Igiełka Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Będe trzymać mocne kciuki.Ocelot uda się zobaczysz. Quote
ocelot Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Igiełko w sumie już się coś udało... Tylko gdyby to byłby straszny pech. Nie jest w schronisku. Quote
Igiełka Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 To prawda. Jest w hoteliku a nie na zimnym betonie w schronisku.Gdybym mogła to bym przesłała już teraz te skromne pieniążki ale nie mogę. Quote
patija Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Biedna Lady :-( Trzymam kciuki, aby wszystko się dobrze skończyło. Dobrze, że właśnie w takim momencie nie jest w schronisku, to na pewno zwiększa jej szanse. Dziś doszły do mnie pieniążki od Lika1771 i Gonia13. Bardzo dziękuję w imieniu Lady :) [FONT=Tahoma]WPŁYWY STYCZEŃ:[/FONT] [FONT=Tahoma]Deklaracje stałe:[/FONT] -Managua - 20zł (20.01.2010) -Oczka_ - 20 zł. (23.01.10) - natalijo - 30 zł (25.01.10) -Lika1771 - 50zł (26.01.10) [FONT=Tahoma] Razem: 120zł Deklaracje jednorazowe:[/FONT][FONT=Tahoma] -znajomi managuy - 150zł (20.01.2010) -managua - 50zł (20.01.2010) -Agnieszka - 20zł (20.01.2010) -kundelkowa skarbonka 50 zł. (22.01.2010) - managua - 100 zł. na transport (22.01.10) [/FONT][FONT=Tahoma]-Ellig - 70zł (21.01.2010)[/FONT] -NusiaiJa - 20zł (24.01.2010) - Milcia17 - 15zł (25.01.2010) -Cantadorra - 100zł (25.01.10) -iwna5702 - 15zł (25.01.10) -Natalijo - 70 zł (25.01.10) -Gonia13 - 20zł (26.01.10) [FONT=Tahoma] [/FONT][FONT=Tahoma]RAZEM: 680 zł [/FONT][FONT=Tahoma]RAZEM: 800 zł na dzień 26.01.2010[/FONT][FONT=Tahoma] Wydatki hotelik - 300 zł. (22.01.10) transport - 250 zł. (22.01.10) Stan Konta: 250zł.[/FONT] Jeszcze raz dziękujemy :) Lady trzymaj się!!! Quote
Ellig Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 ocelot napisał(a):Ellig ja jestem zdania, że jak psiak cierpi to trzeba mu godnie pomóc odejść, a nie na siłę trzymać przy życiu, ale mam nadzieję, że u Lady takiej opcji na razie nie rozważamy. To myslimy tak samo.Caly czas mam nadzieje,ze organizm Lady uruchomi wszystkie swoje sily i ,ze bedzie "nasza" kochana sunia walczyla.Zostala wyrwana ze schroniska i to byl pierwszy wielki krok do lepszego zycia.... Trzymaj sie malutka. Quote
Oczka_ Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Dzwonilam do p.Joasi. Nie jest dobrze z nasz kochana Lady. Ma dosc silna anemie, ma cos miedzy jelitem a jama brzuszna, po prostu trzeba ja "otworzyc" zeby zobaczyc co to jest, czy operacyjne czy nie. Dostaje kroplowki, po ktorych czuje sie lepiej, ma wiecej energii, chce sie bawic.. Przez ok. 3 dni bedzie dostawala kroplowki, a pozniej bedzie mozna robic zabieg koszt dla psow ze schroniska to ok. 200zł. Jesli okaze sie, ze to "coś" mozna usunac, to wet usunie od razu. Lady jest bardzo wychudzona, chce duzo jesc, w zoladku na badaniach miala dosc duzo jakiegos pokarmu, choc zalatwia sie nawet dwa razy dziennie i ladnie (nie wiadomo czym karmiono ja w schronisku). Okazalo sie tez, ze ma spandoze czy cos takiego, w kazdym bardz razie z kregoslupem. Przy tym psom ciezko jest wstawac, ale mozna to leczyc, kontrolujac i podajac co jakis czas (p. Joasia ma dwa psy z tym, dostaja zastrzyki i radza sobie swietnie) jesli to leczyc, to w pozniejszym etapie, teraz sa wazniejsze rzeczy do leczenia. Oczywiscie dostaje tez lekarstwa, wet robi co moze i stara sie zeby pomoc. Musimy byc dobrej mysli! Aha i nie ma 6-7 lat, tylko moze miec nawet ok 10. Potrzebujemy zbierac pieniazki, napewno beda potrzebne na leczenie nie liczac pobytu w hoteliku. razem z managua bedziemy w kontakcie z p.Joasia i bedziemy pisac na biezaco co i jak :) Quote
Emigrantka Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Jak dobrze ze ja wyciagnelysmy kiedy ja wyciagnelysmy - mimo braku stalych itd.... Czy ktos moze dac znac Malibo na priv co sie z Lady dzieje? Bo ja sie ostatnio w watkach gubie... Moje marne 30zl dla lady beda na koncie pod koniec tygodnia. Trzymaj sie staruszko nasza kochana, tam ma Cie kto pomyziac chociaz i nie jestes sama na betonie w schronie, cieplutko Ci myszko i masz miseczke pelna.....Tylko nam sie trzymaj... Quote
bros Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Emigrantka jestem i tu, Lady - takie cudne łagodne imię :bluepaw: Quote
Emigrantka Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Bros - dzieki za odwiedziny u Lady :) Lady, dobranoc sliczna, trzymaj sie nam laluniu kochana Quote
managua Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Kolejne wiadomości od p. Joasi o naszej psinie. Lady mieszka teraz w domu. Jej stan w dalszym ciągu nie jest najlepszy. Codziennie ma podawaną kroplówkę. Ale chyba walczy i nie poddaje się chorobie. Ładnie je, mało tego sama się o to jedzenie dopomina. Czekamy teraz aż się trochę wzmocni i będzie można zrobić zabieg. Trzymajcie mocno kciuki, żeby się udało Quote
Emigrantka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Trzymamy kciuki za Lady. Walcz malutka, nie daj sie - juz teraz tylko dobrze bedzie staruszko nasza kochana Quote
Ellig Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Trzymamy kcuki, myslimy o tobie Lady...Staruszeczka bida.... Quote
lika1771 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Niech sie dobrze wzmocni,ja adoptowałam sunie ze schronu i po miesiacu zrobiłam jej operacje miała guzy na listwie mlecznej niestety umarła.Trzymam za Nia kciuki i tak sie boje operacji Quote
Igiełka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Dobrze że Lady ma apetyt i jest w hoteliku. Będe trzymać kciuki by się udało.:lol: Quote
malibo57 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Posłałam do hotelu 300 dla lady, właśnie czekam na potwierdzenie od pani Joasi, czy dotarły. Jesli chodzi o finanse na leczenie suni, to sie nie martwcie. Najwazniejsze, zeby było cos do zrobienia. Siedzieć cicho, trzymać kciuki i gadać ze Sw. Franciszkiem. Quote
ocelot Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Uff... dobrze, że wszyscy jesteście. Najważniejsze, że Lady pod wspaniałą opieką Quote
managua Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Malibo rozmawiałam dzisiaj z panią Joasią. Powiedziała, że 300 zł od Ciebie dotarło. Dziękujemy bardzo :) Quote
Ellig Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 [quote name='malibo57'] Siedzieć cicho, trzymać kciuki i gadać ze Sw. Franciszkiem.[/QUOTE] tak gadac koniecznie gadac.... "... Święty Franciszku z Asyżu nie umiem Cię naśladować - nie mam za grosik świętości nad Biblią boli mnie głowa Ryby nie wyszły mnie słuchać - nie umiem rozmawiać z ptakiem - pokąsał mnie pies proboszcza i serce byle jakie...." /Ks.Twardowski / Quote
Emigrantka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Malibo - dzieki bardzoooooooooooooooooooooooooooooooooo Lady kochana, walcz i zdrowiej nam szybciutko bo my tu za Ciebie wszyscy kciuki trzymamy. Quote
Oczka_ Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Ja również i nie mogę przestać myśleć o Lady :( Malibo jesteś naszym aniołem naprawdę! Quote
obraczus87 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 LADY mam nadzieje ze sie czujesz juz dobrze!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.