Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie pisz mi tu o żadnych wdzięcznościach, gie zrobiłam. :oops: :oops: :oops:
Modlę się teraz o powrót mojego kompa, na tym nic nie mogę zrobić, nawet pomniejszyć zdjęć do ogłoszeń. Jak tylko wróci z mety puszczę suni lawinę ogłoszeń.

  • Replies 287
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

majqa napisał(a):
Nie pisz mi tu o żadnych wdzięcznościach, gie zrobiłam. :oops: :oops: :oops:
...........


gie (???):evil_lol: to było trzęsienie ziemi na dogo- nie chcę w takim razie myśleć co będzie jak Cię energia popchnie do działania :lol::eviltong:

Posted

ivette3 napisał(a):
gie (???):evil_lol: to było trzęsienie ziemi na dogo- nie chcę w takim razie myśleć co będzie jak Cię energia popchnie do działania :lol::eviltong:


Absolutnie sie podpisuję.

Posted

jusstyna85 napisał(a):

Zadzwoniłam do tej P.z hoteliku mówiąc,że chcę być szczera,bo sunia zaczęła kaszleć,kazała mi oddzwonić za godzinę.Wtedy też zadzwoniłam,a ona nakrzyczała na mnie,czy jestem poważna,bo pies ma kaszel i nie potrafię stwierdzić,czy to przeziębienie czy kenelowy,a poza tym Tanitka wszystko odmówiła i ona nie będzie ze mną dłużej rozmawiać,bo nie ja jej daje kase-a dokładnie,to nie ja mam płacić...Szczerze mówiąc,to byłam troche w szoku,bo od razu mówiłam Tanitce,że nie stać mnie na utrzymywanie następnego psa...


wolałabym i oficjalną wersję Taniktki na ten temat usłyszeć...to tak na marginesie...

zaglądam na prośbę majqa. widzę, że sytuacja powoli zdaje się być opanowana. mogę wpłacić 30 zł jednorazowo np. jako zrzutkę na transport.

Posted

Dziękuję Diunko, że jesteś. :loveu: Hm...myśliwi źle mi się kojarzą, a jednocześnie nie chciałabym Cię takim skrótem myślowym urazić. Mam mieszane uczucia, czy o taki domek nam chodzi...
Muszę jednak być sprawiedliwa, bo z moim świrem z aligatora zrobiłabym konsumenta planktonu i wpakowałabym go pod kołdrę wbrew przeznaczeniu gatunkowemu więc... Niech wypowiedzą się inni, w tym układzie główne zainteresowane - Justyna i Gonia.

Posted

Hotel jest paredziesiat km od Rudy Sl,. gdzie wlasciciele proponuja odbior swoim transportem, bez kosztow dodatkowych. I maja doswiadczenie z wyzlami.

Posted

majqa napisał(a):
Dziękuję Diunko, że jesteś. :loveu: Hm...myśliwi źle mi się kojarzą, a jednocześnie nie chciałabym Cię takim skrótem myślowym urazić. Mam mieszane uczucia, czy o taki domek nam chodzi...
Muszę jednak być sprawiedliwa, bo z moim świrem z aligatora zrobiłabym konsumenta planktonu i wpakowałabym go pod kołdrę wbrew przeznaczeniu gatunkowemu więc... Niech wypowiedzą się inni, w tym układzie główne zainteresowane - Justyna i Gonia.


Też nie przepadam za łowiectwem, ale pomyslalam o myśliwych po tym, jak przeczytałam że suńka jest taka łowna. Myślę, że popęd łowny nie zmaleje nigdy, a jedynie w warunkach polowania może zostać prawidłowo ukierunkowany, a dziewczyna szczęśliwa i zaspokojona. Cóż, natury nie zmienimy. Ale decyzja nalezy do Was. Mogę zrobić plakacik do wywieszenia w kole łowieckim i rozpuścić wici wśród myśliwych. Czekam na decyzje

Posted

Rozmawiałam z Gonią i Justyną. Teraz usiłuję się dodzwonić do Justyny ale ma zajęte więc piszę na gorąco. GoniaP jest właśnie po rozmowie z p. Justyną ze schroniska, która uważa, że mija się z celem transport suni kaaawał drogi do hotelu z nieogrzewanymi boksami (hotel, jak rozumiem, ZuziM). Twierdzi, że tu, gdzie sunia jest, przebywa ona w ogrzewanym boksie i nie dzieje się jej krzywda. Pani ta również stoi na stanowisku, by sunia została jednak tu, gdzie jest ale by została wydana wyłącznie osobie, która byłaby z polecenia Justyny (naszej wątkowej Justyny) albo z polecenia fundacji Emir w osobie GoniP. Jest w tym sens. Trzeba poczekać na Justynę, by mogła się rozpatrzeć w sprawie. Schroniskowa p. Justyna powiedziała też, że sunia jest już zdrowa i należy wystartować z ogłoszeniami.
GoniaP z kolei prosiła bym wpisała, że ona w żadnym razie nie wycofuje się z pomocy. Jeśli urodzi się pomysł przehotelowania w hotelu z boksami wewnętrznymi lub inny powód zmiany miejsca pobytu suni, który schronisko zaakceptuje, służy pomocą.
W międzyczasie GoniaP usiłowała się dodzwonić do ZuziM i Lary ale bez efektu.

Posted

majqa napisał(a):
Rozmawiałam z Gonią i Justyną. Teraz usiłuję się dodzwonić do Justyny ale ma zajęte więc piszę na gorąco. GoniaP jest właśnie po rozmowie z p. Justyną ze schroniska, która uważa, że mija się z celem transport suni kaaawał drogi do hotelu z nieogrzewanymi boksami (hotel, jak rozumiem, ZuziM). Twierdzi, że tu, gdzie sunia jest, przebywa ona w ogrzewanym boksie i nie dzieje się jej krzywda. Pani ta również stoi na stanowisku, by sunia została jednak tu, gdzie jest ale by została wydana wyłącznie osobie, która byłaby z polecenia Justyny (naszej wątkowej Justyny) albo z polecenia fundacji Emir w osobie GoniP. Jest w tym sens. Trzeba poczekać na Justynę, by mogła się rozpatrzeć w sprawie. Schroniskowa p. Justyna powiedziała też, że sunia jest już zdrowa i należy wystartować z ogłoszeniami.
GoniaP z kolei prosiła bym wpisała, że ona w żadnym razie nie wycofuje się z pomocy. Jeśli urodzi się pomysł przehotelowania w hotelu z boksami wewnętrznymi lub inny powód zmiany miejsca pobytu suni, który schronisko zaakceptuje, służy pomocą.
W międzyczasie GoniaP usiłowała się dodzwonić do ZuziM i Lary ale bez efektu.


A mnie się udało dodzwonić do ZuziM i okazuje się, że nie ma w tej chwili gotowych bud i nie ma jak przyjąć kolejnego psa.Będzie je robić dopiero po Nowym Roku.
W takiej sytuacji uważam, że faktycznie rozsądnij będzie zostawić sunię w schronisku i robić jej ogłoszenia.
Żeby mała nie trafiła z deszczu pod rynnę, to proponuję, żeby przesiew domków zrobiła GoniaP. Jak będzie na nią kontakt, to będzie pewne, że dobrze dobierze dom dla potrzeb małej.
Oczywiście pod warunkiem, że dziewczyny ze schronu się na to zgodzą.
Dajmy się wykazać;) Gosieńce, ma duże doświadczenie.

Posted

Zgadzam się z tym,bo sunia ma dobrą opiekę w schronisku, na noc jest zamykana w ogrzewanym boksie,wszystkie psy są zawsze leczone,mają dobrą karme.

Koleżka faceta napadł na mojego ojca,kiedy był z psiakiem na dworze.Zaczął go szarpać i wyrwał mu smycz z moją sunią.Jedno szczęście,że na smyczy była Aga,bo ona nie ucieka, gdyby to był moj Dino,to nie złapałabym go już,to stary pies,głuchy,który ucieka przy każdej możliwej okazji.

To okropne,ale strasznie żałuje, że łapałam sunie,mam teraz mase problemów.Pod koniec Stycznia miałam podjąć prace w Komendzie Wojewódzkiej,miałam być czysta jak łza, kiedy będzie wywiad środowiskowy,to wyjdzie,że ukardłam psa.Każdy w klatce to powie,doda jeszcze ,że robie z domu zoo.

Bardzo chciałam,żeby ta sunia zniknęła ze Schroniska,bo wtedy dałoby sie wystawić zaświadczenie,że taki pies był, nie został odebrany i został adoptowany,rzuciłabym im tym i może by się odczepili.

Mam wielką nauczke,nigdy już nie zrobie czegoś takiego.bardzo bym chciała,żeby sunia zniknęła ze schroniska, znalazła dom i żeby był już spokój

Posted

Hm...myśl o tym zaświadczeniu o adopcji i mam mieszane uczucia. Uściślam. Jeśli facet jest tak porywczy i buntowniczy to niestety zaświadczenie o tym, że sunia zniknęła może nie uspokoić jego zapędów, może je wręcz podsycić. Szlag go trafi, gdy się dowie, że sunia poszła w świat, a wraz z nią kasa, na jaką liczył. :-(
No nic to... porobię ogłoszenia sunieczce. Jeśli to nie problem puszczę je z danymi Goni, do wstępnej selekcji/ przewałkowania kandydatów, a kiedy trafi się ktoś do rzeczy dalej przepilotujesz danego chętnego osobiście Justynko.

Posted

jusstyna85 napisał(a):

To okropne,ale strasznie żałuje, że łapałam sunie,mam teraz mase problemów.Pod koniec Stycznia miałam podjąć prace w Komendzie Wojewódzkiej,miałam być czysta jak łza, kiedy będzie wywiad środowiskowy,to wyjdzie,że ukardłam psa.Każdy w klatce to powie,doda jeszcze ,że robie z domu zoo.

przeciez Ty tego psa nie ukradłaś :(
pies jest w schronsku, bo się błąkał
facet może sunie z tego schroniska odebrać
jaka to kradzież?

Posted

Przepraszam cioteczki, dzwoniła do mnie GoniaP, a ja miałam głos wyłączony, do tego jestem jeszcze "po świąteczna".... ehhh, masakra.

Jakby co to już jestem pod tel ;)


jusstyna :( a może lepiej jednak zgłosić to na policję??? aby wnioskować o odebranie suni właścicielowi. Z drugiej strony gadać sobie mogą, że ukradłaś psa, ble ble ble, a mają jakieś dowody??? papierowe?

Posted

Laro Ty będziesz może kojarzyła tego człowieka.On mieszka koło zoologicznego,tam gdzieś chyba mieszka Twój narzeczony.A Siedzą sobie w tym lasu koło przedszkola i zawsze piją...

Nie ukradłam psa,ale w jego mnienamaniu tak jest, w mniemaniu sąsiadów też,bo dla nich nie robi wrażenia biegający pies.Tu chodzi o plotki...
Chciałam złożyć doniesienie,ale tata zapiera się ,że nie chce nastęonego problemu,to jest stary człowiek.

Rozmawiałam z kolegą i powiedział,że przejdzie sie z kolegami do lasku i porozmawia z nim.ja jakby co,to nic nie wiem o tym.Ja myśle,że innymi metodami nie zrobi się nic.

Posted

Justysiu, zaraz wrzucę tekst. Wpisz mi, czy go akceptujesz. Fotki mam już pomniejszone przez Isadorkę, której serdecznie dziękuję!!! Celowo w tekście ominęłam imię i lokalizację.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...