Jump to content
Dogomania

Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)


Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Obejrzałam dopiero dziś. Ale niespodzianka.Mru dziękuję za tak wspaniałe zdjęcia.Henio jest cudowny,cudowny,cudowny :loveu::loveu::loveu:. Nie mogę się na niego napatrzeć:loveu::loveu::loveu:
Jemu tylko robić w kółko zdjęcia i każde będzie fantastyczne, oddaje całą jego osobowość:lol:.Na każdym się śmieje- nasz pyszczorek kochany.:loveu:

Posted

mru napisał(a):
no aż serce łamie ta jego radość!
Ale ja wierzę że będzie dobrze. Musi w końcu mieć domek-musi.!!! No taki pies bez domu???- świat przewróci się do góry nogami.Jak się naprawdę pokocha takiego psa to nieważne są trudności. Chcesz z nim być i już!!! I wszystko potem jest dla niego co najlepsze.

Posted

zuza1954 napisał(a):
Ale ja wierzę że będzie dobrze. Musi w końcu mieć domek-musi.!!! No taki pies bez domu???- świat przewróci się do góry nogami.Jak się naprawdę pokocha takiego psa to nieważne są trudności. Chcesz z nim być i już!!! I wszystko potem jest dla niego co najlepsze.


Zuza, święte słowa :fadein:

Posted

zuza1954 napisał(a):
Jak się naprawdę pokocha takiego psa to nieważne są trudności. Chcesz z nim być i już!!! I wszystko potem jest dla niego co najlepsze.


nie do końca się zgadzam :) bo czasami jest wiele trudności, ale fakt, że zakochać się łatwo :)
cudny jest!!!!!!

Posted

morepig napisał(a):
nie do końca się zgadzam :) bo czasami jest wiele trudności, ale fakt, że zakochać się łatwo :)
cudny jest!!!!!!

Jak się kocha zwierzaka to można wszystko pokonać, tylko trzeba pozbyć się ludzkiego egoizmu.:diabloti: Wiadomo, że są różne trudności( każdy z nas kto ma zwierzaka np.psa dobrze o tym wie). Są różne trudności:zdrowotne, finansowe, lokalowe, czasowe itd).Ale jak się naprawdę kocha, to można świat przewrócić do góry nogami. To tak samo jak zakocha się w sobie dwoje ludzi, ale naprawdę się zakocha:lol:. A Henio jest tego wart:loveu::loveu::loveu:

Posted

morepig napisał(a):
przestawiamy sobie taka upierdliwa i ciężka szafie z miejsca na miejsce :D jako pseudo dużego psa :D tylko się nie smiejcie :))


podchodząc do kwestii z całkowita powagą, stwierdzam, że szafe jednak łatwiej... szafa sie nie rusza...

Posted

jambi_ napisał(a):
podchodząc do kwestii z całkowita powagą, stwierdzam, że szafe jednak łatwiej... szafa sie nie rusza...

wiem :D
jak o tym pomyśle powiedziałam TŻowi to stwierdził- 'dobra, jak będę wychodził do pracy to cię nią (szafką) przywalę (na łóżku) :D'
bo ja spię do 10 :D
ehh to już w sobotę :D jutro dzień sprzątania :D

Posted

Trzymam za Was kciuki. Poradzicie sobie. Jesteście s u p e r !

morepig napisał(a):
wiem :D
jak o tym pomyśle powiedziałam TŻowi to stwierdził- 'dobra, jak będę wychodził do pracy to cię nią (szafką) przywalę (na łóżku) :D'
bo ja spię do 10 :D
ehh to już w sobotę :D jutro dzień sprzątania :D

Posted

o ile nam samochód ruszy (pęknięta chłodnica) - a powinien już... - to jutro Hen odwiedzi Martę i jej rodzinę w domu! także wiecie :)

ale będzie się cieszył, on lubi wycieczki!

Posted

No nie ... chłodnico do roboty!!! No to jest złośliwość rzeczy martwych!!!

mru napisał(a):
powiedz to chłodnicy :D TZ wczoraj 20 km. jechał ponad 2 godziny i stawał 9 razy :D

Posted

mru napisał(a):
chłodnica wymieniona... silnik się grzeje nadal :/
być może to tylko termostat... trzymajcie kciuki, żeby tak było :P


Trzymamy kciuki. I sprzatamy ;)

Posted

malawaszka napisał(a):
a jutro w ozekiwaniu na wieści to ja nie posprzatam bo :kciuki: będę trzymać :roflt:

bylo super :)
coprawda na dzien dobry Buba dostala w nos od Hena i dalej juz sie nie zblizala, ale starsza w stadzie nawet na hena powarkiwala jak ruszal jej "pania" :)
ale niech Mru opowie tez :)

Posted

no fajnie było, w sumie lepiej niż myślałam!

co prawda Buba miała słabe wejście :P znaczy biedna dostała faktycznie jak Hen sprawdzał co się dzieje, no i potem miała uraz już, ale poza tym było naprawdę dobrze :)

starsza w stadzie już w ogóle się nie bała Hena, olała go i odważnie warczała nawet jak wąchał ją kiedy ona sobie nie życzyła... a Hen? nic, bo jak czuje, że ona się go nie boi to nie ma jaj już podskakiwać. :)

w mieszkaniu moim zdaniem bardzo dobrze :) Hen się spoko odnajdzie a jak jeszcze będą bramki w dwóch miejscach, to wszyscy będą bezpieczni i szczęśliwi :P no i jest jeszcze ogródek! w którym Hen fajnie mógłby spędzać dużo czasu - jest tam i słońce i cień i coś jakby altanka - no i ogródek nie jest przy ulicy ani nic z tych rzeczy, więc Hen byłby bezpieczny. (i nie widzi kotów haha)

co jeszcze? hmmm...

słabe strony:
duża ruchliwa ulica, do której Hen musiałby się przyzwyczaić, bo go stresuje
i schodki na klatce - bo wiecie, są zimne i drobne - ale jest ich tylko kilka i to jest kwestia czasu, jak on je policzy i zapamięta :) bo on jest mądry!

mocnych stron za dużo, żeby pisać ;) z reszta już wypisałam wcześniej.

a najważniejsze, że Hen miał wycieczkę i chyba dobrze się bawił, najadł się ciastek, został wygłaskany, przejechał sie po całej Warszawie, nawet na targi wpadł no a wcześniej był na szkoleniu dogo i też sprawował się super :)

dla mnie najważniejsze, że Marta i jej TZ nie boją się Hena, nawet jak Hen warknie im w twarz :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...