Emigrantka Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Lady - siedzimy, pijemy kawe, palimy LM i czekamy na wiesci trzymajac kciuki - trzymaj sie pieknosci nasze Ty :D Quote
lika1771 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Trzymamy kciuki,tez palimy LM mentolowe a kawek to nie wiem ile bylo Quote
NusiaiJa Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 to my stawiamy na zdrowie, bo onie wkońcu dla Lady prosimy i zajadamy się bananami od samego rana Quote
Emigrantka Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 My wlasnie po raz kolejny siedzac na Dogo zagotwalismy rosol i trzeba go bedzie przez sitko przelewac.... zeby piane odcedzic.....ale i tak bedzie smakowal jak poczytamy ze wszystko z lady ok... Kto cos wie i da znac? Quote
ocelot Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 A tam zdrowo Nusia..: ) też po kawach trzech i fajkach... czekamy maleńka nasza damo... Patija bardzo dobrze. wklejaj potem tylko luty Quote
ocelot Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 Lady za TM. Przepraszamy sunieczko. Przepraszamy za wszystko. Quote
Emigrantka Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 ??????????????????????????????/ O Bozeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee :( Co sie stalo? Narkoza czy cos innego? Lady nasz kochana :( Quote
ocelot Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 nie wiem dokładnie, po operacji wszystko ok było. Potem coś nie grało był weterynarz i miało być dobrze. Niedawno dzwoniła do Managuy p. Joasia, że Lady odeszła. Quote
Emigrantka Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 BOze, a juz sie wydawalo ze bylo lepiej z sunieczka nasza.....Tak sie cieszylam ze jeszcze sobie pozyje w dobrych warunkach chociaz troszke.... :( Lady nasza sunieczko kochana, biegaj sobie za TM z mordeczka wesola usmiechnieta, juz Cie nic nie bedzie bolec, nie bedzie Ci zimno, nie bedziesz glodna , biegaj sobie staruszko nasza...juz nikt Ci zadnej krzywdy nie zrobi nigdy.. Tez Cie myszeczko kochana przepraszam za wszystko co Ci ktokolwiek kiedykolwiek w Twoim zyciu zlego zrobil... I przepraszam Cie ze nie znalezlismy Cie wczesniej... duzo wczesniej :( Quote
ocelot Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 Mi cholera strasznie wstyd, bo Lady kilka miesięcy w schronie była... i dopiero jak chora to wyciągnęłyśmy ją. ale jak no jak im wszystkim pomóc???????????????????????????????????????????? Quote
danal1983 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 ważne ze ostatnie dni była szczęsliwa... Chwała Wam za to Quote
Emigrantka Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Dopiero teraz doczytalam ze razem z operacja miala miec robiona tez sterylke (za duzo watkow w subskrypcjach)? Co tam sie dokladnie stalo i dlaczego - czy ktos ma mozliwosc sie dowiedziec? Psina byla za slaba na takie powazne operacje? Biedulka nasza kochana :( Wszyscy chielismy jak najlepiej dla niej.....nie wyszlo :( Quote
ocelot Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 Nie wiem... Obrzęk płuc też miała. I generalnie jakiś nowotwór chyba, bo wyniki krwi na to wskazywały. Wczoraj np. nie można było jej dobudzić... zdarzały się jej omdlenia. Quote
Oczka_ Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 i ja rowniez PRZEPRASZAM. Pisalam do p.Joasi, Lady po zabiegu dostala kroplowke, ale co chwile tracila przytomnosc.. Podziekowalam w imieniu wszystkich nas, za opieke, ze byla przy Lady w tych ostatnich chwilach, ze mogla godnie zyc, choc przez tydzien.. My przezywamy wszystkie, p. Joasia rowniez pisze, ze nie moze sie pozbierac, a najgorzej dzieci przezywaja, bo rowniez czuwaly przy Lady.. Jeszcze raz przepraszam ;( Quote
patija Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 :-(:-(:-( straszne, a wydawało się, że już będzie tylko lepiej:shake: Tylko to pociesza, że w te ostatnie dni zaznała lepszego życia i nie odchodziła sama w zimnym boksie. :-( Quote
NusiaiJa Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Moje psie niebo Dokąd idą psy gdy odchodzą? No bo jeśli nie idą do nieba, to przepraszam Cię, Panie Boże, mnie gościny tam też nie potrzeba. Ja poproszę na inny przystanek – tam gdzie merda stado ogonów. Zrezygnuję z anielskich chórów tudzież innych nagród nieboskłonu. W moim niebie będą miękkie sierści, nosy, łapy, ogony i kły. W moim niebie będę znowu głaskać wszystkie moje pożegnane psy. Psia dusza To tylko pies, tak mówisz, tylko pies… A ja ci powiem, że pies to czasem więcej jest niż człowiek. On nie ma duszy, mówisz… Popatrz jeszcze raz – psia dusza większa jest od psa. My mamy dusze kieszonkowe – maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie. I kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie. A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba, to niedaleko pies wyrusza. Przecież przy tobie jest psie niebo, z tobą zostaje jego dusza. z takiej jednej książki..... :-( Quote
Ellig Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 [quote name='ocelot']Lady za TM. Przepraszamy sunieczko. Przepraszamy za wszystko.[/QUOTE] Ja tez przepraszam bo od poczatku mialam watpliwosci czy w tak ciezkim stanie mozna cie Lady operowac a jednak wplacilam pieniadze, mam nadzieje ,ze nie cierpialas bo to co zrobilam to czysty egoizm ,ze nie pozwolilam ci odejsc :(:(:( Quote
ocelot Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 Elig kochana wpłaciłaś na hotelik. Quote
Ellig Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Przepraszam to bez znaczenia , strasznie mi smutno, na operacje tez bym wplacila:( Quote
bros Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 :-(:-(:-( nie wiem co mogę więcej napisać - okropny smutek ....................... Lady [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.