Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zemdlona to nieee.

dopiero co pojechali.
taki korek byl we wrocku 2 godz stali.
ledwo co pojechali...

ja juz sobie poplakalam i szybko przyszlam sie pocieszyc u Was................................

a jednak nie. znow placze :(

on jest taki fajny i kochany i biedny :(((( moj totis....

nie moge

Posted

zemdlona to nieee.

dopiero co pojechali.
taki korek byl we wrocku 2 godz stali.
ledwo co pojechali...

ja juz sobie poplakalam i szybko przyszlam sie pocieszyc u Was................................

a jednak nie. znow placze :(

on jest taki fajny i kochany i biedny :(((( moj totis....

nie moge

Posted

kora78 napisał(a):
zemdlona to nieee.

dopiero co pojechali.
taki korek byl we wrocku 2 godz stali.
ledwo co pojechali...

ja juz sobie poplakalam i szybko przyszlam sie pocieszyc u Was................................

a jednak nie. znow placze :(

on jest taki fajny i kochany i biedny :(((( moj totis....

nie moge


Nie płacz, zaraz Ci załatwią Ciotki zajęcie ;) a wstaw w dubla może jaką fotę...

Posted

Totik dzis popoludniu zaczal miec chyba goraczke. trzasl sie spiac. lezal zwiniety w klebek i sie trzasl, a nos mial suchy. nic mu nie podalam, bo nie wiem co. dzwonilam do Germaine i nagralam sie na poczte.
Elmirka nakryla go w aucie kocem.

zadzwonie do pani Sylwii i powiem, nie wiem co. zeby jutro do weta poszli? zeby rutinoscorbin dali?

to przez ten wczorajszy snieg cholerny

glodny, trzesacy sie, z bolacymi oczami od slonca.
taki pojechal Totik ode mnie.
............

poradzcie cos tutaj nowemu domkowi Totika, skoro on to czyta. ja nie wiem, co poradzic, bo sie nie znam.

pojechal suchy pokarm tez. dalam papiery Totika, jakie dostalam od p malgosi spod czestochowy.

domek musi miec duzo jedzenia ugotowane, naszykowane, bo on glodny bedzie, jak od rana jesc nie dostal.

bede wieczorem, tz cos sciaga i mi net muli bardzo.
wstawie wtedy w dubel fotke z pozegnania :(







:(

to musi byc dom ostateczny i dozywotni, idealny

Posted

Koruś Kochana :calus::calus::calus:


Nie płakaj Kochana :buzi::buzi: :buzi:


Bardzo, bardzo, bardzo
DZIĘKUJEMY ZA OPIEKĘ NAD ŚLEPACZKIEM
:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
Nie mam słów uznania dla Ciebie Koruś .... Totik tez Cię nigdy nie zapomni :bigcry::bigcry::bigcry:

Posted

kora78 napisał(a):
Totik dzis popoludniu zaczal miec chyba goraczke. trzasl sie spiac. lezal zwiniety w klebek i sie trzasl, a nos mial suchy. nic mu nie podalam, bo nie wiem co. dzwonilam do Germaine i nagralam sie na poczte.
Elmirka nakryla go w aucie kocem.

zadzwonie do pani Sylwii i powiem, nie wiem co. zeby jutro do weta poszli? zeby rutinoscorbin dali?

to przez ten wczorajszy snieg cholerny

glodny, trzesacy sie, z bolacymi oczami od slonca.
taki pojechal Totik ode mnie.
............

poradzcie cos tutaj nowemu domkowi Totika, skoro on to czyta. ja nie wiem, co poradzic, bo sie nie znam.

pojechal suchy pokarm tez. dalam papiery Totika, jakie dostalam od p malgosi spod czestochowy.

domek musi miec duzo jedzenia ugotowane, naszykowane, bo on glodny bedzie, jak od rana jesc nie dostal.

bede wieczorem, tz cos sciaga i mi net muli bardzo.
wstawie wtedy w dubel fotke z pozegnania :(







:(

to musi byc dom ostateczny i dozywotni, idealny



Koruś, ja sobie nie WYOBRAŻAM ABY TO NIE BYŁ DOM OSTATECZNY I DOŻYWOTNI I IDEALNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mam nadzieję, a raczej inaczej pewność, że taki będzie po słowach Pani Sylwii, która w rozmowie telefonicznej mi powiedziała, że ona nie lubi siedzieć na forach bo jej czasu szkoda, woli go poświęcić dziecku i Totikowi. Ufam, że tak będzie do końca jego dni!!!!!!!!!!!!!

Posted

Ja tez mysle, ze to przeziebienie, wiele psiaków choruje, nie martw się, musi być dobrze.

Jesteś KOCHANA, Totik u Ciebie odzyskał wiarę i pewność siebie, za to wielkie dzięki.:Rose:

Posted

pani sylwia do mnie juz dzwonila sama, bo sie martwila :)
wszystko opowiedzialam. jak jutro bedzie zle to pojda do weta, juz szukaja, ktory w niedziele przyjmuje.
dobry domek bedzie :)

juz jedzonko nagotowane, zabawki w spadku po znajomej boksi czekaja :)


ja dopuscilam do przeziebienia, nikt inny. tylko ja z nim wychodilam, tz ani razu. i to jest fakt. za to sie kajam i przepraszam Totika :( i nowy domek, bo klopot dostali na samym wstepie :(

jutro p.Sylwia zadzwoni do mnie popoludniu, jak sie totik zachowuje, napisze Wam tutaj, ale chyba dopiero wieczorem, bo popoludniu Mikolajki mamy. bez renifera :( ojciec nie da z Lorda wariata robic. Totik by sie dal :)
bedzie osobistym, dozywotnio reniferkiem corci p. Sylwii za to :)


pusto w domu :(....................

Posted

Koruś , po doopsku dostaniesz ... każdy psiak mógł zachorować . Mój Ozzy chyba 2 lata temu zrobił mi taki nr na urodziny ... i zamiast przyjmowac gości jeździliśmy z nim do weta bo złapał zapalenie gardziołka ...każdemu sie może zdarzyć i ty niczym nie zawiniłaś

Posted

kora78 napisał(a):

bo popoludniu Mikolajki mamy. bez renifera :( ojciec nie da z Lorda wariata robic. Totik by sie dal :)
bedzie osobistym, dozywotnio reniferkiem corci p. Sylwii za to :)
pusto w domu :(....................


Koruś ja Cie prosze nie pisz tak .... serce mi pęka :bigcry::bigcry::bigcry::bigcry::bigcry:

Posted

no, moze sie zdarzyc kazdemu, ale zdarzylo sie mnie i mi wstyd za to.

i nie slodzcie mi wiecej, bo sie rozklejam :(
potem jedna taka pani bedzie mi pisala, ze ja tylko po to psom pomagam... taka baba, a nie pani ;P

daleka droga, a Totis ponoc spi sobie grzecznie. on tak ladnie autem podrozuje zawsze :)
i chyba znow jedzie boksio przez swoja okolice, przez Czestochowe.

szlag mnie trafia, ze dt byloby niepotrzebne, gdyby pani malgosia ni wymyslila tak pilnego wyjazdu! i krotsza droga kilometrowo i mniej stresu i zmian w zyciu totka

Posted

To prawda, zmian ostatnio ma dużo.... ale liczbowo domowników zgadzać sie mu będzie. Nic juz na to nie poradzimy. :shake: Ale za to warszawiakiem będzie :kiss_2::mdrmed:

Posted

Totik ma jeszcze 200 km do pokonania. Elmirka sms mi przysłała, ze słodko śpi i nie wychodzi spod kocyka :):):) Jadą wolno bo jest ślisko i mgła okropna! :shake:

Posted

[quote name='kora78']no, moze sie zdarzyc kazdemu, ale zdarzylo sie mnie i mi wstyd za to.

i nie slodzcie mi wiecej, bo sie rozklejam :(
potem jedna taka pani bedzie mi pisala, ze ja tylko po to psom pomagam... taka baba, a nie pani ;P

daleka droga, a Totis ponoc spi sobie grzecznie. on tak ladnie autem podrozuje zawsze :)
i chyba znow jedzie boksio przez swoja okolice, przez Czestochowe.

szlag mnie trafia, ze dt byloby niepotrzebne, gdyby pani malgosia ni wymyslila tak pilnego wyjazdu! i krotsza droga kilometrowo i mniej stresu i zmian w zyciu totka[/QUOTE]
Koruniu kochana. nikt tu nie słodzi tylko prawdę piszą.
Nie rób sobie żadnych wyrzutów. Każda z nas wychodzi z psem na śnieg i na mróz. Więc nie mów że Tobie się coś zdarzyło bo nic złego nie zrobiłaś.
Domyślam się jak się czujesz, że wyjechał od Ciebie nie całkiem zdrowy ale nie ma w tym Twojej winy. Wszystkie psy czasem chorują. Zobaczymy co jutro wet powie.
Trzymaj się cieplutko :loveu::loveu::loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...