Jump to content
Dogomania

Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)


Recommended Posts

Posted

mru napisał(a):
nie impreza :) po prostu pomyslalam ze to dobre miejsce na spotkanie


bp Pola Mokotowskie to fantastyczne miejsce na wszelkie "psie" spotkania :) swego czasu (jak miałam więcej czasu) na Polach byłam codziennie z moimi koondlami... ech... fajne to były czasy...

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no i nic ;) ale tylko częściowo, bo częściowo na razie nie wiem :)

pan ze sznaucerem się nie odezwał :( czyli wczoraj nie było spotkania...

dziś za to Hen ma spotkanie z Panią Martą i jej rodziną :) no i z nami :P
więc wiecie - nie puszczajcie kciuków!

Posted

Ok my wszyscy też trzymamy kciuki i czekamy na dobre wieści.

mru napisał(a):
no i nic ;) ale tylko częściowo, bo częściowo na razie nie wiem :)

pan ze sznaucerem się nie odezwał :( czyli wczoraj nie było spotkania...

dziś za to Hen ma spotkanie z Panią Martą i jej rodziną :) no i z nami :P
więc wiecie - nie puszczajcie kciuków!

Posted

wybczcie, zakręcona jestem i śpiąca :)

Hen miał wczoraj odwiedziny i długi spacer po lesie :)
tak naprawde nie wiem, co napisać bo chyba nie ma co pisać :) Marta i jej rodzina poznaliHena a on ich :) w sumie Hen był bardzo grzeczny! trochę nie kapował o co chodzi z tym jak te takie dwie małe biegną obok niego - co to znaczy? chociaż z każdą minutą było lepiej i obie sunie mniej się Hena bały. W domu na pewno byłoby więcej spięć, bo powierzchnia ograniczona, ale nie byłoby tragedii naszym zdaniem ;)
z dziećmi spokojnie - nie ma żadnego wieszania się na szyi i ciągnięcia za uszy :P mniejsze dziecko w ogóle nie miałoby niekontroloanych kontaktów z Henem (o ile w ogóle jakieś), to większe też tylko pod obserwacją. i jak zwykle średnio ludziom ufam to w tym przypadku na 100% wierzę, że tak by było :)

znaczy nie było jakichś poważnych ustaleń czy coś - wszystko na luzie. Wiadomo, że takiej decyzji nie podejmuje się na spacerez z psem ;) i dobrze, bo ja też bym tak nie chciała. Państwoi już wiedzą jaki mniej-więcej jest Hen (i jak duży jest haha) no i zobaczymy... :) myślę, że to trzeba na spokojnie przyjąć. Ja to już straciłam nadzieję, że yten pies znajdzie dom. I chyba dlatego tak się tym nie przejmuje. I tak jest lepiej :) bo jak ktoś weźmie Hena to to będzie ktoś naprawdę kto Hena pokocha i będzie wiedział, na co się pisze :) to trzeba przemysleć, przegadać lub impulsywnie zadziałać - w zalezności od człowieka. A w tym przypadku chyba nie ma co impulsywnie, bo są inne psy i dzieci itd. :)

Ale Hen się chyba podobał :) znaczy na pewno, chyba nawet bardzo.

W sumie oprócz kilku momentów, w których Hen małach łapami, żeby sprawdzić co to takiego te małe biegające ;) to nie było z nim problemów.

Ja się strasznie cieszę, że ktoś się Henem interesuje, bo to przykre było jak nikt o niego nie pytał. A tak - nawet jeśli ludzie nie mogą go wziąć, to jest jakieś zainteresowanie, czyli ktoś o nim myśli itd... no :)

Posted

[quote name='mru']wybczcie, zakręcona jestem i śpiąca :)

Hen miał wczoraj odwiedziny i długi spacer po lesie :)
tak naprawde nie wiem, co napisać bo chyba nie ma co pisać :) Marta i jej rodzina poznaliHena a on ich :) w sumie Hen był bardzo grzeczny! trochę nie kapował o co chodzi z tym jak te takie dwie małe biegną obok niego - co to znaczy? chociaż z każdą minutą było lepiej i obie sunie mniej się Hena bały. W domu na pewno byłoby więcej spięć, bo powierzchnia ograniczona, ale nie byłoby tragedii naszym zdaniem ;)
z dziećmi spokojnie - nie ma żadnego wieszania się na szyi i ciągnięcia za uszy :P mniejsze dziecko w ogóle nie miałoby niekontroloanych kontaktów z Henem (o ile w ogóle jakieś), to większe też tylko pod obserwacją. i jak zwykle średnio ludziom ufam to w tym przypadku na 100% wierzę, że tak by było :)

znaczy nie było jakichś poważnych ustaleń czy coś - wszystko na luzie. Wiadomo, że takiej decyzji nie podejmuje się na spacerez z psem ;) i dobrze, bo ja też bym tak nie chciała. Państwoi już wiedzą jaki mniej-więcej jest Hen (i jak duży jest haha) no i zobaczymy... :) myślę, że to trzeba na spokojnie przyjąć. Ja to już straciłam nadzieję, że yten pies znajdzie dom. I chyba dlatego tak się tym nie przejmuje. I tak jest lepiej :) bo jak ktoś weźmie Hena to to będzie ktoś naprawdę kto Hena pokocha i będzie wiedział, na co się pisze :) to trzeba przemysleć, przegadać lub impulsywnie zadziałać - w zalezności od człowieka. A w tym przypadku chyba nie ma co impulsywnie, bo są inne psy i dzieci itd. :)

Ale Hen się chyba podobał :) znaczy na pewno, chyba nawet bardzo.

W sumie oprócz kilku momentów, w których Hen małach łapami, żeby sprawdzić co to takiego te małe biegające ;) to nie było z nim problemów.

Ja się strasznie cieszę, że ktoś się Henem interesuje, bo to przykre było jak nikt o niego nie pytał. A tak - nawet jeśli ludzie nie mogą go wziąć, to jest jakieś zainteresowanie, czyli ktoś o nim myśli itd... no :)
To dobrze, że tak dobrze i spokojnie przebiegło to spotkanie. Na pewno Pani przemyśli sprawę adopcji i odpowie. Ale spotkanie doszło do skutku. Nam nie pozostaje nic innego jak dalej szukać wszędzie gdzie się da i zbierać kasę na hotel.
Szkoda,że Pan z pól się nie odezwał i lekarz. Hena trzeba zobaczyć osobiście, żeby się w nim naprawdę zakochać. No, ale może jeszcze nic straconego.
Trzeba wierzyć w to, że dom dla Hena prędzej czy później się znajdzie.

Posted

Melduję się w wątku Heniutka i przy okazji się witam :)
Marta, ta od niedzielnego spaceru.
Chwilowo poza ostatnimi 10ma stronami przebrnęłam także przez 10 pierwszych.
O co chodzi z obrożą wibracyjną? Jak ona może pomóc?
bo że Hen był klikerowany to wiem :)

Posted

Witamy na dogo kolejną Panią zakochaną w Heniutku kochanym :) o obroży wibracyjnej nic nie wiem więc się nie będę wypowiadać

czyli dalej się zastanawiasz nad adopcją Henka? :kciuki:

Posted

Witam Panią Martę. Jak podoba się Pani Hen? Miałam okazję przebywać z nim osobiście, choć to było tylko kilka godzin.Jest uroczy, prawda?

morepig napisał(a):
Melduję się w wątku Heniutka i przy okazji się witam :)
Marta, ta od niedzielnego spaceru.
Chwilowo poza ostatnimi 10ma stronami przebrnęłam także przez 10 pierwszych.
O co chodzi z obrożą wibracyjną? Jak ona może pomóc?
bo że Hen był klikerowany to wiem :)

Posted

zuza1954 napisał(a):
Witam Panią Martę. Jak podoba się Pani Hen? Miałam okazję przebywać z nim osobiście, choć to było tylko kilka godzin.Jest uroczy, prawda?

hej hej :)
No boski jest! Tylko wieeeelki ;)
ciekawe jak się zachowa na naszym terenie. Nie powiem, jakby to był sznaucer mini/średni to pewnie mniej dylematów by było... Choć z kolei ten jest spokojniejszy...
:)

Posted

malawaszka napisał(a):
to co? mamy trzymać :kciuki: ? kiedy sprawdzanie jak Henryk na Waszym terenie będzie się zachowywał? :)


Wstępnie na następny weekend se umowilismy, ale coś widziałam ze mru ma zaplanowana trasę (w stopce miała) wie nie wiem. Jak to stwierdziła- niestety on poczeka.
No i my tez chcemy go zaprosić do ogarnietej chalupy :)

szukamy pani do sprzątania, zmywarke staramy się dopasowac- zawsze to godzina/dwie dziennie wolne.. :)
to duże przedsięwzięcie. Oboje chcemy, każde się boi, heh...
Da się sklikerowac starszego psa? 8-9lat welshka i sznupka wyrosniete mini?
O co chodzi z ta obroza wibracyjna o której mowa ok 10 strony- ze za droga...?

Posted

Na pewno jest spokojniejszy,takie są sznaucery olbrzymy. Ja mam miniaturę- to żywe srebro, ale cudowne. Ja lubię psy z temperamentem. Ale na pewno jak jest więcej psiaków to lepiej żeby dołączył spokojny. Henio u fryzjera był fantastyczny zresztą u weta też, a przecież to były dla niego obce miejsca i obcy luzie. No.. ja też byłam zupełnie obca... Ale mnie zaakceptował i pod dwóch godzinach przytulałam go do siebie. Wet też go bardzo chwalił. Po takich przejściach jak był Henio... no to dla niego to jest bardzo duży plus. Byłam bardzo zaskoczona, oczywiście b. pozytywnie zaskoczona. Jak się zachowa na Waszym terenie? On jest bardzo ciekawski wszystkiego no i przecież nie widzi więc wszystko musi poniuchać. I lubi kontakt z ludźmi. Na pewno będzie b.fajnie. Nie wiadomo jak dziś tam w tym hotelu jest po tej okropnej burzy.Pewnie się bardzo bał. Martwie się o niego, czy go nie zalało. Pozdrawiam.

morepig napisał(a):
hej hej :)
No boski jest! Tylko wieeeelki ;)
ciekawe jak się zachowa na naszym terenie. Nie powiem, jakby to był sznaucer mini/średni to pewnie mniej dylematów by było... Choć z kolei ten jest spokojniejszy...
:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...