Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

magdyska25 napisał(a):
I znowu gdzie się nie odwrócisz tam Franio? ;)


Niestety, aż tak nie wrócił do formy... Duży wpływ na spadek aktywności i żywotności Frania ma niestety ta łapka - chodzi na niej, ale cały czas utyka i ją odciąża jak stoi. Chyba w przyszłym tygodniu powtórzymy rtg...
Dziś wogóle Franio jakiś spokojniejszy, dużo spał albo sobie leżał oparty o kanapę i nasłuchiwał odgłosów domu.

Zdjęcie pod choinką mamy ;)

Posted

O matko ... Franio pod choinką :multi: Robi za prezent :grin:
A ten gorący uczynek ... ummmm świetny:loveu:

Kocham choinkę i Frania też. Franio + choinka = coś pięknego :loveu:
Dzięki ajlii.

Posted

Franio znowu dziś nie spał w nocy... Chodził cały czas i dyszał. Dopiero rano zasnął, wstał i oddycha zupełnie normalnie. I dopomina się o jedzenie.

Posted

Ajlii może miał zwykłą bezsenną noc (nic mu nie dolegało) i sobie wzdychał, że wszyscy śpią. Staruszki czasem nie mogą spać.
I tego się trzymajmy, ja w każdym razie tak chcę myśleć.

Posted

dostałam wpłatę od Transylwanii za XI i XII- 30 zł. Dziękuję!


Właśnie dzwoniła do mnie Ajlii. Jadą z Frankiem do weta....od rana chłopak jakoś źle się czuł...taki przygarbiony chodził jakby go brzuch bolał...
Myślę, że usg byłoby w tym momencie wskazane- no ale zobaczymy co wet powie.

Proszę trzymać kciuki!!!

Posted

Wróciliśmy z lecznicy...

Przede wszystkim muszę napisać, że potwierdziła się diagnoza... Franio ma nowotwór kości...
Do końca wierzyłam że to jednak zapalenie, że da sie wyleczyć. Ale na zdjęciu rtg zmiany w barku są bardzo wyraźne i jednoznaczne :(

Pojechaliśmy w sumie z innego powodu. Znów pojawiły się duszności, do tego Franio zwymiotował w domu (i kolejne 3 razy w drodze i w lecznicy). Chodził też od rana taki zgięty, zgarbiony jakby bolał brzuch. Na zdjęciu rtg wyszedł bardzo poszerzony przełyk i ogromny zgazowany żołądek (mimo że Franio dostaje espumisan). To prawdopodobnie jest przyczyna duszności, bo powoduje nacisk na przeponę. Takie błędne koło powstaje.
Na zdjęciu rtg nie widać dobrze płuc przez ten przełyk i żołądek, ale tam gdzie widać nie ma widocznych przerzutów na szczęście.

Narazie musimy odgazować przełyk i żołądek, bo to przekłada sie i na komfort Frania, i wpływa na wydolność oddechową. Espumisan, nospa + karmienie w pozycji z uniesioną mordką. Czyli raczej paćki - puszki, odżywki NTS - przynajmniej do czasu uporania się z tym problemem.
Narazie Franiowi bardzo pomogło trzymanie na kolnach w pozycji wyprostowanej (jakby "służył") - dużo lepiej Mu się oddycha, nawet sobie spaceruje teraz po pokoju i spokojnie oddycha.

Narazie Franio nie wykazuje objawów bólowych z powodu barku - co jest zaskakujące. Pozwala zbadać łapkę, odgiąć do zdjęcia rtg, chodzi na wszystkich czterech łapkach.
W razie potrzebny dostanie silne leki p/bólowe, tak by mógł jak najdłużej cieszyć sie życiem...

Z jednej strony trzeba się liczyć z tym, że życie Frania to już raczej tygodnie niż miesiące czy lata... I że może się pogorszyć w każdej chwili. Jeśli zaczną się duszności, których nie opanujemy lub ból nie do uśmierzenia... możliwe że będzie trzeba się Nim pożegnać szybciej...
To nie jest łatwe, chciałabym żeby Franio żył sobie jeszcze długo i szczęśliwe... To strasznie fajny psiak, cieszę się że u nas mieszka. Ale muszę brać pod uwagę wszystkie ewentualności, także te najgorsze...

Z drugiej strony - nie poddajemy się jeszcze. Może już nie będzie robić diagnostyki kardiologicznej, próbować Frania na sterydy wziewne. Ale póki co, możemy zapewnić Mu po prostu dobrą codzienność. Tak żeby te tygodnie upłynęły w jak najlepszym komforcie, bez bólu i strachu.

Napewno trzeba by dokupić odżywek NTS. Są bardzo dobre, bo niewielka ilość zapewnia kalorie i substancje odżywcze, a przy tych problemach z oddychaniem i wpompowywaniem powietrzeba do żołądka, Franio musi jeść małe porcje.

Posted

Bardzo przygnębiające informacje:-(
Taki szczęśliwy i cudny jest na zdjęciach. Jest pod super opieką i jestem pewna, że zrobicie wszystko by jak najdłużej cieszył się życiem bez bólu...

Posted

Ajlii ja tak bardzo chciałam aby to było zapalenie czy coś podobnego, tak bardzo chciałam żeby to nie był rak kości.
Diagnoza bardzo przygnębiająca :placz: :placz:
Na razie nie boli go, albo może boli ale słabo - w każdym razie nie okazuje bólu.

W razie potrzebny dostanie silne leki p/bólowe, tak by mógł jak najdłużej cieszyć sie życiem...
Dziękuję Ci bardzo.


Już nie rób diagnostyki kardiologicznej, nie zmieniaj tych sterydów skoro na obecnych jakoś funkcjonuje.
On tak nie lubi jeździć do lekarzy. Niech ma spokojne życie w domu.


(...) życie Frania to już raczej tygodnie niż miesiące czy lata... I że może się pogorszyć w każdej chwili.
:placz: :placz: Niestety ja też tak myślę i obym się myliła

Posted

Magdyska, zaraz wyślę pw.


Franuś bardzo zmęczony - znów ciężka noc... Do rana nie spał, chodził i dyszał. Nadal bardzo zgazowany mimo leków. Teraz nareszcie zasnął, mam nadzieję że odpocznie choć trochę.

Posted

ajlii napisał(a):
(...) Franuś bardzo zmęczony - znów ciężka noc... Do rana nie spał, chodził i dyszał. Nadal bardzo zgazowany mimo leków. Teraz nareszcie zasnął, mam nadzieję że odpocznie choć trochę.

Oj Biedaku... :-(
Ajlii, współczuję przeżyć...

Posted

ajlii napisał(a):
Franuś bardzo zmęczony - znów ciężka noc... Do rana nie spał, chodził i dyszał. Nadal bardzo zgazowany mimo leków. Teraz nareszcie zasnął, mam nadzieję że odpocznie choć trochę.
:-( :-( :-( :-(

Posted

Nie jest dobrze...

Franio przespał prawie cały dzień. W końcu Go obudziłam na leki i jedzenie - był bardzo zmęczony i słaby, nie miał siły wstać. Dosłownie przelewał się przez ręce. Napoiłam Go za pomocą strzykawki rozrzedzoną odżywką NTS. Trochę się ożywił, sam pomlaskał jedzenie, i znowu zasnął.
Wieczorem wstał, trochę przeszedł się pokoju - zwymiotował tym co zjadł wcześniej. I znów ten oddech ciężki, pompuje powietrze do żołądka :( Zrobił kupę rzadką, ale weterynarz uprzedzał nas że tak może działać espumisan.
I znowu infekcja w oku, płynie wydzielina tym razem z drugiego.

Jestem w kontakcie z weterynarzem, dzisiejszy przespany dzień może być wynikiem paskudnego ciśnienia i leków p/bólowych i rozkurczających. Mam taką nadzieję... choć boję się, naprawdę boję się o Frania...

Posted

KrystynaS napisał(a):
Ja też boję się o Frania, naprawdę boję ...
Ajlii, ajlii nie wiem co powiedzieć w obecnej sytuacji.


:-(
Oby poczuł się lepiej...
A wiadomo jaka jest przyczyna tego zapowietrzenia?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...