Monika z Katowic Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Dziękujemy serdecznie za zdjęcia. Jakie potężne, brzydkie jest to zgrubienie i do tego zajmujące sporą część grzbietu.:placz: Mikuniu, staruszeczko kochana... Trzymaj się! Quote
zuziaM Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Dzisiaj Mikuni dla odmiany, zeby jej sie nie znudzilo, gotujemy na obiadek piersi z kurczaka z marchewka. I do tego dostanie ryz albo makaron. Zobacze, co bedzie wolala. Ona nie chce juz jesc tych puszek nerkowych. Musze ja karmic caly czas. Potem po jedzeniu robimy zawsze siusiu. Mikunia juz sie przyzwyczaila chyba do tych codziennych czynnosci i nie przeciwstawia sie temu, co musi i tak zroic. Nie chce siusiac na lezaco i musze ja brac na rece i trzymac, a wtedy siusia od razu. Na szczescie, bo na poczatku nie chciala w ogole .... Quote
Nikus Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 trzymajcie się Gosiu i Mikuniu...fajnie,że psinka teraz stara się współpracować... Quote
Monika z Katowic Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Czy smakowała Mikuni ta pierś kurczaka z marchewką? Quote
Jolanta08 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 ZuziaM dogadza naszej Mikuni jak może,też się zastanawiam jak smakował jej obiadek Quote
magda222 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Kurczaczka pewnie chętnie wcina Mikunia. Tak mi żal tego naszego dzikuska... :( Quote
AlfaLS Posted January 15, 2012 Author Posted January 15, 2012 Biedna ta Mikunia - ten garb jest naprawdę niefajny :-(. Ostatnio Gosia mówiła, że Mikuni już się nerkowe puszki przejadły i że może by tak popatrzeć teraz na puszki wątrobowe bo to podobno te podwyższone wyniki mocznika to dlatego że wątroba pracuje nie tak.... Jeszcze nie patrzyłam ale trzeba się rozejrzeć... Dla Mikuni wszystko co najlepsze :lol:, chociaż tyle.... Quote
Plicha Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Biedna nasza Mikulinka :( Ale przynajmniej ma miękkie posłanko i dobrą opiekę. Quote
zuziaM Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Obiadek, mimo ze byl pyszny, to Mikunia nie chciala zjesc .... musialam znow ja nakarmic. Musi cos jesc ..... Pewnie samego kurczaczka by zjadla chetniej, ale z ryzem i makaronem to juz nie za bardzo smakowalo. ale sam kurczak to by bylo za malo ..... Jakos sobie radzimy. Najwazniejsze, ze siusia i nie ma sladu odlezyn. Ale i tak pryskam jej codziennie brzuszek, wewnetrzna czesc udek i pod ogonkiem Octeniseptem. Zauwazylam, ze miala tam kiedys takie jakby lekko zaczerwienione. Lepiej chuchac na zimne. Sporo wody pije, ale musze jej ja dozowac, bo jak zostawilam na dluzej miseczke i wypila wszystko, to za kilkanascie minut zwrocila cala ta wypita wode. Schudla dziewczynka i juz zeberka mozna wyczuc pod palcami, a nie jak kiedys ..... Ciekawa jestem, czy Grazynka pokazala zdjecia i jakie spostrzerzenia. Pamietam, ze pan doktor, ktory robil Mikusi RTG powiedzial, ze to raczej nie nowotwor, bo przy nowotworze kosci organizm jest bardzo szybko wyniszczany i pies jest strasznie chudy. Moja pani doktor mowila to samo. Mikusia teraz chudnie, ale to moze byc tez wynik tego, ze przeciez ma scisla diete w postaci tej nerkowej karmy ... a ona jest chudziutka. Quote
Kasia77 Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 [quote name='zuziaM'] Ciekawa jestem, czy Grazynka pokazala zdjecia i jakie spostrzerzenia. Pamietam, ze pan doktor, ktory robil Mikusi RTG powiedzial, ze to raczej nie nowotwor, bo przy nowotworze kosci organizm jest bardzo szybko wyniszczany i pies jest strasznie chudy. Moja pani doktor mowila to samo. Mikusia teraz chudnie, ale to moze byc tez wynik tego, ze przeciez ma scisla diete w postaci tej nerkowej karmy ... a ona jest chudziutka.[/QUOTE] podglądam wątek i trzymam mocno kciuki za dziewczynkę Też ciekawa jestem co weterynarz na RTG, taki garb musi nawet zwykłym wetom coś przywodzić na myśl Quote
magda222 Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Grażyna jest od prawie tygodnia w szpitalu, więc raczej nie zdążyła nikomu pokazać Mikusiowych zdjęć. Jak zadzwonię do niej to zapytam. Quote
AlfaLS Posted January 16, 2012 Author Posted January 16, 2012 (edited) [quote name='magda222']Grażyna jest od prawie tygodnia w szpitalu, więc raczej nie zdążyła nikomu pokazać Mikusiowych zdjęć. Jak zadzwonię do niej to zapytam. Zapytaj koniecznie....... Na konto naszej Mikuni wpłynęło ostatnio: - od Agaty51 20 zł. plus 20 zł. na leczenie - od Grosziwo 60 zł. / za dwa miesiące/ plus 50 zł. na leczenie - od AlfyLS 105 zł. / za trzy miesiące/ plus 50 zł. na leczenie - od siostry AlfyLS 45 zł. / za trzy miesiące/, - od Jo37 25 zł. - od Magdy222 15 zł. plus 75 zł. na leczenie Razem: 465 zł. Wielkie, ogromne dzięki za wszystkie wpłaty dla Mikuni!!!!!!. Dziś Mikunia ma na swoim koncie 1098,65 zł. Z czystym sumieniem można kupować tą karmę na wątrobę. Jutro poszperam i coś kupimy naszej sunieczce :lol: Zerknęłam do Krakvetu jest: http://www.krakvet.pl/royal-canin-hepatic-420g-p-948.html i http://www.krakvet.pl/hills-canine-puszka-370g-p-148.html idę szukać dalej ;) Edited January 16, 2012 by AlfaLS Quote
zuziaM Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 (edited) Bylam dzisiaj u pani doktor z Rokusiem i pani doktor miala kilka puszek RC Hepatic dla jakiegos pacjenta. Jedna odkupilam, zeby juz miec na dzisiaj. Zamowione sa 3 puszki i beda jutro lub pojutrze do odbioru. Mikunia ma nawrot zapalenia przewodu moczowego i wczoraj znow nie chciala siusiac. Dzisiaj rano tez nie chciala, ale dalam jej Furosemid i za kilkanascie minut juz zrobila siusiu. potem dostala z obiadkiem swoje tabletki ziolowe Renal i wieczorkiem znow bylo siusiu. ale dostala znowu antybiotyk niestety. Inaczej sie tego nie wyleczy. A to, ze ona trzyma to siusiu, to powoduje nawracajace stany zapalne. Dotychczasowe wydatki : podklady higieniczne - 2 opak. x 11 zl = 22 zl Rubenal - 50 zl ( 30 tabl. bedzie na 15 dni ) Helicid ( oslaniajace jelita przeciwwrzodowo)- 22 zl Hepacholina 60 tabl. ( na watrobe ) - 11,20 RC Hepatic puszka - 12 zl Enroxil 150 mg - 24 zl Edited January 19, 2012 by zuziaM Quote
AlfaLS Posted January 19, 2012 Author Posted January 19, 2012 Fajnie, ze jedna puszeczka już jest a następne będą niedługo :lol:. Ciekawa jestem czy jej zasmakuje? Przykre te wiadomości o problemach z siusianiem. Biedna ta Mikunia, Biedna Gosiu Ty. Mam tylko nadzieję, że jej w miarę szybko to zapalenie przejdzie przejdzie. Z wstawionych wydatków wychodzi, że wydałaś 141,20 zł. Przekażę Ci od razu 177,20 zł. to będzie też na te 3 kolejne zamówione puszeczki, ok? Quote
magda222 Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Grażyna wczoraj wyszła ze szpitala. Powiedziała, że postara się jeszcze w tym tygodniu podjechać z Mikusi wynikami do Oświęcimia. Może będziemy wiedzieli coś więcej... Quote
agata51 Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 (edited) AlfaLS napisał(a):Fajnie, ze jedna puszeczka już jest a następne będą niedługo :lol:. Ciekawa jestem czy jej zasmakuje? Przykre te wiadomości o problemach z siusianiem. Biedna ta Mikunia, Biedna Gosiu Ty. Mam tylko nadzieję, że jej w miarę szybko to zapalenie przejdzie przejdzie. Z wstawionych wydatków wychodzi, że wydałaś 141,20 zł. Przekażę Ci od razu 177,20 zł. to będzie też na te 3 kolejne zamówione puszeczki, ok? Chciałabym mieć, ale nie mam. Ja tylko bym chciała, żeby nie bolało. Edited January 20, 2012 by agata51 Quote
magda222 Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 agata51 napisał(a):Chciałabym mieć, ale nie mam. Ja tylko bym chciała, żeby nie bolało. Ja też ... Żeby tylko niunia nie cierpiała... Quote
Monika z Katowic Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Taka biedulinka z tej naszej Mikuni... :( Byle tylko oszczędzić Jej bólu. Quote
AlfaLS Posted January 21, 2012 Author Posted January 21, 2012 Grażynka była ze zdjęciami Miki u tego weterynarza z Oświęcimia. Pani doktor powiedziała, że takich zmian jakie są u Mikusi się nie operuje. Że powinny być podawane sterydy i środki p/bólowe. Jednak wcześniej powinno być badanie krwi pod kątem tego czy te sterydy można podawać. Więcej z tej rozmowy nie pamiętam :oops:. I jeszcze to ze absolutnie zmiana nie wygląda na nowotwotową. Więcej mam nadzieje, ze napiszą nam Cioteczki z Tychów: Grażynka a jak nie ona to może Magda222..... Quote
Monika z Katowic Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 AlfaLS napisał(a): I jeszcze to ze absolutnie zmiana nie wygląda na nowotwotową. Więcej mam nadzieje, ze napiszą nam Cioteczki z Tychów: Grażynka a jak nie ona to może Magda222..... Skoro nie nowotwór - więc co to może być? Ten wielki, rozlany po grzebiecie Mikuni guz... :( Quote
Plicha Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Pewnie jakieś zwyrodnienie :( Ale że to jej tak nagle się zrobiło :( Quote
zuziaM Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Te wyniki krwi, ktore zalecaja zrobic przed zaordynowaniem sterydow sa pod katem nerek i watroby. Mikusia miala wyniki i niestety podawanie sterydow wyklucza zly wynik watrobowy, a takze nerkowy ( mocznik ). Gdyby mozna bylo, to z pewnoscia pani doktor by je zalecila podawac. Dzialanie sterydow jest tez takie, ze daja sile ... tzw. kopa, ale jednoczesnie powoduja spadek odpornosci organizmu i latwo wtedy zapada na infekcje. Pamietam to jeszcze z leczenia Balbinki (*). Kiedy jej zrobilam RTG i okazalo sie, ze sa przerzuty guzow na pluca, to lekarz powiedzial, ze mozna zaczac podawac sterydy. Ale moja pani doktor z kolei powiedziala mi , ze to zmniejszy odpornosc organizmu. U Mikuni sterydy zniszcza nerki i rozwala watrobe. To jest naprawde nie latwe.... Quote
TERESA BORCZ Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 biedna mała, ciekawa jestem czy doszły moje 2 wpłaty po20 zł jednego dnia, dawno mnie nie było na dogo, Zuziu, bardzo Cię prosze podawaj Mikuni wywar z zawartościa ze znamion kukurydzy, czy raczej napar, (waptece zielarskiej to koszt ok 2 - 3zł torebka)to wspaniale aktywizuje i oczyszcza nerki i cały układ moczowy, w sytuacji kiedy utrudnione jest wydalanie moczu istnieje zagrożenie infekcju całego układu moczowego i organizmu ogólnie, konieczne jest podawanie w wodzie albo i w tym naparze nauralnego w100 % soku żurawinowego, też zaaktywizuje układ moczowy a zakwaszony nie pozwoli na nagromadzanie sie bakterii i wirusów i będzie bardzo (koszt ok 20 zł 1/2 litrowa , płaska butelka), na ochronę i aktywizacje wątroby koniecznie ostropest plamisty , mielony, skoro lubi chudą kurkę posypuj ostropestem i tak przemycaj, albo zastąpić łatwiejszym do podania olejkiem z ostropestu jeśli podejrzewasz problemy wątrobowe koniecznie na już kup Sufrin, to naturalna nieutleniona bioaktywna siarka w kapsułkach, w zielarskiej aptece, koszt ok 38 zł ale lek wielki i na uaktywnienie i regenerację wątroby i na sprawy stawowe, to jest słynny olej z HARLEEM, ktorym wiele psiaków postawiłam na nogi, koniecznie w sklepie ze zdrową żywnością kupić syrop daktylowy i podawać po troche alb odaktyle posiekane na miazgę, pomoże na watrobe i wzmocni w syt osłabienia, ona może mieć kłopoty ze wstawaniem także z powodu osłabienia, przydałoby sie aby lepiej byla w pomeszczeniu a nie w kojcu, nie da się coś zrobić??? ona powinna być w cieple/ Trzymam zawas kciuki! Quote
AlfaLS Posted January 22, 2012 Author Posted January 22, 2012 AlfaLS napisał(a):Ostatnio na konto naszej Mikuni wpłynęło: - od Plichy 25 zł. na leczenie, - od Skarpety Talcott 120 zł., - od kaa 15 zł./ za trzy miesiące/, - od Teresy Borcz 2 wpłaty po 20 zł. - Teresko czy to ma być za dwa miesiące??? Czy może jedna wpłata to na leczenie Mikuni ??? A może pomyłkowo zrobiłaś dwa takie same przelewy ??? Bardzo proszę o wiadomość..... Razem 200 zł. Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie wpłaty!!!!!!! Teresko dawno Cię u Mikuni nie było :lol:. Wpłatę, a właściwie dwie wpłaty oczywiście zauważyłam i pytałam jak to zapisać - odpowiesz?????? Później nie dopytywałam bo coś Cię nie było widać na dogo to pomyślałam że może gdzieś wyjechałaś... Dzięki za mądre rady odnośnie opieki nad Mikunią. Mam nadzieję, ze Gosi uda się coś z Twoich wskazówek zastosować :lol: Mikunia nie jest już w kojcu. Odkąd choruje jest u Gosi w garażu gdzie jest podgrzewana podłoga... Gosia wzięła ją nawet do domu ale Mikuni nie bardzo tam pasowało. Odgłosy kotów, telewizora, inne takie domowe, których Mika nie zna - denerwowały ja. A ponieważ nie może się ruszyć i np. odejść to tym bardziej się stresowała... Quote
zuziaM Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Dzieki za rady .... duzo tego wszystkiego .... zaraz sobie spisze i postaram sie cos z tego wykorzystac. Mikunia Lidziu, nie jest w garazu, ale w domu. Jest w pomieszczeniu gospodarczym polaczonym z przedsionkiem do domu i ma stale towarzystwo Inusi, Kasi i Rozalki. No i nas, bo kilkanascie razy dziennie sie tam krecimy. Dzieki temu Mikunia ma stale towarzystwo i podawana za kazdym niemal razem wode do picia. Z jedzeniem jest problem, bo Mikusia nie chce juz nic jesc. Zmuszam ja do tego, niestety. Zdarza sie, ze jedzenie zwraca, ale glownie wtedy gdy dostaje antybiotyk albo za duzo wody wypije na raz. Jest slabiutka. Siusia kilkka razy dziennie, bo ja wyjmuje do tego z poslanka specjalnie. W nocy zesiusiala sie na podklad 2 razy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.