UBOCZE Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Też czekam na wieści z niepokojem, ale i nadzieją... Quote
RuletkaK Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 I ja też czekam. Mam nadzieję, że wieści będą dobre! W międzyczasie zapraszam na bazarek z którego dochód będzie przeznaczony na leczenie Mikuni: http://www.dogomania.pl/threads/219374-Sianko-wigilijne-ksi%C4%85%C5%BCki-fili%C5%BCanki-adidas-i-inne-do-17.12-godz-22 Quote
AlfaLS Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 Z najnowszych wieści:Pani Doktor obejrzała zdjęcia i powiedziała że wg niej to nie nowotwór :multi:. Są zmiany w kręgosłupie, jakieś kręgi nachodzą na siebie i uciskają nerwy. Stąd najprawdopodobniej problemy z chodzeniem.....Zaleca Nivalin. Uzgodniłam z Gosią że jak Pani Doktor znajdzie tańszy odpowiednik tego leku to kupimy odpowiednik a jak nie to kupimy Nivalin bo musimy pomóc Mikuni stanąć na nogi... Badanie krwi Gosia postara się zrobić Mikuni jeszcze w tym tygodniu...... Kochani reklamujcie bazarek RuletKi - leczenie Mikuni to będzie kosztowna sprawa...... Quote
Plicha Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 To dobrze :) Mam nadzieję że leki pomogą Mikusi stanąć na nóżki. Ciekawa jestem jak sunia poczuje się lepiej jak się będzie w domu zachowywać. Już nie będzie się mogła do budki schować :) Quote
Nikus Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 ufff...:) wieści dające nadzieję:multi: przekażemy coś z Livką dodatkowo Mikuni i postaram się też uderzyć do Kundelkowej Skarbonki i Skarpety im.Talcott po wsparcie na leczenie Quote
AlfaLS Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 Niestety w pewnym sensie ubocznym efektem choroby Mikuni jest to że musimy zrezygnować z przeniesienia jej do Kasi :shake:. Stres związany z chorobą plus stres związany z przeniesieniem to na pewno byłoby za dużo... Dlatego podjęliśmy decyzję że do Kasi pojedzie Magnatka... A Mikunia do budy już nie wróci, będzie u Gosi albo tak jak teraz w ogrzewanym garażu albo zostanie przeniesiona do domu... Za to dobrą stroną tej sytuacji jest to, że Mikunia przyzwyczaja się do bardzo bliskich kontaktów z Gosią, do jej dotykania, głaskania, przenoszenia itd... I wcale nie robi wrażenia przerażonej czy choćby wystraszonej :lol:. Przy okazji wiemy już też że jazda samochodem to też dla niej nic strasznego - jest superową pasażerką :multi:.:lol: Zobaczymy co jeszcze z tej naszej Mikuni będzie........Ale najpierw niech zacznie sama chodzić....... Quote
magda222 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Nikus napisał(a):ufff...:) wieści dające nadzieję:multi: przekażemy coś z Livką dodatkowo Mikuni i postaram się też uderzyć do Kundelkowej Skarbonki i Skarpety im.Talcott po wsparcie na leczenie Ja mogę wystąpić do Talcottowej Skarpety, bo wpłacam tam co miesiąc składkę. Chyba, że Wy też :oops: Quote
Plicha Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 A Mika nie jest teraz w domu? Gdyby była w domu byłoby najlepiej, czemu jest w garażu? Quote
AlfaLS Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 Plicha napisał(a):A Mika nie jest teraz w domu? Gdyby była w domu byłoby najlepiej, czemu jest w garażu? Ona jest w ogrzewanym garażu bo tam jest najlepiej dla niej i dla Gosi...Dla Mikuni bo ją tam mogą odwiedzać inne psiaki a dla Gosi bo Mika na razie nie kontroluje wydalania, Gosia pomaga jej wychodzić na zewnątrz a efekt jest często taki, że Mikunia podniesiona tylko do góry zaczyna się załatwiać...Z domu to nigdzie by nie zdążyły.... Quote
magda222 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Z tego co pamiętam, to w garażu jest ogrzewanie podłogowe. To jest taki jakby duży pokój na samochody ;) Quote
marysia55 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 zaglądam do Mikusi chociaż prawdę mówiąc rzadko piszę, ale te ostatnie informacje trochę mi podniosły ciśnienie. Biedna ta Mikusia .. tyle już za nią cierpienia i tyle jeszcze przed nia . Nie ma szczęścia dziewczyna:shake:. Chociaż nie tak do końca .... przeciez ma juz namiastkę domu w prawdzie przejściowy (mam nadzieję) ale zawsze dom. Quote
Plicha Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 Aha, ech biedna ta nasza Mikulinka, żeby te leki jej pomogły... Quote
Nikus Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 magda222 napisał(a):Ja mogę wystąpić do Talcottowej Skarpety, bo wpłacam tam co miesiąc składkę. Chyba, że Wy też :oops: Madziu to w takim razie w Skarpecie poproś Ty...ja napiszę do Skarbonki:) Quote
zuziaM Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 AlfaLS napisał(a):Ona jest w ogrzewanym garażu bo tam jest najlepiej dla niej i dla Gosi...Dla Mikuni bo ją tam mogą odwiedzać inne psiaki a dla Gosi bo Mika na razie nie kontroluje wydalania, Gosia pomaga jej wychodzić na zewnątrz a efekt jest często taki, że Mikunia podniesiona tylko do góry zaczyna się załatwiać...Z domu to nigdzie by nie zdążyły.... Dokladnie wlasnie dlatego jest w garazu. Mika nie chce sama siusiac na podklady higieniczne , na ktorych lezy. Jedynie sie zalatwia na nie. Musze ja podnosic z poslania i kiedy tak mi zwisa, trzymana pod paszki, dopiero wtedy zaczyna siusiac. Pani doktor powiedziala, ze jesli nie bedzie chciala, to nawet trzeba jej uciskac brzuszek. Byc moze, ze Mika przez ten paraliz moze nie odczuwac po prostu parcia, ale jednoczesnie kontroluje sam odruch siusiania. Na poslanie, na lezaco, siusiac nie chce. Czekam na wiadomosci o mozliwosci zamowienia tego zamiennika Nivalinu - Polstygminy i zaraz kupujemy albo to albo Nivalin, jesli nie bedzie tego drugiego. Nie ma naprawde na co czekac. Quote
magda222 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 [quote name='Nikus']Madziu to w takim razie w Skarpecie poproś Ty...ja napiszę do Skarbonki:) Napisane :) Chciałam wszystkich serdecznie zaprosić na wątek Rockiego - kolejnego psiaka zza niebieskich krat, którego chcemy wyciągnąć ze schroniska do zuziM: http://www.dogomania.pl/threads/219478-ROCKI-uratujmy-wsp%C3%B3lnie-kolejnego-tyszaka-zza-niebieskich-krat-!!!#post18206432 Quote
Nikus Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Melduję,że kasa z kundelkowej Skarbonki już w drodze dla Mikuni:) Quote
magda222 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Talcottowa Skarpeta też przyznała pomoc dla Miki :) Lidziu wyślesz MagdzieNS dane do przelewu? Quote
AlfaLS Posted December 14, 2011 Author Posted December 14, 2011 [quote name='magda222']Talcottowa Skarpeta też przyznała pomoc dla Miki :) Lidziu wyślesz MagdzieNS dane do przelewu? Jasne!!!!!!!!! A ja złożyłam wraz z Gosią zamówienie na Nivalin dla Mikuni. I jeszcze na jakiś specyfik z vit. B - tylko oczywiście nazwy nie pamiętam :oops:. Gosiu ratuj!!!!!!! Jutro Gosia będzie u swojej Pani Doktor to dostanie odpowiednią ilość strzykawek, igieł i konkretną instrukcję robienia zastrzyków. Kurcze Wy kasę zbieracie a ja ją wydaję..... Masakra....Na swoje usprawiedliwienia mam tylko to że tak trzeba .... Dziś Mikunia bez zmian niestety....... Quote
magda222 Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 Kasa jest po to, żeby wydawać ;) Mam nadzieję, że Mikuni poprawi się po lekach. Quote
agata51 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Oj, ile stronek do poczytania! Chyba nie dam rady. Czy Mika ma full stałych deklaracji? Quote
AlfaLS Posted December 15, 2011 Author Posted December 15, 2011 agata51 napisał(a):Oj, ile stronek do poczytania! Chyba nie dam rady. Czy Mika ma full stałych deklaracji? O ile w tej chwili dobrze pamiętam to ma mały brak- chyba 10 zł. - jutro sprawdzę dokładnie... Teraz to kasa na leczenie będzie najważniejsza ... Quote
Monika z Katowic Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 I jak dzisiaj czuje się nasza kochana Mikunia? Czy jest choć troszkę lepiej? Quote
Plicha Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Wysłałam 25zł dla Mikusi, przepraszam że tak skromniutko, ale na pewno jeszcze coś na jej lekarstwa wyskrobię za jakiś czas. Jak się sunieczka czuje dziś? Kiedy dostanie pierwszą porcję leków? Jak szybko ten lek zacznie działać? Ile będzie kosztować miesięczna kuracja? Quote
AlfaLS Posted December 15, 2011 Author Posted December 15, 2011 [quote name='Monika z Katowic']I jak dzisiaj czuje się nasza kochana Mikunia? Czy jest choć troszkę lepiej? [quote name='Plicha']Wysłałam 25zł dla Mikusi, przepraszam że tak skromniutko, ale na pewno jeszcze coś na jej lekarstwa wyskrobię za jakiś czas. Jak się sunieczka czuje dziś? Kiedy dostanie pierwszą porcję leków? Jak szybko ten lek zacznie działać? Ile będzie kosztować miesięczna kuracja? Niestety nie dałam rady zadzwonić dziś do Gosi i podpytać o samopoczucie Mikuni :shake:. Jutro zrobię to na pewno - chyba że na wątku będą nowe informacje... Na konto Mikuni wpłynęło ostatnio: - od Moniki z Katowic 30 zł. na leczenie, - od Leyli 40 zł. / za dwa miesiące/, - od Nikusia 35 zł., - od Livki 10 zł., - od Nikusia i Livki dodatkowo 30 zł. na leczenie, - od Kundelkowej Skarbonki 200 zł. na leczenie Mikuni Razem 345 zł. Bardzo serdecznie dziękujemy za pomoc dla Mikuni!!!!!!!!!.Dziś sunia ma na koncie 538 zł. Mam nadzieję, ze Gosia szybko kupi leki i Mikunia będzie miała je już podawane......I będzie poprawa......Bardzo bym tego chciała...... Quote
zuziaM Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Od wczoraj Mikunia juz dostaje zastrzyki. I musze powiedziec, ze to ja bylam w wiekszym stresie niz Mikunia .... Po raz drugi w zyciu zrobilam zastrzyk !!! Poszlo swietnie. Pani doktor mnie zreszta przeszkolila solidnie. Dzieki wielkie ! I teraz czekamy na efekty .... Wczorj Mikunia nie chciala zrobic siusiu. Trzymalam ja, jak zwykle pod paszki i masowalam brzuszek .... ostatnio skutkowalo, a wczoraj nie. Zaraz znow probuje .... Musi sie wysiusiac. Wczoraj podjechalam do pani doktor po recepte na COCARBOXYLAZE, ale jakas baba zaparkowala tak, ze nie umialam wjechac, a mialam juz bardzo malo czasu. Wracalam od meza ze szpitala i spieszylam sie, bo bylo juz po porze karmienia psiakow i tylko sobie moglam wyobrazic, co one wyprawialy ..... Moja mama przygotowala jedzenie, ale sama nie chce karmic, bo nigdy jej nie wyjdzie rowne rozdzielanie i zawsze zabraknie dla ostatniego .... Musi wtedy kombinowac i dogotowywac .... Czeka wiec z tym zawsze na mnie. Tak wiec recepte wezme w sobote i od soboty bede dawala ten drugi zastrzyk. No i dobra wiadomosc, ze NIVALIN kosztowal nie tyle, ile sie spodziewalismy. Nie wiem dlaczego, ale zaplacilam za 5 ampulek ( pani w aptece tylko 5 miala i w sobote dostane brakujace 5 ) - 23,62 zl Tak wiec dotychczasowy koszt leczenia i innych potrzebnych rzeczy : wizyta u lekarza ( badanie krwi + zastrzyk B12 i leki ) - 60,- zl Esseliv Forte na watrobe - 25,40 zl podklady higieniczne - 10,- zl zdjecia RTG ( 2 szt. ) - 75,- NIVALIN ( koszt 10 ampulek ) - 48,- zl Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.