Ulka18 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Rzeczywiscie taka biedna w boksie, skulona, przerazona, poza schroniskiem zupelnie inna sunia. Ile ona sie biedna musiala najesc strachu i stresu w ciagu tych kilku miesiecy. Dobrze, ze ja wyciagnelysmy. I super, ze ma juz dom :fadein: Mam nadzieje, ze ta kamienica to nie jakis moloch ze wspolnym ogrodkiem i ze Aprilka jest tam bezpieczna. Quote
Murka Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Ogródek jest tylko tych Państwa, wchodzi się do niego przez dom, jest też furtka bezpośrednio na ulicę (ale wszystko jest wcięte w zabudowaniach, kilkanaście metrów od ulicy). Aprilka z założenia nie będzie wchodziła do domu, ale p.Bogumiła zapewniła mnie, że w razie mrozów, choroby itp. będę robić wyjątek ;) Chociaż róznie to może być, np. Era, Gerda, Koka też miały mieszkać w budzie :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 A to co innego, jak ogrodek jest tylko panciow Aprilki. Czyli oni moga tam cale dnie spedzac razem z sunia. I wychodzic na spacery na miasto, itd. Murko, jesli bys mogla to pls zadzwon np. jutro i zapytaj jak tam sunia. Dzieki :calus: Quote
Ra_dunia Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Koniecznie. Zwłaszcza, że to jeszcze małe strachajdło. A socjalizacja jest jej niezbędna. Quote
Ulka18 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Ze sterylek u Beatki nic nie wyjdzie. Co tu jeszcze komentowac? Temat: Re: sterylki Od: [email protected] Data: Pt Kwietnia 23 2010, 1:20 pm Zarząd schroniska nie wyraził na to zgody, bo już była podobna sytuacja z kotkami i nie ciekawie było po zabiegu. Quote
Murka Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Wielka szkoda :( My nigdy nie mieliśmy problemów z zwierzakami po sterylkach u Beatki, a sterylizowaliśmy koty i psy (zawsze używamy kołnierzy lub ubranek pooperacyjnych). Ona ma ogromne doświadczenie. Quote
Ulka18 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Murka, najlepiej jest miec male ciecie na 3-4 cm i nie zakladac zadnych kolnierzy ani ubranek. Swiety spokoj, sprawdzi sie suczke raz na dzien, czy sie nie rozlizuje i tyle. A przy wiekszym cieciu pewnie sie nie chce ubrac kolnierza czy ubranka. Zwykle lenistwo - ja to tak rozumiem. Bo jak inaczej mozna zrozumiec odrzucenie darmowej pomocy :???: Quote
Murka Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Beatka robi małe cięcie, takie właśnie 3-4 cm. Quote
Ulka18 Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 No to nie wiem o co im chodzi :???: Kilka lat temu, chyba 4 lata, Jogi sterylizowala kotki razem z Beatka bezposrednio na miejscu w schronisku. Quote
Reno2001 Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Bardzo sie cieszę, że mała już w domu. Czekam niecierpliwie na dalsze wieści. Odrzucenia sterylek tu nie skomentuję. Zrobiłam to wczoraj telefoniecznie :) Quote
Ulka18 Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 Jutro Halcia i Kasiadaffik beda szukac suczek do wyciagniecia do hoteliku. Maja byc w schronisku ok. 10. Pogoda zaklepana :fadein: Quote
Murka Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 To fajnie :) Będziemy mogli po weekendzie się wybrać do Mielca. A ja dziś miałam trochę zamieszania i zapomniałam zadzwonić do Aprilkowego domku, ale poprawię się jutro. Quote
Murka Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Aprilka jest niestety bardzo wystraszona w nowym miejscu, ma podkulony ogonek, niewiele je, nie chce w ogóle podejść do ręki, warczy! Podejrzewam, że u nas psy dodawały jej odwagi, a tam jest sama :( P.Bogumiła nie ukrywa, że zależy jej na wesołym piesku, żeby córka nastoletnia (jedynaczka) miała towarzystwo. Wierzy, że sunia się rozkręci, mówiła, że teraz jest w Lublinie, ale córka mówiła, że sunia dzisiaj troszkę do niej podeszła. Poświęcają jej sporo czasu. P.Bogumiła obiecała dzwonić koło środy-czwartku i dać znać czy są jakieś postępy. Powiedziałam, że bez towarzystwa innych psów sunia pewnie potrzebuje więcej czasu, aby zaufać, że początki najczęściej są trudne. Mam nadzieję, że będzie dobrze i Aprilka zrozumie, że nikt nie chce jej zrobić krzywdy. Quote
Ulka18 Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 No wlasnie, dla psa wazne jest jego wlasne stado, ma sie na kim skupic i orientowac. A tak to sama sunia jest, pewnie wiekszosc dnia siedzi sama. Musi uplynac sporo czasu, zanim zrozumie, ze jej nie jest zle. Mam nadzieje, ze corce tej pani bedzie sie chcialo pracowac z Aprilka i wyprowadzic ja na prosta, a nie bedzie oczekiwac 'gotowego' psa. Quote
Ulka18 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Jestem bardzo ciekawa jak tam Aprilka sobie radzi. Czy juz jest troche lepiej z jej niesmialoscia. Mam nadzieje, ze nie oddadza Aprilki i ze bedziemy mogly wziac suczke na jej miejsce hotelikowe. Quote
Ra_dunia Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 też mam nadzieję, ze będzie dobrze... i że Aprilka ma stały i codzienny kontakt z ludźmi. W innym przypadku nigdy się nie przełamie i nie przekona. Szkoda, że Państwo nie wzięli jej do domu. Musi być biedna samotna w tym ogródku. Quote
Murka Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Aprilka robi minimalne postępy, nadal nie podchodzi do ręki, na razie przechodzi koło człowieka jak sie stoi nieruchomo, w nocy wyje... P.Bogumiła dzwoniła wczoraj, chce dać suni czas tydzień-dwa tygodnie, jeśli nie będzie zmian to spytała czy może oddać Aprilkę (teraz nazywa się Sonia). Wiem, że naprawdę się starają, bo wet mi mówił, że ta pani dzwoniła do niego i pytała czy są jakieś środki, aby pomóc suni pokonać lęki. Uważam, że nie ma co męczyć ich i suni i gdyby faktycznie nie było postępów to zabrać Aprilkę i ew. zaprezentować inną sunię, wesołą i kontaktową. P.Bogumiła mówiła, że głównie chodzi o jej córkę, która jest bardzo zdołowana tym, że na tyle starań Aprilka nadal pozostaje na dystans. Im zależy na otwartym psiaku. Może Aprilka potrzebuje towarzystwa innych psów, może pobytu w domu :roll: Jeszcze nic nie jest przesądzone, p.Bogumiła bardzo chce dać szansę Aprilce. Jak ostatnio dzwoniłam do niej i dowiedziałam się, że z Aprilką kiepsko to miała dzwonić w środę-czwartek (zadzwoniła dzisiaj), spodziewałam się, że jak nie będzie poprawy to będziemy musieli Aprilkę odebrać. A tu - kolejna szansa. Aprilko, wykorzystaj to :-( A ja się dzisiaj kapłam, że nie zrobiłam Aprilce rozliczenia :crazyeye: 765,75 zł pozostałość po Nerze 50 zł Ulka18 50 zł KubaP 100 zł dziubakk 50 zł p.Bogumiła Razem: 1015,75 zł Koszty: 80 zł hotelowanie (13-22.04) 170 zł sterylizacja 10 zł ubranko pooperacyjne 10 zł transport z lecznicy w Stalowej Woli 1/3 kosztów Razem: 270 zł 1015,75 zł - 270 zł = 745,75 zł Pozostałość po hotelowaniu Aprilki wynosi +745,75 zł Na miejsce Aprilki jedzie już suczka z Mielca, mała wystraszona kudłatka z boksu 68. Gdyby Aprilka wróciła (tfu,tfu) to wskoczy na miejsce stałe Ulki18. Quote
Ulka18 Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 No miejmy nadzieje, ze Aprilka sie otworzy i doceni wysilki swoich panstwa. Gdyby sie jednak nie ukladalo, to trzeba jej szukac domu z innym psem. Quote
Ra_dunia Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 według nie przede wszystkim domu... ze stałym i ciągłym kontaktem z człowiekiem. Też bym chyba wyła jakby mnie zostawili na noc samą w pustym, małym ogródku :( Żal mi Apriliki... szkoda, że nie może zamieszkać z Państwem :( to jest coś, co by na pewno jej pomogło. Quote
Ulka18 Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Tak, dla mnie jest oczywiste, ze ten ew. nowy dom musialby byc ze stalym, dobrym kontaktem z ludzmi, a oprocz tego wskazany bylby drugi pies, jako towarzystwo. Aprilka dobrze sie czula u Murkow z innymi psiakami. Quote
yoko100 Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 To moze Karmelka jesli sie nie uda z Aprilka Quote
Ra_dunia Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Jak się mają sprawy z Aprilką? Co do Karmelki to z pewnością nikt z forum corgi nie zgodzi się na danie jej do budki... Quote
Murka Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 P.Bogumiła ma się odezwać niedługo, zobaczymy :roll: A Karmelka oczywiście do budki sie nie nadaje, chyba że z wejściem do domku :evil_lol: Ma za krótką sierść. No, a poza tym to ona taka trochę charakterna i potrafi dziabnąć i obcych się boi, więc też nie byłoby z nią łatwo na początku. Quote
Murka Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Dzwoniła dziś p.Bogumiła i niestety Aprilka zupełnie nie robi postępów, nie daje w ogóle do siebie podejść, warczy itp. Zdecydowaliśmy więc, że jutro wieczorem pojedziemy po Aprilkę (ona teraz nazywa się Sonia i podobno na to imię zaczęła reagować, więc nie wiem czy jej nie zostawić? :roll:). P.Bogumiła bardzo się starała, ale nikt nie przewidział, że będzie tak trudno. Aprilka prawdopodobnie potrzebuje towarzystwa psiego lub/i bycia w domu. P.Bogumiła oczywiście chętnie zaadoptuje inną suczkę, którą będzie otwarta i kontaktowa. Stwierdziła, że tym razem przyjedzie kilka razy, aby się z sunią dobrze zapoznać. bianka0 znalazła dziś szczeniaczka - wilczkowatą suczkę i tę sunie zaproponuję p.Bogumile, od szczeniaczka było by im najłatwiej, ale nie wiem czy nie będą chcieli starszego pieska, wtedy wybierzemy coś z Mielca i przywieziemy do hoteliku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.