Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostałam dzisiaj maila w sprawie adopcji Górki, ale obiecująco to nie wygląda, bo pytania są czy Górka może zamieszkać w bloku, czy może zostawać sama, czy lubi jeździć samochodem... Osobiście Górki w mieszkaniu w bloku nie widzę, bo ona wpada w panikę na każdy dźwięk, widok obcych ludzi itp. i nie wyobrażam sobie spaceru z Górką po mieście... No chyyyba, żeby ktoś był zdeterminowany i miał doświadczenie, ale ten ktoś z maila raczej szuka psiaka bezproblemowego. Opisałam Górkę i zaproponowałam, że mogę przedstawić innego pieska, który będzie spełniał podane kryteria.

  • Replies 840
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Górce zrobiła się ranka na tylniej łapie, wystraszyłam się, że to od kleszcza, ale obejrzałam dziś dokładnie i to tylko obtarcie, nad którym sobie chyba popracowała lejzorkiem. Bedę to obserwować, ale nie wygląda na nic groźnego.

Już o tym chyba pisałam, że Górka bardzo jest wrażliwa na zmianę psiego towarzystwa. Ostatnio znów się jej zmieniły psiaki do zabawy, ale zdążyła je już bardzo polubić i zaczepia do zabawy. To ogromna radość patrzeć jaka jest szczęsliwa, "roześmiana" z wywalonym lejzorem, brykająca jak mały szczeniak i z uszami oklapniętymi bez odchylania do tyłu. To jest właśnie szczęśliwa Górka. Smycz i cywilizowanie jej na siłę chyba nic nie da. Ona jest szczęśliwa na przestrzeni, będąc panią sytuacji, z innymi psami. I chyba tylko takiego domu jej trzeba szukać.
Do ręki podchodzi i nawet daje się pogłaskać po pysiu, ale zawsze asekuruje się bezpieczną odległością i możliwością ucieczki.

Posted

a Gorka jesli ma stado psiakow to do człowieka się nie przekona, powinna właśnie pobyć trochę w domu sam na sam z człowiekiem , zeby poczuła , że człowiek też może być jej stadem i nauczyła się z nim żyć. To , ze jest lękliwa coż to też może być taka jej "uroda" procz braków w socjalizacji. Ja znalazłam szczylka jak miał 3 miesiące, teraz ma prawie 3 lat, ale tak czy siak jak tylko upadnie coś na podłogę od razu ucieka , każdego ruchu się boi, nawet jak za szybko się przejdzie kolo niego, to obiega od miski. Ludzi bardzo polubił i chętnie się mizia, choć do nieznanych osob nieśmiało podchodzi, ale mimo, ze nikt go nie bił, nie robił mu krzywdy i człowiek może mu się kojarzyć tylko z czymś dobrym to jest bardzo lękliwym psem. Nie ma co liczyć, że Górka się zmieni i przestanie się bać, tylko dobrze by było jakby ceniła sobie towarzystwo człowieka

Posted

Coraz bardziej się martwię, czy my wogóle znajdziemy dla Górki dom:shake:.

Bo przeceiz wiemy czego ludzie zazwyczaj oczekują, albo to ma byc pies użytkowy, czyli do pilnowania i szczekania, rzadziej pies przyjaciel, miły ,do przytulania i kochania . A Górka ani do jednej ani do drugiej kategorii pewnie nie pasuje:shake:.

Posted

Górka w swoim żywiole :)



No i czas na rozliczenie:

Stan konta na 22 czerwiec wynosił +7 zł
Wpłaty:

270 zł erka
30 zł Malibo57
10 zł Jo37
Razem: 317 zł

Koszty:
300 zł hotelowanie
6 zł odrobaczenie
Razem: 306 zł

317 zł - 306 zł = 11 zł
Stan konta na 22 lipca wynosi +11 zł.

Posted

Podaję równiez rozliczenie, poprzednie było 28.06, saldo wynosiło 215 zł.

Wpłaty:
10 zł - AnnaA
5 zł - agusiazet
5 zł - Obraczus87
2 zł - BJuta
10 zł - Ciencien
57 zł - CajusJB
10 zł - Maruda666
20 zł - MagdaNS /VII, VIII/
10 zł - Magenka1
20 zł - Ania!
2 zł - Livka i Nikus
5 zł - Polubek
5 zł - agata51
5 zł - bela51

Razem: 166 zł

215 + 166 =381 zł

Wydatki: 270 zł za hotel / 30 zł wpłaca Malibo57 bezpośrednio na konto Murki/

Saldo: 381- 270 = 111 zł

Bardzo dziekujemy wszystkim wspierającym Górkę! :):):):)

Posted

Zaobserwowałam coś ciekawego. Otóż od kiedy przestałam Górkę na siłę wyprowadzać na smyczy i na siłę oswajać (bo zauważyłam, że bedąc na swobodzie zaczęła mnie unikać, przestała brać smaczki itd.), to ona sie trochę śmielsza zrobiła. Odprowadza mnie do bramy, wita machając ogonkiem gdy wracam.
Jest jeszcze jeden postęp, o ile to można nazważ postępem, ale do tej pory się tak nie zachowywała więc chyba postęp jest ;)
Zawsze w boksie siedziała schowana w swojej budce, jeśli nawet była poza nią, to jak zobaczyła, że ktoś idzie to do niej momentalnie czmychała. Czasem tylko wystawiała głowę lub wychodziła ostrożnie po smakołyka. A ostatnio sama z siebie wystawia głowę, obserwuje z ciekawością co się dzieje, co więcej: często siedzi sobie pod budką!!! Calkiem wyprostowana i pewna siebie. Czasem też stoi i kiedy tylko widzi, że częstuję psiaki smakołykami to bez żadnych obaw podchodzi do krat i czeka na swoją kolej ;)
Ciekawe tylko czy się kiedyś doczekam jak sama z siebie podejdzie na głaskanko :roll:

Posted

Każdy mały kroczek do przodu cieszy:).

Dopóki wychodziłam z moich strachulcem tymczasowiczem Guciem na spacery na smyczy, był bardzo spanikowany, szczególnie jak mijalismy kogoś, a odkąd chodzi luzem, to jest o wiele lepiej. Może sobie omijac dużym łukiem każde zagrożenie i czuje sie coraz swobodniej.

Posted

No właśnie z każdym psem jest inaczej. Górka ceni sobie swobodę i chyba po prostu trzeba to uszanować. Zadziwia mnie naprawdę, bo za każdym razem gdy wchodzę do boksów wita mnie stojąc przy kratach :loveu:
A i jeszcze jeden postęp: na przestrzeni podchodzi po smakołyki bez towarzystwa innych psów. Odskakuje zaraz oczywiście ze zdobyczą, żeby tylko nie zostać dotknięta/złapana :eviltong: ale wcześniej ośmielały ją inne psy, sama raczej trzymała się z daleka.

Posted

Nie chcę zapeszać, ale cos się w naszej Górce jakby zaczyna pękać. Liże ręce, moje i TZa, przez kraty :cool3: Regularnie już przebywa poza budą w boksie, najczęsciej stoi i podchodzi do krat nawet jak się nic dla niej nie ma dobrego.
Pewniej czuje się też na przestrzeni, wczoraj wybiegła z boksu i zamiast jak zwykle popędzić jak najdalej pozałatwiać swoje sprawy, to zatrzymała się koło mnie i chwilę patrzyła, zakręciła się, jakby się zastanawiała czy podejść czy nie. Potem gdy wróciłam, aby ją zamknąć w boksie to leżała na piasku naprzeciwko bramy jak królowa i nieśpiesznie się podniosła jak do niej podeszłam. To był niesamowity widok, bo NIGDY jej nie widziałam, aby leżała sobie na ziemi poza boksem :crazyeye:

Posted

Dzisiaj był u nas profesjonalny fotograf, robił zdjęcia wszystkim hotelikowym psiakom. Górka wypadła z boksu, zobaczyła go i tyle było sesji, zaszyła się w budzie. Wyprowadziłam ją na smyczy, coś tam się udało zrobić, efekty zobaczymy na tygodniu.

Myślałam, że po tym wyprowadzeniu na siłę znów się trochę cofnie. Ale gdzie tam. Wieczorem gdy wypuszczałam z boksu inne psiaki, ona stała przy kracie i poszczekiwała :crazyeye: a jak podeszłam do niej to ani drgnęła tylko zaczęła machać ogonem i z wielką gracją wzięła smakołyk :loveu: Wczoraj byłam bez smakołyka, ale przez kraty pozwoliła mi się wymiziać po całym pysiu i piersi. Na wolności niestety nie ma o tym mowy, mam nadzieję ogromną, że to kwestia czasu. Szkoda, że tak bardzo boi się obcych, ale... może też się przełamie, kto wie.

Posted

To takie niby nic, ale jednak jakaś nadzieja, bo widać dla Górki człowiek nie jest zupełnie zbędny, zaczyna z nim szukać kontaktu. Nie wiem czy ma to związek z jej "przemianą", ale ostatnio spaceruje zupełnie sama. Myśleliśmy że będzie się bała i zamierzaliśmy jej szybko coś dołączyć do spacerów, ale jej widać to służy.
Ona autentycznie zaczyna cieszyć sie na spacer, stoi przy kracie i macha ogonkiem :loveu:

Posted

Był u nas w niedzielę profesjonalny fotograf muzzy. Tak jak przypuszczałam, Górka jak tylko go zobaczyła wskoczyła z powrotem do boksu i ani myślała wyleźć z powrotem. Musiałam ją na smyczy wyprowadzić. Efekty takie sobie: zdjęcia ładne, tylko Górka wystraszona...









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...