali za obiecane śliczności.
Cieszę się, ze dziewczyna już bezpieczna.
Czy w takim razie jutro przyjeżdża? Jesli tak, to prosto do nas czy trzeba gdzieś po nia podjechać, bo transport chyba grzecznościowy?

W szczepienia również nie wierzę. Chyba dla STOZ-u została odkurzona z szuflady dyżurna ksiażeczka zdrowia, przechowywana na podobna okazję :diabloti:. W innych cud-schronach tez stosuja podobną praktykę.

Posted

Petra napisala mi maila. Poprosilam ja takze o kilka zdjec, zeby juz byly na ogloszenia. A tu cytuje jej maila / mam nadzieje, ze sie nie obrazi, ale wiesci z juz, a ona do pracy odzie, wiec bedzie najwczesniej jutro "Sunia się bardzo boi, wstaje czasami na chwilkę, a tak to się czołga do mnie. Nie wiem czy jej coś nie boli bo jak ją biorę na ręce to piszczy i nie przepada za tym, spokojnie ją wyniosłam na dwór ale z powrotem miałam problem by ja zanieść, dopiero jak jej zakryłam główkę kocykiem to się dała zanieść do domu, na dworze chciała się chować w krzaki jak tylko miała okazję , wysiusiała się i tyle"
Ale to chyba stres - mala duzo dzis przezyla, a nie wiadomo co wczesniej.

I zdjecia. Tez pewnie by Perta wkleila jutro, ale zrobie to za nia;)







Posted

erka napisał(a):
Co to biedactwo musiało tam przejść, miejmy nadzieję, że u Jaagi dojdzie róniez do normy psychicznej.


Ja tez mam taka nadzieje. Ale Jaaga czyni cuda wiec nie ma innej opcji;)

Posted

Sunia już w drodze do DT, mam nadzieję że podróż nie będzie dla niej bardzo stresująca.
Jak wróciłam z pracy i otworzyłam dzwi od małego pokoju by zobaczyć jak się miewa sunia to Kala się ucieszyła że mnie widzi i po chwili wahania podeszła pod same drzwi i zaczęła mnie lizać po ręce, ma bardzo przyjazne usposobienie, bardzo mi jej szkoda, tyle jeszcze musi bidulka przejść, mam nadzieję że dobrze zniesie podróż.
Kala ma bardzo milutkie futerko, oj szkoda że mój Filipek takiego nie ma, sunia jest naprawdę rewelacyjna. W sumie zjadła wczoraj półtorej puszki karmy i pół parówki, apetytem przegoniła mojego Filipka (Fajfla) a jest on od niej sporo większy (waży 25 kg), mam nadzieję że Kala znajdzie kochający domek

Posted

O dzisiaj mogę napisać posta. Cud jakiś cy cuś.
Kala jest wystraszona, ale wczoraj w drodze do Petry wdrapała się na moje kolana. W schronisku była od października ub. r. Teraz jedzie do Jaagi. Transport grzecznościowy, ale dojedzie na miejsce. Ponieważ chłopak jedzie sam, zapakowałam sunię do transporterka. Trochę jej będzie ciasnawo, ale jazda z suczką na kolanach mogłaby się okazać niebezpieczna.

Tak wygląda oczko Kali

Posted

Cud dziś także i u mnie. Wczoraj musiałam chyba 20 razy kliknac "odpowiedz", zeby cos napisać.
Nie bardzo wiem, co z Kalą zrobic, bo miała iść do kojca, ale u nas okropnie leje, wszędzie stoi woda. Kojec co prawda suchy, ale wkoło i tak wystarczajaco paskudnie. Z drugiej strony mam Lulkę po sterylce, bez szczepień i nie chciałabym ryzykować jej zycia wprowadzając psa bez kwarantanny. Zwłaszcza, że cały czas leczę konsekwencje wprowadzenia chorego szczeniaka z hodowli bezpośrednio do moich psów.
No to Kali się udało :lol:. Teraz jeszcze nęka mnie po nocach mamuśka szczeniąt i husky oboje na łańcuchach :-(.

Posted

jejciu, jak dobrze, że udało się wyrwać sunię z tego schroniska, teraz jeszcze badanie oczka będzie trzeba zrobić - mam nadzieję, że to nic groźnego i oczko uda się uratować.
biedne maleństwo - takie przerażone, co bidulka musiała przejść w życiu, że się tak bała. najważniejsze jednak, że przez jeden dzień już troszkę się oswoiła i przywitała powracającą z pracy Petre podchodząc do niej i liżąc ;) i apetyt ma - to dobrze.

Jaaga ją doprowadzi do porządku a i super domek się znajdzie, jestem pewna ;)

Posted

Divio, może zmień tytuł, skoro Kala już bezpieczna i nie skazana na dożywocie ;). Teraz jeszcze środków potrzeba na utrzymanie, leczenie i sterylkę suni.

Bardzo przydałyby się jakieś stałe deklaracje, choćby 5 zł. Kala szybciutko na pewno domu nie znajdzie, a za miesiąc będzie z nią to samo, co z Teri u mojej mamy czy Lulką u mnie. Zero zainteresowania suniami na forum.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...