andzia69 Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 ciotka doddy - działaj ostro, działaj - zobacz ile tu ostatnio biduli przybyło :placz: Quote
doddy Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Ja mam problem z jakimkolwiek działaniem. Wszystko bowiem rozchodzi sie o kasę, której brak... Anitko mam dla Ciebie kalendarz. ;) Quote
andzia69 Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 ciociu doddy - wyslę w tym tyg. kasę za kalendarz - ino gdzie? na które konto w końcu mam wysyłać AFN czy twoje? no i wtedy mi prześlesz bo raczej na razie po niego nie dojadę niestetyż:shake: a Marta mówiła,ze macie jakieś chętne domki na łagodne astki to próbujcie - moze tą biedulkę białą:-( Quote
Gosia>>> Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Ja w sprawie tej łapy pisałam do Kingi, bo to ona robiła suni zdjęcia, czekam na odpowiedź ale rzeczywiście paskudnie to wygląda. Quote
doddy Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Z biała to pewnie będzie klapa ze względu na wygląd i stan w jakim jest... Ludzie chcą piękne sunie i zdrowe. I tak miałyśmy obawy, że ludzie Budrysa jeszcze nie adoptują bo ma chory pęcherz i oczy. Ale udało się. Quote
andzia69 Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 a ja bym wzięła brzydką, kulawą, ślepą i głuchą i jeszcze z grzybem na skórze - no ale to ja:shake: a białą jakby wyprać i odpchlic (bo jak większosc tych psów stamtad ma pewnie pełno pcheł i stąd te problemy skórne) to by była piękna sunią:-( Quote
Kostek Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 mnie zalamuje ilosc bullowatych na paluchu.... Quote
Aaliyah1981 Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 andzia69 napisał(a):a ja bym wzięła brzydką, kulawą, ślepą i głuchą i jeszcze z grzybem na skórze - no ale to ja:shake: a białą jakby wyprać i odpchlic (bo jak większosc tych psów stamtad ma pewnie pełno pcheł i stąd te problemy skórne) to by była piękna sunią:-( wystarczy popatrzec na metamorfozy psiakow :cool3: szkoda ,ze wielu ludzi patrzy do tej pory : okladkowo " na psy a nie dostrzega ich wnetrza a z czasem pies pieknieje w oczach Quote
andzia69 Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 w Olsztyńskim schronie jest piękny bullterier:placz: http://www.schronisko.olsztyn.pl/psy4/1.jpg Quote
clockwork Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Gosia>>>;2772148 napisał(a):W koszalińskim schronie jest taka sunia. Wilma- ma 3 lata, łagodna do ludzi i posłuszna ale cięta na inne psy. GOSIA!!!! ponawiam pytanie!!! czy tą łapke oglądał wet?? czy coś z nią zrobił!!?? to głęboka rana- do szycia!!! a ja tu widzę że psina siedzi z mięchem na wierzchu na błocie!!! :bad-word: shit!! jeżeli nie wyczyścili, odkazili i nie zaszyli- zakażenie pewne!!! pisz Gosiu czy wiesz coś na ten temat!!! :help1: Quote
doddy Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Andziu jeśli to jest ten bullek o którym myśle to nie jest on do adopcji. Jest zbyt agresywny. Już raz ktoś próbował go adoptować, osoba która tego psa znała i się nie udało. Quote
invictus hilaritas Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 clockwork ta rana nnie wyglada jakby wymagala szycia.. czasami raza zle wyglada ale wystaczy ja przemyc i czekac az sie zrosnie.. nalezy tylko pilnowac aby ranka nie byla brudna, no i piesek nie moze jej nagminnie lizac ;) Quote
Gosia>>> Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Niestety z tą łapką narazie nic nie wiem, w najbliższych dniach postaram si dowiedzieć. Chciałabym jeszcze poprosic osobę, która zamieściła sunię na stronie ADOPCJE BULLOWATYCH, żeby usunęła informację o miejscu pobytu suni, schronisko wyda ja każdej chętnej osobie, a ja się boję, żeby jakiś idiota po nią się nie zgłosił (i dlaczego sunia widnieje tam z imieniem AFRO???) Mam jeszcze prośbę do osób posiadających konto na allegro o wrzucenie tam Bastera z mojego podpisu PILNE! Quote
Madziek Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 miałam niestety przerwę w Dogomanii, a w tym czasie dużo bullasków przewinęło się przez nasze schronisko. W chwili obecnej jest ich : 3 amstaffy i 2 mieszańce. W ciągu kilku najbliższych dni będę miała ich wszystkich zdjęcia i będę je wszystkie dobrze znała. Jednak na tą chwilę jest jeden amstaffek, który szczególnie potrzebuje pomocy. To śliczny, młody chłopak, który trafił do naszego schroniska rok temu. Telepał się z zimna, był bardzo chudy, więc dzięki szybkiej interwencji w schronisku był tylko pół dnia. Znalazł nowy dom i wszystko do tej pory było ok. Ale teraz jego pan poszedł do więzienia, a jego żona zakmnęła psa w komórce na łańcuchu. On nie przeżyje tam nadchodzących zimnych dni. Aż strach myśleć, co on tam teraz podczas tej zawieruchy przeżywa.... Zdaje się, że piesek dobrze dogaduje się z innymi psami, ale zabija mniejsze zwierzątka (koty, jeże, gryzonie). Przez ten rok mieszkał z mała dziewczynką, która włażiła mu na głowę a on nawet nie mrugnął. Tyle wiem narazie. Macie jakiś pomysł co można by dla niego zrobić?? Tu są jego zdjęcia sprzed roku w ten dzień, który trafił do schroniska: [quote name='basiagk']Niech to wszystko sz.... trafi:angryy: Przepraszam ale już nie wytrzymuję tego nawału nieszczęścia!!!!!!!!!!!!!!!! Czy nie można tego zgłosic do jakiś służb albo do TOZu?? pewnie by można było, tylko co to zmieni? psiaka tak czy siak trzeba stamtą zabrać, a jak trafi do schroniska to nie wiele się zmieni jego sytuacja. Nie wiem czy ta babka wogóle będzie chciała go oddać, bo jej mąż uwielbia tego psa. Nie wiem na jak długo poszedł siedzieć. Ale nie można pozwolić na to, żeby ten psiak tam został Quote
clockwork Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 basiagk napisał(a):Wiem, że to nic nie zmieni ale teraz jest taka wichura, i myślę o tych wszystkich bidulach w schronach i przy budach. Jezu jak mi ich żal! Jeszcze dziś widziałam jak faceta brali do szpitala a mały czarny piesek nie wiedział co się dzieje i mókł na na deszczu. Wzieli go do azylu:placz::placz::placz: Liczę tylko na to, że pan go odbierze jak wyjdzie ze szpitala:-( Wiem ,że to naiwne ale chciałabym, żeby wszystkie psy były szczęśliwe:placz: Takie sobie moje smutki... no to witaj w klubie!!! ja jak zaczyna lać czy wiać... też się schizuję- a mój facet patrzy na mnie i od razu mówi..."wiem wiem... te biedne psiaki w schronach, kojcach, ulicy...- sama świata nie uzdrowisz!!" ale co ja zrobie jak to moja pierwsza myśl... i jak wszyscy żałują że tej zimy nie ma śniegu- mnie to cieszy niesłychanie- chociaż zima jest łagodna dla tych wszystkich bied...:placz: a co do psa w komórce- porażka!! nie mam żadnego pomysłu- czy ten pies był dobrze traktowany gdy pan był na wolności?? wiecie coś na ten temat?? bo jeżeli tak to może wystarczyłoby przekonać kobiete żeby zabrała go do domu, a ktoś by go tam doglądał...(zależy na ile zniknął pan- może to tylko kilkutygodniowy areszt) z drugiej strony jak babka go nie lubi- może odda dobrowolnie "ciężar"... tylko co dalej?? tyle psów szuka domów, a tak mało domów szuka psy... ehhhh Quote
Gosia>>> Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 . 1. imię: Rumor numer: ? numer chip: n płeć: pies wiek: ok. 2 lat wielkość: srednia rasa: amstaff data przyjęcia: 2007-01-02 2. imię: Bojkot numer: ? numer chip: n płeć: pies wiek: ok. 2 lat wielkość: srednia rasa: amstaff data przyjęcia: 2007-01-02 3.imię: Gringa numer: 244A numer chip: n płeć: suka wiek: ok. 2 lat wielkość: srednia rasa: amstaff data przyjęcia: 2007-01-02 4.imię: Felicja numer: 70A numer chip: n płeć: suka wiek: ok. 3 lat wielkość: srednia rasa: mix amstaffa data przyjęcia: 2007-01-02 przebywa w boksie: kwarantanna opis: Sympatyczna, bardzo towarzyska sunia. 5. imię: Zły numer: 246A numer chip: n płeć: pies wiek: ok. 4 lat wielkość: srednia rasa: amstaff data przyjęcia: 2007-01-03 przebywa w boksie: hotelik, boks 18 opis: Dość agresywny pies. 6. imię: Link numer: ? numer chip: n płeć: pies wiek: ok. 2 lat wielkość: srednia rasa: amstaff data przyjęcia: 2007-01-03 przebywa w boksie: boks 22 7. imię: Knaga numer: 2932 numer chip: n płeć: suka wiek: ok. 2 lat wielkość: srednia rasa: amstaff data przyjęcia: 2007-01-03 przebywa w boksie: boks 21 opis: Ponoć agresywna. 953.000005043605 Nie rozumiem. porównując daty przyjęcie psów do ich wieku, w dniu przybycia do schroniska nie było ich jeszcze na świecie. Jedynym wytłumaczeniem tego jest dla mnie fakt, że informacje o psach są baaardzo ieaktualne. Więc jaki jest sens zamieszczania ich tutaj? Żaden. tworzy się tylko niepotrzebny bałagan Quote
basiagk Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Madziek napisał(a):pewnie by można było, tylko co to zmieni? psiaka tak czy siak trzeba stamtą zabrać, a jak trafi do schroniska to nie wiele się zmieni jego sytuacja. Nie wiem czy ta babka wogóle będzie chciała go oddać, bo jej mąż uwielbia tego psa. Nie wiem na jak długo poszedł siedzieć. Ale nie można pozwolić na to, żeby ten psiak tam został Spróbuj zgłosic to do TOZu może oni będą wiedziec co zrobic. Jak nie masz pomysłu do poradz się u nich. Oni się znają na kwestiach prawnych. Nie mozna tego tak zostawic:angryy: Quote
andzia69 Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 [quote name='Madziek'] Macie jakiś pomysł co można by dla niego zrobić?? Tu są jego zdjęcia sprzed roku w ten dzień, który trafił do schroniska: śliczny:placz::placz::placz: boshe ta bezsilność mnie dobija:shake: trzeba go na fora astowe powrzucać, nie wiem - allegro??? ale jaki kontakt i kto sprawdzi....A ile on ma lat - bo nie wyczytałam... straszne to wszystko:placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Aaliyah1981 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 andzia69 napisał(a):śliczny:placz::placz::placz: boshe ta bezsilność mnie dobija:shake: trzeba go na fora astowe powrzucać, nie wiem - allegro??? ale jaki kontakt i kto sprawdzi....A ile on ma lat - bo nie wyczytałam... straszne to wszystko:placz::placz::placz::placz::placz::placz: wiecie co za kazdym razem jak wchodze na to storne to coraz wiecej bullkow widze a domkow brak :-( Schila sie nie odnalazla nawet jej nie szukaja :angryy: Quote
modliszka84 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 a wiecie że "mój" Łaciatek jutro jedzie do nowego domu :cool3: ? :multi: To tak na poprawę humoru. Jedzie do Lublina, do domku z ogrodem, ale będzie mieszkał w domu, dziewczyna studiuje weterynarię, a jej ojciec jest wetem... Można sobie wymarzyc lepszy domek dla Łaciatego ? :loveu: Quote
modliszka84 Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Aaliyah1981 napisał(a):[quote name='modliszka84']a wiecie że "mój" Łaciatek jutro jedzie do nowego domu :cool3: ? :multi: To tak na poprawę humoru. Jedzie do Lublina, do domku z ogrodem, ale będzie mieszkał w domu, dziewczyna studiuje weterynarię, a jej ojciec jest wetem... no pieknie no pieknie takie rewelacje a ja nic nie wiem :mad: ;) ciotka zamiast mi na gg napisac ta nowinke to ja sie przypadkiem dowiaduje :cool3: o rany ale tak na powaznie to bardzo sie ciesze ,ze choc jest dobra wiadomosc :multi: tym bardziej ,ze ostatnio transport przeszedl kolo nosa yyy ciotka nie bij :oops: wiesz ze ja sie ucze wiecznie osttanio, a z Łaciatym to było tak, że wczoraj wieczorem wystawiłam mu allegro, za godzine dzwoni telefon - że jutro (czyli dzisiaj) chca po niego przyjechać, bo szukaja psa dla siebie od dawna i to jest właśnie TEN którego szukali... :loveu: trzymam tylko kciuki za nowe zycie Łaiatego, oby tylko nie rozrabiał za bardzo :mad: Quote
doddy Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 W schronisku pod Warszawą w Józefowie jest samiec amstaff. AMSTAFF w wieku 3 lat, brązowy pręgowany z białymi znaczeniami, uszy dziwnie ucięte. Pies ten do niedawna miał dom... Pseudodom. Mieszkał z alkoholikami, którzy szczuli go na inne psy. I jak można sie domyśleć, nie było to zbyt trudne do nauczenia... Pies został zabrany do schroniska. Niestety.. Pech chciał, że wydostał sie z niedomknietego kojca i pogryzł jakiegoś pieska. I zapadł na niego wyrok - UŚPIĆ... Weterynarz współpracująca ze schroniskiem zadzwoniła do nas czy my byśmy psa nie zabrali bo jej zdaniem pies nie nadaje się do uśpienia, bo do ludzi jest bardzo łagodny. Dziś rano pojechałyśmy z BeatąA do Józefowa. Niestety nic nie jesteśmy w stanie powiedzieć o psie. W schronisku nie mogłyśmy zabrać psa na spacer by cokolwiek zaobserwować, ponieważ bardzo duzo czworonogów biega luzem i przeskakuje przez ogrodzenia.... Nie mogąc zobaczyć zachowań psa na zewnątrz ani cokolwiek go dotknąć nic nie możemy powiedzieć. Tak pies wygląda: Quote
basiagk Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Niestety ja też się muszę dołożyc:-( Cytuję: Jeszcze kilka tygodni temu Nuka mieszkała w ponurym schronisku gdzie musiała rywalizować z dorosłymi psami o garść chrupek, musiała spać na zimnej ziemi. W jej oczach malował się smutek i zrezygnowanie. Ma zaledwie pół roku i przykre doświadczenia związane z porzuceniem jej przez poprzedniego właściciela i pobytem w schronisku. Dziś los się do Nuki uśmiechnął przebywa w domu tymczasowym i ma większe szanese na adopcję niż w schronisku. Zyskasz przyjaciela na najbliższe 20 lat, Nuka będzie cię codziennie rano witać merdając energicznie ogonkiem, będzie czekała na ciebie pod drzwiami gdy wrócisz z pracy zmęczony i znużony codziennością. W domu zawsze będzie czekać na ciebie twój przyjaciel, który będzie cię rozumiał i pocieszał. Nuka nie jest kłopotliwym psem. Jest bardzo grzeczna. Załatwia się już na dworze. kontakt : Aneta 511-233-970 [email protected] Nuka ma czas do 30.01 ponieważ jej tymczasowa opiekunka wyjeżdża za granicę (tak cholerna zagranica!:angryy:) Póżniej trafi do znowu do schroniska:placz::placz::placz: Nuka ma wątek na dogo: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38576 Quote
Madziek Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 basiagk napisał(a):Spróbuj zgłosic to do TOZu może oni będą wiedziec co zrobic. Jak nie masz pomysłu do poradz się u nich. Oni się znają na kwestiach prawnych. Nie mozna tego tak zostawic:angryy: Pani ALina, któa ma prywatne przytulisko dla kotów (gółównie, ale psy też ma u siebie) i dzięki której ten psiak tak szybko trafił do nowego domu była kiedyś członkiem TOZu. To właśnie ona mi powiedziała o tym co się teraz dzieje z psem. Tu jest TOZ tak na prawdę niepotrzebny, bo pani Aliona odbierze tej kobiecie tego psa, potrzebny jest dla niego jakiś dom tymczasowy! Wczoraj dowiedziałam się, że ten gość poszedł do więzienia na 3 lata! Jeśli się nic nie znajdzie to pani Alina weźmie go do siebie, ale to jest bardzo złe rozwiązanie. Tak jak pisałam wcześniej ten psiak jest niebezpieczny dla innych zwierząt. Musiałby być odizolowany cały czas,a o jakiś nieszczęśliwy wypadek było by nie trudno. On jest młody, ale nie wiem ile ma dokładnie. Quote
Madziek Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 basiagk napisał(a):Spróbuj zgłosic to do TOZu może oni będą wiedziec co zrobic. Jak nie masz pomysłu do poradz się u nich. Oni się znają na kwestiach prawnych. Nie mozna tego tak zostawic:angryy: Pani ALina, któa ma prywatne przytulisko dla kotów (głównie koty, ale psy też ma u siebie) i dzięki której ten psiak tak szybko trafił do nowego domu była kiedyś członkiem TOZu. To właśnie ona mi powiedziała o tym co się teraz dzieje z psem. Tu jest TOZ tak na prawdę niepotrzebny, bo pani Alina odbierze tej kobiecie tego psa, potrzebny jest dla niego jakiś dom tymczasowy! Wczoraj dowiedziałam się, że ten gość poszedł do więzienia na 3 lata! Jeśli się nic nie znajdzie to pani Alina weźmie go do siebie, ale to jest bardzo złe rozwiązanie. Tak jak pisałam wcześniej ten psiak jest niebezpieczny dla innych zwierząt. Musiałby być odizolowany cały czas,a o jakiś nieszczęśliwy wypadek było by nie trudno. On jest młody, ale nie wiem ile ma dokładnie. doddy napisał(a):Pomysł dobry. Własnie robiłam porzadki na forum wiec mam obraz ze straszna ilosc psów jest do adopcji.... Mogę założyć nowy wątek. jeśli inni też się zgadzają to doddy do dzieła ! ja niestety będę musiała Ci podesłać 3 albo 4 bullowate :shake: jak Ci wygodniej? na maila tu na wątku? na priva? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.