Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mala_czarna napisał(a):
Kciuki trzymane; mam nadzieję, że jakaś fajna i dobrze płatna praca się trafi ;)
Pstryknij Lemonowi jakąś fotkę.

Za kciuki nie-dziękuję :)
Fotkę zrobić chciałam, ale baterie akurat padły, a zapasowe zostały w domu. Jutro zrobię, obiecuję :)

Posted

Dobrze, że Lemon zaczął jeść cokolwiek. A może kupić mu jakąś puszkę dla Juniora? Nie pomyślałabym, że akurat Gerber tak go ruszy:-)
Kciuki oczywiście trzymam i jestem pewna, że będzie dobrze. Dobrzy ludzie muszą dostawać dobrą pracę:-)

Posted

a może samemu robić mu taką mieszankę ? zobacz co jest na składzie tego gerberka i samemu zrobić ? i bez konserwantów by było i wzmaczniaczy smakowych i bez innych E ... ;)

Posted

Na Kosiarzy cena dla Lemona to 25zł/doba, tyle dzisiaj ustaliłam. Dużo ale mogą go przyjąć na dniach, rozluźniło się trochę, tylko nie może szczekać czy wyć. Ale Lemon nie wygląda na takiego, który by wył.

Posted

Lemoniadko kochana
trzymamy mocno kciuki za zdrowie Lemonka i za Twoją pracę
mocno zaciskamy paluchy
Lemoś a może by tak kurczaka z Warzywkami zmiksować dokładnie?
takie jedzonko łatwiej wchodzi i żołądek nie jest tak przeciążony jeśli chodzi o trawienie
tak se nieśmiało myślę

Posted

mysza 1 napisał(a):
Na Kosiarzy cena dla Lemona to 25zł/doba, tyle dzisiaj ustaliłam. Dużo ale mogą go przyjąć na dniach, rozluźniło się trochę, tylko nie może szczekać czy wyć. Ale Lemon nie wygląda na takiego, który by wył.

Podobno popiskiwał trochę, gdy wetka go uwiązała na smyczy żeby nie chodził i nie wyrywał sobie kroplówki. Ale on teraz jest apatyczny, a w ogóle wydaje się grzeczny, więc i ja nie wyobrażam sobie go wyjącego czy hałasującego. Cioteczko mysza, dziękujemy za utargowanie ceny! Każda złotówka mniej to przecież bardzo dużo :)

Kurczaka gotowanego nie chciał, ale zmiksowanego na paćkę z jakimś aromatycznym dodatkiem może zje. Ten gerber bardzo mocno pachniał i miał konsystencję odpowiednia dla jego zbolałego żołądka, warto spróbować. Ewo, z puszką dla juniora też myślimy spróbować :)

Zajrzałam na konto, jeszcze nie wpłynęły zagraniczne pieniążki od cioteczki malicji, ale oczekujemy ich lada dzień. Jest za to bardzo duża wpłata; nie wiem od kogo, bo nicka z dogomanii nie kojarzę, ale w imieniu Lemonka dziękuję Ci, miav, z całego serca!:iloveyou:

Jutro zrobię biedakowi nowe zdjęcia, bo tak sobie myślę, że trzeba wystartować z allegro nie czekając na całkowite wyzdrowienie. Rację miała kiche_wilczyca pisząc, że czasami pomoc może nadejść z najmniej oczekiwanej strony. Może akurat Lemon poruszy czyjeś serce i znajdzie dom już teraz? Ja wierzę w cuda...:oops:

Posted

Lemcia.....jestem tu :) Ciesze sie z tej malutkiej poprawy. Nie mam za wiele czasu ,ale kibicuje Mu z calego serca. Będzie dobrze... :) Powiedz Mu proszę.... już bedzie tylko coraz lepiej.

Posted

idusiek napisał(a):
taaaaaa, na Kosiarzy to lepiej niech psy nie wyją ,bo dostają w prezencie od wetów sedalin na uspookojenie, za który potem jeszcze trzeba płacić ....

Prawda ale też faktem jest, że oni nad lecznicą mają mieszkania i skargi ludzi, kilka razy już administracja upominała, że wypowiedzą im umowę.
Za to psy, zwłaszcza większe, nie są w klatkach, to plus.

Posted

no mysza ja rozumiem, ze psy potrafią być głosne, ale żeby słabe szczeniaki sedalinem faszerowac tak, że myslałysmy, że one schodzą to już przegięcie ...a potem jeszcze rachunek za sedalin 200 zł...sorrki to ile one tego zjadły przez 3 dni?
Jak sie ma pszczoły to się ma miód, jak się ma lecznicę to się ma w niej np. psy.
Trzeba bylo wybierac taką lokalizację zeby odgłosy psów nikomy nie przeszkadzały.

Posted

[quote name='idusiek']no mysza ja rozumiem, ze psy potrafią być głosne, ale żeby słabe szczeniaki sedalinem faszerowac tak, że myslałysmy, że one schodzą to już przegięcie ...a potem jeszcze rachunek za sedalin 200 zł...sorrki to ile one tego zjadły przez 3 dni?
Jak sie ma pszczoły to się ma miód, jak się ma lecznicę to się ma w niej np. psy.
Trzeba bylo wybierac taką lokalizację zeby odgłosy psów nikomy nie przeszkadzały.

Trochę to szokujące....:(

Posted

Wróciłam do domu, zjem coś i idę do Lemonka. Kupię mu znowu słoiczek jakiegoś dobrego zmiksowanego papu, niech sobie podje biedak. Zrobię nowe zdjęcia też.

Dziękuję Wam, że odwiedzacie Lemonka i podnosicie wątek do góry :)
Przyszła wpłata od cioteczki malicji - dziękujemy z całego serca!:loveu:

Uaktualnię pierwszą stronę wieczorem, zaraz lecę do lecznicy.

I mnie zaszokował ten sedalin... Ciągle jednak żyję nadzieją, że Lemonek znajdzie domowy tymczas i nie trzeba będzie go umieszczać w klinice. O ja naiwna..

Posted

Dziewczyny, Lemonek wyglądał dziś o niebo lepiej!:loveu: Wcześniej leżał jak kłoda z zamkniętymi oczami i nawet powiek nie podnosił żeby sprawdzić kto przyszedł i go głaszcze. A teraz! Ledwo do niego weszłam już główka w górze, czujnie zastrzygł uszkami. Rozglądał się z zainteresowaniem, lizał sobie tylną łapę, nawet leciutko węszył. Minka nadal smutna i ogonek nieruchomy, ale gdy go głaskałam po łebku patrzył mi w oczy i mrużył powieki z przyjemności - no co za radość:loveu:


Badanie krwi znów przeniesione na jutro - druga wetka się zapomniała i dała mu rano ugotowanego mięska, trochę pojadł :multi:

Dziś postanowiłam nie kupować mu gerbera, tylko jakiś tańszy i większy słoiczek z przecierem mięsno-warzywnym. Ja wiem, że jak tańsze to gorsze, ale, myślałam, może i to mu zasmakuje.

Reakcja Lemonka:
Sama to sobie zjedz, Ty skąpa Lemoniado! :evil_lol:


Nie było dziś mojej pani doktor, tylko inna. Nie porozmawiałam z nią prawie, bo cały czas byli klienci. Ale poprawę u Lemonka widać gołym okiem:lol: Je bardzo małe porcje, powolutku, nawet jak coś napocznie z apetytem za chwilę ma dosyć i odwraca głowę. Aha, i sam z miski nie weźmie, trzeba go z ręki karmić łyżeczką, taki hrabia;)
Ufff... Skoro zaczął jeść to najgorszy etap choroby już chyba za nami, prawda? Zobaczymy jeszcze jak ta krew jutro, ale wierzę, że będzie OK

Bardzo dziękuję wszystkim ciociom za pomoc w ratowaniu mojego życia...


I ja dziękuję!!

Posted

Ależ z niego piękny pies!!! I tak bardzo się cieszę, że już zaczyna reagować na bodźce z zewnątrz:-) Do tego zaczyna jeść.... to znaczy, że najgorsze ma już za sobą.
Dziewczyny, trzebaby go poogłaszać, jest piękny, może jest szansa na domek? Czy ktoś z Was umie robić ogłoszenia?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...