halcia Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Ta poduszka z kokardkami Go nie przekonuje:eviltong::diabloti: Quote
magenka1 Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Właśnie przeczytałam cały wątek. Emigrantko gratuluję. A co do samej Buby obejrzałam filmiki i Ona jest CUDOWNA jakie oczka w ogóle emanuuje od niej taki spokój i powaga. A czym kierownik karmi pieski w schronisku:lol: bo Ona taka paróweczka Ale jeszcze raz gratuluję można się zakochać! Powodzenia w załatwianiu tych urzędniczych spraw Quote
halcia Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Samym mieskiem z warzywami,kaszki mieleckie nie lubią.To jedyne czego im nigdy nie brakuje....jedzonko,a ze siedza bez ruchu bo ,boksy małe,to tyja,az wstyd nieraz mówic ,ze ze schroniska.:evil_lol::diabloti: Quote
kaskadaffik Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Oglądajcie 2kę zaraz będzie Express reporterów, znowu znęcanie nad zwierzętami :( Quote
Becia66 Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Ulka18 napisał(a):A w schronisku nie da sie tego zalatwic? Jest wet w Mielcu, ktory wystawia paszporty i robi to bardzo dobrze, schronisko ma doswiadczenie w wyjazdach do USA, DE, Szwajcarii. Krew tez mozna by ze schroniska wyslac, mysle, ze jakos mozna by to dograc. Oczywiscie jesli Buba bylaby w DT to byloby szybciej i latwiej. W schronisku dluzej trzeba by czekac. Ten okres 6 miesiecy to okres kwarantanny. Pies powinien być odizolowany od potencjalnego zagrożenia wszelkimi choróbskami i zdrowy opuścić nasze granice tak, żeby w Anglii był bezpieczny dla innych zwierząt. To nie tylko kwestia szczepień ale i dokładnego odrobaczenia. Schronisko w żadnym wypadku nie może być miejscem jego kwarantanny. Nie wymądrzam sie tu wcale, tylko kiedys przerabiałam ten temat z dziewczynami ktore adoptują psy do Szwecji, a Anglia z tego co wiem - jest jeszcze bardziej restrykcyjna. A więc Bubulinda ten okres musi przeczekać u jakiejś dobrej duszyczki w bezpiecznym miejscu. Quote
UBOCZE Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 kaskadaffik napisał(a):Oglądajcie 2kę zaraz będzie Express reporterów, znowu znęcanie nad zwierzętami :( Z tego, co wiem, o "przytuliskach" pani Ewy B. z woj. mazowieckiego... " Quote
magenka1 Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 halcia napisał(a):Samym mieskiem z warzywami,kaszki mieleckie nie lubią.To jedyne czego im nigdy nie brakuje....jedzonko,a ze siedza bez ruchu bo ,boksy małe,to tyja,az wstyd nieraz mówic ,ze ze schroniska.:evil_lol::diabloti: Bardzo dobre schronisko macie, w wielu wątkach są pieski z Mieleckiego schroniska i zawsze ta współpraca z kierownikiem zauważyłam układa się bardzo dobrze, ale Buba to jest kluseczka :) Quote
furciaczek Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 becia66 napisał(a):Ten okres 6 miesiecy to okres kwarantanny. Pies powinien być odizolowany od potencjalnego zagrożenia wszelkimi choróbskami i zdrowy opuścić nasze granice tak, żeby w Anglii był bezpieczny dla innych zwierząt. To nie tylko kwestia szczepień ale i dokładnego odrobaczenia. Schronisko w żadnym wypadku nie może być miejscem jego kwarantanny. Nie wymądrzam sie tu wcale, tylko kiedys przerabiałam ten temat z dziewczynami ktore adoptują psy do Szwecji, a Anglia z tego co wiem - jest jeszcze bardziej restrykcyjna. A więc Bubulinda ten okres musi przeczekać u jakiejś dobrej duszyczki w bezpiecznym miejscu. Zgodze sie z Becia. Wazne tez zeby byla pod dobra opieka ze wzgledu na trudy podrozy, to jednak ok 20 godzin w autku bedzie i lepiej zeby byla dobrze przygotowana. No i tez bedzie mozna poznac Bubowe zwyczaje domowe, Emi bedzie wiedziec mniej wiecej czego moze sie spodziewac i jak sobie wszystko zaplanowac. Pomoge Emi w utrzymaniu Bubiszona w PL wiec potencjalny DT nie musi sie obawiac ze zostanie z psem na glowie bez zadnego wsparcia. A i przeciez jest wielu innych ludzi ktorzy sa zauroczeni Buba wiec w razie tfu tfu problemow tez pewnie pomoga. I rowniez zobowiazuje sie do transportu suczyska z Pl do UK, moge nawet na pismie zeby DT byl spokojny ;) Quote
yoko100 Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Kurcze mi mam przed oczami Bube spiaca na kanapie rozwalana do gory brzuchem:) Quote
majqa Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Emigrantka napisał(a):(...) To naprawde chodzi tylko o przetrzymanie Bubasa - z 1- 2 wizytami do weta... Potrzebuje LUDZIA ktory przetrzyma mi MOJA Bube u siebie na okres max 6 miesiecy za rozsadna cene. Ludzia ktory bedzie w stanie zaopiekowac sie Bubulcem w domu (zadne kojce) na ten czas, zabrac ja do DOBREGO weta na przeglad (bede tu potzebowala komplet jej wynikow z Polski, moj wet bedzie sobie tlumaczyl, dobrego weta mamy, Rudolf ma na ime heheheh dusza chlopina), wyrobic Bubie paszport. Najlepiej w okolicach Torunia - skad to do mnie dowiezie Bube ciotka Furciaczek - samochodem oczywiscie (uklony w strone ciotki Furciaczek) na mieciutkiej podusi z kokardka na kolanach cala droge jak krolewne. BO JEJ SIE NALEZY A ja przypomnę, że... Quote
malibo57 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Kochani, czy Buba ma czipa? Bo to kluczowa sprawa. Moze jednak pomysł Ulki z pobraniem krwi juz w schronisku jest wart rozwazenia? Zegar tyka od momentu pobrania materiału. Kiedy Buba miała szczepienie p/wściekliźnie? Mozna to sprawdzić? Emi jest chora ze złości i zrozpaczona, bo padł jej komp. I jakos od wczesnego wieczora nie moze sobie dac z tym rady:( Quote
majqa Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Zdziwiłabym się, gdyby miała. Dziewczyny, czy macie tam lecznice czipujące w ramach odgórnego dofinansowania? Quote
malibo57 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Majqa, schronisko, w którym amputowano naszemu Pepo łapke w sposób skandaliczny, czipuje wszystkie psy. Inne też, nawet te kiepskie. Nie wiem, jak Mielec. Dziewczyny sprawdzą? A jakie sa wymagania "imperialistów" w zakresie szczepień p/wirusowych? Sa jakies, czy nie słyszeli o takich? Quote
furciaczek Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Skanera w domu nie mam( musialabym gdzies leciec zrobic) ale moge zrobic foty odp. dokumentow i wpisow w paszportach i wrzucic. Inne szczepienia nie sa konieczne ale warto miec, jest na to w kazdym razie miejsce tosowne w paszporcie. Quote
majqa Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Dobry pomysł Furciaczku. Czip - by nie gdybać, a mieć pewność trzeba poczekać na Dziewczyny... Ja sądzę, że nie ma czipa, bo dusiłam je o zebranie mi wsiech konkretów o suni do tekstu ogłoszeniowego, nie wierzę, by pominęły taką istotność. Quote
furciaczek Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 To jutro...wlasnie dostalam zawalu bo nie mam certyfikatu Prezesa, suki jest a jego niema....cholera a one zawsze razem z paszportami w teczce, w sejfie...na granicy mi nie oddali czy co?? Ide kopac po szufladach, jak nie znajde to sie chyba wieszam ;/ Quote
majqa Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Tylko spokojnie, bo w nerwach coś przeoczysz. Zaoffowałam apel Emi na Luckim. :-) Quote
furciaczek Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 majqa napisał(a):Tylko spokojnie, bo w nerwach coś przeoczysz. Zaoffowałam apel Emi na Luckim. :-) Przypomne Ci o tym spokoju jak bede z Bubiszonem granice przekraczac...to jest tak strasznie stresujace przez te ich przepisy i dbalosc o kazda *******e brrr Moje juz kilka razy sobie podrozowaly i za kazdym razem choc wiem ze wszystko Ok mam stan przedzawalowy na przejsciu granicznym hihi Quote
majqa Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Niestety, z relacji znajomych wiem o tych stresach. Trzeba mieć stalowe nerwy i zdrowe serducho. Dobrze, że Bubulek nie będzie łapał o co biega w tym zamęcie. Quote
furciaczek Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 majqa napisał(a):Niestety, z relacji znajomych wiem o tych stresach. Trzeba mieć stalowe nerwy i zdrowe serducho. Dobrze, że Bubulek nie będzie łapał o co biega w tym zamęcie. I dobrze ze wyglada jak wyglada...tutaj usilnie myla moja suke Cane Corso z Pitbulem i chca usypiac...wiec mialam dodatkowe stresy... Quote
malibo57 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Hejka! Właśnie posłałam watek Buby do Asi z Brzyścia - miejsca niet, na ostatnie załapie sie Lady od Tereski, ta w typie charcim, z ulicy. I dobrze, bo ona w wiekszej potrzebie. Ale moze na poczatku marca, jak pani Asia wróci z wyjazdów, to coś sie wykroi. To jeszcze kawałek czasu - szukamy wiec czegos "szybszego". Quote
majqa Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Matko jedyna, to masz używanie Furciaczku... :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.