Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie myślałam, że tak szybko odejdziesz :-(, wiedziałam, że nie jest dobrze ale zawsze jest nadzieja :shake:, choroba jednak Cię zabrała :-(- Bądź szczęśliwy, i pamiętaj o domku z którego odszedłeś .....

Posted

Wojtuś- doszła do mnie Twoja wpłata 10 zł. dla Franula. Pozwól, że dodam ją do pozostałych wpłat.
Robię rozliczenie bazarku, które robiłam dla Frania....po świętach miał być kolejny dla psiaka.....oj Franio, Franio.....pewnie już spotkałeś Jasia i moje wyjątkowe schroniskowce. Niech będzie Wam tam dobrze!

Posted

[quote name='malibo57']Franio odszedł. Zasnął - widać taką podjął decyzję jego organizm.
Maja jest w rozpaczy. Spędziła dziś z Franiem cały dzień, nie opuszczając go nawet na chwilę. Franio poczuł się lepiej po powrocie Jubu, wstał, przeszedł się po salonie. Potem położył się i...zasnął.
Tak, jakby czekał na Jubu, chciał, żeby oboje byli przy nim, bo oni go kochali. Umarł w Domu - śpij spokojnie, Malutki:(

Maja, Jubu trzymajcie się dzielnie.. Dziękuję Wam za opiekę nad starowinką, bardzo!
Franio umarł godnie, bez bólu, otoczony ciepłymi sercami...żal ściska gardło.. Jedyne co cieszy, że na koniec swego smutnego życia zaznał dużo dobra od ludzi:(:(:(

  • :(

  • Posted

    Dostałam od osoby spoza Dogo taką wiadomość z prośbą o zamieszczenie na wątku Frania. Tyle nas było tutaj u Franeczka, tyle osób odwiedzało Go, chociaż nie pozostawiało śladu tych odwiedzin, ale gorące serca zawsze towarzyszyły Franeczkowi. Żegnaj Franiu.
    "Franiu...Skarbie nasz kochany...byłam u Ciebie codziennie...równo 2 lata temu dowiedziałam się o Tobie...i od tej chwili stałes się moim nieodłącznym przyjacielem..Walka o Ciebie nie była łatwa, ŚWIĘTA 2009 SPĘDZIŁEŚ SAMOTNIE W SCHRONISKU, GLODNY (bo nie umiałes wtedy jeść ze skrzywioną głowką...a psy Ci nie dały)...to były ostatnie Twoje święta samotne...kolejne już spędziłeś z człowiekiem..Miałam taka nadzieję, że i te święta przeżyjesz szczęsliwie...:(:( Strasznie mi smutni o źle.. Chcę krótko napisac, że KOCHAM CIĘ, NIE ZAPOMNĘ I ŻEGNAM..z nadzieją, ze kiedyś, tam się spotkamy...FRANIU....FRANIU...:(:(...



  • Posted

    Nie już nami Franusia... smutno, pusto, cicho...
    Nie ma tego małego cienia, który ciągle mi towarzyszył... I wiecznie kręcił się pod nogami, tak jak kiedyś napisała Magdyska - gdzie nie spojrzysz, tam Franio...
    Ciągle budzę się w nocy z myślą, że trzeba zmienić "wartę" u Frania, zobaczyć jak się czuje, jak oddycha.

    W poniedziałek jeszcze byliśmy w lecznicy, na zdjeciu rtg. Franio źle oddychał, gazował się... ale dreptał sobie po gabinecie, dał się oglądać, zbadać. Rozmawialismy z lekarzem, że damy radę, że Franio spędzi z nami jeszcze sylwestra...

    Jeszcze siedziałam z Nim w nocy z wtorku na środę, zapowiadała się ciężka noc. Ale była dobra dla Frania... Spał spokojnie do rana. Rano obudził się, powiedział Jubu że chce Mu się pić, że jest wyspany i gotowy witać nowy dzień.
    Potem spędziłam z Franiem cały dzień razem... Czuł się dobrze, sam wstawał, chodził po pokoju, po troszku jadł, tulił się... wierzyłam że idzie ku dobremu...
    Wrócił Jubu z podróży... Franio przywitał go, koniecznie chciał wstać. Poszli razem na spacer po pokoju... ostatni spacer. Potem położył się... i oddychał już bardzo spokojnie... już wiedzieliśmy...
    Franuś odszedł nam na rękach, głaskany i tulony, aż Jego serduszko przestało bić... po prostu zasnął...

    Smutno... pusto... brakuje mi Frania...

    Posted

    Ajlii, Jubu dziękuję Wam za to

    że Franio miał u Was dom przez swoje ostatnie miesiące życia (pies nie zna pojęcia hotelik, DT, dla niego to był Jego dom, w którym był szczęśliwy u boku swojego człowieka)
    za opiekę każdego dnia i każdej nocy
    za ogromną troskę o Jego zdrowie
    za wizyty u lekarza

    ale przede wszystkim

    za to, że mieszkał w domu
    że mógł towarzyszyć Wam w kuchni, w pokoju, że 'gdzie nie spojrzysz tam Franio'
    że spał obok Was
    że chyba pierwszy raz w życiu widział przystrojoną choinkę i bardzo mu się podobała
    że mógł żyć życiem codziennym Waszego domu


    Myślę, że te krótkie kilka miesięcy u Was to to dopiero było Jego życie, którym się cieszył, które sprawiało Mu radość. Te parę miesięcy było dla Niego ważniejsze niż całe kilkanaście lat przedtem.

    Bardzo Wam dziękuję

    Franiu a Ty piesku kochany ... dlaczego już :-(.
    Odpoczywaj za Tęczowym Mostem

    Guest Elżbieta481
    Posted

    Wiesz Franulek..Przypomniał mi sie pewien utwór-pewien wiersz...Chciałabym Tobie te słowa dedykować-choć trochę je zmieniłam:
    ,,pełno psów-a jakby żadnego nie było..
    Twą maleńką duszyczką tak wiele ubyło..
    -----------------------------------
    Kiedy odchodzicie psinki to wraz z Waszym odejściem kawałki naszych serc też odchodzą..Umieramy wraz z Wami-choć żyjemy nadal..
    Kocham Ciebie piesku..
    Elżbieta

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...