malagos Posted October 4, 2005 Posted October 4, 2005 ja też jestem za, to bardzo rozsadna decyzja. Proszę o numer konta, ale raczej nie na priw, ale maila: [email protected] ciekawe, jaki stan jest tych dwóch innych kalekich psów. Quote
dotka Posted October 4, 2005 Posted October 4, 2005 dziewczyny zgadzam sie z Wami ze hotelik za 850 zl miesiecznie przerosnie nas finansowo. Jeszcze jedno, pamietajmy ze Kaprys jest niewidomy czyli kazda zmiana miejsca to dla niego koszmar. Dlatego musimy go umiescic w jednym tymczasowym miejscu. Wydaje mi sie to bardzo wazne. Dobrze,że Agatka zwrocila uwage na wyadoptowanie, mysle ze skoro jest leczony, to beda problemy, ale dowiem sie wszystkiego. Co do hoteliku w kotorym jest Tymek , to to jest bardzo fajny hotelik, tylko wydaje mi sie ze nie mozna Kaprysa w budzie umiescic ze wzgledu na te łapy. No ale jak na razie w sobote (mam nadzieje ze dotre) wszytskiego postaram sie wywiedziec, a wtedy musimy ustalic ostatecznie plan dzialania. Dzieki dziewczyny za Wasze zainteresowanie. Quote
agat21 Posted October 4, 2005 Author Posted October 4, 2005 Dotka, wiem, że z powodu kalectwa Kapryska (mam na mysli to, że jest niewidomy) najlepiej by było od razu znaleźć mu jakieś miejsce docelowe. Ale z drugiej strony jak go umieścić w jakims hoteliku, jesli nie wiemy co mu naprawdę jest i jakiego wymaga traktowania? Chciałam nawet dzis dzwonic do kilku hotelików, ale zdałam sobie sprawę, jak niewiele o nim wiemy, o jego chorobie.. Jak wtedy pytać ludzi w hotelu, czy go przyjmą? Dlatego pomyślałam, że przynajmniej na jakiś pierwszy okres, kidy trzeba z nim pojeździć do weta czy na jakieś badania, muszę go wziąć do siebie. Uwierz, że nie chcę stwarzać mu dodatkowych sytuacji stresujących, ale jak to inaczej przeprowadzić? Przecież na takie branie psiaka tylko na badania to Paluch chyba sie nie zgodzi, a poza tym, jak raz sie go stamtąd uda zabrać, to nie można pozwoilć mu tam wrócić. Quote
Grazyna Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 do mnie trafiaja argumenty agat. popieram i chetnie cos doloze do skladki. Quote
shirrrapeira Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 ja moge dolozyc tylko jakies 5 , 10 zl bo wlasnie objelam opieka wirtualna starsza suczke z Sycyna o imieniu Fifi Quote
agat21 Posted October 5, 2005 Author Posted October 5, 2005 Kochani (a raczej kochane :D ) bardzo Wam dziękuję za wszystkie privy i wiadomości w sprawie Kapryska. Cieszę się, że poruszył Was los tego psiaczka. Mam gorącą prośbę do Was: jutro rano wyjeżdżam, niestety na jakieś głupie szkolenia i wracam dopiero w przyszły wtorek wieczorem - czy możecie przez ten czas podbijać wątek i pamietać o Kaprysku? na pewno Dotka cos jeszcze napisze po sobotnim spotkaniu na Paluchu z panią, która Kaprysa znalazła i przywiozła do schroniska. Quote
Grazyna Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 bedziemy o Kaprysku pamietac. zalatwiaj szybciutko te szkolenia (oj wiem cos, sama wracam jutro z czegos takiego) i wracaj na dogo! Quote
Irkowa Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 bede dzisiaj na Paluchowych dzialkach(w poszukiwaniu Misia) zajrze tez do Kapryska;) moze uda mi sie zrobic jakies zdjecia!! Quote
agat21 Posted October 5, 2005 Author Posted October 5, 2005 dzięki serdeczne Chrupciu :buzi: dzięki Grażynka :buzi: Quote
Dika Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 agat21 napisał(a): (...) muszę go przetrzymać u siebie. Już wczoraj "dyskutowałam" o tym z TZ (żebyście słyszały tę awanturkę :roll: ) i muszę tym razem postawić na swoim (...) agat21 to że chcesz Kapryska ugościć w swoim domu i zaopiekować się Nim przez jakiś czas uważam za bardzo chwalebne i szczerze chyle czoła prosząc o numer konta na meila lub PW abym mogła pomóc jeśli wybierzesz tą opcję. Niemniej jednak jeśli Kaprysek ma być "kością niezgody" między Tobą a TZ i macie toczyć boje o Psa bo każde będzie stawiało na swoim to to nie jest dobre wyjście (z góry przepraszam). Pies doskonale wyczuwa nastroje i emocje. Jak atmosfera będzie non stop podbuzowana w konsekwencji czego i Twój nastrój kiepski to może dla Waszego dobra raz jeszcze to przemyśleć. A może jest możliwość kupienia dla Kapryska nowej budy, ocieplonej i zrobienie takiego legowiska w którym by się dobrze czuł i które dawałoby ciepło ? Może w dużej, ciepłej, wygodnej budzie, odwiedzany stale odzyskałby troszkę sił ? Quote
asiuniap Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 Agat, jest strasznie dużo znaków zapytania. Zacznijmy najpierw od diagnozy weta, a potem trzeba będzie wybrać najsensowniejszą opcję. Quote
agat21 Posted October 5, 2005 Author Posted October 5, 2005 Dziewczyny, własnie cały czas o tym piszę: najpierw zdiagnozować, potem wybrać najlepsze miejsce pobytu i opieki. Ale żeby zdiagnozować, muszę psa zabrać ze schroniska - przecież nikt mi nie wyda tam psiaka tylko na wizytę u lekarza, potem badania, potem rentgen.... Quote
asiuniap Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 A jasne masz rację. Moim zdaniem, jeśli da się go umieścić w tym hotelu, tym drogim, umieśćmy tam. Quote
Irkowa Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 o jakim drogim hotelu Wy mowicie? bo nie moge sie doczytac! o Dobrym Psie? Byłam u Kapryska :( boze jego trzeba zabrac jak najszybciej to jest makabra! Nie wiem czy moze mi sie juz wydaje , ale na moje oko On wyglada jeszcze gorzej! :cry: biedak nie radzi sobie nawet z siusianiem - okropnie go to stresuje! Dostał kilka smakołykow , pozegnał sie ładnie i zasnał! Obserwowałam Go jeszcze zza bramy- lezał spokojnie! Tak strasznie Mi go żal! Quote
dotka Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 Chrupku dzieki za odwiedziny u Kapryska i zdjecia. W sobote dowiem sie wszystkiego. Quote
anielica Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 Kaprysku, na górę! :cry: :cry: :cry: Musimy Ci pomóc! PS. Proszę o numer konta, ja też się dorzucę. Serce się kraje, kiedy na niego patrzę! Ponawiam też propozycję wystawienia aukcji cegiełkowej na Kapryska. Quote
AMI Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Boże te jego łapki :cry: Do góry Kaprysku, będzie dobrze :kciuki: Quote
supergoga Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Wszystkie ciotki i może niektórzy wujkowie będą pamiętać o Kaprysku i cos pomożemy. Quote
ines1313 Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Boze co ja mam zrobic? jak Mu pomoc? jaki jest ostateczny plan dzialania, Dziewczynki. Chcialabym pomoc, ale nie wiem co robic. Ciagle tylko mi sie plakac chce jak wchodze na ten watek.... :-( :bigcry: Quote
moni71 Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Witam wszystkich - podnosze Kapryska, ktorego losy sledze od dluzszego czasu, niech nie spada na druga Quote
Ewkaa Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Obiecaliśmy agat21 że nie pozwolimy żeby Kaprysek spadł i nie spadnie :angel: Ja sie będe meldowała na jego wątku everyday bo los tego psiaka nie jest mi obojętny, tak bardzo Oskarka przypomina. Quote
ines1313 Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 w gore, pamietam, jestes juz w moim sercu Kaprysku, tylko nadal dobry duch nie podpowiada jak pomoc.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.