Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 751
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiecie, to jednak takie smutne. Że tutaj my tak niewiele możemy pomóc.
A tam Zerduszko i Supełek walczą o życie.

A czy w ogóle z nosówki psy wychodzą ?

Posted

Ja mysle ,ze dorosle psy maja jednak troche wiecej sily i ze nasz Supelek wytrzyma. Jesli tylko moge jakos pomoc.. we wtorek mam wyplate to moge jakos wspomoc finansowo. Supelku walcz!!!

Posted

Jestem chociaż na chwilę...
Ja straciłam psa przez nosówkę....
Mam nadzieję, że Supełek wywalczy sobie zdrowie.

A w tamtynm tygodniu maleńka sunia z nosówką, zostawiona z powodu choroby w lecznicy, wygrała z chorobą i nawet znalazła kochający super dom!
Supełku - trzymam za Ciebie!
I za Ciebie Zerduszko - mocno też.

Posted

Nie wiem co mam Wam odpowiedzieć. Nic więcej nie mogłam zrobić odnośnie kroplówki. Przykro mi, ze tu nie ma kliniki z prawdziwego zdarzenia :-( Niepotrzebnie go tu brałam w takim stanie :-( Zamiast go wyleczyć, to mu jeszcze zaszkodzą.

Leczenie nosówki obejmuje podawanie leków przeciwgorączkowych, antybiotyku, leków przeciwbiegunkowych.
Konieczne jest odżywianie pozajelitowe i niwelowanie zaburzeń elektrolitowych, zawsze występujących przy wymiotach i biegunce.
Bardzo ważne jest wzmacnianie układu immunologicznego, można zastosować jakieś
preparaty immunostymulujące np Scannomune.

I tak właśnie jest leczony.

Nie ma gorączki i na razie tfu, tfu nic niczym nie leci. Oczka coraz ładniejsze. Słodko sobie śpi. W nocy było juz bardzo źle, nie wytrzymywał i jak tylko wstał to z niego leciało. Gdyby on był tylko lepiej odzywiony, to szanse miałby większe. Ale i tak walczy chłopak!

A co do wetów - nie spisują go na straty. Obaj powiedzieli, ze jest szansa, ale on po prostu źle wyglada. Nawet Supełek mały rabat dostał.

Martwie sie o moją Lizkę..... Dostanie wariatka po dupie.

Posted

Nie wiem co na to weci, ale moje mama podawała mojemu Pajtusiowi kilka razy dziennie mielone siemię lniane z miodem, ale nie w płynie, tylko w formie takiej gęstej papki, strzykawką do pyszczka.
Na wzmocnienie, bo mały nie chciał nic jeść.

Posted

zerduszko napisał(a):
Nie wiem co mam Wam odpowiedzieć. Nic więcej nie mogłam zrobić odnośnie kroplówki. Przykro mi, ze tu nie ma kliniki z prawdziwego zdarzenia :-( Niepotrzebnie go tu brałam w takim stanie :-( Zamiast go wyleczyć, to mu jeszcze zaszkodzą.

I tak właśnie jest leczony.

Nie ma gorączki i na razie tfu, tfu nic niczym nie leci. Oczka coraz ładniejsze. Słodko sobie śpi. W nocy było juz bardzo źle, nie wytrzymywał i jak tylko wstał to z niego leciało. Gdyby on był tylko lepiej odzywiony, to szanse miałby większe. Ale i tak walczy chłopak!

A co do wetów - nie spisują go na straty. Obaj powiedzieli, ze jest szansa, ale on po prostu źle wyglada. Nawet Supełek mały rabat dostał.

Martwie sie o moją Lizkę..... Dostanie wariatka po dupie.



Zerduszko, to świetnie, że wdrożono prawidłowe leczenie.
Przydałaby się jeszcze ta kroplówka, ale może wet, widząc Supełka, ocenia inaczej.
Trzymajmy się tego, że dają nadzieję. Brak gorączki i zmniejszanie się biegunki dobrze rokuje.
Nic nie poradzimy na to, że był zabiedzony, teraz można tylko psiaka wzmacniać.
Supełku, zdrowiej :bigok:

Co mówią weci na temat Lizki i jak Twoja sunia się czuje ?

Posted

Zapytam o to białko.

Ale uważam, że jak pies dostaje leki, szczególnie jeśli działają, to nie ma sensu kombinować. Wet mi powiedział, żeby go nie karmić na siłę. Na razie poić, a jak woda nie będzie powodowała biegunek i wymiotów, to dopiero próbować wprowadzać jedzenie. Co z tego, że on zje, jak zaraz zwróci z nawiązką - tym sposobem to właśnie go odwodnię.

Odnośnie odwodnienia, to uważam, że on nie jest odwodniony i nawadnianie podskórne pomaga, bo:
- od wtorku schudł tylko z 8,5 na 8,4 kg - przy takich biegunkach i wymiotach,
- skóra jest bardzo elastyczna (a wczoraj przed wizytą i tuż po była charakterystyczna dla odwodnienia)
- sika tyle samo co na początku
- troszkę się ozywił

Im dłużej od podania leków tym pewnie gorzej, takze trzymajcie kciuki, zeby dziś noc była spokojna. Na szczęście tym razem mamy leki na biegunkę w razie wystąpienia.

Moja Lizka czuje bardzo dobrze, ale grymasi przy jedzeniu. Ona bardzo dostosowuje sie do drugiego psa, jak tylko Supeł odszedł od miski, to ona tez zaczęła. Moja druga suka, która jednak została u rodziców jeszcze, jest strasznie żarta, więc Lizka tez taka była. Tak myślę. A czy się zarazi - zobaczymy. Jeśli jeszcze się nie zaraziła, to dobrze byłoby ich odizolować (ten wirus ginie szybko, nie jak parwo), ale nie mam gdzie jej wysłac na wakacje ;) Ale i tak mnie to jej zachowanie stresuje ;)

Posted

Dogo07 napisał(a):
A jak długo trwa ta choroba ?

Jeśli to nosówka, to przyjechał do mnie chory. Jesli to co innego, to zaczęło się w wigilię (ale wówczas jeszcze nie wyglądało to na chorobę, ot spadek formy), a wymioty/biegunki od wczoraj rana.
A ile jeszcze będzie trwała, to zalezy od b. wielu czynników.

Niestety troszkę zwymiotował :roll:

Posted

zerduszko, zapytaj się proszę weta czy ma może surowicę odpornościową dla psów (ona jest przeciwko parwo, nosówce i ch. Rubartha). Mojej suczce pomogła zwalczyć parwo, więc jesli jest podejrzenie nosówki to może pomoże...jeden minus jest dosyć droga, ale w koncu nie jestes sama...złozymy się.

Podawaj mu wode do picia a jak nie bedzie zwracał to jakiś chudziutki rosołek, potem jak rosołek przyjmnie to delikatną wkładeczkę do rosołka i tak do całkowitego wyzdrowienia.

Jestem wetem i uważam, że to leczenie, które mu zalecono jest ok. Trzeba czekać na rozwój wyarzeń...
Najważniejszy antybiotyk, żeby do tej całej nosówki nie dołączyło sie jakieś dziadostwo. Nic na siłe do pyszczka nie dawać i czekac :D

Trzymam kciuki za maluszka
P.S. cały czas jęczę mężowi, żeby go wziąć...będę drążyła skałę ciągłym kapaniem

Posted

Zerduszko jestes przekochana naparwde......ja wierze ze się uda naprawde:) Trzeba cierpiwosci- to jest pewne...i wiem ze to nie jest łatwe..ale nie mamy wyjscia....jamogętylko "wołac"....alesercem jestem z Wami- jak i wiekszosc cioteczek tutaj::)

Posted

lepiej dmuchać na zimne. Surowicę można podawać na dowolnym etapie choroby, bo zawiera ona przeciwciała przeciwko tym wirusom, a jak wiadomo przeciwciał nigdy dość :) oczywiści są testy diagnostyczne dla niektórych chorób zakaźnych. Zaszkodzić nie ma prawa!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...