diana79 Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Bratek na pewno wyzdrowieje trzymamy za to mocno kciuki :thumbs: Quote
amikat Posted April 15, 2010 Author Posted April 15, 2010 Stan dziewczyny i chłopaki bez zmian.... Quote
_Goldenek2 Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Super :). A co dalej> Czy Bratek jedzie do Brna, czy tutaj będzie leczony? Quote
Angel Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 PEGGI I MEGGI. [SIZE="4"]od 6 lat w schronisku czekają na wspólny dom!! Nie skazujmy ich na spędzenie całego swojego życia w schronisku i pomózmy znaleźć im wspólny dom!! ich wątek: http://www.dogomania.pl/threads/139168-Meggi-i-Peggi-psie-przyjaciółki-szukają-domu [SIZE="3"] rozsyłajcie ten wątek!! Quote
Rybka_39 Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 _Goldenek2 napisał(a):Super :). A co dalej> Czy Bratek jedzie do Brna, czy tutaj będzie leczony? Ja wyczytałam, że u nas. Quote
_Goldenek2 Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Jak mamy tak mało wiadomości...to i o kasę trudniej :(((. Wątek musi żyć. Inaczej ludzie odejdą stąd :( Quote
amikat Posted April 16, 2010 Author Posted April 16, 2010 Kochani - wiadomości nie ma nowych. Nic sie nie zmienia. Odstawiono leki. Pies chodzi na podkurczonych nogach. Czekamy do wtorku na dalsze decyzje. Jeżli powiedzą ze można robimny TK jeżeli nie zaczynammy rechabilitację. małemu dopisuje apetyt. To jedno wychodzi dobrze - je je je je je je. Sika - kupona nie czuje chyba że sie bliża. Rozczula mnie jego powitanie za każdym razem. Piszczy liże po rękach chce przejść przez kraty.... do mnie. Nawiazałam kontakt z pania która go znalazała. Ona jeździ do niego i rozaważa adopcje Bratka . Ma jednak 10 letniego psa i boi sie jak tamten to zniesie. Umówiłysmy sie ze będziemy "spotykać " psy ze sobą i zobaczymy. Quote
_Goldenek2 Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 A kto ma podjąć decyzję? Dlaczego akurat we wtorek... Czytam wątek od początku, ale się gubię...powiem szczerze... Quote
taks Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 _Goldenek2 napisał(a):A kto ma podjąć decyzję? Dlaczego akurat we wtorek... Czytam wątek od początku, ale się gubię...powiem szczerze... Goldenek2 przecie wszystko wyłożone kawa na ławę ( przynajmniej ja tak uważam;)) 1/Pies jest pod stałą opieką weta i to on podejmuje ostateczne decyzje dot. leczenia,terminów badań i jak dotąd nie ma powodu do narzekań:lol: 2/Bratkowi nie mozna było jeszcze wykonac TK bo to wymaga narkozy a tej na razie nie można było podac w stanie w jakim był pies 3/ wet zaplanował badanie na wtorek zakładając że stan Bratka na tyle sie ustabilizuje że już narkoza bedzie możliwa ale oczywiście są to tylko założenia na podstawie dot. przebiegu choroby a do wtorku jeszcze trochę czasu 4/ najbardziej oczywiste i nas dotyczące - potrzeba kasy Quote
_Goldenek2 Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Dzięki za wyjaśnienia. Widać jestem nie dość gramotna :) Quote
PaulinaT Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Zapisuję sie na wątek. Jakby się udało i psiaki by sie zgodziły... :thumbs: Ale póki co - przede wszystkim zdrówko! Quote
magda222 Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Zaglądam i w dalszym ciągu trzymam kciuki. Bratku zdrówka życzę!!! I oby psiaki się dogadały. Quote
Jasza Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Bratku - zdrówka! A ja też cichutko kciuki trzymam za Panią, która go znalazła, wyratowała i może, może sprawi, że Bratuś będzie miał dom... Quote
go-ja Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Jasza napisał(a):Bratku - zdrówka! A ja też cichutko kciuki trzymam za Panią, która go znalazła, wyratowała i może, może sprawi, że Bratuś będzie miał dom... Oooo... Byłoby super! :) Też cichutko będę się o to modlić! :) Quote
Rybka_39 Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 amikat napisał(a):Kochani - wiadomości nie ma nowych. Nic sie nie zmienia. Odstawiono leki. Pies chodzi na podkurczonych nogach. Czekamy do wtorku na dalsze decyzje. Jeżli powiedzą ze można robimny TK jeżeli nie zaczynammy rechabilitację. małemu dopisuje apetyt. To jedno wychodzi dobrze - je je je je je je. Sika - kupona nie czuje chyba że sie bliża. Rozczula mnie jego powitanie za każdym razem. Piszczy liże po rękach chce przejść przez kraty.... do mnie. Nawiazałam kontakt z pania która go znalazała. Ona jeździ do niego i rozaważa adopcje Bratka . Ma jednak 10 letniego psa i boi sie jak tamten to zniesie. Umówiłysmy sie ze będziemy "spotykać " psy ze sobą i zobaczymy. Mam nadzieję, że to wypali! Quote
beataczl Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 życzę duuuuużo zdrowia dla Bratka i cieszę się, że są plany odnośnie adopcji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.