Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 453
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wielkie dzięki wszystkim dziewczynom zainteresowanym naszym Kapryskiem. Ja ostatnio znowu latam jak kot z pęcherzem i nawet nie mam czasu popisać na dogo. Mam nadzieję , że wieczorem uda mi sie cos naskrobać i podać najświeższe wiadomości o Kaprysku. Wózek bedzie potrzebny - niestety nie unikniemy tego najprawdopodobniej, więc błagam o mobilizację finansową, dowiem się ile to by kosztowało i dam znać.
Jesli maci niepotrzebne koce czy karimaty to oczywiście- wszystko sie przyda, na razie Kaprysek ma kocyk w budzie i dywanik + słoma przed budą, ale nie wiadomo na jak długo to wystarczy. Dostaje cały czas leki.

Basiaap! Serdeczne dzięki za kasę!!!! Bardzo bardzo sie przydała!
Napiszę niebawem co i ile kosztowało.

Zmykam..

Posted

Pani Twoja haruje jak wół.A Ty Kaprysku odpoczywasz,ciocia Asia dała miesko i lekarstwa ale tęsknisz.Nie martw się może jutro do Ciebie przyjedzie.Niech tylko Agata sie obrobi z papierami.
HOOOP! Na pierwszą stronke.

Posted

Kocahny Kaprysek, ciocia Monika bedzie w hoteliku w sobote lub niedziele i wymizia kochana mordeczke. Moge tez przywiesc karimate i jak sie uda jakis dywanik lub koc.

Posted

A z tym wózkiem to jak daleko jest sprawa. Nie wiem czy pisaliście o tym wózku z Pajunią, bo rozmawiałam z nią o wózku, tylko teraz nie wiem, czy to czasem nie chodziło o Kapryska. Już mi się miesza, wybaczcie. Wiem, że miała jakieś możliwości trochę tańszego wózka. Jakby co, cos kasy jeszcze wyskrobię. Napiszcie na priv, gdzie podesłać.

Posted

No więc tak: rozmawiałam dziś z Asią i Kaprysek podobno jest bardzo zadowolony ze swojego obecnego domku, czyli budki i wybiegu. Jest żywy i wesoły, stara się dużo ruszać, co mnie bardzo cieszy, bo w jego sytuacji świadczy o ogólnym dobrym stanie. Leki dostaje, poprawa jednak nie jest jakaś oszałamiająca - po prostu jest w stanie stanąć na łapkach i stać, chodzenie mu już niestety nie wychodzi :( Ale jutro do niego jadę, to zobaczę sama, co i jak. Jesli poprawa jest, to chyba warto mu dalej te leki dawać... Co do wózka, to postaram sie podzwonić do różnych firm produkujących je i dowiedzieć sie o ceny i terminy. Wózek pozwoliłby mu ruszać sie więćej i nie dopuscić do otarć i odleżyn.
Jutro zrobie jeszcze parę zdjęć mordeczce kochanej 8)
Supergoga, dzięki za chęć pomocy :D
Wysyłam numer konta na priva.

Posted

Dzięki kochane! :buzi:
Jak będę juz wiedzieć więcej o kosztach - dam znać. W każdym razie bardzo serdecznie dziękuję za deklarację pomocy :D
Może Kaprysio będzie jeszcze mógł poruszać sie szybko i sprawnie mimo niewładnych łapek i to dzięki Wam! :D Dzięki!

Posted

Jakie leki dostaje Kaprysek??? To super wiadomosc, ze staje na łapkach !!!!! To pewnie jest szansa, że moze bedzie chodzi!!!! Mój jamnisio , stanął po pol roku a teraz powolutku drepta :) Dzis to nawet prawie latal :) Napiszczie o lakach , mam jakies w domku ze "starych zapasów.Moze beda te same i sie dla Kapryska przydadza?? !!!!
W razie czego prosze o prv.
Mizianka od Moni ,Tosi ,Malinki,Dzekusia, Korinka,Maksia :wink:

Posted

A czy Kaprysek nie mial obiecanego wozeczka ze schroniska? Podobno mial dostac juz za pare dni a, ze zostala adoptowany to pewnie szansa przepadla. Trzeba pomoc psince lepiej sie poruszac. Kaprysku, nie poddawaj sie!

Posted

Monia, wersje dotyczące obiecanego wózka są różne.. :roll: Podobno miał obiecany, ale mnie powiedziano w schronisku, że on sobie jeszcze "radzi" z poruszaniem, więc nie przygotowali wózka dla niego. Nie wiem, co o tym sądzić.
Byłam wczoraj wieczorem u kochanej mordeczki. Jest rzeczywiście dużo żywszy niż w schronisku. Niemalże "lata" po swoim wybiegu mimo tylnych łapek. Chyba juz poznał dobrze to nowe miejsce i dobrze sie w nim czuje. Poszczekuje i domaga sie pieszczot :D Na tylnych łapkach rzeczywiście potrafi stanąć i stać przez jakiś czas. Może spróbuje jeszcze z innym podobno bardzo dobrym lekiem - to może efekty będą tez lepsze. Ale o tym troche później, jak będe go mieć.
Łapeczki dodatkowo zostały wczoraj rozmasowane :D . Apetyt dopisuje :D Usmiechnięta mordka podziękowała za odwiedziny :D
Wieczorem postaram się wkleić zdjęcia, chociaż zrobienie ich po ciemku nie było łatwe - na większości mam uchwycony głównie zadek Kaprysia :lol:

Co do rozliczeń:
AMI - wpłata 40 zł :Rose:
Basiaap - wpłata 100 zł :Rose:

Wydatki:
leki: 118 zł
hotelik: 200 zł (dałam Asi troszke więcej kasy, bo Kaprysio nie jest zwyczajnym psiakiem, wymaga troche więcej uwagi - choćbyz podawaniem leków)

Posted

No wlasnie, takie obietnice bez pokrycia. A stwierdzenie, ze sobie radzi i nie potrzebny mu wozeczek, zostawie bez komentarza... Ciesze sie, ze Kaprysek odzyl i lepiej sie czuje. Napewno jest duzo szczesliwszy niz w schronisku, a trzeba sie postarac zeby bylo jeszcze lepiej.

Posted

Monia70 napisał(a):
Jakie leki dostaje Kaprysek??? Napiszczie o lakach , mam jakies w domku ze "starych zapasów.Moze beda te same i sie dla Kapryska przydadza?? !!!!


Monia, Kaprysek na razie dostaje metacam i nivalin (nivalin właśnie muszę dokupić, bo sie skończył). Rozważamy jeszcze podanie innego podobno bardzo dobrego leku, ale z nim jest dużo więcej "zachodu", żeby go w ogóle dostać, więc na razie o tym nie piszę. Te leki, które dostaje troche poprawiły jego poruszanie się, ale spektakularne to nie jest, więc myślę o jakiejś innej pomocy.

Posted

Irma, Moni71 - serdeczne dzięki :Rose: :calus:
Supergoga? To chyba od Ciebie ta dzisiejsza kaska? :D :calus:
Wszystkim Wam bardzo bardzo dziękuję!!!!
I oczywiście najbardziej dziekuje Kaprysio! :Dog_run: Oby mógł jeszcze tak pobiegać... z wózeczkiem lub bez :D

Posted

Trzymam kciuki za Kapryska i jego łapeczki. Cieszę, że kasa dotarła, sorry że tak późno - obiecałam trochę wcześniej, nie wypaliło. Jak coś uskładam - to jeszcze podeślę.
Tylko proszę mi tu mizianko zauszne i buziaki nosowe psiakowi od ciotki supergogi przekazać.

Posted

Jutro zrobimy prześwietlenie rtg Kapryskowego kręgosłupa. Zobaczymy, co tam wyjdzie...
Irma, Moni - pieniądze dotarły, serdeczne dzięki :D
Rozliczenie przedstawię jutro, po rentgenie. Dokupiłam dzis dalszą dawkę nivalinu.
Jutro wygłaszczę mordeczkę po strokroć od Was wszystkich :D

Posted

No więc juz relacjonuję z małym poźlizgiem:
wczoraj zabrałam Kaprysia na rentgen kręgosłupa. Pojechałyśmy z moją córą do kilinki "Psi los" (jest o niej mowa w wątku o suńce wyrzuconej z pracy po wypadku) i jestem zauroczona ludźmi, którzy tam pracują! Zajęli się Kapryskiem bardzo troskliwie, pierwszy raz poczułam, że chory pies dla lekarza jest tak samo ważny jak chory człowiek. Kiedy dźwigałyśmy we dwie Kaprysia z samochodu do kliniki podbiegło do nas dwóch sanitariuszy z noszami :o i natychmiast pomogli nam w transporcie psinki na rentgen. Poczułyśmy się prawie , jak w "Ostrym dyżurze" :lol:
No, ale do rzeczy: zdjęcia wykazały zwyrodnienie w jednym z połączeń międzykręgowych w odcinku lędźwiowym (spondyloza). Kierownik kliniki - dr Wilczyński stwierdził, że nie jest to zwyrodnienie na tyle poważne i zaawansowane, aby tym tłumaczyć aż takie problemy Kaprysa z poruszaniem się. Kapryska należy nadal leczyć i szukać takich leków, które zadziałają najlepiej, a wtedy można nawet oczekiwać tego, że będzie w stanie sam jeszcze chodzić!!! :D Nie będzie oczywiście już w pełni sprawny, jego chód może być niepewny i chwiejny, ale będzie!!!!
Tak więc nadzieja wstąpiła w moje serce. Teraz Kaprysio nadal bierze metacam w zawiesinie dodawany do pożywienia oraz nivalin w zastrzykach. Dr Wilczyński poradził,a aby po skończeniu metacamau spróbować z innym lekiem i zaobserwować, jakie będzie jego działanie. Polecił Rimadyl, który zakupiłąm od razu na miejscu. Asia z hoteliku dostała juz wszystko i będziemy cały czas w kontakcie, żeby śledzić reakcje psinki na ten nowy lek. Zresztą za dwa dni znowu do niego pojadę. Jest bardzo kochany i cierpliwie znosi wszelkie trudy związane z tym wożeniem, leczeniem, badaniem.. jeśli leki nie przynosą efektu dobrze byłby zrobić jeszcze jedno badanie pokazujące również stan neurologiczny okolic kręgosłupa (na rengenie nie widać stanu układu nerwowego - tylko kręgi), ale można to zrobić chyba tylko na SGGW i kosztuje to 200 zł. No nic, pożyjemy, zobaczymy.
Mam sobie tylko bardzo za złe, że nie wzięłąm aparatu w tym pośpiechu!!! Muszę sie niebawem poprawić i zaprezentować Wam Kapryska samodzielnie stojącego na tylnych łapkach :D To wspaniały widok!

No i jeszcze obiecane rozliczenie:
Dotychczas wpłynęła kasa:
AMI - 40 zł :buzi:
Basiaap - 100 zł :buzi:
Supergoga - 50 zł :buzi:
Irma - 100 zł :buzi:
Moni 71 - 40 zł :buzi:
--------------------------------
Razem: 330 zł

Dotychczasowe wydatki:
14 X - metacam dawka na 19 dni i nivalin na 5 dni: 118 zł
15 X - hotelik na miesiąc: 200 zł
21 X - nivalin na 5 dni: 32 zł
22 X - rtg kręgosłupa: 50 zł
22 X - rimadyl na 9 dni: 57 zł
-----------------------------------
Razem: 457 zł

Jutro jeszcze mam odebrać w aptece kolejne 5 ampułek nivalinu, bo w piątek kobieta nie miała 10 ampułek i ma na jutro sprowadzić.
Proszę Was w imieniu Kparyska o ciepłę mysli i mocne trzymanie kciuków za poprawę stanu łapek. Humorek mu dopisuje, apetycik również. To nie ten sam pies, którego wzięłam tydzień temu :D
No - koniec tego pisaniaa, bo zamęczę Was na amen :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...