Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To i tak dobrze, że się p. Bogumiła nie zraziła do psów bezdomnych i nie postanowiła kupic psa na giełdzie :/
Nic na siłę. Aprilka najwyraźniej potrzebuje zupełnie innego domu.

  • Replies 348
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cieszę się że nie biadolicie na powrót Aprilki jak to na niektorych wątkach sie dzieje. Że zły dom, że ludzie nieodpowiedzialni. Tak się czasami zdarza że nie iskrzy, że nie ma tego ,,coś'' co w wyobrażeniach miało być. Że pies się nie przyjmie bo się żle czuje w nowych warunkach lub ludzie z nim czują się żle i nie wiedzą co zrobić , żeby było lepiej. Brak porozumienia i więzi, mnóstwo lęków z obu stron. Oczywiście nie mówię o zwrotach po tygodniach,miesiącach, czy nawet latach bo tego już kompletnie nie rozumiem.
Z doświadczenia jednak wiem, że nie każdy pies nadaje sie do kazdego domu i wcale nie musi byc szczęsliwy tylko dlatego, że ten dom ma. Zdarzały sie nam takie zwroty i uwierzcie że te psy przy powtórnych adopcjach są teraz bardzo szczęsliwe.

Posted

Aprilka już u nas.
Na początku uciekała po ogródku, nie dała się podejść, warknęła parę razy, była przerażona. Nawet drasnęła w rękę TZa, który chciał ją złapać w biegu. Po niedługiej chwili przycupnęła za p.Bogumiłą, schowała się między nią a ścianą domu. P.Bogumiła była pod wrażeniem, bo nigdy tak blisko niej nie podeszła. Z pasztetem w ręku powolutku zbliżyłam się do niej, przykucacając, wyciągając rękę, przemawiając, podetknęłam jej pasztem pod pysk, ale nie chciała go wziąść, była zbyt przestraszona. Dała się natomiast pogłaskać, powoli, ale bez żadnych problemów założyłam jej pętlę smyczy zaciskowej, poprawiłam zwykłą obrożą. P.Bogumiła i jej mama, które były tego świadkiem wybałuszyły oczy :evil_lol: im nie dała się dotknąć przez cały ten czas gdy u nich była. Wygłaskały ją na pożegnanie.
Ja już wiem gdzie tkwił problem. One po prostu się bały suni, a sunia bała się ich.
Oni czekali aż Aprilka sama do nich podejdzie, a Aprilka czekała na pierwszy krok od nich... P.Bogumiła bała się wyciągnąć rękę do Aprilki, gdy ta przycupnęła przy niej :-(

P.Bogumiła prawdopodobnie adoptuje szczeniaczka od bianki0, jutro mają zobaczyć sunieczkę. Myślę, że to najlepsze wyjście, bo dom ogólnie jest ok, tylko brak doświadczenia w postępowaniu z wystraszonym psem.

Aprilkę będziemy musieli zaszczepić, bo p.Bogumiła tego nie zrobiła z wiadomego powodu - sunia nie dała się złapać.

Poobserwujemy troszkę Aprilkę i prawdopodobnie przeniesiemy ją z boksow do domu.

Jeszcze zrobię rozliczenie po Roksance ['], żeby wiadomo było ile Aprilka ma na koncie:

Pozostałość po Aprilce wynosiła +745,75 zł
Wpłaty:

40 zł eloise
100 zł Ulka18
Razem: 885,75 zł

Koszty:
32 zł hotelowanie (30.04-03.05)
50 zł transport Roksanki z Mielca do hoteliku
10 zł transport do lecznicy do Stalowej Woli na sterylizację (1/3 kosztów)
30 zł transport do lecznicy do Stalowej Woli w czasie komplikacji
120 zł morfologia + leczenie w lecznicy
Razem: 242 zł

885,75 zł - 242 zł = 643,75 zł.
Po Roksance pozostało +643,75 zł.

Posted

No nie powiem, ale 'pelen profesjonalizm' pokazaly te panie w ogole nie wiedzac jak postepowac z niesmialym psem. Dobrze, ze Aprilka juz wrocila, ale obawiam sie co bedzie umial ten szczeniak od Bianki i co one mu pokaza za swiat, jak go naucza podstaw i rzekomego wychodzenia na spacery, o ktorych wspominaly. To tak trudno przeczytac jakas ksiazke o wychowaniu, zachowaniu psow, bo z tego co czytam to chyba nigdy psa nie mialy. Dzisiaj ogladalam na TVN Style program 'Ja i moj pies', w ktorym byly 2 kundelki siedzace (doslownie) 3 lata w ogrodzie przy domu, a ich panstwo ich niczego nie nauczyli przez ten czas, bo mysleli, ze sa zbyt glupie, zeby sie czegokolwiek nauczyc. Masakra po prostu.

Posted

cóż... Aprilka pokazała ząbki a Panie się bały... ja się trochę nie dziwię. Mam nadzieję, ze ten szczeniak jest otwarty i przyjacielski i rzeczywiście będzie wyprowadzany na spacery, ze stałym kontaktem z człowiekiem.
Dobrze, ze Aprilka już w hoteliku i będzie w domku :) Na pewno szybko załapie co i jak przy doświadczonej opiece :)

Posted

Aprilka to u nas wesoła suńka, przywitała mnie rano w boksie wesołym podskakiwaniem i machaniem ogona, chętnie wyszła na spacer, pozałatwiała potrzeby, podskakiwała na smyczy jak zajączek. Najwyraźniej ucieszyła się z powrotu :razz: może towarzystwo psów tak na nią wpływa :roll:

P.Bogumiła miała już psa, owczarka jak pamiętam, ale fakt jest taki, że brakuje im podejścia do zwierząt.

Posted

Dopiero dziś sobie przejrzałam cały wątek Aprilki - bardzo mi przypomina z zachowania moją Kolusię, z tą różnicą, że Kolusia nigdy nie próbowała gryźć. Kolusia jest u nas 8 miesięcy, od tylu miesięcy codziennie z nią gadam, jak leży u siebie to delikatnie głaskam, od 5 miesięcy jest wyprowadzana na spacery, a i tak cały czas się boi. Obecność Reda dodaje jej odwagi w tym sensie, że gdy są razem, to obszczekują ludzi na ulicy, jakby byli najgroźniejszymi rottweilerami, ale wystarczy, aby taka osoba weszła za płot i Kolusia ucieka. Nadal się cofa, jak chcę ją pogłaskać, nada sama nie podejdzie na taką odległość, bym mogła ją złapać czy dotknąć. Nadal jest w niej w pierwszej chwili lęk, gdy chcę ją zapiąć na smycz. Oczywiście są też i plusy - bo generalnie zrobiła się bardziej pogodna, na mój widok biegnie z daleka, wesoło merdając ogonem, potrafi z radości kręcić się w kółko. Więc ja, po swoich doświadczeniach, nie oceniałabym źle jej byłej pani, widać, że miała dobre chęci, tylko wiedzy i doświadczenia zabrakło. Może faktycznie Aprilce trzeba będzie zaleźć dom, gdzie będzie drugi otwarty pies, możliwość wchodzenia do domu, długiego obcowania z człowiekiem no i doświadczenie z psami po stronie człowieka. No bo nie da się oswoić lękliwego spa, jeśli się go boi :)

Posted

Próbowaliśmy dzisiaj zrobić Aprilce zdjęcia do ogłoszeń, ale speszyła się dziewczyna i nic z tego nie wyszło. Musimy dać jej jeszcze trochę czasu, ma w sobie sporo lęków, ale potrafi się też cieszyć i bawić. Dzisiaj mimo opadniętego ogona chodziło za mną krok w krok, że nawet nie mogłam jej sylwetki sfocić. Wciąz do mnie podchodziła.







Posted

Jaka ona Mureczko ciebie złakniona....widać nie służył jej ten dom i dobrze że wróciła.
A kobietom trzeba uświadomić że nie powinny brać żadnego psa skoro problem nie tylko w Aprilce.


Posted

Aprilka jest tak wtulona w Murkę, że mnie aż ściska w gardle ze wzruszenia...
A po tym, co pisała bianka0 to panie faktycznie nie nadają się do żadnego zwierzaka, każdy chce choć trochę ciepła i zainteresowania.
Kochana sunieczka, na pewno znajdzie dobry, kochający i wyrozumiały domek :)

Posted

Na tych fotkach nie widać jaka naprawdę jest Aprilka.
Ona jest bardzo nastawiona na człowieka i bardzo jego złakniona, trochę boi się TZa, ale za mną łazi krok w krok, nadstawia się do głaskania, zwłaszcza jak pojawia się konkurencja :evil_lol: Wszystko to bardzo delikatnie, z lękiem, z uszami do tyłu i na wpół ugiętymi łapami ale np. w boksie ogromnie się cieszy na mój widok, podkskakuje i wywija ogonem. Na smyczy też czasem podskakuje i chce się bawić, ale jeszcze często się boi.
Lubi wracać do swojego boksu, wręcz ciągnie do niego.
Pięknie zachowuje czystość i w miarę dobrze chodzi na smyczy.
Suńka jest bardzo wrażliwa i delikatna, ale też bardzo spragniona kontaktu z człowiekiem. Potrzeba jej tylko cierpliwego domku, który da jej poczucie bezpieczeństwa. Trochę się martwię, bo ona się tak do mnie klei... a przecież czekają ją dalsze zmiany, ale mam nadzieję, że pobyt u nas pokaże jej, że są dobrzy ludzie i będzie umiała w miarę szybko przestawić się nowych ludzi, żeby tylko mieli do niej odpowiednie podejście.

Aha, Aprilka jest już od poniedziałku zaszczepiona kompletem :)

Posted

No niestety,nie ten domek,tak sie zdarza.Wiele osób nie potrafi dogadac sie z psiakie nieufnym.Wierzę ,ze z kontaktowym psiaczkiem sie im uda.Psiaki,tez czasem wiedza,ze to nie ten dom....i to chyba odczuła Aprilka,,,

Posted

z tego co napisały dziewczyny, to im się raczej z żadnym psiakiem nie uda...

Murko - czy będziesz brała Aprilke do domku, żeby sprawdzić jej zachowanie? Czy raczej nie ma szans?

Posted

Czyli jak Aprilka zaszczepiona to mozna smialo oglaszac. Zrobie jej allegro dzisiaj wieczorem. Tekst prawie gotowy pod ogloszenia wezme z postu #93 Murki :fadein:

Wizażankom dziekujemy za wsparcie Aprilki :Rose:

Posted

Czy może ktoś zrobić plakaty adopcyjne np dla Aprilki i innych zwierzaków które są gotowe do adopcji? Mogę je wydrukować i rozwiesić w Ostrowcu, ale nie mam czasu robić samego projektu.

Posted

Doszło 100 zł od wizażanek :loveu:

Z Aprilką w domu myślę, że nie będzie problemu, jest bardzo czysta i grzeczna. Tylko nie wiemy jak zachowa się wobec Hani, na pewno będzie się jej bała.
Ona jest bardzo zmienna i czasem trudno powiedzieć co ją płoszy. Dzisiaj już wypuszczałam ją z boksu bez smyczy (nie ma żadnego problemu z powrotem - wchodzi sama), nie bardzo chciała wyjść. Teraz wieczorem było juz nieco lepiej. Trzymała się mnie, machała lekko ogonkiem, podbrykiwała. Nie było żadnego problemu z podejściem do niej i pogłaskaniem jej. Ale przy pierwszym pobycie u nas (przed nieudaną adopcją) tak samo było, na początku była radosna, podbiegała do rąk itd. a z czasem przeradzało się to w coraz większą nieufność, pod koniec pobytu u nas miałam już problem, aby ją złapać poza boksem :roll:
Także trochę zagadkowa ta nasza Aprilka, ale możliwe, że po prostu wymaga stałego i częstego kontaktu z człowiekiem i będzie ok. Zobaczymy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...