O tym ,że miała chorą łapkę świadczą tylko blizny ,ta jedna jest duża było 9 szwów,ale jak pogoda była przyzwoita to biegała jak szczeniak.Dziewczyna teraz ma cieczkę więc spacerki tylko na długiej smyczy, ale i tak konbinuje jak tu się zabawić.A do marca musimy czekac ze sterylką , bo weterynarz powiedział w dwa miesiące po cieczce przeprowadzi zabieg.Teraz nie chiał słyszeć o ponownym jej usypianiu, jednak w narkozie była przeszło dwie godziny.a to dopiero miesiąc minął z kawałkiem od zabiegu.Mam nadzieje , że uda się ją upilnować bo szczeniat nie chcemy .No napewno ja nie mam ochoty na dodatkowy przychówek>ona ma odmienne zdanie.