Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 751
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dana napisał(a):
Tylko nie to :-( Supełku...
Może jednak to nie jest nosówka ?
Czy wiadomo coś o szczepieniu ?

Może nie jest, ale leczyć go i tak trzeba. Nie mozna mu pozwolic odejść, nie bez walki!!
Nie wygląda to dobrze, odmawia jedzenia i picia.
Pierwszy dzień kupa nie była fajna, ale wiadomo jak po schronisku, potem było już super i teraz jest strasznie - to chyba typowe dla nosówki.

Szczepiony nie był.

A moja suka odmówiła śniadania :placz:

Posted

Ale przecież to jest ok 6-letni psiak, nawet jeśli nie był szczepiony to już powinien się uodpornić:roll:
Masz kontakt z Zofija, Zerduszko??? Może wie czy w schronie ostatnio były jakieś zachorowania. Ale czy oprócz biegunki i wymiotów ma jakieś jeszcze objawy?

Posted

Nawet szczepiony pies, osłabiony może zachorować. On waży tylko 8,5 kg. Kości sterczą mu strasznie.
Napisałam do Zofiji maila.

Jakie objawy zauważyłam: podwyższona temperatura, biegunka, wymioty, brak apetytu i pragnienia, apatia, zapalenia spojówek, zmętnienie oka, światłowstręt. Nie jestem wetem. Nosówki podobno jako tako się nie leczy,jedynie wzmacnia psa, łagodzi objawy i zapobieganie infekcjom wtórnym. Czyli w sumie to samo, jakby miał zwykle zapalenie spojówek i biegunkę z zatrucia. Wet u którego byliśmy kazał podawać dalej te leki co miał + dostał zastrzyki.

Posted

No tak jest cholernie osłabiony, mam jednak nadzieję, że to nie nosówka:shake:
Ale objawy, które opisałaś są bardzo niepokojące.
A nie jest przypadkiem odwodniony?

Posted

Kurcze mam nadzieje ,ze wyjdzie z tego biedak.Moze to glupie ale dla mnie starym sposobem na zatrucie (wymioty i biegunka) jest danie psu surowego bialka z sola do picia.Nawet jesli nie chce to choc troche mu podac jakos.Pomaga zatrzymac wode w organizmie i scina sie w zoladku likwidujac toksyny.Oczywiscie trzeba sparzyc skorupke .Jesli to zatrucie to moze pomoc

Posted

O Matenko....nie wierzę...:(...
Kurcze..myslalam tez ze zaleci wet kroplowki jakies- zwykle daja w takimk stanie, tym bardziej ze nie chce jeść i pic....
O sposobie z tym bialkiem nie slyszalam, ale moze rzeczywiscei warto sprobować..???
Trzymam sie kurczowo nadziei, ze to "tylko" zatrucie"....i osłabienie poschroniskowe...:(:(:(
Supełku- walcz chłopaku- teraz kiedy wszystkie oczka zwrocone są na Ciebie- nie mozesz sie poddawać...walcz dla nas....prosimy...
Chetnie wysle pare groszy na leczenie- prosze o numer konta...ale i tak pieniadze beda ddopiwero po niedzieli...:(

Posted

gonia66 napisał(a):
O Matenko....nie wierzę...:(...
Kurcze..myslalam tez ze zaleci wet kroplowki jakies- zwykle daja w takimk stanie, tym bardziej ze nie chce jeść i pic....


No właśnie dlatego pytałam czy nie jest odwodniony, ale Zerduszko nic o kroplówkach nie pisze...
Też mam cały czas nadzieję, że to może osłabienie, przemarznięcie. Pudel na takim mrozie szybko morze złapać infekcje, to delikatna rasa. Zerduszko czy wet go osłuchał, obejrzał gardło. Moje suńki przy głupim zapaleniu gardła mają biegunkę i wymiotują. Cały czas się łudzę, że to tylko to...

Posted

Nasza pudlica, jeszcze w latach siedemdziesiątych, złapała nosówkę od szczeniaka znajomych. Przeżyła na słodkiej śmietance i pomarańczach, bo tylko to chciała jeść. Żyła do 15 roku życia, został jej tylko kostropaty nos.
Może będzie i nasz mały jadł takie witaminki ?

Posted

Nie dostał kroplówki. Może on nie potrzebuje jeszcze, ludziom przy biegunkach i wymiotach tez nie zawsze daje się kroplówki. Nie wiem. Ja go dopajam. Gardło obejrzane, nie osłuchany. Jutro będzie inny lekarz, nic mu nie będę sugerowała, zobaczymy co on powie. Wiecie, weci jak słyszą schronisko i widzą takie objawy, to diagnozę stawiają jedną.

Wymiotował jeszcze raz, biegunki już nie było.

Czym ja mam go karmić, żeby mu nie zaszkodzić? Wczoraj dostał gotowanego kurczaka, samego, dziś rano zwrócił niestrawionego.

Mam czarne myśli :shake:

Aż się płakac chce... wiecie, że on ani razu sie w mieszkaniu nie załatwił, a jak wymiotuje to schodzi z legowiska, taki z niego chłopak. Na spacerek chetnie, ale jak się już wysikał, to chciał wracać.

Co do funduszy, to na razie się wstrzymajmy. Leczenie jeszcze potrwa, w pon. dopiero wezmę fakturę. Na razie mamy, ale musze mieć kasę na pocz. mies, żeby bank miał z czego ściągać.

Posted

Myślałam , że już teraz wszystko będzie dobrze skoro psiak uratowany ze schroniska,
a tutaj takie smutne wieści :(.

A jaką diagnoze postawił lekarz, że to ta nosówka ?
Dobrze, że mały chociaż sam nie jest w ten trudny czas.
Zerduszko, trzymaj się jakoś.

Posted

Ewa i flatki napisał(a):
Trzymam kciuki mocno, mocno, jestem z Wami !


Ja też trzymam bardzo mocno kciuki. Zerduszko a co mu dawałaś do jedzenia od początku? Bo najlepiej chyba mu nic nie zmieniać:roll:

Posted

zerduszko napisał(a):
Nie dostał kroplówki. Może on nie potrzebuje jeszcze, ludziom przy biegunkach i wymiotach tez nie zawsze daje się kroplówki. Nie wiem. Ja go dopajam. Gardło obejrzane, nie osłuchany. Jutro będzie inny lekarz, nic mu nie będę sugerowała, zobaczymy co on powie. Wiecie, weci jak słyszą schronisko i widzą takie objawy, to diagnozę stawiają jedną.

Wymiotował jeszcze raz, biegunki już nie było.

Czym ja mam go karmić, żeby mu nie zaszkodzić? Wczoraj dostał gotowanego kurczaka, samego, dziś rano zwrócił niestrawionego.

Mam czarne myśli :shake:

Aż się płakac chce... wiecie, że on ani razu sie w mieszkaniu nie załatwił, a jak wymiotuje to schodzi z legowiska, taki z niego chłopak. Na spacerek chetnie, ale jak się już wysikał, to chciał wracać.

Co do funduszy, to na razie się wstrzymajmy. Leczenie jeszcze potrwa, w pon. dopiero wezmę fakturę. Na razie mamy, ale musze mieć kasę na pocz. mies, żeby bank miał z czego ściągać.

No to dobrze- idzcie jutro do innego weta:) ja wiem z innych wątkow, ze jak takie przypadki byly leczone to piersze co- podawali kroplowki(ale na chorobach to sie w ogole nie znam- tylko pisze z obserwacji)..wiec moze masz racje- ze jak pies ze schronu i chory zaraz po wyciagnieciu dto dla weta- jednoznaczny przypadek...
na szczescie dla nas nie- i jestesmy pelne nadziei :):)BArdzo CI zerduszko nasze kochane dziękujemy za to ze się tak troszczysz o chlopaka...dajesz mu tyle serduszka....jak pomysle, ze spotkalaby go ta choroba w tym samym czasie tylko w schronie...:(...juz bylby bez szans..nawet nikt by pewnie nie zauważył, skoro jest czysciutki....tylko rano by go znalazl.....nie..nie...nie mysle nawet....:(:(
Szczesliwa jestem ze znalazl sie pod Twoimi skrzydlami i jakos poki co jestem spokojna....i mam nadzieje, ze juz tak zostanie:)

Posted

Energy napisał(a):
Ja też trzymam bardzo mocno kciuki. Zerduszko a co mu dawałaś do jedzenia od początku? Bo najlepiej chyba mu nic nie zmieniać:roll:

Dawałam mu suchą karmę. Teraz to chyba bez sensu. Ale on dostawał to tylko 2 dni. I tak ma pomieszane.

Posted

zerduszko napisał(a):
Dawałam mu suchą karmę. Teraz to chyba bez sensu. Ale on dostawał to tylko 2 dni. I tak ma pomieszane.


Zerduszko myślę, że to nie jest bez sensu, może dawaj rozmoczoną, ławiej wtedy strawi. Tylko mało a częściej, jeśli to możliwe, albo gotowane jedzenie. Czyt wet dał coś na przewód pokarmowy? Dostał może antybiotyk?

Posted

Dobrze, że nie miał już biegunki.
Zerduszko, jesteś kochana, że tak się troszczysz o Supełka :iloveyou:
Mam tylko nadzieję, że to nie nosówka.. A jak Twój psiak ?
Nasz wet zawsze powtarza, że jeśli są wymioty i biegunka, to obowiązuje ścisła dieta przez dzień lub dwa. Ewentualnie pozwala na podanie gotowanych: kurczaka z ryżem i marchewką,
w małych ilościach na początku.
Dieta ryżowo- kurczakowo- marchewkowa obowiązuje przez kilka dni. ;)
Supełku, trzymaj się ! :loveu:

Posted

Energy napisał(a):
Zerduszko myślę, że to nie jest bez sensu, może dawaj rozmoczoną, ławiej wtedy strawi.

Suchego to na pewno nie ruszy.
Ten wet tak właśnie kazał karmić jak dana pisze. Ja już nie wiem, na siłę go się nie da karmić, naprawdę. Nawet woda mu bokami furga jak bardzo nie chce. Moze powinnam mu to zmiksować.....

Nie wiem czy dobrym pomysłem jest go głodzić. Normanie też tak robię, ale to w przypadku zwykłych niestrawności, a on jest tak słaby.

Moja suka to chyba mnie po prostu denerwuje licząc na lepsze kąski niż sucha karma. Też nic nie jadła dzis. Ale jak tylko Supeł sie ruszy, to leci do michy wkłada do niej pysk i wielce pilnuje....

Posted

Zerduszko też uważam, że głodzenie go nie jest dobrym pomysłem, może troszke zje gotowanego. Mięska też nie chce?
Wiesz jakie leki dostał, czy dostał antybiotyk, coś osłonowego na przewód pokarmowy?Pytałam już, ale pewnie nie zauważyłaś.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...