Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja niestety nie będę mieć możliwości, by wspomóc Mikę dodatkowo.

Przede wszystkim pokazałabym zdjęcia rtg i wyniki badań krwi kilku specjalistom - niech zobaczy je ortopeda, onkolog, neurolog.
Można poprosić o przysługę jakiegoś zaufanego dogomaniaka z Wrocławia - dokumenty wysłane priorytetem w poniedziałek rano, we wtorek będzie można pokazać weterynarzom (choć z drugiej strony większość wetów niechętnie wypowiada się w sprawie psa, którego nie mogą zobaczyć).
Kostniakomięsak umiejscowiony w kręgosłupie zdarza się stosunkowo rzadko - gdy specjaliści będą mieć poważne wątpliwości, wtedy kolejnym krokiem będzie tomografia.
Jestem jak najbardziej na tak w kwestii dodatkowych badań, ale może okaże się, że nie są niezbędne, by postawić diagnozę - a 600 zł na pewno przyda się chociażby na wózek, gdyby okazało się, że uda się wzmocnić przednie łapy Miki.

A tu taki wątek, który przynosi powiew nadziei :)

http://www.dogomania.pl/threads/128100-Spondyloza-i-paraliż-proszę-o-pomoc!!

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=&quot]:BIG:

[/FONT]
[FONT=Comic Sans MS]Nowy Rok już cyfrę zmienia!
I wszyscy wszystkim ślą życzenia.
Przy tej pięknej sposobności,
życzę słodkiej Mikuni
[/FONT][FONT=Comic Sans MS]w 2012 roku
[/FONT][FONT=Comic Sans MS]prawdziwego zdrowia, wspaniałego domku
i dużo ludzkiej miłości.
[/FONT][FONT=Comic Sans MS] :)
[/FONT]

Posted

AlfaLS napisał(a):
Ok, już piszę. Na kilku wrocławskich wątkach wstawiłam już prośbę o pomoc i radę.


wiem, tak tez tu trafilam.
Wydaje mi sie ze bedzie konieczne zabranie psa na wizyte z ktoryms ze specjalistow. Pamietam kilka watkow gdzie psy mialy problemy neurologiczne albo ortopedyczne i wlasnie lekarze z uniw. wet. pomagali.
Mysle ze ciotka ulv bedzie pomocna a ja tym czasem sprawdze cos jeszcze

Posted

Zosia123 napisał(a):
Może na klinikach na pl. Grunwaldzkim?


Jeździ tam bardzo dużo osób z całej Polski (sama również byłam z jednym psem ze schronu). Przypadki najróżniejsze. Możecie spróbować u Hildebranda - ale najlepiej żeby widział psa. Jeździ do niego naprawdę mnóstwo osób. Prowadził naszą Kropkę. Osobiście byłam zadowolona, wszystkie badania robili na miejscu, w razie wątpliwości nie zgadują, tylko konsultują się między sobą. Tylko cenowo wyniesie pewnie sporo, za same badania niestety.

Posted

Dziewczyny mogę dołożyć 50zł do badania Mikuni,jeśli brakuje...nie czytam wątku w całości .dajcie mi numer konta naPW.Przypomnij mi także proszę AlfaS do kiedy mam opłacone deklarację za Mikunię.

Posted

[quote name='Romka']Dziewczyny mogę dołożyć 50zł do badania Mikuni,jeśli brakuje...nie czytam wątku w całości .dajcie mi numer konta naPW.Przypomnij mi także proszę AlfaS do kiedy mam opłacone deklarację za Mikunię.
Masz zapłacone do lutego 2012 :lol:.

Rozmawiałam z ZuziąM - niestety u Mikuni bez zmian na lepsze......Łapki dalej niestety nie chcą współpracować :shake:.Czasem się zdarza, ze Mikunia podpiera się na tych przednich łapkach i tak jakby sobie siedzi.
Gorzej bo Mikuni chyba już znudziła się ta karma na nerki i ostatnio mniej chętnie je... Mam nadzieję, że to tylko dlatego że jej się znudziła a nie dlatego że jej coś jeszcze jest... Bo już boję się nawet myśleć o tym...

Jak będzie potrzeba zbierać kasę na badania to chyba na moje konto... Tak jak Mikusiowe deklaracje...
Ja też daję 50 zł na te badania...

Czyli na to badanie mamy w tej chwili takie deklaracje:
Plicha 50 zł.
Nikuś i Livka 100 zł.
Jolanta 08 100 zł.
Magda222 50 zł.
Grosziwo 50 zł.
Monika z Katowic 50 zł.
Romka 50 zł.
AlfaLS 50 zł.
Razem 500 zł.

Posted

Plicha napisał(a):
Alfa a rozmawiałaś z Zuzią na temat zawiezienia Miki na te badania?

Rozmawiałam :lol:. Mówiłam jej o wszystkich podpowiedziach jakie padły na wątku. A także o tym, że Drzagodha zaproponowała pokazanie zdjęć Mikuni swojej wetce. Gosia mówi, ze pojedzie z Miką nawet do Wrocławia. Tylko żebyśmy ustaliły wcześniej dokładnie gdzie no i na pewno termin trzeba wcześniej uzgodnić. Bo Ona, tak jak my, nie wie jaki gabinet czy lekarz jest tam dobry... Na razie wstępnie poprosiłam Gosię żeby pojechała z Miką i zrobiła jej jeszcze jedno zdjęcie rtg. Takie bardziej punktowe, a przy okazji będzie jakieś porównanie z tym zrobionym miesiąc wcześniej... Mają na tą fotkę podjechać :lol:.

Posted

Na klinikach przy uniwersytecie nie trzeba się rejestrować. Wystarczy przyjść rano i stanąć w kolejce ;) Jak byłam koło 12 to kolejka była już kilometrowa, a jak innym razem przed 9 to byłam druga. Także jak chcecie jechać to na pewno rano, tym bardziej, że badań mogą jej trochę robić, a wszędzie trzeba w kolejce czekać.

Posted

Alfa, to ja będę wpłacać razem z deklaracjami dla A/M. Jutro wyślę stówkę - 60 + 40 na leczenie Mikusi.

Jutro pogadam z moją wetką. Ona postawiła na tylne łapy swojego basseta staruszka. Operacja operacją (mamy w Zgierzu speca od tych spraw), ale pies by nie chodził, gdyby nie rehabilitacja. Na to trzeba ogromnie dużo czasu, siły wiary i zaparcia. No i Mozart miał jednak sporo siły w przednich łapach. Poza tym pływał sobie w wannach w ludzkim ośrodku rehabilitacyjnym. Nie wiem, czy zuzia da radę, przy tej ilości psów. Jakaś pomoc (w postaci dwóch par silnych ramion) by się jej przydała - znajdzie na tym swoim odludziu?

Zuziu, próbowałaś zmusić Mikusię do używania przednich łap? Metoda "na ręcznik" jest powszechnie stosowana. Jestem tu od niedawna - nie wiem, może już wszystkiego próbowałaś. Przejrzę wątek w wolnej chwili, będę bardziej zorientowana.

Posted

agata51 napisał(a):
Alfa, to ja będę wpłacać razem z deklaracjami dla A/M. Jutro wyślę stówkę - 60 + 40 na leczenie Mikusi.

Jutro pogadam z moją wetką. Ona postawiła na tylne łapy swojego basseta staruszka. Operacja operacją (mamy w Zgierzu speca od tych spraw), ale pies by nie chodził, gdyby nie rehabilitacja. Na to trzeba ogromnie dużo czasu, siły wiary i zaparcia. No i Mozart miał jednak sporo siły w przednich łapach. Poza tym pływał sobie w wannach w ludzkim ośrodku rehabilitacyjnym. Nie wiem, czy zuzia da radę, przy tej ilości psów. Jakaś pomoc (w postaci dwóch par silnych ramion) by się jej przydała - znajdzie na tym swoim odludziu?

Zuziu, próbowałaś zmusić Mikusię do używania przednich łap? Metoda "na ręcznik" jest powszechnie stosowana. Jestem tu od niedawna - nie wiem, może już wszystkiego próbowałaś. Przejrzę wątek w wolnej chwili, będę bardziej zorientowana.

Agata,czy myślisz o klinice dra Szulca przy ul.Kościuszki?Jeśli to ta lecznica i ja mogę ją polecić.

Posted

Trzymam za sunie kciuki, oby jej sie udało...
Ja moge pisac tylko na podstawie własnych doświadczeń , niestety :( , i gdybym mogła cofnąć czas, to pierwsze co bym zrobiła to własnie tomograf bądź rezonans,
moja sunia miała robionych kilka RTG, była prześwietlona z kazdej strony, w tym pod narkozą ,żeby zrobic szczegółowe RTG kręgosłupa, ale żadne z RTG nie pokazało jaki ma zjedzony przez nowotwór kręgosłup , nawet to robione kilka dni przed śmiercią.

Dobrze byłoby żeby sunia była prowadzana, choć troszkę, żeby przednie łapki pracowały,muszą mieć ruch .
Ja swoją sunie zmuszałam do chodzenia podtrzymując tył na ręcznikach .
Z kolei przy mojej tymczasowiczce, która miała ogromną spondyloze i kłopoty z chodzeniem , weterynarz polecił dawać HMB - suplement odbudowujący mięśnie,
może warto spytać o to przy okazji weta .
Ja to HMB kupowałam ludzkie, podobno tez dobre , w kazdym razie duzo osób stosuje u psów z podobnymi problemami.

Kiedys śledziłam losy sparaliżowanego boksera - bezwładny tył , tomograf wykazał zawał rdzenia kręgowego, boksiu jeździł na wózku .
Zerknijcie, może historia Kinia podda jakis pomysł... :
http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/pl/component/psy/?task=pokaz&pies_id=735#27_12

Posted

Poczytalam troche, co piszecie.
Wlasciwie nic sie nie zmienilo.
Oczywiscie prowadzam Mike na przednich lapkach, ale sa slabe i ona zaraz woli sie klasc.
Mialam juz taka duza sunie Gabi, ktora nie chodzila w ogole na tyl, ale uwielbiala chodzic na przednich, kiedy ja prowadzalam za tyl.
Nie chciala nigdy wracac na poslanie, ale chodzic i chodzic bez konca, a wazyla ok 30 kg i byla duza.
Ale jej przednie lapki byly niezmiernie silne.
Mikuni to zwyrodnienie na srodku pleckow promieniuje na przednie i lapki jej sztywnieja, a stopki sa podwiniete stad niechetnie chce chodzic.

Posted

zuziaM napisał(a):
Na moje konto wplynelo dla Mikuni - 50 zl od pani Wioletty z Czeladzi.
Dziekujemy !!!!!

Super wiadomość!!!!! Dziękujemy Pani Wiolettcie!!!!!!
beta ata napisał(a):
W Jeleniej Górze USG zrobią weci w gab. "4łapy" (Pogotowie weterynaryjne) , numer tel. 531 22 99 44


Będziemy pamiętać :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...