ossa98 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 :-(...śledziłam wątek od początku i tak jak wszyscy miałam nadzieję, że historia Lady zakończy się szczęśliwie. Strasznie to wszystko przygnębiające...:-(:-(:-( a zarazem daje dużo do myślenia. Myślę o tych wszystkich psiakach, które jeszcze trwają w nadziei na lepsze jutro, o Boro z Wrocławia i o tym, że nadal marznie w schronisku a powinien być już w innym miejscu. Nie warto zwlekać...trzeba działać - czasami nawet podejmując ryzyko. Emigranta - Ty wiesz o co chodzi... Quote
Emigrantka Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Ossa wiem i..... trafia mnie w tym momencie prawde mowiac. Sonia juz na dniach jedzie (w moim odpisie) ale Boro mnie gnebi... gg15948243 jak sie dogo krzaczy Quote
ossa98 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Krzaczy się, krzaczy...zamula strasznie. Już czasami tracę cierpliwość czekając, aż coś mi się "wczyta". Historię Sonieczki znam i Maxa, i Bosmana... Chciałoby się wszystkim pomóc, ale nie da rady. Niestety. Czasami trzeba więc ustalić priorytety, skupić się na jednym i doprowadzić do końca. Quote
milcia17 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 LAdy (*)(*)(*) PRzynajmniej otrzymalas od nas cieplo i pomoc! Teraz spoczywaj i czuwaj nad innymi ! .. (*)(*)(*) Quote
natalijo Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Nie wiem co powiedzieć. Miało być dobrze....miała znaleźć wspaniały domek...miała w końcu ŻYĆ.... :(:(:( Quote
Monika z Katowic Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Żegnaj LADY. Bądź szczęśliwa za TM :( :( :( Quote
Monika z Katowic Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Smutno mi Lady... :(:(:( Niech Psie Niebo będzie dla Ciebie przychylne :( Quote
Cantadorra Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Strasznie mi smutno. Lady, dlaczego tak sie stalo? Mialo byc inaczej. Bylas bardzo chora niunia, teraz juz swobodnie mozesz biegac po lakach. Przykro mi malenka........ [*] Quote
obraczus87 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 LADY - biegaj szczęśliwa za TM... teraz już tylko mogę Cie prosić abyś czuwała nad innymi bidami, które jeszcze doznają cierpienia na ziemi.... Nadal nie mogę w to uwierzyć... a miało być tak pięknie :placz::placz::placz::placz: Dziewczyny z Tomaszowa - dzięki Wam, Lady nie odeszła na zimnej ziemi w boksie, poczuła się kochana i bezpieczna. Dzięki dziewczyny!!!! Lady - kochanie..... [*] Quote
Cantadorra Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Ocelot i inne dziewczyny, zrobilyscie wszystko co mozliwe, wlozylysce serce w sprawe Lady. Trzymajcie sie. Quote
Ellig Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 [quote name='Monika z Katowic'] Żegnaj LADY. Bądź szczęśliwa za TM :( :( :( Mam ogromna nadzieje ,ze biegasz Lady z "kumplami" po lace i jestes szczesliwa!:( Quote
ocelot Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Dziękuję Wam za ciepłe słowa.... Jest nam ciężko bardzo, zwłaszcza Managule i Oczce_ . Zresztą nam chyba wszystkim które znałyśmy Lady. To była fantastyczna sunia.... Ja cały czas od wczoraj pocieszam się myślą, że podarowałyśmy jej tydzień bezpiecznego życia. Może tak musiało być? Quote
Ellig Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 [quote name='ocelot']Dziękuję Wam za ciepłe słowa.... Jest nam ciężko bardzo, zwłaszcza Managule i Oczce_ . Zresztą nam chyba wszystkim które znałyśmy Lady. To była fantastyczna sunia.... Ja cały czas od wczoraj pocieszam się myślą, że podarowałyśmy jej tydzień bezpiecznego życia. Może tak musiało być?[/QUOTE] Tak musialo byc...Teraz trzeba ratowac kolejnego psiaka...O Lady nie zapomnimy! Quote
Ellig Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 [quote name='ocelot']Dziękuję Wam za ciepłe słowa.... Jest nam ciężko bardzo, zwłaszcza Managule i Oczce_ . Zresztą nam chyba wszystkim które znałyśmy Lady. To była fantastyczna sunia.... Ja cały czas od wczoraj pocieszam się myślą, że podarowałyśmy jej tydzień bezpiecznego życia. Może tak musiało być?[/QUOTE] Tak musialo byc...Teraz trzeba ratowac kolejnego psiaka...O Lady nie zapomnimy!:shake: Quote
Cantadorra Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Ocelot, Managua, Oczkko, tak widocznie mialo byc. Bardzo budujace, ze ostatnie dni zycia zyla jak normalny pies, ze dostala cieplo. Wlozylyscie tyle serca, ze zycze innym psom, aby prowadzace watek tez tak sie zaangazowaly jak wy. O Lady nikt nie zapomina, jest w nas. LADY, badz juz szczesliwa, tylko i wylacznie!!!........... Quote
ocelot Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Bo... my się strasznie do nich przywiązujemy na spacerach.... Zajrzyjcie proszę do Atosa... bo pomysłów nie mamy http://www.dogomania.pl/threads/177299-Atos-czy-uda-siAE-nam-odroczyAE-wyrok-A-mierci i do Bojuska, którego chcemy wyciągnąć w tym tygodniu http://www.dogomania.pl/threads/149285-BA-l-strach-i-zwAE-tpienie-105-zA-moA-e-uratowaAE-przed-zagryzieniem?p=14007078#post14007078 Lady przepraszam, ale to koledzy z Twojego schroniska Quote
Igiełka Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Lady to wszystko potoczyło się za szybko. Już odeszłaś za TM nie doczekałaś nawet swojej rodziny.Przez tydzień byłaś szczęśliwa-to bardzo krótko. Biegaj sobie teraz po zielonych łąkach-Żegnaj Lady. Quote
TERESA BORCZ Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 bardzo mi dziś ciężko, dopiero teraz mnie dogo łaskawie wpuściło. TAK MARZYŁAM O ODROBINIE SZCZĘŚCIA DLA LADY. Nie widziałam jej a jednak była mi tak bliska. ten tydzień nadziei to za mało. to okrutne. ODESZŁA BIEDNA, CZY TO MIAŁO BYĆ TO SZCZĘŚCIE.? Quote
malibo57 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Straszna wiadomość - brak słów.. Biedna psina. Quote
TERESA BORCZ Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Cioteczki , zaraz działajcie moźe tego bojunia bierzcie jak najszybciej, może zajmie natychmiast miejsce lady i los będzie dla niego łaskawszyi dla nas też. Odkad jestem na dogo stale prześladuje mnie taki wewnętrzny strach że nie zdążymy z pomocą , choc tą niewielka w morzu potrzeb.zaraz mi zaleje ten komputer. Quote
ocelot Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Nam też... czuję się podobnie jak wtedy kiedy mojego pierwszego ulubieńca schroniskowego - Momo - psy zagryzły. teraz niby było lepiej, ale jestem tak samo bezradna. Quote
Emigrantka Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 I jeszcze DEbek, staruszek slepy On-kowy tez odszedl w nocy 29/30 za TM.... :( Biedne psiny..... Quote
Evelka Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Eh... Losy Lady śledziłam od początku... Ta wspaniała suczka wyjątkowo zapadła mi w serce, ciągle o niej myślałam i wierzyłam, że będzie dobrze... Niestety stało się inaczej:-( Ale chwała Wam dziewczyny za to, że dałyście jej radość, spokój i szczęście chociaż na te ostatnie dni! ['] Quote
managua Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Wczoraj nie byłam w stanie nic napisać. Dzisiaj też nie przychodzi mi to łatwo. Może po kolei. Pierwszy mój telefon wczoraj do p.Joasi i dość dobra wiadomość. Sunia po zabiegu, nie widać żadnego guza, jajnik przyrośnięty do jelita, zrobiona sterylizacja. Drugi telefon już złe wiadomości. Lady co chwilę traciła przytomność. Wezwany weterynarz stwierdził obrzęk płuc i podał leki. Miał przyjechać znowu wieczorem. I ten trzeci telefon, najgorszy... Nie wiemy dokładnie na co sunia chorowała, wyniki krwi były bardzo złe od początku, więc to pewnie był nowotwór. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc. Quote
danal1983 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 trzymajcie sie dziewczyny. pomogłyście tyle, ile to było możliwe. podarowałyście Jej tydzien spokojnego życia. nie umierała w zimnym schronie, na pewno odeszła spokojnie...i będzie Wam za to wdzięczna... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.