Ewa i flatki Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Zofia i ja jutro w Boguszycach, więc bardzo byłoby miło, gdyby ktoś pochodził z naszym pięknym :lol: Quote
_espresso Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Ajajaj, pozno sie zrobilo i nie wiem, czy jeszcze mi ktos odpowie! Wyprowadzic Ajaksa jutro? moge po poludniu, jesli nie ma innych zapisow juz do bohatera. Quote
_espresso Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 Ewa i flatki napisał(a):Zofia i ja jutro w Boguszycach, więc bardzo byłoby miło, gdyby ktoś pochodził z naszym pięknym :lol: OK, to ja z przyjemnoscia po poludniu wezme go na spacer. Szkoda, ze dokarmiac nie mozna :( Quote
Isadora7 Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 _espresso napisał(a):OK, to ja z przyjemnoscia po poludniu wezme go na spacer. Szkoda, ze dokarmiac nie mozna :( Wymiziaj Ajaksa ode mnie, chciałąm się wybrać dzisiaj ale nie dam rady jednak. Quote
Zofia.Sasza Posted June 9, 2009 Author Posted June 9, 2009 To ajaksowa obroża szczęścia. Taka obroża ułatwia znalezienie DS. Sprawdziłam to już na kilku piesach. Działa bez pudła! A to jest słynne spojrzenie, które nikogo nie pozostawia obojętnym :loveu: Pójdziemy na spacerek? No chodźmy! Już! Uff, jaka ulga... Lubię Cię... Lubię wszystkich ludzi :loveu: Quote
Zofia.Sasza Posted June 9, 2009 Author Posted June 9, 2009 Ludzie są fajni, fajni, fajni :loveu: I spacerki są fajne też :loveu: Do drzewa?! Za co?! :placz: A jak spojrzę prosząco, to odwiążesz?... A jak się do Ciebie uśmiechnę?... Quote
Zofia.Sasza Posted June 9, 2009 Author Posted June 9, 2009 No to sobie poleżę. Przecież kiedyś odwiążesz... Podaję Ci rękę - Ty mówisz, że mało :shake: Nuuudny coś ten spacerek. Tylko błyskają po oczach. Wracamy? Nie masz dla mnie nic pysznego? Karma dermatologiczna?! :shake: Tez coś... To był Ajaksik z wczoraj. W środę będziemy robić krew i ogląd serducha, bo to konieczne przed ew. kastracją i plastyką. Chirurg zastrzega, że ostateczną decyzję o zabiegu podejmie dopiero po dokładnym obejrzeniu sytuacji pod brzuszkiem. A to będzie możliwe dopiero po "głupim Jasiu". Nazs Ajaksio to prawdziwy owczarek - czytaj, HISTERYK i PISKUN :loveu: Watek uporządkuję w najbliższym czasie. Niestety - obsługa PC-ta mnie przerasta :placz: Wstawiałam te fotki ze 40 minut :placz: Nienawidzę Billa Gatesa :placz: Quote
admirabilis6 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Boshh, takiego Ajaksa pamietam z naszego jedynego spacerku... Quote
Isadora7 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 admirabilis6 napisał(a):Boshh, takiego Ajaksa pamietam z naszego jedynego spacerku... No i ja... ....... Quote
gameta Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Zofia - dziękuję :loveu: cudowny pies na cudownych zdjęciach :loveu: Odpuść Billowi, zwróć nienawiść na McIntosza ;) Quote
Anna_33 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Normalnie nie ten pies..podmienili w lecznicy )) Quote
donacja Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 [quote name='Zofia.Sasza'] Nazs Ajaksio to prawdziwy owczarek - czytaj, HISTERYK i PISKUN :loveu: Owczarek-piszczarek, skąd ja to znam... Quote
teapot Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Zofia, te Twoje fotki są niesamowite. Na nich nic a nic nie widać, że na Ajaksie jakiś czas temu praktycznie wszyscy postawili kreskę. On wygląda po prostu pięknie! Ps. Może mnie byś pofotografowała? ;) Quote
pinkmoon Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Jaki on piękny ;-) Pamiętam jak zobaczyłam go pierwszy raz (tzn zdjęcia) jeszcze bez imienia i na wątku boguszyc, a teraz to faktycznie cud. Trzymam kciuki za przyszłość tego pana ;) Quote
gonia66 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 [quote name='Zofia.Sasza'] No to sobie poleżę. Przecież kiedyś odwiążesz... Podaję Ci rękę - Ty mówisz, że mało :shake: Nuuudny coś ten spacerek. Tylko błyskają po oczach. Wracamy? Nie masz dla mnie nic pysznego? Karma dermatologiczna?! :shake: Tez coś... Jesoooooooooooo..ja nie wierzę.....no nie wierzę ze to ten sam Ajaks!!!!!!!!!!JA mam ciągle ale to ciągle przed oczyma jego zdjecie z Boguszyc....no nie mogę z wrazenia..poryczalam sie i tyle mogę napisać.. Dziękuję Wam bardzo dziewczyny- Anioły....to co tu widze to prawdziwy CUD- i nigdy nie pomyślę nawet inaczej......:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
admirabilis6 Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Czekamy na wyniki krewki i serca naszego panikarza :loveu: Quote
mysza 1 Posted June 15, 2009 Posted June 15, 2009 Są jakieś wieści? Byłam w piątek ale nie zapytałam nawet dr Małgosi. Quote
Chandler Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Mam nadzieję, że tylko dobre wieści...:hmmmm: Quote
Ewa Marta Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Witajcie, przede wszystkim przepraszam, że bez uprzedzenia, ale to było bardzo spontaniczne, bo byłam u stomatologa na Kosiarzy 37. No i poszlam odwiedzić Ajaksa... Zapytalam grzecznie, czy ktoś juz dzisiaj był, Pani powiedziała, że nie. Zapytałam, czy mogłabym zabrać Ajaksa na spacer, dostałam zgodę, po uprzednim poinstruowaniu, żeby bardzo na psa uważać. No i poszliśmy na spacer. Ajaks żwawym krokiem maszerowal prawie pół godziny. Siusiał bez opamiętania (to skutek sterydów, które przyjmuje). W pewnym momencie chciałam, żeby chwilkę odpoczął i przysiadłam z nim na ławce. Chciałam go pomiziać po uchu, jak moje psy i kiedy dotknęłam ucha ręką, Ajaks położyl mi sie na ręku całym ciężarem, chcąc, żebym go drapała. Ponieważ ja mam świra na punkcie uszu, bo jeden z moich psów kolejny raz zalicza zapalenie lewego, zerknęłam mu do ucha, z którego na palcu pozostała mi czarna mazia. Ucho wyglądało tak sobie. Pomyślałam, że tyle różnych chorób go dotknęło, dużo poważniejszych od ucha, że wszyscy skupili się na ratowaniu mu życia, na innych, bardziej widocznych objawach i to jest naturalne. Jednak kiedy wróciłam do lecznicy, zapytałam grzecznie pania doktor co sądzi o jego uszach. Zerknęła i przyznala mi rację, że są kiepskie. Zaczęła mu je czyścić, ale po jednym Ajaks zaskomlał i schował się za mnie. Drugiego już nie dal dotknąć. Stwierdziła, że byc może dołączą mu do leczenia maść do uszu. Pani doktor powiedziała, że byc może, ale z zaznaczeniem tego być może, Ajaks będzie mial jutro operację. Pomyślalam, że może dziewczyny, które do niego jeżdżą stale mogłyby poprosić, żeby ewentualnie w jej trakcie podczas narkozy wyczyścić też uszy... Ajaks byl bardzo nieszczęśliwy, że ktoś coś mu chce zrobić z nimi. Kiedy już schowany za mnie zobaczył, że pani doktor odkłada sprzęt, podniósł łeb i dostałam wspaniałego, krótkiego buziaka:loveu: Wybaczcie, jeśli zakłóciłam jakoś spacery, to byl naprawdę odruch serca. jeśłi to możliwe, bardzo chętnie zebieralabym go na spacery, kiedy będe tam u lekarza. teraz prawdopodobnie w przyszłym tygodniu, ale dawałabym znac którego dnia i o której i czy dzień nie jest juz przez kogoś zajęty. Jestem oczarowana ufnością Ajaksa, ale też jego żwawościa ruchów. Chłopak wyraźnie mial chęć na rozprostowanie kości, ale po 30 minutach, kiedy podchodziliśmy do leczniey, sam skręcił na schodki i poprowadził mnie do drzwi. Nie pytałam o nic więcej, bo nie chciałabym wchodzić w Wasze ustalenia z lekarzami. A teraz bijcie albo wybaczcie moją samowolę, bo dołączyłam do grona wielbicielek Ajaksa:loveu: Quote
fona Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Kurcze, dlaczego lekarzowi trzeba pokazywac palcem :shake: No niech ktos z kawalkiem wolnej kanapy sie w nim zakocha :loveu: Quote
Ewa Marta Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Myślę, że tutaj walka szla o dużó poważniejsze schorzenia, niz uszy i skupili się na tych poważniejszych. Przecież ten pies miał prawie umierać.... Pani doktor powiedziala zresztą, że z uszami powinno byc lepiej po karmie weterynaryjnej. Niemniej wyczyścić i zajrzeć do nich warto. Oni są tam bardzo mili, Ajaks zresztą chętnie podchodzi do każdego i widać, że im ufa. Nie miałabym do nikogo pretensji o to, bo byc może uszy są najmniejszym problemem, tylko ja nie jestem przyzwyczajona do takiego bagienka w uchu. No, ale mało widziałam psiaków wyciągniętych z takich miejsc... Quote
Wioletat Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Zosiu,jestes wspaniala ,te fotki i opisy ,brak slow,tylko lzy plyna.... Ajaks,taki sentyment mam do owczarkow,sama mamdwie suki,gdybym nie musiala pol miesiaca siedziec w glupich Niemczech to wziela bym go na zawsze,ale nie moge:(( Trzymam kciuki za niego i Ciebie Zosiu,ze jestes tak oddana. Widzialam Ciebie jak cichutko pragniesz dobra dla psiakow,nie mowiac nic widac bylo w oczach Twoich Prosbe,dlatego ta slepotke zabralam do Gitty.Pozdrawiam serdecznie Quote
teapot Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Ewa Marta napisał(a):Witajcie, przede wszystkim przepraszam, że bez uprzedzenia, ale to było bardzo spontaniczne, bo byłam u stomatologa na Kosiarzy 37. No i poszlam odwiedzić Ajaksa...(...) Nie pytałam o nic więcej, bo nie chciałabym wchodzić w Wasze ustalenia z lekarzami. A teraz bijcie albo wybaczcie moją samowolę, bo dołączyłam do grona wielbicielek Ajaksa:loveu: Ewa, jestem pewna, że dziewczyny nie dość, że nie będą bić to jeszcze podziękują! Fajnie, że byłaś u Ajaksa i świetnie, że zanim go zabrałaś na spacer ustaliłaś wszystko z lekarzami. To się nazywa "pomoc z klasą". :loveu: Co do uszu - dobry pomysł, tylko nie wiem czy w ferworze nie zapomną o tym. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.