zula131 Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 To pewnie jeszcze przed świętami wynik będzie znany... Obie cierpicie na bezsenność? :razz: Quote
majqa Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Dzień jak nie co dzień. Akcja - Tarnów więc spać się nie dało, wisiałam jeszcze z Asior o 24.00 na fonie, potem tłukłam się z boku na bok, a wstałam o 5tej, by wyprawić męża do Irenki. Cyrk na kółkach. Quote
zula131 Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 Rany, co znowu z tym Tarnowem? Jest o tym na dogo? Quote
zula131 Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 Piękna, cudowna akcja... Przykro mi, że nie wzięłam w niej udziału, tak beznadziejnie wyszło. Może za rok... Quote
majqa Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Zulu, niczego sobie nie wyrzucaj (akcja). Kto pierwszy wyciągnął rękę do Sary, kiedy inni obojętnie mijali błąkającą się bidę? Ty!!! Quote
Allis1 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Witam Sara jest bardzo dzielna pomimo szwów na łapce biega juz jak szczeniak,rany bardzo ładnie goją opatrunek zdjęty w sobotę w/g wskazań weterynarza , tabletki pieknie zjada schowane w pasztecie.Uszka zakrapiamy i czyścimy w czwartek zaszczyk na świerzbowca.Wie juz pewne zbaiegi kolo niej trzeba zrobić ,przynosi jej to ulgę i pozwala nam na spokojne dokonywanie zabiegów Quote
tanitka Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 eh to wspaniale, a wyniki histopatologii kiedy będą? Quote
Allis1 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Lekarz powiedział że trzeba czekać do 2 tygodni.W czwatrek będzie opis dzjecia RTG zrobiony przez radiologa poszło do konsultacji Quote
zula131 Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Bardzo się cieszę z postępów Sary. Jeszcze będzie z niej pies, jak się patrzy :loveu:. Oby wszystkie wyniki okazały się nie najgorsze... Majquś, a Ty nie przesadzaj. Ile psiaków wyciągnęłaś z biedy? Ile inni dogomaniacy? Sarunia to mała kropelka w morzu psich nieszczęść, które Wy uratowałyście. Chociaż kocham tę kropelkę jak jasna choinka :loveu:. I dobrze wiesz, że bez Was niewiele by się dało dla niej zrobić... Quote
majqa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Czyli jest jak myślałam, swoje trzeba odczekać (wynik histopatologii). Zdrowiej Sarciu! Życzę Ci maleńka wyłącznie optymistycznego wyniku. Quote
majqa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 zula131 napisał(a):(...) Sarunia to mała kropelka w morzu psich nieszczęść (...) ...a kropelka drąży skałę. ;-) Quote
Allis1 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Jesteśmy po wizycie u weterynarza, wyników jeszcze nie ma zdjęcieRTG jest we Wrocławiu w jakiejś akademii, a wycinek zabrali dopiero w wtorek , czyli trzeba czekać. W środę ściągamy szewki ,ponoć ranka pooperacyjna ładnie wyglada.Zastrzyk na świerzbowca podany jeszcze cztery.Sara kocha śnieg dzisiaj na podwórku wytarzała się cała w nim i wygladała jak bałwan oczywiście psi.Sama mnie zaczepiała do zabawy abym sypała w nią śniegiem .Widok cudowny i tyle radości w tych psich ślepkach. Quote
zula131 Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 Najgorsze jest to czekanie... Ale sądząc po samopoczuciu Sary - nie może być źle. Nieustannie trzymam kciuki :thumbs: Quote
__Lara Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Cioteczki, pomożecie? brakuje nam na transport http://www.dogomania.pl/threads/1758...4#post13713344 Quote
zula131 Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 Link się nie chciał otworzyć, a teraz widzę, że pomoc do jamnisia nadpłynęła :loveu:. Quote
__Lara Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Nadpłynęła, ale nie cała... cioteczki, brakuje nam 130zł. Proszę o choćby minimalne wsparcie! ;) Quote
agata51 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Sareńko, dobrze jest wytarzać się w śniegu, prawda? Quote
zula131 Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 To już dzisiaj wyciąganie szwów... może już jakieś pierwsze wieści będą u weta... Quote
zula131 Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 No tak, dziś dopiero wtorek... Quote
Allis1 Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Witamy , byłysmy dzisiaj u weterynarza , szwy zdjęte udało się bez usypiania Sary ,wręcz mozna powiedzieć stał sie cud Sara ani razu nie warkneła na weterynarza , nawet przy zaszczyku.Chyba odzyskuje zaufanie do ludzi przynajmniej do tych z którymi ma kontaktuje się bedąc ze mną.Rana zagoiła się jak /powiedział weterzynarz j/ak na psie.Czyli super.Nie mamy jeszcze wyników z onkologi ale badanie RTG nie wykryło znaczacych zmian narządów wewnętrzynych.Czyli w/g mnie dobrze.Zula Wszystkiego najlepszego na święta, mokry całus w nos od Sary.Nie poznałabyś jej taki wileki psiór się zrobił mamy jeszcze tylko 0,5 kg niedowagi . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.