Dada M Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Ja niestety nie będę mieć możliwości, by wspomóc Mikę dodatkowo. Przede wszystkim pokazałabym zdjęcia rtg i wyniki badań krwi kilku specjalistom - niech zobaczy je ortopeda, onkolog, neurolog. Można poprosić o przysługę jakiegoś zaufanego dogomaniaka z Wrocławia - dokumenty wysłane priorytetem w poniedziałek rano, we wtorek będzie można pokazać weterynarzom (choć z drugiej strony większość wetów niechętnie wypowiada się w sprawie psa, którego nie mogą zobaczyć). Kostniakomięsak umiejscowiony w kręgosłupie zdarza się stosunkowo rzadko - gdy specjaliści będą mieć poważne wątpliwości, wtedy kolejnym krokiem będzie tomografia. Jestem jak najbardziej na tak w kwestii dodatkowych badań, ale może okaże się, że nie są niezbędne, by postawić diagnozę - a 600 zł na pewno przyda się chociażby na wózek, gdyby okazało się, że uda się wzmocnić przednie łapy Miki. A tu taki wątek, który przynosi powiew nadziei :) http://www.dogomania.pl/threads/128100-Spondyloza-i-paraliż-proszę-o-pomoc!! Quote
Monika z Katowic Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 [FONT="]:BIG: [/FONT][FONT=Comic Sans MS]Nowy Rok już cyfrę zmienia! I wszyscy wszystkim ślą życzenia. Przy tej pięknej sposobności, życzę słodkiej Mikuni [/FONT][FONT=Comic Sans MS]w 2012 roku [/FONT][FONT=Comic Sans MS]prawdziwego zdrowia, wspaniałego domku i dużo ludzkiej miłości.[/FONT][FONT=Comic Sans MS] :) [/FONT] Quote
kizimizi Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 dziewczyny piszcie do ulveheldin http://www.dogomania.pl/members/8175-ulvhedinn ona sie zna na wroclawskich wetach i na pewno cos podpowie Quote
AlfaLS Posted January 1, 2012 Author Posted January 1, 2012 [quote name='kizimizi']dziewczyny piszcie do ulveheldin http://www.dogomania.pl/members/8175-ulvhedinn ona sie zna na wroclawskich wetach i na pewno cos podpowie Ok, już piszę. Na kilku wrocławskich wątkach wstawiłam już prośbę o pomoc i radę. Quote
Zosia123 Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Jestem, ale za bardzo się nie znam... Na pewno nie we wrocławskim schronisku! Może na klinikach na pl. Grunwaldzkim? Quote
kizimizi Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 AlfaLS napisał(a):Ok, już piszę. Na kilku wrocławskich wątkach wstawiłam już prośbę o pomoc i radę. wiem, tak tez tu trafilam. Wydaje mi sie ze bedzie konieczne zabranie psa na wizyte z ktoryms ze specjalistow. Pamietam kilka watkow gdzie psy mialy problemy neurologiczne albo ortopedyczne i wlasnie lekarze z uniw. wet. pomagali. Mysle ze ciotka ulv bedzie pomocna a ja tym czasem sprawdze cos jeszcze Quote
magda222 Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Z Wrocławia jest też Poker i wydaje mi się, że też ma dużą wiedzę na temat wetów. Quote
Monika z Katowic Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Czy są jakieś nowe wieści? Ciągle mam nadzieję, że Mikunia stanie na łapki.... Quote
Drzagodha Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Zosia123 napisał(a):Może na klinikach na pl. Grunwaldzkim? Jeździ tam bardzo dużo osób z całej Polski (sama również byłam z jednym psem ze schronu). Przypadki najróżniejsze. Możecie spróbować u Hildebranda - ale najlepiej żeby widział psa. Jeździ do niego naprawdę mnóstwo osób. Prowadził naszą Kropkę. Osobiście byłam zadowolona, wszystkie badania robili na miejscu, w razie wątpliwości nie zgadują, tylko konsultują się między sobą. Tylko cenowo wyniesie pewnie sporo, za same badania niestety. Quote
AlfaLS Posted January 2, 2012 Author Posted January 2, 2012 Dzwoniłam do Gosi ale nie odbiera, pewnie zajęta. Będę dzwoniła jutro to będą nowe wiadomości... Quote
Romka Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Dziewczyny mogę dołożyć 50zł do badania Mikuni,jeśli brakuje...nie czytam wątku w całości .dajcie mi numer konta naPW.Przypomnij mi także proszę AlfaS do kiedy mam opłacone deklarację za Mikunię. Quote
AlfaLS Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 [quote name='Romka']Dziewczyny mogę dołożyć 50zł do badania Mikuni,jeśli brakuje...nie czytam wątku w całości .dajcie mi numer konta naPW.Przypomnij mi także proszę AlfaS do kiedy mam opłacone deklarację za Mikunię. Masz zapłacone do lutego 2012 :lol:. Rozmawiałam z ZuziąM - niestety u Mikuni bez zmian na lepsze......Łapki dalej niestety nie chcą współpracować :shake:.Czasem się zdarza, ze Mikunia podpiera się na tych przednich łapkach i tak jakby sobie siedzi. Gorzej bo Mikuni chyba już znudziła się ta karma na nerki i ostatnio mniej chętnie je... Mam nadzieję, że to tylko dlatego że jej się znudziła a nie dlatego że jej coś jeszcze jest... Bo już boję się nawet myśleć o tym... Jak będzie potrzeba zbierać kasę na badania to chyba na moje konto... Tak jak Mikusiowe deklaracje... Ja też daję 50 zł na te badania... Czyli na to badanie mamy w tej chwili takie deklaracje: Plicha 50 zł. Nikuś i Livka 100 zł. Jolanta 08 100 zł. Magda222 50 zł. Grosziwo 50 zł. Monika z Katowic 50 zł. Romka 50 zł. AlfaLS 50 zł. Razem 500 zł. Quote
Romka Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Alfa bardzo dziękuję,gdyby moje 50żł przydało się ,dajcie znać na PW. Quote
Plicha Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Alfa a rozmawiałaś z Zuzią na temat zawiezienia Miki na te badania? Quote
AlfaLS Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 Plicha napisał(a):Alfa a rozmawiałaś z Zuzią na temat zawiezienia Miki na te badania? Rozmawiałam :lol:. Mówiłam jej o wszystkich podpowiedziach jakie padły na wątku. A także o tym, że Drzagodha zaproponowała pokazanie zdjęć Mikuni swojej wetce. Gosia mówi, ze pojedzie z Miką nawet do Wrocławia. Tylko żebyśmy ustaliły wcześniej dokładnie gdzie no i na pewno termin trzeba wcześniej uzgodnić. Bo Ona, tak jak my, nie wie jaki gabinet czy lekarz jest tam dobry... Na razie wstępnie poprosiłam Gosię żeby pojechała z Miką i zrobiła jej jeszcze jedno zdjęcie rtg. Takie bardziej punktowe, a przy okazji będzie jakieś porównanie z tym zrobionym miesiąc wcześniej... Mają na tą fotkę podjechać :lol:. Quote
Drzagodha Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Na klinikach przy uniwersytecie nie trzeba się rejestrować. Wystarczy przyjść rano i stanąć w kolejce ;) Jak byłam koło 12 to kolejka była już kilometrowa, a jak innym razem przed 9 to byłam druga. Także jak chcecie jechać to na pewno rano, tym bardziej, że badań mogą jej trochę robić, a wszędzie trzeba w kolejce czekać. Quote
agata51 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Alfa, to ja będę wpłacać razem z deklaracjami dla A/M. Jutro wyślę stówkę - 60 + 40 na leczenie Mikusi. Jutro pogadam z moją wetką. Ona postawiła na tylne łapy swojego basseta staruszka. Operacja operacją (mamy w Zgierzu speca od tych spraw), ale pies by nie chodził, gdyby nie rehabilitacja. Na to trzeba ogromnie dużo czasu, siły wiary i zaparcia. No i Mozart miał jednak sporo siły w przednich łapach. Poza tym pływał sobie w wannach w ludzkim ośrodku rehabilitacyjnym. Nie wiem, czy zuzia da radę, przy tej ilości psów. Jakaś pomoc (w postaci dwóch par silnych ramion) by się jej przydała - znajdzie na tym swoim odludziu? Zuziu, próbowałaś zmusić Mikusię do używania przednich łap? Metoda "na ręcznik" jest powszechnie stosowana. Jestem tu od niedawna - nie wiem, może już wszystkiego próbowałaś. Przejrzę wątek w wolnej chwili, będę bardziej zorientowana. Quote
Romka Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 agata51 napisał(a):Alfa, to ja będę wpłacać razem z deklaracjami dla A/M. Jutro wyślę stówkę - 60 + 40 na leczenie Mikusi. Jutro pogadam z moją wetką. Ona postawiła na tylne łapy swojego basseta staruszka. Operacja operacją (mamy w Zgierzu speca od tych spraw), ale pies by nie chodził, gdyby nie rehabilitacja. Na to trzeba ogromnie dużo czasu, siły wiary i zaparcia. No i Mozart miał jednak sporo siły w przednich łapach. Poza tym pływał sobie w wannach w ludzkim ośrodku rehabilitacyjnym. Nie wiem, czy zuzia da radę, przy tej ilości psów. Jakaś pomoc (w postaci dwóch par silnych ramion) by się jej przydała - znajdzie na tym swoim odludziu? Zuziu, próbowałaś zmusić Mikusię do używania przednich łap? Metoda "na ręcznik" jest powszechnie stosowana. Jestem tu od niedawna - nie wiem, może już wszystkiego próbowałaś. Przejrzę wątek w wolnej chwili, będę bardziej zorientowana. Agata,czy myślisz o klinice dra Szulca przy ul.Kościuszki?Jeśli to ta lecznica i ja mogę ją polecić. Quote
Kasia77 Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Trzymam za sunie kciuki, oby jej sie udało... Ja moge pisac tylko na podstawie własnych doświadczeń , niestety :( , i gdybym mogła cofnąć czas, to pierwsze co bym zrobiła to własnie tomograf bądź rezonans, moja sunia miała robionych kilka RTG, była prześwietlona z kazdej strony, w tym pod narkozą ,żeby zrobic szczegółowe RTG kręgosłupa, ale żadne z RTG nie pokazało jaki ma zjedzony przez nowotwór kręgosłup , nawet to robione kilka dni przed śmiercią. Dobrze byłoby żeby sunia była prowadzana, choć troszkę, żeby przednie łapki pracowały,muszą mieć ruch . Ja swoją sunie zmuszałam do chodzenia podtrzymując tył na ręcznikach . Z kolei przy mojej tymczasowiczce, która miała ogromną spondyloze i kłopoty z chodzeniem , weterynarz polecił dawać HMB - suplement odbudowujący mięśnie, może warto spytać o to przy okazji weta . Ja to HMB kupowałam ludzkie, podobno tez dobre , w kazdym razie duzo osób stosuje u psów z podobnymi problemami. Kiedys śledziłam losy sparaliżowanego boksera - bezwładny tył , tomograf wykazał zawał rdzenia kręgowego, boksiu jeździł na wózku . Zerknijcie, może historia Kinia podda jakis pomysł... : http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/pl/component/psy/?task=pokaz&pies_id=735#27_12 Quote
zuziaM Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Poczytalam troche, co piszecie. Wlasciwie nic sie nie zmienilo. Oczywiscie prowadzam Mike na przednich lapkach, ale sa slabe i ona zaraz woli sie klasc. Mialam juz taka duza sunie Gabi, ktora nie chodzila w ogole na tyl, ale uwielbiala chodzic na przednich, kiedy ja prowadzalam za tyl. Nie chciala nigdy wracac na poslanie, ale chodzic i chodzic bez konca, a wazyla ok 30 kg i byla duza. Ale jej przednie lapki byly niezmiernie silne. Mikuni to zwyrodnienie na srodku pleckow promieniuje na przednie i lapki jej sztywnieja, a stopki sa podwiniete stad niechetnie chce chodzic. Quote
zuziaM Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Na moje konto wplynelo dla Mikuni - 50 zl od pani Wioletty z Czeladzi. Dziekujemy !!!!! Quote
beta ata Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 W Jeleniej Górze USG zrobią weci w gab. "4łapy" (Pogotowie weterynaryjne) , numer tel. 531 22 99 44 Quote
AlfaLS Posted January 6, 2012 Author Posted January 6, 2012 zuziaM napisał(a):Na moje konto wplynelo dla Mikuni - 50 zl od pani Wioletty z Czeladzi. Dziekujemy !!!!! Super wiadomość!!!!! Dziękujemy Pani Wiolettcie!!!!!! beta ata napisał(a):W Jeleniej Górze USG zrobią weci w gab. "4łapy" (Pogotowie weterynaryjne) , numer tel. 531 22 99 44 Będziemy pamiętać :lol: Quote
AlfaLS Posted January 7, 2012 Author Posted January 7, 2012 Mikunia miała dziś odwiedziny - Nikusia i Grażynki :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.