kora78 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Kapsel napisał(a):Totik pojedzie kiedy Korusia mu pozwoli :):):) a jak nie pozwole? :diabloti: pozwole, pozwole :) rozmawialam z pancia przez tel dosc dlugo. stwierdzam oficjalnie, ze pozwole ;) kiedy? tego nie wiadomo, czekamy na odp pana A. Czy i kiedy moglby sie z Wawy wybrac do mnie po Totisia. wiec tak. male sprostowanie. mieszkanie nie ma 3 pok, a pewnie 2, ma niespelna 40m kw. coreczka ma 4 latka, bawi sie juz- nie tak, jak moj- zabawkami porozwalanym ina ziemi- a np poukladanymi na stoliku albo lozku. wiec tam Totik nie bedzie sie potykal o takie bajery. lepiej dla niego. ze 3 przystanki autobusowe dalej sa te pola, gdzie sie ciepla pora spotykaja boksiarze i dopiero wtedy Totik zacznie tez ma harcowac. tymczasem, pancia ma przyjaciolke z sunia boksia, z ktora zapoznanie bedzie po kilku dniach, jak sie Totik zadomowi i u niego w domu. zeby w szale zabawy nie obijal sie o meble w obcym domu. bedą sie widywac bardzo czesto z sunia :) Totik bedzie do max 3 godz sam w domu zostawal- dzis, gdy wychodzilismy popoludniu0 skoczyl lapami na klamke i szczekal gdy juz bylismy na korytarzu. ale pozniej juz byl grzeczny i siedzial grzecznie. jedzonko bedzie mial tylko ulubione, suche, gotowane, co bedzie chcial. dostanie tez szeleczki, smakolyki miekkie tylko. pojda do psiego dentysty popytac o te zabki. na wiosne moze tego palucha piatego mu uciachaja, na w razie czego. zaproponowalam wiosne, by sie zadomowil, zanim bedzie go ten stres czekal i zeby bylo sucho na dworze, zeby sie tam rana kiedys nie zabrudzla sniegiem i blotem marcowym. z tym sie nie pali. to chyba wszystko. pancia zawita na watek :) podziwiac Totika na wiekszej ilosci fotek takze. wiec dzis cos nowego wrzuce Quote
tatankas Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 To wspaniałe wieści i wspaniały domek dla Totika.Oby był taki na zawsze i spełnienie marzeń.Trzymamy kciuki. Quote
Jagoda1 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Totiku, los usmiechnął sie do ciebie, trzymam kciuki, abyś jak najszybciej przywykł do nowych warunków:) Quote
jostel5 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Ale się cieszę! :multi::multi::multi:Tym bardziej,że właśnie te starowiny albo inne schorowane czy niepełnosprawne psiurasy- mają szanse na dom mniej więcej takie jak każda z nas na wielką wygraną w lotku! Fakt jest jednak faktem,że gdyby nie Wy...:shake: Quote
haniabor Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Raptem dzień nie zaglądałam do Totika, a tu taaaakie wieści :multi::multi::multi: Quote
Kapsel Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Bardzo się cieszę, że Korunia matczynym troskliwym okiem przyszłą Pańcię przebadała.:):):) bo nawet o zębolach pamiętała!!! CBŚ w najlepszym wydaniu :mdrmed::mdrmed::mdrmed: Quote
Mysza2 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 jostel5 napisał(a):Ale się cieszę! :multi::multi::multi:Tym bardziej,że właśnie te starowiny albo inne schorowane czy niepełnosprawne psiurasy- mają szanse na dom mniej więcej takie jak każda z nas na wielką wygraną w lotku! Fakt jest jednak faktem,że gdyby nie Wy...:shake: Boksiowe cioteczki skuteczne jak zwykle. Mamy takie dwa onkowate ślepaczki Gaspara i Jaspera. Jeden na dt w Przepieczanach a drugi u Donki5. Gasparkowi już tak długo domu szukamy, stale ma ogłoszenia , śliczny jest i mądry i nic:shake::shake: Gdzie wy te domy znajdujecie. Jak Korunia nie ma obiekcji do nowego domku to będzie ok. Metry kwadratowe najmniej ważne. Najważniejsze serducho dla Totika:) Quote
Kapsel Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Ja już tutaj pisałam, ze miałam 42 m 4 osoby w domu i bokser. Wszyscy byliśmy bardzo szczęśliwi, a Kapsel chyba najbardziej! Totik sie chyba nie pogniewa, nie mogę się powstrzymać :shake: [quote name='piechcia15']wiem, że jest pewnie mnóstwo bokserów w potrzebie, ale muszę dodać kolejnego...:(:( Pabianice, do oddania jest bokser 7-8lat,pies, raczej z tych mniejszych rozmiarowo. Bardzo przyjacielsko nastawiony do psów, kotów i dzieci. Poprostu kocha wszystkich:smile: Jada raczej gotowane, ale suchą też zje jak musi. Podobno czasami ma kłopoty ze słuchem, w sensie że głuchnie. Opiekowała się nim mama faceta, ale zmarła, a on wyjeżdża cały czas za granicę. Teraz mamy czas do 5-6.12 aby coś mu znaleźć i pies znajdzie się w schronisku, z bólem serca. Ale sami wiecie co się stanie ze starszym bokserem w schronisku...deprecha murowana!!:-( Raczej większość dnia spędza na dworze, a śpi w jakimś pomieszczeniu przy piecu, na fotelu :smile: Ostatnio zajmował się nim znajomy, ale teraz też gdzieś wyjechał. Facet wziął urlop aby zając sie psem i znaleźć mu nowe lokum i nic:( a urlop kończy mu się właśnie w tych dniach i wyjeżdża....Macie pomysł???:( a kto zajmuje się SOS Bokserom?może pomogłoby coś umieszczenie go na stronie:( ?? Dago właśnie dojechał do Domu Tymczasowego. Jest już pod opieką Fundacji SOS Bokserom. :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Jest cudny, taki niedźwiadek misiaczek, pieszczoch niesamowity, super pozytywny dla do wszystkich. Jest do pokochania od pierwszej sekundy Tak po cichutku dodam, że Germaine jest w nim zakochana :loveu::loveu::loveu: Quote
Akrum Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Gratuluję cioteczki i oczywiście tobie Totiku też :) Wszystkiego dobrego w nowym domku :) Quote
Anastazja2009 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Jupi!! Tak się ciesze! Szczęścia Toticzku kochany!! Quote
kora78 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Totik ma bardzo dobra przemiane materii, zadne jedzonku mu nie szkodzi, wszystko zawsze jest ok. Dzis spacerek kolo 9 rano. Pozniej o 11 znow wyjscie do ogrodu z synkiem, Totik biegal bez smyczy Poza tym, ze przelazl po donicy wielkiej na kwiaty, zamiast ja ominac, nie spotkala go zadna przygoda. Bardzo wachal wkolo auta, tam siedzial wczesniej kot. I na otwierane okno i wolanie kota tez reaguje, przybiega od raz, stoi i węszy. Po sniegu sie dzis pobawilismy, pobiegalismy. Chlopaki pomagali mi okrecac tuje sznurkiem, by nie polaal ich snieg, ktory jutro ma sypac caly dzien. brrrr Rano powrot ze spacerku tez biegiem, ze szczekaniem i skakaniem w radosci. Nie pisalam kiedys tam niedawno, jak sie fajnie bawilismy miskiem. Ale nie chcialam go bardzo tym miskiem szarpac, ze wzgledu na zeby. No i pozniej tez tańcowaliśmy :) Na sniadanko dokonczyl puszke Animondy, pozniej dostanie suche, ale mam tez koncowke makaronu do ugotowania i wymieszania z miesem z kurczaka z rosolu niedzielnego- my miesa z zupy nie zjadaly, tylko zwierzaki wszelkie dostaja. Wczoraj tez probowal makreli wedzonej, bardzo mu smakuje. Dzis jedizemy do znajomych o 16.30 do 19.00 wiec Totik bedzie sam w domu. Pancia Sylwia dostala wczoraj linka do watku Totika :) czekam na pania. Quote
Kapsel Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Moja Korunia :calus:Kochana, poprawiłaś mi humor od rana!!! Szukamy transportu Wałbrzych-Warszawa dla Toticzka Kochanego i czekamy na nową mamusię boksiołka, która mam nadzieję zawita do nas na wątek. Quote
kora78 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 tak juz sie codziennie tarzam, wczesniej tego nie robilem. dobrze mi tu chyba :) na kanapie jest najlepiej, gdzie tam jakas podloga dla psa... piekny byl dzien piekny pies Quote
kora78 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 to dla mamy chrzestnej jeszcze troche dla radosci :p ktos, gdzies zaszczekal... Totik wystawia zwierzyne :0 czy te oczy moga klamac??? Quote
Mysza2 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Głowa oczywiście na podusi:):):). Sliczne fotki. Oj Koruniu będzie Ci go brakowało Quote
Kapsel Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Słodziak jest do zacałowania :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Normalny, superasty cudowny boksiołek. Koruś on już się otworzył u Was i poczuł się bezpiecznie, ze brzuchol do góry wystawił!!!! Obiecałam sobie, że nie będę więcej słodzić Korze.... dlatego się powstrzymuję, ale bardzo ciężko jest mi z tym :):):):):):):shake: Quote
kora78 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 uwaga! slalon! o nic sie nie stuknal :lol: tak sobie spedzam dzien misia zabieram ze soba w podroz, bo czasem lubie sie nic pobawic Quote
sauatka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 śliczny :) mam nadzieję, że nowa rodzinka Totika nas tak nie zostawi i będzie zdawać relację z jego życia :) a Ciebie Kora podziwiam, serio, ja bym się chyba zapłakała, za nic nie mogłabym być DT. Quote
kora78 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 pewnie, ze bedzie brakowalo. ale wiecie, latwiej jest, jak pies jest krotko. ja tez zawsze wiem, ze to tylko dt, ze to nie moj pies. jakbym miala psa rok to juz bym nie oddala. biorac na dt ma sie swiadomosc, ze przyjdzie kiedys rozstanie, czlowiek sie nastawia na to od razu. ja po oddaniu dt nie siedze tydzien i nie placze. zawsze od razu mysle o nastepnym potrzebujacym, kraze i szukam. wiem,ze moj dt juz ma dobrze i jemu nie jestem potrzebna. inne mnie teraz potrzebuja. tylko mi nikogo nie podtykac od razu prosze :) koncze na dluszy czas przygode z dt, moze pracowac bede niedlugo, nie dam rady na poczatku z nowym psem jeszcze. mam plan na dt na wiosne dopiero, ale zycie pokaze, kiedy sie nowy dt zjawi :) Quote
Jagoda1 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Totiku, życzę ci takiego dmu, jak u "kory78". Quote
jostel5 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Kapsel napisał(a):Moja Korunia :calus:Kochana, poprawiłaś mi humor od rana!!! Szukamy transportu Wałbrzych-Warszawa dla Toticzka Kochanego i czekamy na nową mamusię boksiołka, która mam nadzieję zawita do nas na wątek. Najprawdopodobniej (99%) 6.12.-w sobotę-Elmira będzie wiozła naszego Bezia do Wrocławia...Może w drodze powrotnej zahaczyłaby po Totika...??? Quote
Kapsel Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 jostel5 napisał(a):Najprawdopodobniej (99%) 6.12.-w sobotę-Elmira będzie wiozła naszego Bezia do Wrocławia...Może w drodze powrotnej zahaczyłaby po Totika...??? Byłoby zapewne idealnie. Muszę dać znać Agnezji i Germaine. Dziękuję Jostelku :buzi: Może Nowa Pani tez by się wybrała razem z Elmirą? Byłoby raźniej Totikowi :roll: Quote
savahna Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Totik jedzie do Wrocławia? To tam jakies pozytywne fluidy na ludzi oddziaływuja chyba, bo nasz niewidomy 6 letni onek tez pojedzie podobno do Wrocławia( a już wszyscy tracili nadzieję). Powodzenia pisku.:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.