Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:-(...śledziłam wątek od początku i tak jak wszyscy miałam nadzieję, że historia Lady zakończy się szczęśliwie.
Strasznie to wszystko przygnębiające...:-(:-(:-( a zarazem daje dużo do myślenia.

Myślę o tych wszystkich psiakach, które jeszcze trwają w nadziei na lepsze jutro, o Boro z Wrocławia i o tym, że nadal marznie w schronisku a powinien być już w innym miejscu.
Nie warto zwlekać...trzeba działać - czasami nawet podejmując ryzyko.

Emigranta - Ty wiesz o co chodzi...

  • Replies 522
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Krzaczy się, krzaczy...zamula strasznie. Już czasami tracę cierpliwość czekając, aż coś mi się "wczyta".
Historię Sonieczki znam i Maxa, i Bosmana...
Chciałoby się wszystkim pomóc, ale nie da rady. Niestety.
Czasami trzeba więc ustalić priorytety, skupić się na jednym i doprowadzić do końca.

Posted

LADY - biegaj szczęśliwa za TM... teraz już tylko mogę Cie prosić abyś czuwała nad innymi bidami, które jeszcze doznają cierpienia na ziemi....

Nadal nie mogę w to uwierzyć... a miało być tak pięknie :placz::placz::placz::placz:

Dziewczyny z Tomaszowa - dzięki Wam, Lady nie odeszła na zimnej ziemi w boksie, poczuła się kochana i bezpieczna. Dzięki dziewczyny!!!!

Lady - kochanie.....
[*]

Posted

[quote name='Monika z Katowic']
Żegnaj LADY. Bądź szczęśliwa za TM :( :( :(

Mam ogromna nadzieje ,ze biegasz Lady z "kumplami" po lace i jestes szczesliwa!:(

Posted

Dziękuję Wam za ciepłe słowa....

Jest nam ciężko bardzo, zwłaszcza Managule i Oczce_ . Zresztą nam chyba wszystkim które znałyśmy Lady.
To była fantastyczna sunia....
Ja cały czas od wczoraj pocieszam się myślą, że podarowałyśmy jej tydzień bezpiecznego życia.
Może tak musiało być?

Posted

[quote name='ocelot']Dziękuję Wam za ciepłe słowa....

Jest nam ciężko bardzo, zwłaszcza Managule i Oczce_ . Zresztą nam chyba wszystkim które znałyśmy Lady.
To była fantastyczna sunia....
Ja cały czas od wczoraj pocieszam się myślą, że podarowałyśmy jej tydzień bezpiecznego życia.
Może tak musiało być?[/QUOTE]
Tak musialo byc...Teraz trzeba ratowac kolejnego psiaka...O Lady nie zapomnimy!

Posted

[quote name='ocelot']Dziękuję Wam za ciepłe słowa....

Jest nam ciężko bardzo, zwłaszcza Managule i Oczce_ . Zresztą nam chyba wszystkim które znałyśmy Lady.
To była fantastyczna sunia....
Ja cały czas od wczoraj pocieszam się myślą, że podarowałyśmy jej tydzień bezpiecznego życia.
Może tak musiało być?[/QUOTE]
Tak musialo byc...Teraz trzeba ratowac kolejnego psiaka...O Lady nie zapomnimy!:shake:

Posted

Ocelot, Managua, Oczkko, tak widocznie mialo byc. Bardzo budujace, ze ostatnie dni zycia zyla jak normalny pies, ze dostala cieplo. Wlozylyscie tyle serca, ze zycze innym psom, aby prowadzace watek tez tak sie zaangazowaly jak wy.
O Lady nikt nie zapomina, jest w nas. LADY, badz juz szczesliwa, tylko i wylacznie!!!...........

Posted

Bo... my się strasznie do nich przywiązujemy na spacerach....

Zajrzyjcie proszę do Atosa... bo pomysłów nie mamy
http://www.dogomania.pl/threads/177299-Atos-czy-uda-siAE-nam-odroczyAE-wyrok-A-mierci

i do Bojuska, którego chcemy wyciągnąć w tym tygodniu
http://www.dogomania.pl/threads/149285-BA-l-strach-i-zwAE-tpienie-105-zA-moA-e-uratowaAE-przed-zagryzieniem?p=14007078#post14007078

Lady przepraszam, ale to koledzy z Twojego schroniska

Posted

Lady to wszystko potoczyło się za szybko. Już odeszłaś za TM nie doczekałaś nawet swojej rodziny.Przez tydzień byłaś szczęśliwa-to bardzo krótko. Biegaj sobie teraz po zielonych łąkach-Żegnaj Lady.

Posted

bardzo mi dziś ciężko, dopiero teraz mnie dogo łaskawie wpuściło. TAK MARZYŁAM O ODROBINIE SZCZĘŚCIA DLA LADY.
Nie widziałam jej a jednak była mi tak bliska. ten tydzień nadziei to za mało. to okrutne. ODESZŁA BIEDNA, CZY TO MIAŁO BYĆ TO SZCZĘŚCIE.?

Posted

Cioteczki , zaraz działajcie moźe tego bojunia bierzcie jak najszybciej, może zajmie natychmiast miejsce lady i los będzie dla niego łaskawszyi dla nas też. Odkad jestem na dogo stale prześladuje mnie taki wewnętrzny strach że nie zdążymy z pomocą , choc tą niewielka w morzu potrzeb.zaraz mi zaleje ten komputer.

Posted

Nam też...
czuję się podobnie jak wtedy kiedy mojego pierwszego ulubieńca schroniskowego - Momo - psy zagryzły.
teraz niby było lepiej, ale jestem tak samo bezradna.

Posted

Eh... Losy Lady śledziłam od początku... Ta wspaniała suczka wyjątkowo zapadła mi w serce, ciągle o niej myślałam i wierzyłam, że będzie dobrze... Niestety stało się inaczej:-(
Ale chwała Wam dziewczyny za to, że dałyście jej radość, spokój i szczęście chociaż na te ostatnie dni!
[']

Posted

Wczoraj nie byłam w stanie nic napisać. Dzisiaj też nie przychodzi mi to łatwo. Może po kolei.
Pierwszy mój telefon wczoraj do p.Joasi i dość dobra wiadomość. Sunia po zabiegu, nie widać żadnego guza, jajnik przyrośnięty do jelita, zrobiona sterylizacja.
Drugi telefon już złe wiadomości. Lady co chwilę traciła przytomność. Wezwany weterynarz stwierdził obrzęk płuc i podał leki. Miał przyjechać znowu wieczorem.
I ten trzeci telefon, najgorszy...
Nie wiemy dokładnie na co sunia chorowała, wyniki krwi były bardzo złe od początku, więc to pewnie był nowotwór.
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc.

Posted

trzymajcie sie dziewczyny. pomogłyście tyle, ile to było możliwe. podarowałyście Jej tydzien spokojnego życia. nie umierała w zimnym schronie, na pewno odeszła spokojnie...i będzie Wam za to wdzięczna...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...