Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 557
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochani - wiadomości nie ma nowych. Nic sie nie zmienia. Odstawiono leki. Pies chodzi na podkurczonych nogach. Czekamy do wtorku na dalsze decyzje. Jeżli powiedzą ze można robimny TK jeżeli nie zaczynammy rechabilitację.
małemu dopisuje apetyt. To jedno wychodzi dobrze - je je je je je je. Sika - kupona nie czuje chyba że sie bliża.
Rozczula mnie jego powitanie za każdym razem. Piszczy liże po rękach chce przejść przez kraty.... do mnie.
Nawiazałam kontakt z pania która go znalazała. Ona jeździ do niego i rozaważa adopcje Bratka . Ma jednak 10 letniego psa i boi sie jak tamten to zniesie. Umówiłysmy sie ze będziemy "spotykać " psy ze sobą i zobaczymy.

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
A kto ma podjąć decyzję? Dlaczego akurat we wtorek... Czytam wątek od początku, ale się gubię...powiem szczerze...

Goldenek2 przecie wszystko wyłożone kawa na ławę ( przynajmniej ja tak uważam;))
1/Pies jest pod stałą opieką weta i to on podejmuje ostateczne decyzje dot. leczenia,terminów badań i jak dotąd nie ma powodu do narzekań:lol:
2/Bratkowi nie mozna było jeszcze wykonac TK bo to wymaga narkozy a tej na razie nie można było podac w stanie w jakim był pies
3/ wet zaplanował badanie na wtorek zakładając że stan Bratka na tyle sie ustabilizuje że już narkoza bedzie możliwa ale oczywiście są to tylko założenia na podstawie dot. przebiegu choroby a do wtorku jeszcze trochę czasu
4/ najbardziej oczywiste i nas dotyczące - potrzeba kasy

Posted

Bratku - zdrówka!
A ja też cichutko kciuki trzymam za Panią, która go znalazła, wyratowała i może, może sprawi, że Bratuś będzie miał dom...

Posted

Jasza napisał(a):
Bratku - zdrówka!
A ja też cichutko kciuki trzymam za Panią, która go znalazła, wyratowała i może, może sprawi, że Bratuś będzie miał dom...


Oooo... Byłoby super! :) Też cichutko będę się o to modlić! :)

Posted

amikat napisał(a):
Kochani - wiadomości nie ma nowych. Nic sie nie zmienia. Odstawiono leki. Pies chodzi na podkurczonych nogach. Czekamy do wtorku na dalsze decyzje. Jeżli powiedzą ze można robimny TK jeżeli nie zaczynammy rechabilitację.
małemu dopisuje apetyt. To jedno wychodzi dobrze - je je je je je je. Sika - kupona nie czuje chyba że sie bliża.
Rozczula mnie jego powitanie za każdym razem. Piszczy liże po rękach chce przejść przez kraty.... do mnie.
Nawiazałam kontakt z pania która go znalazała. Ona jeździ do niego i rozaważa adopcje Bratka . Ma jednak 10 letniego psa i boi sie jak tamten to zniesie. Umówiłysmy sie ze będziemy "spotykać " psy ze sobą i zobaczymy.



Mam nadzieję, że to wypali!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...