ewelinka_m Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Javena napisał(a):mam zdjęcia ,ale muszę wysłać meilem.Nie umiem wklejac na dogo. Javena możesz podsłać do mnie..wrzucę na wątek ;) Jaaga Twoje fotki cudowne, puchata sunia wygląda przepięknie!! Quote
Javena Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 [quote name='ewelinka_m']Javena możesz podsłać do mnie..wrzucę na wątek ;) Jaaga Twoje fotki cudowne, puchata sunia wygląda przepięknie!![/QUOTE] Zaraz wrzuce. Quote
Jaaga Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Wiecie co, ja mogę tymczasować psy, ale nienawidzę odbierać telefonów czy maili w sprawie szczeniąt. Z dorosłymi jest inaczej, bo każdy ciachnięty. Jutro zacznę chyba krzyczeć do telefonu. Dziś dałam go mamie, bo nie byłam już w stanie odbierać tych rozmów. Jedna kobieta uparła się na Klusię. Chciała ją dla babci. Babcia miała pieska ze schroniska, ale był chory i po dwóch dniach go oddały z powrotem :angryy:. Miały czekać na niego, aż wyzdrowieje, ale chcą jednak innego. Pytanie: co byłoby z Klusią, gdyby zachorowała? Mail od osoby, która pyta, czemu wymagam sterylizacji, bo ma suczke i ją pilnuje. Suczka nie jest sterylizowana i jest szczęśliwa. Czyli co, wysterylizowana Klusia straciłaby szczęście? Wytłumaczcie mi drogie kobiety, jak komuś może chcieć sie pilnować cieczek u dwóch suk, żeby zaoszczędzic na jednorazowym zabiegu, dodatkowo zapobiegającym chorobom typu ropomacicze czy rak? Mam suki hodowlane i cieczki są dla mnie koszmarem. Jak ktoś może chciec to przechodzic bez potrzeby:crazyeye:? Chyba na razie wstrzymam sie z ogłaszniem Klusi :roll:. Zapytam sie jutro o mozliwość wczesnej sterylizacji suczki. Wszystkie 3-mies. kotki z mojej hodowli ida do nowych domów wysterylizowane. Nie wiem, czy u suczek można zrobić podobnie?Jesli tak, to mała zostanie jeszcze u nas i poddam ja zabiegowi. Zdecydowanie wracam do tymczasowania dorosłych psów. Quote
Javena Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 No cóz, ludzie a najczescie starsi,wyobrazają sobie sterylizację jako coś strasznego.Wiem to,z własnego podwórka. Inni natomiast sa moze mniej uświadomieni. Jeszcze inni liczą na jakis zarobek jak taki raswiec się pojawi. RÓZNI LUDZIE I RÓŻNE PODEJSCIE DO SPRAWY. Quote
ewelinka_m Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 foootki: najpierw maleństwo: i puchatki Quote
GoskaGoska Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 dokładnie ludzie sterylizacje traktują jako okaleczanie. Pewnie i by można było wysterylizować, jednak weci prawie zawsze , ze po 1 cieczce- mi przy owczarku nawet powiedziała , ze ok 18miesiąca, bo jest zagrożenie , że pożniej moze moczu nie trzymać. Zresztą jak byłam kiedyś u weta - w mniejszej miejscowość- to patrzył się na mnie dziwnie , ze się pytam o kastracje psa i jego żona , czemu to chce psu robić, to co się dziwić ludzią Quote
Jasza Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Szczeniakom Javenki zrobiłam ogłoszenia na: Alegratka Gumtree e-zwierzak www.adopcjapsa.pl Cafeanimal www.petworld.pl www.krakow.szerlok.pl Szczeniakom Jaagi: e-zwierzak www.adopcjapsa.pl www.petworld.pl www.nasipupile.pl (Alegratkę i Gumtree już im Jaaga zrobiła). Potem reszta. Quote
Jasza Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Czy ktoś mógłby Javenowym maluszkom zrobić Allegro? Quote
divia_gg Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 [quote name='GoskaGoska']dokładnie ludzie sterylizacje traktują jako okaleczanie. Pewnie i by można było wysterylizować, jednak weci prawie zawsze , ze po 1 cieczce- mi przy owczarku nawet powiedziała , ze ok 18miesiąca, bo jest zagrożenie , że pożniej moze moczu nie trzymać. Zresztą jak byłam kiedyś u weta - w mniejszej miejscowość- to patrzył się na mnie dziwnie , ze się pytam o kastracje psa i jego żona , czemu to chce psu robić, to co się dziwić ludzią[/QUOTE] W czlowieku sie gotuje. Tez mialam jakas dyskusje na ten tamat i jak babka stwierdzila, ze ona by swojemu psu tego nie zrobila, bo jak znajoma wykastrowala kota to jakis taki smutny byl - to juz mi witki calkiem opadly. :roll:Jestesmy jeszcze 100 lat za Murzynami w tej materii niestety. Quote
Javena Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 [quote name='divia_gg']W czlowieku sie gotuje. Tez mialam jakas dyskusje na ten tamat i jak babka stwierdzila, ze ona by swojemu psu tego nie zrobila, bo jak znajoma wykastrowala kota to jakis taki smutny byl - to juz mi witki calkiem opadly. :roll:Jestesmy jeszcze 100 lat za Murzynami w tej materii niestety.[/QUOTE] He,he, ciekawe po czym poznała ,że kot był smutny.Przedtem pewnie rechotał. Moje są ciachnięte, a tak brykają,że mało chałupy nie przewrócą Quote
Javena Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 [quote name='Jasza']Szczeniakom Javenki zrobiłam ogłoszenia na: Alegratka Gumtree e-zwierzak www.adopcjapsa.pl Szczeniakom Jaagi: e-zwierzak www.adopcjapsa.pl (Alegratkę i Gumtree już im Jaaga zrobiła). Potem reszta. Jasza stokrotne dzieki.Pozdrówka dla mamy!!!! Quote
Jasza Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Dziękuję! Zrobilam jeszcze Cafeanimal. Zaraz uzupełnię. Quote
Javena Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Ja zrobiłam w - kupiepsa Jak zdązę to moze jeszcze jakies mi się uda.Narazie zbieram koopki psie. Rozrabiaja jak pijane zajace.:evil_lol::evil_lol: Quote
Jaaga Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Może Justyna zrobiłaby allegro? Jeśli zrobię ja, to Ci, którym odmawiam, będą dzwonić i pisać do Javeny. Oczywiście, jesli nikt sie nie zgłosi, to wieczorkiem zrobię. Jaszo, bardzo dziekuję. Widzę, że największe kontrowersje i opór wzbudza własnie sterylizacja. Czyli, gdybym nie zamieściła jej w ogłoszeniu jako warunku adopcji, to żadna z tych suczek nie zostałaby nigdy wysterylizowana. Smutne to. Nic dziwnego, że jest tyle bezdomnych szczeniąt. Klusi na pewno nie wydam w niepewne ręce. Za dużo naoglądałam się ofiar pseudohodowli i nie zafunduję jej spędzenia życia w piwnicy w klatce. Oczywiście wszyscy pytają o nią właśnie. Na zdjęciach wyszła bardziej spanielkowata, niż w rzeczywistości. Quote
Jasza Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Własnie z takimi psiakami jest największy problem wbrew pozorom. Niby jest duże zainteresowanie, wszyscy się zachwycają, a potem się okazuje, że w takim pięknym psim maluchu niektórzy widzą tylko podobieństwo do jakiejś rasy.....Ech... Quote
Jasza Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 "Może Justyna zrobiłaby allegro? Jeśli zrobię ja, to Ci, którym odmawiam, będą dzwonić i pisać do Javeny. Oczywiście, jesli nikt sie nie zgłosi, to wieczorkiem zrobię." Na szczęście Javenkowe psiaki to 100% kundelki, więc chyba pseudohodowcy odpuszczą.:angryy: Quote
Jaaga Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Napisałam, że wygląda na mixa szpica. Mimo wszystko, ja i tak chcę, żeby obie zostały wysterylizowane w przyszłości. Quote
Jasza Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 I tak trzymać. W umowie i nawet w pierwszej rozmowie powinno to być wyraźnie podkreślone. Javeno, masz jeszcze umowy adopcyjne? Quote
erka Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Jaaga, jednak sterylizacja co najmniej po 5 mies., chyba jednak nie doczekasz i trzeba będzie wydać Klusię. Co do sterylizacji u przyszłego właściciela, to prawdę mówiąc nie mamy żadnej gwarancji, nawet , jak taką zadeklaruje. Bo, kto to później skontroluje, a nawet jak skontroluje , to jak wymusi to na właścicielu. To jest nierealne. Trzeba tylko liczyć na zdrowy rozsądek . Myslę też ,że jeżeli ktoś ma jedną sunię, wychodzi na smyczy i jest w stanie upilnować w czasie cieczki, to jest do przyjęcia. Quote
emilia2280 Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 [quote name='Jaaga']Napisałam, że wygląda na mixa szpica. Mimo wszystko, ja i tak chcę, żeby obie zostały wysterylizowane w przyszłości.[/QUOTE] W Stanach sterylizujá male szczeniaki z pelnym powodzeniem. Jak mialaby trafic na rozmnazacza, a niektórzy piéknie potrafiá mówic i udawac milosników, to sterylizacja teraz bédzie na pewno mniejszym ryzykiem, jesli jest w ogóle takowe. Quote
GoskaGoska Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 sorry USA nie jest jakiś dobry wzorem, ukatrupiją psy bezdomne raz dwa i nie cyrtologą się jak w PL - nie znaczy, ze jak coś robią w stanach to znaczy ze jest dobre. Najwazeniej zeby dom pokochał psa i dbał o niego. Powiem wam sama jestem przed sterylizacją swoje suni i sama mam masę obaw - i boję, się o nią, bo już niestety też, nie jedna sunia się przekręciła - bo przed adopcją zapisałyśmy ją na sterylizację i...i niestety nie przyżyły zabiegu, pozniej człowiek ma pretensje do siebie, ze tak uparcie stawia na sterylkę, że tym wysłał psa za TM. Dla mnie fakt steryzliacji - to nie jest , obawa , ze sunię dopadnie jakiś pies- bo faktycznie jeśli ktoś jest odpowiedzialny - to do tego nie dopuść, ale bardziej obawa przed ropomaciczem w pożniejszym wieku i to , ze sunia swobodnie nie może się wybiegać jak ma cieczkę. A tak moim zdaniem kastracja u psa u Panów wywołuje nawiększy sprzeciw:evil_lol: Quote
Jaaga Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Wczesna sterylizacja i kastracja kotów też ma zwolenników i przeciwników. Ja to robię cały czas i wiem, ze każde z moich kociąt trafia w naprawdę dobre ręce. Chętnych niby "na kolanka" jest wielu, a jak dowiedzą sie, że dostaną kocię wycięte i w dodatku z wpisem w rodowodzie, to już nie chcą. Ci uczciwi cieszą się, że zabieg mają gratis i opiekę po nim z głowy. Moje kotki doskonale rozwijają się i rosną. Mam sprawdzoną p. doktor, która robi zabiegi na specjalnej narkozie i jest w tym mistrzynią. Przy ogromnej ilości wykonywanych u Niej zabiegów, jeszcze nigdy nie zdarzyły się żadne komplikacje. Oczywiście jeszcze poczekam, bo moze trafi sie ktoś fajny ;). Erko, tej osobie Klusi nie dam :shake:. Skoro ma być bez ingerencji w naturę, to co w przypadku ropomacicza? Podda ją eutanazji, żeby nie ingerować w naturę? Dwie suki, to podwójne pilnowanie dwa razy w roku, wystarczy, ze raz się nie uda. Ciąży też nie usunie, bo wbrew naturze, wiec po odchowaniu... małe do schronu. Sterylizacja jest cierpieniem, a ciąże urojone, mlekotoki, guzy i cysty, ropomacicze to przyjemność dla suki? Quote
Jaaga Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Zapomniałam wpisać, ze z wpłat 130 zł - 40 zł przeznaczyłam na zaszczepienie naszej suni, a 90 zł wpłaciłam już na konto Javeny. Czyli brakuje nadal pieniędzy na zaszczepienie wszystkich szczeniaczków. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.