Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam dzisiaj z dziećmi w kinie na filmie 3D. Po raz pierwszy widziałam film robiony tą techniką, więc zrobiło to na mnie niesamowite wrażenie, ale mówię Wam, co wyprawiały dziecka! Chowały się za fotele! Darły się: "Leci, leci, niech się pani schowa!" albo "Dotknąłem go, proszę pani, dotknąłem go!"

No kino w tym kinie! :D

Posted

Super i 3D i rewia, najwazniejsze, zeby dzieci mialy dobre wspomnienia i pozytywne emocje.

Przyznam sie, ze lubie 3D, bylam ostatnio na Immortals o starozytnej Grecji, no jak Posejdon zrobil fale to bylo fajnie ;-)

Posted

Hmm, wstyd się przyznac, ale w życiu nie byłam jeszcze na filmie 3D :oops: Muszę wreszcie nadrobić zaściankowe zaległości. Rewia Disneya na lodzie - Eloise, zazdroszczę! Marta byłaby wniebowzięta. My byłyśmy ostatnio w Krakowie w teatrze na Brzydkim Kaczątku.

Posted

Ja chyba nie wspominałam nic ostatnio o tym, że złamałam ząb? Przy współpracy ucznia klasy 3! Skubany poczęstował mnie Mentosem i rozgryzłam go razem z zębem. Ponieważ wpakowałam już sporo kasy w tego zęba (był 2 razy plombowany i raz leczony kanałowo), stwierdziłam, że nie ma bata, idę na kasę chorych. Poczekałam z miesiąc (i tak krótko) i dobiłam się wreszcie i cud! Trafiłam do kompetentnego dentysty za darmo! Jakieś kuriozum. Mało tego, przystojny! Niestety, już po pierwszym zajrzeniu do mojej paszczęki odkrył, że ze stomatologią to ja jestem na bakier i to od dawien dawna. Pół gęby do leczenia... Ale podjął się tego heroicznego zadania.

I tu się zaczyna główna część historii. Mówię wam, jak ja teraz pokutuję!!! Wyczyścił mi zęby z kamienia (biedny Jarusiu! jak ja mogłam Ci to zrobić?!)! Kosztowało mnie to nową pastę do zębów, płyn do płukania paszczęki i nową szczotkę z bajerem do masowania dziąseł. Nie dość, że wszystko drogie, to jeszcze pasta do zębów o zapachu maści kamforowej, a płyn... Dżizas, sama gorycz! Smak w ustach jakbym przeżuła garść tabletek niepowlekanych i to dopochwowych. I jeszcze, żeby mnie ostatecznie dobić i pokazać swoją stomatologiczną wyższość, dziabnął mnie w wargę szpikulcem do zdejmowania kamienia i mi spuchła!

Co za los... Obiecuję, że od teraz będę chodzić regularnie do dentysty. Nawet do ortodonty pójdę.

Posted

a jak przeprowadzka?

nigdy nie miałam żadnych dolegliwości po ściąganiu kamienia, za to innych stomatologicznych pod dostatkiem- a do gabinetu udawałam sie od zawsze regularnie i dość często- przed niczym mnie to nie uchroniło!!!

Posted

Jelena, znam ten ból... Choć ja dostaje już szału, bo w kółko leczę te same zęby. Tzn. teraz wreszcie (mam nadzieję) trafiłam na kompetentnego dentystę, ale nie mam nowych ubytków tylko wciąż wtórną próchnicę rozwijającą się pod starymi plombami. Bóle czyszczenia kamienia znam aż nadto, do tego mam nadwrażliwe zęby, wizyta u dentysty to istny koszmar, bo mnie boli sam pęd zimnego powietrza od dentystycznej wiertarki, nie mówiąc o wierceniu!!! Ostatnio wszystko robię w znieczuleniu, bo inaczej bym tam skakała pod sufit.
Bądź dzielna! Solidaryzując się z Tobą też zacznę z powrotem chodzić do dentysty, bo jeszcze nie skończyłam wszystkiego, a przerwa trwa już kilka miesięcy i nie mogę się zmobilizować...

Posted

Ja się nawet nie spodziewałam, że pod kamieniem mam takie wrażliwe zęby.

Przeprowadzka w toku. Jesteśmy w trakcie remontu pokoju. Gładzie już położone, schną, jutro TZ-et wrzuca drugą warstwę. Myślę, że za tydzień, to już będzie pomalowane. Czeka nas jeszcze jedna duża operacja logistyczna - przeniesienie mebli z pokoju na górze (gdzie za kawalerskich czasów urzędował TZ-et) na dół. Problem w tym, że klatka schodowa jest za wąska i musimy meble spuścić na taśmach przez balkon do ogródka, a potem wnieść je do domu. Masakra.

Szkoda Magda, że w tym roku nie robisz takiego bazarku z bajerami wiosennymi, jak w zeszłym, bo właśnie teraz by mi się przydało parę takich wesołych drobiazgów... :)

  • 2 weeks later...
Posted

No i po przeprowadzce. Wszystko wypakowane, ciuchy poukładane, nawet pranie zrobione! Jarek coś nie może sobie znaleźć miejsca, mimo, że rozłożyliśmy mu legowisko.

Teraz tylko ogarnąć resztę chaosu, który wkradł się do tego wiele miesięcy niesprzątanego domu i może za pół roku powiemy, że da się tu żyć!

Posted

Oooo... Czekam z niecierpliwością! :)Myśmy się dzisiaj wzięły z bratową TZ-ta za wielkie sprzątanie w domu - po prostu wypucowałyśmy wszystko, co się dało! :D Jestem zaskoczona efektem naszych prac, bo naprawdę zrobiło się czyściej. Także trzy tygodnie temu: cały weekend na wynoszenie rzeczy i kładzenie gładzi na ściany. Dwa tygodnie temu: cały weekend malowanie. Tydzień temu: cały weekend ustawianie mebli, sprzątnie. Ten weekend: przeprowadzka i wielkie sprzątanie w reszcie domu. Jak pojadę na święta do domu, to będę całe trzy dni leżeć i każę po sobie myć talerze! :D

Posted

kupiłam też styropianowe jajka- pomalowałyśmy z Anną, dzisiaj dekorowałyśmy piórkami, brokatem i diamentami, a i cekinami- no full wypas! a dekoracje z brystolu wyszły super! dzieci zachwycone! mam już nawet kilka jakichś fotek. Może jutro mi się uda usiąść i pokazać :) ale... wycinanie zajęło mi kilkadziesiąt godzin!!! Pewnie koło 30...

  • 2 weeks later...
Posted

Śpieszę wreszcie z relacją z naszej przeprowadzki i remontu. Oto pierwsze zdjęcia. Remont pokoju - faza bardzo wstępna, czyli pierwsze mycie ścian.





Mały wałek dla małej Jeleny, duży wałek dla dużego TZ-ta!



Pierwsza warstwa farby (tak, wiem, że jest tego samego koloru, co poprzednia... niestety!)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...