Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zuziaM napisał(a):
Mam obawy, ze nic juz nie pomoze .... to wszystko jest za pozno ...
Mikunia slabnie bardzo. Nie placze, nie pokazuje ze jest jej zle ....... ale odchodzi .....
Do tej pory lezala z glowka podniesiona i zywo reagowala na wszystko, co woklo sie dzialo. Teraz jej glowka lezy na lapkach i nie interesuje jej nic.
Tylko kiedy ja glaszcze, to lekko unosi lepek.
Juz nic nie chce lykac, pyszczek zaciska z calej sily .... a bez jedzenia czegokolwiek niestety nie da rady.
Do tej pory sama pila chetnie wode. Traz juz wklada pyszczek do miseczki i nie chce pic ...
To jest juz bardzo zaawansowana niewydolnosc nerek i watroby.


Czy uważasz więc, że to już czas? Nie pozwól jej cierpieć. Jeżeli wg Ciebie to już, to niech się stanie. Cóż da dalsza uporczywa terapia prócz męczenia Mikuni? Dziewczyny, co o tym sądzicie?
Tak strasznie przykro...

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja zawsze powtarzam - żeby tylko Mika nie cierpiała....
Jeśli ona ma być z nami dłużej o dzień, dwa czy nawet tydzień ale za cenę bólu to ja tak nie chcę. Myślę, że w takiej sytuacji też trzeba pokazać naszą miłość do zwierzaka i nie pozwolić żeby cierpiał...
Akurat tu, na wątku Mikuni to chyba wszyscy mamy podobne zdanie. A Gosia, niestety już niejedna taką sytuację przechodziła i wierzę, że jak będzie ten czas to podejmie tą najtrudniejszą decyzję... Gosiu, kochana znów to ciężkie zadanie pożegnania kolejnego tyszaka w naszym imieniu spadnie na Ciebie...

Ale jeszcze Mikunia jest z nami dlatego proszę Cię podziękuj jej w sposób szczególny ode mnie... Mika jest pierwszym psiakiem, pierwszym tyszakiem, w wyciągnięcie którego tak mocno się zaangażowałam. Dzięki niej udało się skupić wokół zwierzaków ze Schroniska w Tychach naprawdę fantastycznych ludzi. A z kolei dzięki zaangażowaniu tych ludzi udało się nam wyciągnąć zza niebieskich krat kolejne istoty, które siedziały tam 10 czy 12 lat...
Mikuniu to dzięki Tobie tyle osób pokochało tyszaki. A Ty jesteś naszą najważniejszą tyszanką. Gosiu wyściskaj ją do nas z ogromną miłością, taką wielką jak do niej czujemy wszyscy... Bardzo o to prosimy...

Posted

Mi już od jakiegoś czasu, gdy czytam wiadomości o Mikuni, chodzi po głowie myśl: czy my, tak bardzo chcąc jej pomóc, nie dokładamy jej cierpień ? Kocham Mikunię, jak każdego Tyszaka, jak każdego czworonoga. Opłakałam już nie jednego psiaka (swoje dwa i kilka dogomaniackich) ale serce mi pęka jak czytam opisy ZuziaM. Jeśli to już pora to pozwólmy jej odejść. Mikuniu tulę cie psinko bardzo, bardzo, bardzo mocno .

Posted

Jeśli Mika cierpi, nie ma siły walczyć - nie możemy tego przedłużać.
Tym bardziej, że nie mamy żadnego pola manewru - operacja nie wchodzi w grę, sterydów podać nie można, a sunia coraz bardziej słabnie.
Zuzia najlepiej będzie wiedzieć, czy już nadszedł czas.
Z opisów wynika, że niestety tak. Bardzo mi przykro.

Posted

[quote name='AlfaLS']Ja zawsze powtarzam - żeby tylko Mika nie cierpiała....
Jeśli ona ma być z nami dłużej o dzień, dwa czy nawet tydzień ale za cenę bólu to ja tak nie chcę. Myślę, że w takiej sytuacji też trzeba pokazać naszą miłość do zwierzaka i nie pozwolić żeby cierpiał...
Akurat tu, na wątku Mikuni to chyba wszyscy mamy podobne zdanie. A Gosia, niestety już niejedna taką sytuację przechodziła i wierzę, że jak będzie ten czas to podejmie tą najtrudniejszą decyzję...
Mikuniu to dzięki Tobie tyle osób pokochało tyszaki. A Ty jesteś naszą najważniejszą tyszanką.

Smutno, ale te słowa najważniejsze...

Posted

Kochani Mikunia odeszła........

Pewnie teraz wita sie z Tosią, Balbinką, Paryskiem, Posterkiem, Dagusią i Derunią. Jest ze "swoimi", którzy otoczą ja wielką miłością a ona będzie się czuła w ich gronie bezpieczna....

Kochana Mikuniu nawet nie wiesz jak mi Ciebie będzie brak...:-(:-(:-(


Coś więcej pewnie troszkę później napisze Gosia. Ja wiem tylko tyle...

Posted

Nie miała biedna szczęścia jak jeszcze wiele innych psiaków kiedy nasze serca zabiły dla nich ciut za póżno, zawsze mi bardzo ciężko w takich przypadkach, a w przypadku MIKUNI szczególnie
może zdążymy sie zorganizować dla zagłodzonej niemal BERNARDYNKI z Olkusza, nie tylko zuzlikowa się zamartwia jak ją wyciągnąć, uznana została biedulka za "szczypiorek" tak wychudzona i zmarznięta a idą 30 stopniowe mrozy!

Posted

Mikunia zasnela spokojnie ... Nie cierpiala ... nie pozwolilabym na to.
Chciala juz odejsc ..... mimo tego, ze my tak bardzo chcielismy, zeby zostala z nami.
Mysle, ze bardzo dobrze czula sie w domku z nami i swoimi kolezankami.
Nie widac bylo u niej zadnego strachu .... Przytulalam ja i wycalowywalam nosek po kilka razy dziennie ...
Choc tak moglam jej pokazac, ze jest kochana.
Bardzo dzielnie znosila swoja chorobe do samego konca.
Niestety na te dolegliwosci nie bylo lekarstw ....
Zegnaj psinko kochana .......kochany skrzaciku .... (*) (*) (*) .........

Posted

Mikuniu, dwa lata poza schroniskowym boksem - tyle udało się nam wszystkim dla Ciebie zrobić. Żyj pełnią szczęścia za TM. A nam tutaj dziś smutno
[*]...:-(:-(:-(

Posted

[quote name='zuziaM']Mikunia zasnela spokojnie ... Nie cierpiala ... nie pozwolilabym na to.
Chciala juz odejsc ..... mimo tego, ze my tak bardzo chcielismy, zeby zostala z nami.
Mysle, ze bardzo dobrze czula sie w domku z nami i swoimi kolezankami.
Nie widac bylo u niej zadnego strachu .... Przytulalam ja i wycalowywalam nosek po kilka razy dziennie ...
Choc tak moglam jej pokazac, ze jest kochana.
Bardzo dzielnie znosila swoja chorobe do samego konca.
Niestety na te dolegliwosci nie bylo lekarstw ....
Zegnaj psinko kochana .......kochany skrzaciku .... (*) (*) (*) .........

Obie byłyście bardzo dzielne,jeszcze raz zuziuM dziękuję za okazanie tyle serca i miłości Mikuni



  • Mikuniu
  • wiem,że teraz jesteś szczęśliwa,żegnaj suniu...

  • Posted

    [*] żegnaj Mikuniu...za TM znowu będziesz mogła sobie biegać po zielonej trawce lub usiąść sobie i obserwować-tak jak to robiłaś u ZuziaM....na zawsze zapamiętam te chwile jak widziałem Cię na trawce a nie w kojcu...nawet jak zmykałaś do budki i wyglądałaś z niej czy te "człowieki" już poszły...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...