Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AlfaLS napisał(a):
Mikunia miała dziś odwiedziny - Nikusia i Grażynki :lol:


Tak sie zestresowala biedna dziewczynka, ze dostala mi wieczorem wysokiej temperatury ... 40 stopni.
Nie moglam jej podac juz wiecej antybiotyku, bo dostala wczesniej pol tabletki ( bierzemy znowu po pol tabl. 1 x dziennie, bo stan zapalny nadal jest ), czopka Nurofenu tez nie podalam jeszcze ( przy watrobie i nerkach na takie srodki bardzo trzeba uwazac ). Podawalam duzo wody i wysadzilam niunie do siusiania ( ona nie chce siusiac na lezaco na podklad, musze ja przytrzymywac w pozycji prawie stojacej i wtedy robi siusiu na podklad na podlodze ).
A o 1 w nocy znow zmierzylam temperature i bylo juz 39 stopni, wiec w normie. Trudno wiec powiedziec, skad ten wzrost temperatury wieczorem sie wzial.
Grazynka wziela zdjecia Mikuni i ma je skonsultowac jeszcze z jakims lekarzem u siebie.

Posted

RuletkaK napisał(a):
Bardzo proszę o numer konta, zrobię przelew z bazarku.

Już wysyłam!!!!!!!! I bardzo, bardzo dziękujemy !!!!!!!

Może po tej konsultacji będzie coś lepiej wiadomo jak pomóc biednej Mikuni.........

Posted

[quote name='AlfaLS']Już wysyłam!!!!!!!! I bardzo, bardzo dziękujemy !!!!!!!

Może po tej konsultacji będzie coś lepiej wiadomo jak pomóc biednej Mikuni.........

Przelew zrobiony, bardzo proszę o potwierdzenie (tutaj http://www.dogomania.pl/threads/219374-KONIEC-ROZLICZAM...-sianko-wigilijne-i-inne-do-17.12-godz-22) jak już pieniądze dojdą.

Mam nadzieję i trzymam mocno kciuki, że jak najszybciej uda się pomóc Mikuni!!

Posted

Myślę o Mikusi i myślę, spać mi suczysko nie daje... Cioteczki kochane, a może po prostu przyszedł jej czas? Może ona nie chce żadnych zmian, nie chce jechać ileś tam kilometrów na jakieś badania i znosić niedogodności tej podróży tylko po to, żeby się dowiedzieć, że nic więcej dla niej zrobić. Może po prostu chce odejść? Nie decydujmy za nią. Doceniam wasze starania o każde życie, o poprawę każdego życia, waszą wiarę, że dekleracjami na leczenie, na benzynę zdziałamy cuda. Okej, ale czy Mikusia tego chce? Ja sobie myślę, że zuzia zafunduje take odejście za TM, że każdy byjej pozazdrościł.

Posted

Też boję się, że Mika nie wytrzyma tego całego wyjazdu, oczekiwania na badania i ogromnego stresu z tym związanego...
Boję się, że jej serduszko tego nie wytrzyma...
Pamiętajmy, że to jest kilkunastoletnia sunia, która jest dzikuskiem i strachajłem strasznym.
Skoro tak ogromnym stresem była dla niej wizyta Nikusia i Grażki to co dopiero całodzienny wyjazd...
Myślę, że nie ma co dziewczynki szarpać po Polsce.
Teraz chyba najważniejszy jest dla niej spokój i żeby nie cierpiała.
ZuziuM czy Mika nie cierpi? Bardzo się tym martwię...

Posted

Agata i Magda ubrały w słowa także moje wątpliwości. A teraz po wizycie Grażynki i Niukusia te wątpliwości się jeszcze bardziej skonkretyzowały.... Boję się o Mikunie, bardzo się boję. Ale skoro dla niej stresem była wizyta 2 osób to jak ona będzie się czuła w kolejce gdzie będzie sporo innych zwierząt, sporo ludzi. Gdy jacyś obcy dla niej ludzie będą ją badać, dotykać, pobierać krew.... Czy jej serce to wytrzyma? Żeby nie było tak że jednego dnia ZuziaM pojedzie z nią, zrobi te badania itd. a następnego dnia Mikunia nam odejdzie bo jej serduszko nie da rady.....Bo ta wyprawa np. do Wrocławia to cały dzień w podróży, w niewygodzie... W strasznym stresie...

Gosiu jak się Mikunia czuje?

Posted

Mikunia leży na posłanku i to najchętniej tylko na jednym boczku -z tego co mówiła Gosia nawet po "przełożeniu" jej na drugi po pewnym czasie wraca do tej samej pozycji-widać tak jest jej najwygodniej lub w tej pozycji nie odczuwa bólu lub czegoś podobnego. Tylne łapki i ogon sa bezwładne a na grzbiecie robi się tak jakby garb- pod dotykiem nie jest to miękkie lecz twarde.Lewa przednia łapka jest wyprostowana a prawa podkurczona.Mika patrzy i obserwuje,ale jak to ona- nie daje po sobie poznać-efekty były jak pojechaliśmy - dostała gorączki i jestem pewien ,ze to jednak wynik stresu.
Nie wiem-Grażyna wzięła te zdjęcia i miała poprosić dziewczyny ze schronu w Oświęcimiu by pokazały wetowi - specjaliście od takich rzeczy.Co z tego wyniknie trudno powiedzieć.
Ja się obawiam,ze wyprawy do Wrocławia - stania w kolejce i czekania itd...Mika może nie przeżyć lub okupić to raczej pogorszeniem stanu niż jego poprawą...To niestety nie jest młody pies,który walczy...

Posted

No tak ale bez właściwej diagnozy nie można Mice pomóc.Była strachulcem a teraz kiedy praktycznie jest bezbronna to ma prawo czuć się zagrożona.Czy po konsultacji z wetem nie można jej podać środków uspakających na czas trwania podróży i badania ?

Posted (edited)

Jej nie mozna podawac zadnych wlasciwie srodkow..... zapominacie chyba, ze jej watroba i nerki sa w zlym stanie.
Jedynie dieta i podawanie Ipakitine oraz tabletek ziolowych moczopednych moze ja dluzej trzymac przy zyciu w dobrej kondycji.
Nawet kiedy podawalam antybiotyk, to Mikusia musi dostawac dawke leku na 24 godziny, a nie jak normalnie inny pies by bral co 12 godzin.
Poprzez zla prace nerek ( to jest juz niewydolnosc ... nieuleczalna ) wszystko, co Mikusia dostaje , zatrzymuje sie w jej organizmie na dlugo, bo nerki tego nie wydalaja tak, jak w przypadku zdrowego organizmu. Nawet kiedy miala temperature, to zadzwonilam do pani doktor zapytac, czy moge jej pomoc przez podanie Nurofenu w czopkach dla dzieci .... pani doktor odradzila .... Podawalam wiec jej czesto wode do picia, zmusilam do wysiusiania sie i temperatura spadla ...
Naprawde nie jest proste leczenie psiaka, kiedy inne organy nie sa w dobrej kondycji ..... Nie da rady pomoc na jedno, nie szkodzac jednoczesnie czemu innemu.


Nie wydaje mi sie zeby Mikusia czula bol. Nie pokazuje tego w kazdym razie w zaden sposob.
Jedynie, kiedy ja trzymam zeby zrobila siusiu, to chyba ja boli, bo dlugo sie opiera i dopiero kiedy juz sie wysiusia to odczuwa ulge .....
Wtedy juz jest spokojna i odprezona.

Czytalam, co pisaliscie o wiezieniu Mikusi na badania ......
Ja jestem tego samego zdania, co wiekszosc z Was. Rozmawialismy o tym z Grazynka i Nikusiem.
To dluga podroz, noszenie dziewczynki, nowe miejsca, stres ogromny.
Sama podroz samochodem, kiedy Mikunia praktycznie nie moze sie wygodnie sama ulozyc, to bedzie dla niej moze i bolesna.
Ona juz mi bardzo ufa i pozwala przy sobie robic wszystko. Nawet kiedy odchodze, to slysze, ze postekuje po ciuchu, czy moze popiskuje .... a kiedy wracam, to patrzy na mnie jakby z radoscia .... potrzebuje towarzystwa.
Ma przy sobie caly czas kolezanki, ja jestem kolo niej kilkanascie razy chyba w ciagu godziny ... moja mama rowniez jej podstawia wciz miseczke z woda.
No i zasadnicze pytanie ..... co to zmieni ???? Czy w gre wchodzi operacja ? Mnie sie wydaje, ze na pewno nie.
Wozeczek tez odpada, bo Mikusia ma przednie lapki za slabe.
Pamietajmy, ze to jest babunia ...... ile moze miec lat ???? Pewnie ok. 15 .....

Edited by zuziaM
Posted

Widzę, że każdy martwi się stanem Mikuni - zafundowała nam dziewczyna temat do przemyśleń....:roll:
Rozmawiałam dzisiaj z Gosią - my doszłyśmy do wniosku, ze wiezienie Miki czy to do Wrocławia czy Jeleniej Góry naprawdę niewiele da. Bo my co prawda może się dowiemy co jej jest ale tak prawdę mówiąc to niewiele będzie z tej wiedzy wynikało. Wiem że to brzmi brutalnie ale patrząc realnie przecież nie zrobimy jej operacji kręgosłupa - jeśli taka by ewent. mogła pomóc. Bo gwarancji, że na pewno pomoże nikt nam nie da, nerki i wątroba chore więc nawet nie wiadomo czy o tej operacji byłaby mowa. A nawet gdybyśmy tą operację zrobili to co dalej? Rehabilitacja? Tego starego i zmęczonego życiem psa? Narażanie jej na kolejne dawki bólu? A jak to nowotwór - czego nie daj Bóg - to też nie będziemy przecież operować bo.....to samo co wyżej...

Napisze tak - nikt z nas nie wie ile życia Mikuni zostało: miesiąc, pół roku, rok? Oby jak najdłużej - może skupmy się nad zapewnieniem jej jak najlepszych warunków na ten czas, który jej został? Nie męcząc jej za bardzo a pozwalając korzystać z tego co możemy jej zapewnić......

Tyle ja, bardzo ciekawa jestem wszystkich Waszych kochani opinii...

I jeszcze jedno - są już wpłaty od Was na leczenie Mikuni - czy te pieniądze to tak ogólnie na leczenie / leki, podkłady itd./ czy tylko na ewent. badania / tomograf/ tak jak wcześniej się zastanawialiśmy? Bo w tym kontekście wiele osób deklarowało kasę i nie chcę żeby się np. poczuli oszukani gdy do badań może nie dojdzie....

A na konto Mikuni wpłynęło:
- od Bjuty 5 zł.,
- od Jolanty08 110 zł.: 10 zł. dekl. stała i 100 zł. na leczenie,
- od Moniki z Katowic 60 zł.: 10 zł. dekl. stała i 50 zł. na leczenie,
- od UBOCZA 210 zł. / deklaracja na 3 miesiące/,
- od Nikusia 35 zł.,
- od Livki 10 zł.,
- od Ruletki 103 zł. z bazarku,
- od Kaji555 10 zł. - "spadek" po Deruni
Razem: 543 zł. Bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy za wszystkie wpłaty!!!!!!!. W tej chwili Mikunia ma na koncie 633,65 zł.

Posted

Dobro Miki przede wszystkim choć nie ukrywam ,że wolałabym aby była zdiagnozowana ale Wy lepiej wiecie jaka jest Mika.Skoro badania mogą się wiązać z dodatkowym obciążeniem dla suni to nich zostanie jak jest i lepiej skupić się na zepewnieniu Jej maksymalnego komfortu.Oczywiście moja dodatkowa wpłata niech jest na leczenie.Trzymaj się suniu.

Posted

Nie mam deklaracji stałej dla Mikuni, ale wątek śledze od początku.

Na początku bardzo chciałam, aby Mika była zdiagnozowana. Ale trzeba patrzeć na dobro psa, a nie na "chcenie" czy "nie chcenie" człowieka. Uważam, że Mikunia mogłaby po prostu nie przeżyć podróży i wizyty u lekarza.

Poproszę o numer konta.

Posted

Mikunia czuje sie dobrze.
Poprawy nie ma, ale najwazniejsze, ze siusia ( ale tylko kiedy ja biore na rece, trzymam nad podkladem i do tego zmuszam ). Jesc za bardzo juz sama nie chce tej karmy, ktora powinna, ale karmie ja sama i musi niestety jesc.
Najchetniej je paroweczki drobiowe, ale nie sluza jej i na dodatek ma po nich luzne kupki, a przy jej schorzeniu to niezbyt fajne.
Dostaje stale leki na watrobe i dalam jej ostatnia tabletke chroniaca przewod pokarmowy - Helicid ( przy chorej watrobie wskazane podawanie, bo zolc moze powodowac nawet owrzodzenie jelit ). Bede musiala kupic kolejna buteleczke.
Skonczyl sie tez Rubenal.
Jutro kupuje : Rubenal i Helicid.

Wydatki :
podklady higieniczne - 2 opak. x 11 zl
Rubenal - 50 zl ( 30 tabl. bedzie na 15 dni )
Helicid - 22 zl

Posted

[quote name='zuziaM']Mikunia czuje sie dobrze.
Poprawy nie ma, ale najwazniejsze, ze siusia ( ale tylko kiedy ja biore na rece, trzymam nad podkladem i do tego zmuszam ). Jesc za bardzo juz sama nie chce tej karmy, ktora powinna, ale karmie ja sama i musi niestety jesc.
Najchetniej je paroweczki drobiowe, ale nie sluza jej i na dodatek ma po nich luzne kupki, a przy jej schorzeniu to niezbyt fajne.
Dostaje stale leki na watrobe i dalam jej ostatnia tabletke chroniaca przewod pokarmowy - Helicid ( przy chorej watrobie wskazane podawanie, bo zolc moze powodowac nawet owrzodzenie jelit ). Bede musiala kupic kolejna buteleczke.
Skonczyl sie tez Rubenal.
Jutro kupuje : Rubenal i Helicid.

Wydatki :
podklady higieniczne - 2 opak. x 11 zl
Rubenal - 50 zl ( 30 tabl. bedzie na 15 dni )
Helicid - 22 zl

Mikusia ma opiekę lekarską i zuzię, nie jest sama, nie cierpi. Jeszcze. A kiedy zacznie, zuzia będzie wiedziała, co robić.

Biedna jesteś, Gosiu. Przyjmujesz te stareńki pod swoje skrzydła, żeby przed tym ostatecznym odejściem, pożyły wreszcie i żeby kiedyś za TM, przywitały nas merdaniem ogona, a nie szczerzeniem kłów. Dzięki ci za to. Wielkiego serca trzeba, żeby to znieść.

Posted

Dziekujemy za cieple slowa.

Poniewaz mi trudno napisac, jak Mikunia teraz wyglada i jak wyglada to schorzenie na jej kregoslupie, to zrobilam jej zdjecia .... na nich widac wyraznie ten "namiocik", ktory sie zrobil ...





A to zrobilam ostatnie, kiedy Mikunia jeszcze byla w pelni sil ... z kolezankami Bunią i Sonią 3 grudnia 2011 roku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...