Monia_ Posted October 17, 2005 Posted October 17, 2005 Dzionek w hoteliku razem z jedzonkiem kosztuje 5 zl. Reszte to juz dziewczyny pewnie napisza. Kazda pomoc napewno sie przyda! Kaprysku do gory!!! Quote
AMI Posted October 18, 2005 Posted October 18, 2005 Kaprysku do góry! Nikt Cię nawet nie podnosi ... Quote
agat21 Posted October 18, 2005 Author Posted October 18, 2005 Wielkie dzięki wszystkim dziewczynom zainteresowanym naszym Kapryskiem. Ja ostatnio znowu latam jak kot z pęcherzem i nawet nie mam czasu popisać na dogo. Mam nadzieję , że wieczorem uda mi sie cos naskrobać i podać najświeższe wiadomości o Kaprysku. Wózek bedzie potrzebny - niestety nie unikniemy tego najprawdopodobniej, więc błagam o mobilizację finansową, dowiem się ile to by kosztowało i dam znać. Jesli maci niepotrzebne koce czy karimaty to oczywiście- wszystko sie przyda, na razie Kaprysek ma kocyk w budzie i dywanik + słoma przed budą, ale nie wiadomo na jak długo to wystarczy. Dostaje cały czas leki. Basiaap! Serdeczne dzięki za kasę!!!! Bardzo bardzo sie przydała! Napiszę niebawem co i ile kosztowało. Zmykam.. Quote
Dika Posted October 18, 2005 Posted October 18, 2005 Jak Kaprysek zareagował na przeprowadzkę, jak się zachowuje , bierze leki ? Quote
gamoń Posted October 18, 2005 Posted October 18, 2005 Pani Twoja haruje jak wół.A Ty Kaprysku odpoczywasz,ciocia Asia dała miesko i lekarstwa ale tęsknisz.Nie martw się może jutro do Ciebie przyjedzie.Niech tylko Agata sie obrobi z papierami. HOOOP! Na pierwszą stronke. Quote
Monia_ Posted October 18, 2005 Posted October 18, 2005 Kocahny Kaprysek, ciocia Monika bedzie w hoteliku w sobote lub niedziele i wymizia kochana mordeczke. Moge tez przywiesc karimate i jak sie uda jakis dywanik lub koc. Quote
supergoga Posted October 18, 2005 Posted October 18, 2005 A z tym wózkiem to jak daleko jest sprawa. Nie wiem czy pisaliście o tym wózku z Pajunią, bo rozmawiałam z nią o wózku, tylko teraz nie wiem, czy to czasem nie chodziło o Kapryska. Już mi się miesza, wybaczcie. Wiem, że miała jakieś możliwości trochę tańszego wózka. Jakby co, cos kasy jeszcze wyskrobię. Napiszcie na priv, gdzie podesłać. Quote
agat21 Posted October 18, 2005 Author Posted October 18, 2005 No więc tak: rozmawiałam dziś z Asią i Kaprysek podobno jest bardzo zadowolony ze swojego obecnego domku, czyli budki i wybiegu. Jest żywy i wesoły, stara się dużo ruszać, co mnie bardzo cieszy, bo w jego sytuacji świadczy o ogólnym dobrym stanie. Leki dostaje, poprawa jednak nie jest jakaś oszałamiająca - po prostu jest w stanie stanąć na łapkach i stać, chodzenie mu już niestety nie wychodzi :( Ale jutro do niego jadę, to zobaczę sama, co i jak. Jesli poprawa jest, to chyba warto mu dalej te leki dawać... Co do wózka, to postaram sie podzwonić do różnych firm produkujących je i dowiedzieć sie o ceny i terminy. Wózek pozwoliłby mu ruszać sie więćej i nie dopuscić do otarć i odleżyn. Jutro zrobie jeszcze parę zdjęć mordeczce kochanej 8) Supergoga, dzięki za chęć pomocy :D Wysyłam numer konta na priva. Quote
Grazyna Posted October 18, 2005 Posted October 18, 2005 Dziewczyny Kochane ja tez deklarowalam skladke na wozek. I podtrzymuje, ale bede mogla cos podeslac dopiero pod koniec miesiaca. Quote
agat21 Posted October 19, 2005 Author Posted October 19, 2005 Dzięki kochane! :buzi: Jak będę juz wiedzieć więcej o kosztach - dam znać. W każdym razie bardzo serdecznie dziękuję za deklarację pomocy :D Może Kaprysio będzie jeszcze mógł poruszać sie szybko i sprawnie mimo niewładnych łapek i to dzięki Wam! :D Dzięki! Quote
agat21 Posted October 19, 2005 Author Posted October 19, 2005 Pięknoto- wskakuj na górę na swoich biednych łapkach.. Quote
Monia70 Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Jakie leki dostaje Kaprysek??? To super wiadomosc, ze staje na łapkach !!!!! To pewnie jest szansa, że moze bedzie chodzi!!!! Mój jamnisio , stanął po pol roku a teraz powolutku drepta :) Dzis to nawet prawie latal :) Napiszczie o lakach , mam jakies w domku ze "starych zapasów.Moze beda te same i sie dla Kapryska przydadza?? !!!! W razie czego prosze o prv. Mizianka od Moni ,Tosi ,Malinki,Dzekusia, Korinka,Maksia :wink: Quote
Monia70 Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 Te homeopaty , o któryc mowilam to Traumel, Gelsemium, Discus.Wszystkei z firmy HEEL. Quote
Monia_ Posted October 19, 2005 Posted October 19, 2005 A czy Kaprysek nie mial obiecanego wozeczka ze schroniska? Podobno mial dostac juz za pare dni a, ze zostala adoptowany to pewnie szansa przepadla. Trzeba pomoc psince lepiej sie poruszac. Kaprysku, nie poddawaj sie! Quote
agat21 Posted October 20, 2005 Author Posted October 20, 2005 Monia, wersje dotyczące obiecanego wózka są różne.. :roll: Podobno miał obiecany, ale mnie powiedziano w schronisku, że on sobie jeszcze "radzi" z poruszaniem, więc nie przygotowali wózka dla niego. Nie wiem, co o tym sądzić. Byłam wczoraj wieczorem u kochanej mordeczki. Jest rzeczywiście dużo żywszy niż w schronisku. Niemalże "lata" po swoim wybiegu mimo tylnych łapek. Chyba juz poznał dobrze to nowe miejsce i dobrze sie w nim czuje. Poszczekuje i domaga sie pieszczot :D Na tylnych łapkach rzeczywiście potrafi stanąć i stać przez jakiś czas. Może spróbuje jeszcze z innym podobno bardzo dobrym lekiem - to może efekty będą tez lepsze. Ale o tym troche później, jak będe go mieć. Łapeczki dodatkowo zostały wczoraj rozmasowane :D . Apetyt dopisuje :D Usmiechnięta mordka podziękowała za odwiedziny :D Wieczorem postaram się wkleić zdjęcia, chociaż zrobienie ich po ciemku nie było łatwe - na większości mam uchwycony głównie zadek Kaprysia :lol: Co do rozliczeń: AMI - wpłata 40 zł :Rose: Basiaap - wpłata 100 zł :Rose: Wydatki: leki: 118 zł hotelik: 200 zł (dałam Asi troszke więcej kasy, bo Kaprysio nie jest zwyczajnym psiakiem, wymaga troche więcej uwagi - choćbyz podawaniem leków) Quote
Monia_ Posted October 20, 2005 Posted October 20, 2005 No wlasnie, takie obietnice bez pokrycia. A stwierdzenie, ze sobie radzi i nie potrzebny mu wozeczek, zostawie bez komentarza... Ciesze sie, ze Kaprysek odzyl i lepiej sie czuje. Napewno jest duzo szczesliwszy niz w schronisku, a trzeba sie postarac zeby bylo jeszcze lepiej. Quote
agat21 Posted October 21, 2005 Author Posted October 21, 2005 Monia70 napisał(a):Jakie leki dostaje Kaprysek??? Napiszczie o lakach , mam jakies w domku ze "starych zapasów.Moze beda te same i sie dla Kapryska przydadza?? !!!! Monia, Kaprysek na razie dostaje metacam i nivalin (nivalin właśnie muszę dokupić, bo sie skończył). Rozważamy jeszcze podanie innego podobno bardzo dobrego leku, ale z nim jest dużo więcej "zachodu", żeby go w ogóle dostać, więc na razie o tym nie piszę. Te leki, które dostaje troche poprawiły jego poruszanie się, ale spektakularne to nie jest, więc myślę o jakiejś innej pomocy. Quote
agat21 Posted October 21, 2005 Author Posted October 21, 2005 Irma, Moni71 - serdeczne dzięki :Rose: :calus: Supergoga? To chyba od Ciebie ta dzisiejsza kaska? :D :calus: Wszystkim Wam bardzo bardzo dziękuję!!!! I oczywiście najbardziej dziekuje Kaprysio! :Dog_run: Oby mógł jeszcze tak pobiegać... z wózeczkiem lub bez :D Quote
supergoga Posted October 21, 2005 Posted October 21, 2005 Trzymam kciuki za Kapryska i jego łapeczki. Cieszę, że kasa dotarła, sorry że tak późno - obiecałam trochę wcześniej, nie wypaliło. Jak coś uskładam - to jeszcze podeślę. Tylko proszę mi tu mizianko zauszne i buziaki nosowe psiakowi od ciotki supergogi przekazać. Quote
gamoń Posted October 21, 2005 Posted October 21, 2005 Kaprysku! Spaceruj dużo i ćwicz dużo. Hop na góre :angel: Quote
agat21 Posted October 21, 2005 Author Posted October 21, 2005 Jutro zrobimy prześwietlenie rtg Kapryskowego kręgosłupa. Zobaczymy, co tam wyjdzie... Irma, Moni - pieniądze dotarły, serdeczne dzięki :D Rozliczenie przedstawię jutro, po rentgenie. Dokupiłam dzis dalszą dawkę nivalinu. Jutro wygłaszczę mordeczkę po strokroć od Was wszystkich :D Quote
agat21 Posted October 23, 2005 Author Posted October 23, 2005 No więc juz relacjonuję z małym poźlizgiem: wczoraj zabrałam Kaprysia na rentgen kręgosłupa. Pojechałyśmy z moją córą do kilinki "Psi los" (jest o niej mowa w wątku o suńce wyrzuconej z pracy po wypadku) i jestem zauroczona ludźmi, którzy tam pracują! Zajęli się Kapryskiem bardzo troskliwie, pierwszy raz poczułam, że chory pies dla lekarza jest tak samo ważny jak chory człowiek. Kiedy dźwigałyśmy we dwie Kaprysia z samochodu do kliniki podbiegło do nas dwóch sanitariuszy z noszami :o i natychmiast pomogli nam w transporcie psinki na rentgen. Poczułyśmy się prawie , jak w "Ostrym dyżurze" :lol: No, ale do rzeczy: zdjęcia wykazały zwyrodnienie w jednym z połączeń międzykręgowych w odcinku lędźwiowym (spondyloza). Kierownik kliniki - dr Wilczyński stwierdził, że nie jest to zwyrodnienie na tyle poważne i zaawansowane, aby tym tłumaczyć aż takie problemy Kaprysa z poruszaniem się. Kapryska należy nadal leczyć i szukać takich leków, które zadziałają najlepiej, a wtedy można nawet oczekiwać tego, że będzie w stanie sam jeszcze chodzić!!! :D Nie będzie oczywiście już w pełni sprawny, jego chód może być niepewny i chwiejny, ale będzie!!!! Tak więc nadzieja wstąpiła w moje serce. Teraz Kaprysio nadal bierze metacam w zawiesinie dodawany do pożywienia oraz nivalin w zastrzykach. Dr Wilczyński poradził,a aby po skończeniu metacamau spróbować z innym lekiem i zaobserwować, jakie będzie jego działanie. Polecił Rimadyl, który zakupiłąm od razu na miejscu. Asia z hoteliku dostała juz wszystko i będziemy cały czas w kontakcie, żeby śledzić reakcje psinki na ten nowy lek. Zresztą za dwa dni znowu do niego pojadę. Jest bardzo kochany i cierpliwie znosi wszelkie trudy związane z tym wożeniem, leczeniem, badaniem.. jeśli leki nie przynosą efektu dobrze byłby zrobić jeszcze jedno badanie pokazujące również stan neurologiczny okolic kręgosłupa (na rengenie nie widać stanu układu nerwowego - tylko kręgi), ale można to zrobić chyba tylko na SGGW i kosztuje to 200 zł. No nic, pożyjemy, zobaczymy. Mam sobie tylko bardzo za złe, że nie wzięłąm aparatu w tym pośpiechu!!! Muszę sie niebawem poprawić i zaprezentować Wam Kapryska samodzielnie stojącego na tylnych łapkach :D To wspaniały widok! No i jeszcze obiecane rozliczenie: Dotychczas wpłynęła kasa: AMI - 40 zł :buzi: Basiaap - 100 zł :buzi: Supergoga - 50 zł :buzi: Irma - 100 zł :buzi: Moni 71 - 40 zł :buzi: -------------------------------- Razem: 330 zł Dotychczasowe wydatki: 14 X - metacam dawka na 19 dni i nivalin na 5 dni: 118 zł 15 X - hotelik na miesiąc: 200 zł 21 X - nivalin na 5 dni: 32 zł 22 X - rtg kręgosłupa: 50 zł 22 X - rimadyl na 9 dni: 57 zł ----------------------------------- Razem: 457 zł Jutro jeszcze mam odebrać w aptece kolejne 5 ampułek nivalinu, bo w piątek kobieta nie miała 10 ampułek i ma na jutro sprowadzić. Proszę Was w imieniu Kparyska o ciepłę mysli i mocne trzymanie kciuków za poprawę stanu łapek. Humorek mu dopisuje, apetycik również. To nie ten sam pies, którego wzięłam tydzień temu :D No - koniec tego pisaniaa, bo zamęczę Was na amen :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.