TERESA BORCZ Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 ciekawa jestem czy moja mini wpłata doszła, pierwszy samodzielny przelew stąd pytanie. Miałam o wiele gorszy przypadek w domu, i dobre wieści o poprawie u serdeńka świadczą o tym że mozna psiaka wspierać także dietą i masażami. Mój tymczasek był uderzony w główke łopatą dla zabicia. zmiany neurologiczne spowodowały paraliż tyłu tułowia i łapek zupełny, obrzęk mózgu i wylew. też nie widział, nie koordynował żadnych ruchów. krótko acz treściwie jest ogromnym zdrowym psem, ale: 1. stosowałam ręczny masaż porażonych części ciała,dokładnie wg specjalistycznych rysunkowych instrukcji otrzymanych od weta dobrego., delikatne masaże masażerem z promieniami podczerwonymi, po obu stronach kręgosłupka ale w niewielkiej odległości od samego kręgosłupka. masaże mięsni na udach tylnych łapek. wszystko powtarzane po trzy, cztery razy dziennie.(to aby bezruch nie doprowadził do zaniku mięśni) 2. Dieta musi zawierać jak najwieksze ilości białego, prawdziwego twarogu (nie z pojemniczków!!!) oraz chudej wołowiny z jarzynami, i mięsko i rosołek, plus suplementy diety wzmacniające organizm , stawy i kości. Pierwszy zniknął krawawy wylew, w oczodołach potem , ustępował obrzęk ,pies zaczął widzieć, potem próbował ruchu łapkami, ale nie stawał, stopniowo próbował się podnosć ale padał na boki, potem zaczął z moją pomocą stawiac pierwsze kroki, nieco chwiejne. cała rehabilitacja, bez ingerencji weta trwała ok 40 dni. Nie pozostał ślad żaden. podajcie adres to poślę instrukcje rysunkowe rehabilitacyjnych ćwiczeń, i zdjęcie psika pokazujące pierwsze próby samodzielnego wejścia na wersalkę. NIE DAWANO MU SZANS POCZĄTKOWO. SZANSE SĄ ZAWSZE.Teraz jest ukochanym psem w cudownym domku w Kamieniu i waży sobie, waży, olbrzym. Stan naszego tu pacjenta wydaje się być lepszy, więc i rehabilitacja prostsza. próbujcie cioteczki bo warto, a opisy niedaj Boże przydadzą się innym ofiarom wypadków. Quote
Jasza Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Tereso - ja kopiuję i zapisuję! Zawsze się może przydać! Quote
Kociabanda2 Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 super wieści!!! Strasznie się cieszę :multi: Quote
Kociabanda2 Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 a o wpłatę zapytam jeszcze raz. Doszła??? Kociabanda2 napisał(a):07-04 wysłałam w imieniu swojej Cioci Dany 30zł na Bratka. Czy wpłata już doszła? Nie widzę na pierwszej. Quote
Rybka_39 Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Myślę, żę trzeba poczekać na amiakt, ona wszystko uzupełni. Quote
katarzyna09 Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 TERESA BORCZ napisał(a):ciekawa jestem czy moja mini wpłata doszła, pierwszy samodzielny przelew stąd pytanie. Miałam o wiele gorszy przypadek w domu, i dobre wieści o poprawie u serdeńka świadczą o tym że mozna psiaka wspierać także dietą i masażami. Mój tymczasek był uderzony w główke łopatą dla zabicia. zmiany neurologiczne spowodowały paraliż tyłu tułowia i łapek zupełny, obrzęk mózgu i wylew. też nie widział, nie koordynował żadnych ruchów. krótko acz treściwie jest ogromnym zdrowym psem, ale: 1. stosowałam ręczny masaż porażonych części ciała,dokładnie wg specjalistycznych rysunkowych instrukcji otrzymanych od weta dobrego., delikatne masaże masażerem z promieniami podczerwonymi, po obu stronach kręgosłupka ale w niewielkiej odległości od samego kręgosłupka. masaże mięsni na udach tylnych łapek. wszystko powtarzane po trzy, cztery razy dziennie.(to aby bezruch nie doprowadził do zaniku mięśni) 2. Dieta musi zawierać jak najwieksze ilości białego, prawdziwego twarogu (nie z pojemniczków!!!) oraz chudej wołowiny z jarzynami, i mięsko i rosołek, plus suplementy diety wzmacniające organizm , stawy i kości. Pierwszy zniknął krawawy wylew, w oczodołach potem , ustępował obrzęk ,pies zaczął widzieć, potem próbował ruchu łapkami, ale nie stawał, stopniowo próbował się podnosć ale padał na boki, potem zaczął z moją pomocą stawiac pierwsze kroki, nieco chwiejne. cała rehabilitacja, bez ingerencji weta trwała ok 40 dni. Nie pozostał ślad żaden. podajcie adres to poślę instrukcje rysunkowe rehabilitacyjnych ćwiczeń, i zdjęcie psika pokazujące pierwsze próby samodzielnego wejścia na wersalkę. NIE DAWANO MU SZANS POCZĄTKOWO. SZANSE SĄ ZAWSZE.Teraz jest ukochanym psem w cudownym domku w Kamieniu i waży sobie, waży, olbrzym. Stan naszego tu pacjenta wydaje się być lepszy, więc i rehabilitacja prostsza. próbujcie cioteczki bo warto, a opisy niedaj Boże przydadzą się innym ofiarom wypadków. P.Tereso,probowalam napisac do Pani prywatna wiadomosc-w zwiazku z tymi masazami,ale jakos nie moge zatwierdzic wiadomosci,nic nie wysyla.Jak moglabym sie z Pania skontaktowac?Prosze ,to pilne... Quote
amikat Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Kochani. Przepraszam za moją nieobecnośc przez kilka dni. W czwartek piątek i sobotę sprawy osobiste, w niedziele- Warszawa a w poniedziałek i wczoraj praca zawodowa (audytor), nie pozwoliły mi pisać na dogo. Uzupełniłam wpłaty w 1 poście. DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziękuję za miłe słowa dopisywane jak pozdrowienie do przelewów, które mobilizują do pracy - choć pewnie są przesadzone. (ale bardzo bardzo bardzo miłe) Quote
amikat Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Brateczek Od soboty stan psa się zmienia. Nie chcę powiedzieć "poprawia" bo to nie oddaje stanu psa. W piątek pies zaczął widzieć. Patrzy kierunkowo, wodzi wzrokiem za palcem. Drżały mu lekko źrenice ale ten stan stopniowo do wczoraj ustęował. Je, kontroluje mocz. Gorzej z kuponami . Chyba nie czuje ze mu sie chce. Chodzi , choć po kilku krokach sie przewraca . Nadal jest wygięty w lewo tak jakby coś bardzo go bolało (jak postrzał w karku). Chodzi na przykurczonych nogach - tak jak kot który sie skrada. Mam wrażenie ze moze nie ma czucia w łapkach i dlatego taki jest podłoża niepewny... Lekarka prowadząca dr Ania , po konsultacji z dr Olą powiedziały w poniedziałek że ich zdaniem należy poczekać kolejne dni (tydzień) z wykonaiem TK. POwiedziały że stan psa sie zmienia. Moze to wskazywać na ustępowanie obrzęku mózgu lub wchłanianie krwiaka (caly czas pies dostaje leki, ktore jak widać działają). Powiedziały ze podanie ketaminy do nieczulenia psa , do pbadania TK lub rezonansu moze spowodować że - o ile to jest porawa - zdrowienie sie zatrzyma lub nawet stan sie pogorszy, bo lek ten wywołuje pogorszenie zmian neurologicznych. Powiedziały ze dla psa dobrze i rozsądnie będzie poczekać te kilka dni. CZEKAMY WIĘC. Najważniejszy jest Bratek . Nie chcę mu zaszkodzić przecież. Jeżeli nie pojedziemy do Brna, jeżli nie wykonamy nawet TK w Mikołowie , to pozostanie do zapłacenia rachunek w klinice (wraz z dobami szpitalnymi na dzisiaj to 1120 zł. leczenie i 320 szpital = 1440 zł.) i rehabilitacja psa która nie wiem ile kosztowac będzie. Czy zgodzicie sie na opłacenie tych rachunków pieniedzmi które zgromadziliśmy? Quote
Jasza Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Oj, Bratku, jesteś dzielniejszy niż nam się wszystkim wydaje... Bardzo mocno trzymam kciuki i zaglądam każdego dnia z nadzieją na coraz to lepsze i lepsze wieści. Anetko, jeśli możesz, to dodaj na pierwszą też mój bazarek mały dla Bratka: http://www.dogomania.pl/threads/183492-Torebka-GLAMOUR-dla-potrAE-conego-przez-samochA-d-Bratka-Do-koA-ca-kwietnia Quote
taks Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 to i ja poproszę o wrzucenie tego bazarku na wątek Bartusia http://www.dogomania.pl/threads/183424-MEGA-BAZAR-dodaA-am-nowe-80-taksowych-obroA-y-szelek-na-Bratka-i-LAE-bork-do-23-04? uzbierało się już parę setek i mam nadzieję , że jeszcze coś dojdzie;) Quote
Jasza Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Znowu Dogo wariuje... Bratku,wskakuj na pierwszą! Quote
__Lara Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Jasza napisał(a):Znowu Dogo wariuje... Bratku,wskakuj na pierwszą! U Was też dogo zmieniło wygląd? Quote
_Goldenek2 Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 No zmieniło...i musiałam się od nowa zalogować.... Quote
__Lara Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 _Goldenek2 napisał(a):No zmieniło...i musiałam się od nowa zalogować.... Ech.... nie wiem dlaczego teraz w każdym poście jest takie duże szare pole... Quote
amikat Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 kociabando - dopisałam na pierwszej!!! Quote
amikat Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Taks i Jaszko - dziękuję. Ślę wam Bratusiowe merdanko ogonkowe! Quote
Jasza Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Jak dobrze, że Bratka znalazła dobra dusza i że trafił na Ciebie potem Anetko.... Teraz już będzie tylko dobrze! Quote
henikar Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Amikat, oczywiście opłacaj rachunki, przecież cel jest ten sam. Jak będę przy pieniążkach to jeszcze coś dorzucę. Quote
Kociabanda2 Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 amikat napisał(a):kociabando - dopisałam na pierwszej!!! Dziękuję :) Quote
amikat Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 To ja przepraszam że kilka dni mnie nie było. Wiem , ze czekaliście na wieści Quote
Rybka_39 Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 amikat napisał(a):Brateczek Od soboty stan psa się zmienia. Nie chcę powiedzieć "poprawia" bo to nie oddaje stanu psa. W piątek pies zaczął widzieć. Patrzy kierunkowo, wodzi wzrokiem za palcem. Drżały mu lekko źrenice ale ten stan stopniowo do wczoraj ustęował. Je, kontroluje mocz. Gorzej z kuponami . Chyba nie czuje ze mu sie chce. Chodzi , choć po kilku krokach sie przewraca . Nadal jest wygięty w lewo tak jakby coś bardzo go bolało (jak postrzał w karku). Chodzi na przykurczonych nogach - tak jak kot który sie skrada. Mam wrażenie ze moze nie ma czucia w łapkach i dlatego taki jest podłoża niepewny... Lekarka prowadząca dr Ania , po konsultacji z dr Olą powiedziały w poniedziałek że ich zdaniem należy poczekać kolejne dni (tydzień) z wykonaiem TK. POwiedziały że stan psa sie zmienia. Moze to wskazywać na ustępowanie obrzęku mózgu lub wchłanianie krwiaka (caly czas pies dostaje leki, ktore jak widać działają). Powiedziały ze podanie ketaminy do nieczulenia psa , do pbadania TK lub rezonansu moze spowodować że - o ile to jest porawa - zdrowienie sie zatrzyma lub nawet stan sie pogorszy, bo lek ten wywołuje pogorszenie zmian neurologicznych. Powiedziały ze dla psa dobrze i rozsądnie będzie poczekać te kilka dni. CZEKAMY WIĘC. Najważniejszy jest Bratek . Nie chcę mu zaszkodzić przecież. Jeżeli nie pojedziemy do Brna, jeżli nie wykonamy nawet TK w Mikołowie , to pozostanie do zapłacenia rachunek w klinice (wraz z dobami szpitalnymi na dzisiaj to 1120 zł. leczenie i 320 szpital = 1440 zł.) i rehabilitacja psa która nie wiem ile kosztowac będzie. Czy zgodzicie sie na opłacenie tych rachunków pieniedzmi które zgromadziliśmy? Ja myślę, że ta zebrana kasa to może iść ogolnie na wszystkie wydatki związane z Bratkiem. To dobrze, że chociaz robi małe kroczki do przodu, mam nadzieje, że wyjdzie z tego! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.