Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 453
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Żeby wiedzieć co zostało postanowione musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać na powrót założycielki tematu :))))))))) ale to już wkrótce o ile się nie mylę 8)

Posted

Moje Kochane Najukochańsze Dogomaniaczki!!!!! Bardzo bardzo Wam dziękuję za podnoszenie wątku i pamięć o Kaprysku!!! :buzi::buzi::buzi::buzi::buzi:
Dzięki serdeczne za wszystkie posty (jeszcze nawet wszystkich nie zdążyłam przeczytać :D ) i dobre słowa.
Dzięki Dotka i Chrupciu za odwiedziny i informacje o Kaprysku :buzi: :buzi: :buzi: :buzi:
Kasiu! Za przelew dla Kapryska tysiąc buziaków :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi:
Nareszcie mam wolną chwilkę, żeby wejść tu i skrobnąć co nieco. Takiego nawału roboty i wyjazdów nie miałam juz dawno :( Ze zmęczenia momentami nie wiem, jak sie nazywam, miałam wrócić we wtorek wieczorem, a wróciłam do W-wy nad ranem w środę, żeby o 9 rano juz jechać do Poznania... Mało brakowało dzis też bym była w podrózy...Jakiś koszmar!
Ale dosyć marudzenia, bo to temat o Kaprysku a nie o mnie :wink:
Chcę go zabrać jak najszybciej z Palucha, zwłaszcza, że jest z nim coraz gorzej :( Najgorsze jest to, że adopcje na Paluchu w dni powszednie odbywają się do 16-tej, a ja wtedy jestem w pracy.. Zastanawiam sie nad ewentualnym "zerwaniem się" z roboty jutro - mam tylko dylemat, gdzie Kapryska umieścić (u siebie w domu czyw hoteliku), bo w sobotę mam znowu wyjazd aż do wtorku (niech to szlag! :evil: ), a nie chciałabym zostawić psiaka w domu, kiedyt musiałby byc zdany na mojego TZ.. :roll:, a nie na mnie... Dlatego poradźcie, mi proszę (zwłaszcza dziewczyny, które ostatnio u Kapryska były), czy można by było go umieścić w hoteliku u Asi (tam, gdzie jest Tymek i ma byc Neruś)?? Ja bym go w piątek wieczorem wzięła do weta, żeby go obejrzał i cos zalecił, tylko martwię się, czy w boksie u Asi to jest odpowiednie miejsce dla Kapryska.. Boks jest wysypany żwirem, a on ma poobcierane te łapki..
Czy lepiej zostawić go jeszcze te parę dni w schronisku?..
Cholerka, że też musiało mi się tak wszystko złożyć nieszczęśliwie! mam wyrzuty sumienia z powodu każdego dodatkowego dnia pobytu Kapryska w schronisku...

Posted

Byłam u Kaprysa w sobotę.W porównaniu do 3-4 tygodni temu wyglądał znacznie lepiej.Miał bardziej lśniacą sierść lezał bardzo usmiechnięty.Spotkałam również Pania ,która do niego przyjeżdza.Myślę że dls Kaprysa schronisko u Asi jest jak najbardziej odpowiednie.Mozna przecież dla niego połozyc dykte lub narzuciś parę łopat piachu.O ile nie gardzisz moja pomoca moge pomóc Ci przy adopcji Kaprysa i podrózą do hotelu.Ja równiez skorztstałam bym na tym ,ponieważ nie mam jak dostardczyc karmy dla Miśka .Daj znać
Gamoń-Beata

Posted

agat21 napisał(a):
Kasiu! Za przelew dla Kapryska tysiąc buziaków :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi:


Cieszę się, że chociaż tak narazie mogę pomóc :) . Postaram się coś jeszcze dorzucić pod koniec miesiąca.
Co do hoteliku to czy nie byłoby możliwości na tym żwirze czegoś położyć, no nie wiem czegoś żeby te jego biedne nóżki się nie obcierały?
Hotel będzie chyba jednak "mniejszym złem", bo na Pluchu ... :roll: robi sie coraz zimniej :(
Ile kosztuje doba w tym hotelkiu, o którym mówisz?

Posted

W hoteliku u Asi, za dobe z jedzonkiem schroniskowe pieski "placa" 5 zl. Tylko musicie sie dowiedziec czy jest jeszcze miejsce, bo jak w niedziele bylam u Asi to byly tylko dwa kojce wolne. Z tego co wiem to w tym tygodniu mial dojechac Nero z Palucha i jeszcze jeden psiak. Dobrze byloby wyciagnac Kapryska ze schroniska! Ja moge zaoferowac karimate jesli sie przyda. Kaprysku, badz dzielny!!!

Posted

Ja już dziś rozmawiałam z Asią w sprawie hoteliku. W tej chwili rzeczywiście nie ma miejsca, ale jesli Tymuś będzie miał to szczęście, że znajdzie w niedzielę swojego człowieka, to Kaprysek zająłby jego boks. Ja mimo wszystko postaram się zabrać go jutro ze schroniska, bo jesli nie jutro, to biedak musiałby siedzieć w schronisku kolejnych parę dni. A z tym trudno byłoby mi sie pogodzić... TZ-ta jakoś udobruchałam na razie, a Kapryskiem zajęłaby się moja córa podczas mojej nieobecności. Martwie się tylko, czy się wyrobie jutro do 16, ale postaram się w takim razie może w ciągu dnia wyrwać na "trochę". Od razu tez jutro wieczorkiem pojechałąbym do mojej znajomej wetki, żeby Kapryska obejrzała i dała jakieś pierwsze zalecenia.
Beatko, bardzo dziękuję za deklarację w sparwie pomocy w adopcji Kapryska, ale nie wiem czy nadal chcesz mnie wspomóc skoro nie jadę jutro do hoteliku?

Posted

Agatko fajno,że wrocilas juz, trzymam mocno kicuki za Kapryska, rozmawialas moze z Pania Jadwiga telefonicznie? Bo ona chyba jak co weekend wybiera sie do niego, wiec zeby sie nie dziwila ze go juz nie ma w schronisku ;)

Posted

Dotka, jeśli uda mi się jutro zabrać Kapryska, to odezwe sie wtedy do p. Jadwigi. Bo jesli coś (tfu tfu!!) - bo w końcu różnie z róznymi adopcjami psiaków bywało... Nie chcę wyprzedzać faktów po prostu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...