Jump to content
Dogomania

Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)


Recommended Posts

Posted

zuza1954 napisał(a):
Całkowicie się zgadzam z p. Malawaszką. Też pomyślałam ,że można to wszystko szybko wyćwiczyć. Tym bardziej że, Pan Paweł jest doświadczonym szkoleniowcem i oferuje swoją pomoc. Teraz idzie lato i jak napisano wcześniej można spróbować wariantu z ogrodem,przynajmniej przez pierwszy okres jeśli byłyby kłopoty.A buda w ogrodzie we własnym domu to nie to samo co hotel! Ale Hen jest mądrym i rozumnym psem i szybko sie nauczy tych schodków.Pozdrawiam.


a ja mogę dodać ,że Paweł poradzi sobie z każdym zwierzęciem ( wiem coś o tym , byliśmy na szkoleniu , które prowadził ,ustawił mojego złośnika raz-dwa, rozjaśnił mi w głowie co źle robię z moim psem , i można się zwrócić po radę telefonicznie :lol: )
to prawda ,że to właściciel odpowiada za psa i na co dzień z nim pracuje , no nie ma lekko , ale Henio to oczko w głowie mru i chyba nie tylko mru:lol:

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mnie by szczerze zdziwiło i śmierdziałoby mi, gdyby ktoś tak po prostu wziął Hena od ręki - powiem więcej, takiej osobie bym go wręcz nie dała :P

bardzo dobrze, że Pan z Pól myśli o Henie, rozważa za i przeciw, jest świadomy, że Hen zmieni ich życie (choć nie wiem, w jak dużym stopniu, bo przecież mieli już dużego psiaka:))

na Polach był taki Pan co chciał Hena dla rodziców na wieś
kiedy Pan zadzwonił, okazało się, że nie zauważył nawet, że Hen nie widzi - mimo, że mu mówiłam (zajęty był patrzeniem na gimnazjalistki, które stały przy Henie... nawet chciał do NICH numer...)
jak się dowiedział, że Hen jest "ślepy" to i tak go chciał, od ręki ("to ja go dziś odbiorę")
ten Pan nawet nie pamiętał imienia Hena :P

takim ludziom jak tamten Pan mówimy NIE... ;)

Posted

figa33 napisał(a):

to prawda ,że to właściciel odpowiada za psa i na co dzień z nim pracuje , no nie ma lekko , ale Henio to oczko w głowie mru i chyba nie tylko mru:lol:


no jasne! nie tylko :D porada i pomoc behawioralna (instrukcja obsługi:D) dla Hena (znaczy dla ewentualnego nowego domu Hena) jest gratis oczywiście :)

Posted

mru napisał(a):

takim ludziom jak tamten Pan mówimy NIE... ;)


no ba! zdziwiłabym się gdyby mogłobyć inaczej

zdecydowane i kategoryczne - NIE!

Posted

[quote name='mru']

słuchajcie, jeśli ktoś z Was ma facebooka to zapraszam do akcji "szukamy domu niewidomemu Henowi!" - to kolejna szansa, że ktoś wypatrzy Heniutka! :)


zapraszajcie kogo możecie, ważne żeby jak najwięcej ludzi dowiedziało się o Henie! :D



Ok. chyba zrobione... Mru jak możesz to sprawdź czy wszystko tam zrobiłam jak trzeba, bo ja się tam słabo orientuję i nie jestem pewna czy tak miało być :eviltong: Jeśli coś jeszcze mam kliknąć to daj znać :)

Posted

nie nic :)
zadzwonił do mnie jeden pan, ktory właśnie zobaczył Henia na facebooku :) chciałby się spotkać. być może w ten weekend :D
tylko... pan ma oblrzyma samca i nie wiem, co z tego będzie :( z resztą na razie nie ma co mówić - umówiliśmy się tylko wstępnie, zobaczymy bliżej weekendu i ew. w weekend....

Posted

[quote name='mru']nie nic :)
zadzwonił do mnie jeden pan, ktory właśnie zobaczył Henia na facebooku :) chciałby się spotkać. być może w ten weekend :D
tylko... pan ma oblrzyma samca i nie wiem, co z tego będzie :( z resztą na razie nie ma co mówić - umówiliśmy się tylko wstępnie, zobaczymy bliżej weekendu i ew. w weekend....
Ok.to dobrze>p.mru masz b. duże doświadczenie,musisz na tej wstępnej wizycie być. Trzymam kciuki aby to była ta właściwa osoba.

Posted

no na pewno umówimy się wszyscy razem :) ważne, że u Henia się coś znów dzieje, bo przycichł a teraz znaów się pokazuje i no ktoś o niego pyta... niestety są to osoby dwie na razie ;) i nic pewnego ale kurcze i tak fajnie :)

Posted

Trzeba by jeszcze koniecznie zrobić to samo na Onecie.

mru napisał(a):
no na pewno umówimy się wszyscy razem :) ważne, że u Henia się coś znów dzieje, bo przycichł a teraz znaów się pokazuje i no ktoś o niego pyta... niestety są to osoby dwie na razie ;) i nic pewnego ale kurcze i tak fajnie :)

Posted

malawaszka napisał(a):

nie liczy się ilość zainteresowanych, a ich JAKOŚĆ ;)


dokładnie! pamiętam jak kiedyś szukaliśmy domu dla psa nazwijmy to "rasowego", ogłoszenia były na allegro i innych, telefony się rozdzwoniły - nic dziwnego - pies młody, ładny, rasowy... chętnych jak ulęgałków... nie było dnia bez co najmniej 5 deklaracji "ja go chcę!" aż do momentu jak daliśmy w ogłoszeniu "Pies kastrowany"... następnego dnia ilość telefonów spadła do 2 - z czego 1 to był telefon "po chol... go kastrowaliście k...!" a drugi to był domek chętny - pies został oddany... wrócił po tygodniu ... jako "głupi, niereformowalny, agresywny" ... echhh...

a co do Pana co ma Olbrzyma Samca... ja bym tu ostrożnie podeszła z tą radością...

Posted

jambi_ napisał(a):
dokładnie! pamiętam jak kiedyś szukaliśmy domu dla psa nazwijmy to "rasowego", ogłoszenia były na allegro i innych, telefony się rozdzwoniły - nic dziwnego - pies młody, ładny, rasowy... chętnych jak ulęgałków... nie było dnia bez co najmniej 5 deklaracji "ja go chcę!" aż do momentu jak daliśmy w ogłoszeniu "Pies kastrowany"... następnego dnia ilość telefonów spadła do 2 - z czego 1 to był telefon "po chol... go kastrowaliście k...!" a drugi to był domek chętny - pies został oddany... wrócił po tygodniu ... jako "głupi, niereformowalny, agresywny" ... echhh...


ja tak kiedyś wyadoptowywałam laba :/ to było rok temu a ja ciagle dostaję wiadomości na jego temat :/
oczywiście każdy go chciał i jednocześnie pytał czemu ma go kastrować, że jesteśmy nienormalni, że ze to że pies nie ma rodowodu to nie znaczy, że nie ma prawa życ itd...

Posted

mru napisał(a):
każdy go chciał i jednocześnie pytał czemu ma go kastrować, że jesteśmy nienormalni, że ze to że pies nie ma rodowodu to nie znaczy, że nie ma prawa życ itd...


"to nie znaczy, że nie ma prawa życ" ha! ja usłyszałam że po co psa kastrować a niech sobie bzyknie raz czy drugi, a co mnie obchodzi, że szceniaki? co to mój problem? ... a na informację, że mój osobisty pies jest wykastrowany to: 1 osoba mnie opluła, 1 facet stwierdził "Wy to byście wszystkich kastrowały" a inny powiedział że zmarnowałam psu życie bo sobie nie poużywa... o ja wstrętna... musze z tym żyć...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...